Kwiaty na poddaszu

Tłumaczenie: Bożena Wiercińska
Cykl: Rodzina Dollangangerów (tom 1)
Wydawnictwo: Phantom Press
7,39 (4541 ocen i 659 opinii) Zobacz oceny
10
623
9
602
8
1 037
7
1 084
6
640
5
249
4
134
3
97
2
47
1
28
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Flowers in the Attic
data wydania
ISBN
9788370755102
liczba stron
345
słowa kluczowe
miłość, los, tragedia, wolność
język
polski
dodała
aistra

Po tragicznej śmierci ojca w wypadku samochodowym czwórka rodzeństwa Dollangangerów i ich matka zmuszeni są szukać pomocy u dziadków. Ci niezwykle bogaci starzy ludzie, mieszkający w ogromnym domu, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zamieszkuje w pomieszczeniach na...

Po tragicznej śmierci ojca w wypadku samochodowym czwórka rodzeństwa Dollangangerów i ich matka zmuszeni są szukać pomocy u dziadków. Ci niezwykle bogaci starzy ludzie, mieszkający w ogromnym domu, wyrzekli się córki z powodu jej małżeństwa z bliskim krewnym, a narodzone z tego związku dzieci uważają za przeklęte. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zamieszkuje w pomieszczeniach na poddaszu, których nigdy nie opuszcza; jedynie matka jest łączniczką między nimi a światem. Dzieci żyją w strachu i niepewności, a zapowiadany przez matkę i babkę moment ujawnienia ich obecności nie nadchodzi. Odkrycie, jakiego dokonuje najstarszy brat, stawia rodzeństwo w obliczu grozy i zła, których istnienia nawet się nie domyślali...

(I część cyklu Dollanganger)

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 629
Gabrielle_ | 2012-05-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2012
Przeczytana: maj 2012

„Coraz częściej myślę o nas jako o kwiatach na poddaszu. Papierowych kwiatach. Narodzeni w jasnych barwach, ciemniejących z każdym dniem długiego, ponurego, męczącego, koszmarnego czasu, który spędziliśmy jako więźniowie nadziei i ofiary zachłanności”

Wolność. Słowo, które określa fakt dla nas oczywisty. Żyjemy jak chcemy, ubieramy się jak się nam podoba, mówimy co myślimy, chodzimy dokąd dusza zapragnie. Ale jak byśmy się czuli, gdyby zostało nam to brutalnie odebrane? Gdybyśmy zostali zamknięci w małym, ciemnym pokoju bez możliwości wyjścia czy kontaktu z kimkolwiek? Czy nasza motywacja, chęć życia i pragnienie szczęścia byłoby nadal tak silne?

Z podobną sytuacją spotykamy się czytając „Kwiaty na poddaszu” autorstwa Virginii C. Andrews.

Szczęśliwa rodzina, rodzice i czwórka dzieci. Ich sielankowe i pełne radości życie przerywa tragiczna wiadomość, ich ukochany mąż i ojciec zginął w wypadku samochodowym. Zostali sami, bez perspektyw, oparcia, z domem obciążonym hipoteką. Jedynym rozwiązaniem okazuje się przeprowadzka do wielkiej posiadłości dziadków. Dziadków, którzy z niewiadomych dla dzieci powodów wyrzekli się córki, a wnuczęta traktują jak najgorsze pomioty szatana, jak owoce grzechu. W tajemnicy przed dziadkiem rodzeństwo zostaje umieszczone na poddaszu, które to od tego czasu staje się dla nich domem. Jak poradzą sobie z szaloną heretyczką, jaką jest ich babka? Czy uda im się uciec? I jak zmieni się ich życie po odkryciu dokonanym przez najstarszego brata? Przekonajcie się sami ;)

Długo zastanawiałam się jak ubrać w słowa uczucia, które towarzyszyły mi po przeczytaniu tej książki. I nadal tego nie wiem. Tak prawdziwej, wstrząsającej i dającej do myślenia książki dawno nie czytałam. Dawno żadna książka nie wywołała we mnie tak wielu skrajnych emocji, nie zmusiła do refleksji i do podziękowania za swoje życie takim, jakim jest.

Z całą historią zapoznajemy się z perspektywy Cathy, jednej z czwórki rodzeństwa. Towarzyszymy im w próbach pogodzenia się i odnalezienia w tej nowej dla nich rzeczywistości, którą los im zgotował. Razem z nimi uczymy się doceniać małe rzeczy, nikłe radości, które na moment rozświetlają ich życie. Razem z nimi cierpimy. Cierpimy z powodu zamknięcia, samotności, surowej babki, jak również z powodu z czasem oddalającej się od nich matki. Widzimy zmiany nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne jakie w nich zachodzą przez cały ten czas.

„Kwiaty na poddaszu” jest lekturą wstrząsającą, drastyczną, a przez plastyczne opisy jeszcze bardziej prawdziwą. Virginia Andrews wspaniale wykreowała świat, niestety jest to świat bólu, okrucieństwa i grzechu. Na próżno szukać w nim radości i beztroski, tak bardzo potrzebnej w życiu każdego dziecka.

Słyszałam wiele pochlebnych opinii na temat tej książki i z perspektywy czas wręcz nie mogę się z nimi nie zgodzić. Nie jest to jednak lektura dla wrażliwego czytelnika. Niemniej jednak „Kwiaty na poddaszu” to książka godna uwagi i poświęcenia jej kilku godzin ze swojego życia. Jeśli lubisz mroczne historie z rodowymi tajemnicami w tle, to ta książka z pewnością będzie dla ciebie idealna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Młot na czarownice

O mamo! Jak czytam te opinie, to płakać się chce. Zamiast podniecać się archaizmami, poczytajcie książki typu "Inkwizycja hiszpańska" Kamena...

zgłoś błąd zgłoś błąd