Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Barabasz

Tłumaczenie: Zofia Milewska
Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy PAX
7,22 (139 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
21
8
27
7
45
6
24
5
9
4
2
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Barabas
data wydania
ISBN
83-211-1335-4
liczba stron
129
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
farfallam

"Barabasz" to obok "Quo vadis" Najznakomitsza powieść o pierwszych chrześcijanach, której autor, podobnie jak Sienkiewicz, uhonorowany został literacką nagrodą Nobla. Powieść Lagerkvista nie osiąga rozmiarów "Quo vadis". Nie ma w niej śladu sentymentalizmu, gwałtownych przełomów, barwnie sportretowanych postaci, nie ma też wielkich, widowiskowych scen. Jest tylko kiełkowanie chrześcijaństwa,...

"Barabasz" to obok "Quo vadis" Najznakomitsza powieść o pierwszych chrześcijanach, której autor, podobnie jak Sienkiewicz, uhonorowany został literacką nagrodą
Nobla. Powieść Lagerkvista nie osiąga rozmiarów "Quo vadis". Nie ma w niej śladu sentymentalizmu, gwałtownych przełomów, barwnie sportretowanych postaci, nie ma też wielkich, widowiskowych scen. Jest tylko kiełkowanie chrześcijaństwa, ledwie widoczne, trudne, bo na kamienistym gruncie - w człowieku, któremu śmierć Chrystusa była na rękę, ocaliła życie...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (290)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1900
Gosia | 2015-05-20
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 maja 2015

Par Lagerkvist, autor książki, to szwedzki noblista w dziedzinie literatury. Jego opowieść o Barabaszu to niewielkich rozmiarów książka, która napisana jest prostym językiem, bez wielkich środków stylistycznych. Podczas czytania niejednokrotnie zastanawiałam się, dlaczego właśnie temu pisarzowi przyznano Nobla.
Sama historia rozpoczyna się w momencie uwolnienia Barabasza. Chrystus umiera na krzyżu i odtąd Barabasz staje się innym człowiekiem, poszukującym, starającym się zrozumieć siebie i ludzi, którzy wierzą w Chrystusa. Ciągle stara się przebywać wśród chrześcijan i stara się uwierzyć, ale nie jest mu to dane.
Autor przedstawia świat pierwszych chrześcijan, ich trudną sytuację, bo pomijając prześladowania, wielu rzeczy ze swojej wiary nie rozumieli (czyż i dzisiaj się to nie zdarza?).
Szkoda tylko, że objętościowo to taka niewielka pozycja. Jednak zachęciła mnie do poznania innych książek pisarza, bo w dalszym ciągu chcę poznać uzasadnienie tego Nobla.

książek: 282
Gapcio | 2015-04-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Liczyłem na pewne pokrewieństwo powieści Lagerkvista z tak przeze mnie cenionymi dziełami Gyllenstena; i faktycznie podobieństwa nie ograniczają się do zainteresowania trzecioplanowymi postaciami pierwszorzędnych, antycznych i na poły mitycznych dramatów, bo i narracja ujawnia pewne cechy zbieżne, kreując tajemniczy nastrój oszczędnymi środkami. Różnica polega jednak na tym, że Gyllensten jest mistrzem misternych niedopowiedzeń, a Lagerkvist tak bardzo chciałby podobnym mistrzem zostać, że momentami swój brak mistrzostwa zdradza w sposób dziecinny, posuwając się w swych staraniach do dosłowności, w szczególności nadużywając terminu "dziwny" w jego wariacjach. Poza tym elementem wykonuje jednak dobrą robotę, bo na gruncie historycznym lub ideologicznym udaje mu się już jednoznaczności wystrzegać.

Opowiadając historię Jezusa ustami osób prostych, zyskuje Lagerkvist legitymację do zastosowania nie tylko uproszczonego języka, ale i uproszczonego rozumowania, co mnie osobiście...

książek: 273
czytający | 2015-04-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2015

Kim jest ten zdziwiony człowiek przyczajony na stoku Golgoty? Chciałbym móc wpatrywać się w jego twarz, żeby przeniknąć myśli wyłonionego po to aby żyć. Chciałbym dociec czy został wybrany tylko po to, aby klątwa skuwała całe jego życie. Bo ten przestępca podczas całego swojego istnienia nie zazna spokoju. Ten jeden dzień, to jedno wzgórze, te krzyże widoczne na szczycie. To wszystko przypomni mu o tym, że jest niewolnikiem swojego nowego Boga. I nawet zapieranie się przez niego swoich doświadczeń nie skreśli znaku wyżłobionego na niewielkiej niewolniczej tabliczce. Kim więc on jest? Poddanym Boga, cesarza czy też pierwszym odstępcą od wiary? Nic nie zmieni tego, że po dzisiejszy dzień, Barabasz żyje w potępieniu w umysłach wierzących a dla ateistów może stanowić przykład tego, który nieświadomie stanął w centralnym punkcie historii chrześcijaństwa.

"Barabasz" to opowieść o człowieku, który przyszedł tylko na chwilę. Stanął przed rozsuwającą się kurtyną w starożytnym teatrze...

książek: 519
Roland | 2015-05-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 20 maja 2015

Kim był? Co się z nim stało? Wszedł do historii tylko na chwilę, bo był obok „Niego”. Pär Lagerkvist w swej powieści skupia się na człowieku, o którym większość słyszała, ale nikt nie wie co było dalej. Powieść swoją konstrukcją przypomina apokryf, nie braknie w niej licznych metafor, przypowieści oraz swoistej prostoty. Właśnie ta prostota jest tak urzekająca. Oczywiście zamierzonym celem było napisanie prawd historyczno-religijnych w sposób ogólnikowy, aby móc dotrzeć do jak największej liczby czytelników. Również aspekt pierwszych lat rodzącego się chrześcijaństwa jest tylko tłem dla rodzącej się wewnętrznej przemiany głównej postaci.

Historia nie wiele ma do powiedzenia o Barabaszu. Zjawia się on niespodziewanie, przechodzi zaledwie dostrzeżony i ginie… W dzisiejszym rozumieniu nie ma on właściwie nawet imienia: Bar Abba znaczy po prostu „syn ojca”, a czyż nie każdy mężczyzna nim jest. Owszem był więźniem, ale tego typu, jakim nie interesuje się historia. Złoczyńców w...

książek: 0
| 2015-03-05
Przeczytana: 05 marca 2015

Tłum zadecydował. Tłum wybrał. To Barabasz będzie żył, ukrzyżują kogoś innego – Jezusa. Hmmm… czy jednak to ludzie zadecydowali, kto ma być uwolniony a kto skazany? Przecież bieg wydarzeń był odgórnie ustalony i nieunikniony.

Historię Barabasza Pära Lagerkvista odczytuję jako nieustanna walkę przeciwieństw : dobra i zła, życia i śmierci, w Barabaszu skumulowane są emocje towarzyszące ludziom od zawsze radość, rozpacz, wiara, zwątpienie. Barabasz był rozbójnikiem i złoczyńcą, który za swoje czyny miał zawisnąć na krzyżu czyż jednak nie ma w nim odrobiny dobra? Może to dobro uwidacznia się w chwili gdy nie przyłącza się do tłumu rzucającego kamieniami i ukamieniowaną kobietę zanosi na własnych rękach do grobu. Może w innych sytuacjach.
Z pewnością wątpi ponieważ jest człowiekiem, który „bardzo by chciał wierzyć”.

To kolejna książka tego autora, którą przeczytałam i uważam, że naprawdę warto.

książek: 449
Przemysław Zyra | 2016-06-14
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 14 czerwca 2016

Laureat Literackiej Nagrody Nobla - to brzmi dumnie. Powoduje też wzrost oczekiwań. I niestety tych oczekiwań nie spełnia. W zestawieniu z "Quo Vadis", "Szatą", Trylogią "Znamię Lwa" pozostaje znacznie w cieniu.

Wspomniane inne książki osadzone fabularnie w podobnych realiach są po pierwsze wciągającą fabułą, a po drugie inspiracją. Czytając wspomniane tytuły przygody wciągają, intrygują i zachęcają do poznawania kolejnych wydarzeń. Takiej fabuły nie udało się stworzyć autorowi "Barabasza". Dodatkowo wspomniane tytuły mogą być inspiracją do zmiany swojego życia, do lepszego poznania Boga, do zmiany postrzegania własnego życia. Taka refleksja nie przyszła mi niestety po lekturze opisywanej książki. Jedyna myśl, która zostaje w głowie po tej opowieści to przekonanie, że nawet człowiek daleki od Boga może się do niego zwrócić. Czy jednak ta myśl może być motywacją do zmiany, czy też usprawiedliwieniem do trwania przy swoich przekonaniach i grzechach - trudno rozsądzić.

Choć...

książek: 2391
Koronczarka | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 września 2013

Bardzo to jest skromna książeczka. Nie za gruba, licząca sobie sto i trochę stron. Skromna także pod względem językowym. Prosta, z niewielką ilością dialogów, bo główny bohater był skryty i małomówny. Prosta, bo i bohaterowie byli prości i z trudem zdawali sobie sprawę z tego, co dzieje się z nimi, a tym bardziej, co dzieje się wewnątrz nich. I dzięki tej ascetycznej formie, jest to książka o dużej sile rażenia. Bohaterowie - tytułowy Barabasz, "Zajęcza warga" i Sahak, ulegają sile Chrystusa. Wśród takich jak oni chrześcijaństwo stawiało pierwsze kroki i dlatego książka jest tak bardzo autentyczna.

książek: 1664
Isadora | 2010-10-19
Na półkach: Powieść, Przeczytane, Posiadam

Historia Barabasza - złoczyńcy,który uzyskał wolność w miejsce Chrystusa i tym samym szansę na zmianę dotychczasowego życia.
Podobnie jak w tradycji,życie Barabasza przeplata się z życiem Jezusa - możemy tu nawet dostrzec pewne analogie - jednak nie zmienia to faktu,że w książce tej Barabasz jest antytezą Chrystusa,jego całkowitym przeciwieństwem.
Sam Chrystus jawi się tu jako istota tajemnicza,którą otacza aura czegoś niewyjaśnionego,nieodkrytego ; chociaż niejako w tle,jest obecny w refleksjach Barabasza przez całe życie,aż po jego kres.
Barabasz zaś jest uosobieniem człowieka grzesznego,czyli właściwie każdego z nas - to istota,która błądzi,dostaje szansę na drugie życie,ale nie zmienia swojego postępowania.Trwa w grzechu,aż spotyka go kara i śmierć.
Wielką tragedią tego człowieka jest fakt,że wiara jest tu przywilejem - nie wystarczy chcieć jej posiadać,trzeba ją otrzymać w darze.Być może właśnie przez swoje zmarnowane życie Barabasz nie dostąpił tego zaszczytu,lecz pogrążał...

książek: 816
Tomocerus | 2015-11-30
Na półkach: Nobliści, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 listopada 2015

Jest to niewielka powieść szwedzkiego noblisty z 1951 roku. Wszyscy znamy opowieść o człowieku, złoczyńcy, mordercy, którego zwolniono w święto Paschy zamiast Jezusa Chrystusa. Książkę dobrze się czyta, ale nie znalazłem w niej nic przykuwającego dla siebie, może tylko wątek unaoczniający fakt, że będąc wyklęty stał się niejako osobą pomiędzy życiem a śmiercią. Żyć nie potrafił, będąc odtrącany przez ludzi, a martwym nie był, błąkając się pośród żywych. Los nie do pozazdroszczenia.
Prawdopodobnie nie sięgnąłbym po "Barabasza" gdyby nie to, że autorem jest noblista.

książek: 381
arianna25 | 2011-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2011

Rewelacyjna książka.

zostałam "zmuszona" do zapoznania się z jej treścią, ze względu na fakt, że była obowiązkowa lekturą, na podstawie której robiliśmy inscenizację w charakterze rozprawy sądowej: Barabasz: był chrześcijaninem czy nie?

Zostałam obsadzona jako adwokat, że jednak był. Przez wszystkie strony ciągle miałam wątpliwości, co ten człowiek sobie myślał. Ksiązka wciąga, intelektualna rozrywka. Zasłuzony Nobel dla Pana Lagerkvista.

zobacz kolejne z 280 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd