Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,63 (182 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
29
7
64
6
43
5
26
4
3
3
3
2
2
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385661263
liczba stron
200
kategoria
literatura faktu
język
polski

Spokojne miasteczko Midwestu, czyli Środkowego Zachodu Stanów Zjednoczonych - to jeden z wielu światów Nowego Świata. Na pozór przystępny, łatwy do oswojenia, okazuje się dla Europejczyka prawdziwie egzotyczny. W latach osiemdziesiątych szczególnie obco i dziwnie przedstawiał się przybyszowi z tej "gorszej Europy". Czytając "Delicje ciotki Dee" dziś, uzmysławiamy sobie, jak wiele zaszło zmian...

Spokojne miasteczko Midwestu, czyli Środkowego Zachodu Stanów Zjednoczonych - to jeden z wielu światów Nowego Świata. Na pozór przystępny, łatwy do oswojenia, okazuje się dla Europejczyka prawdziwie egzotyczny. W latach osiemdziesiątych szczególnie obco i dziwnie przedstawiał się przybyszowi z tej "gorszej Europy". Czytając "Delicje ciotki Dee" dziś, uzmysławiamy sobie, jak wiele zaszło zmian przybliżających nas do tamtej rzeczywistości - a jednak wciąż pozostaje ona dla nas szokująca.

Jest to książka dla tych, którzy Stanów nie znają, oraz dla tych, którzy chcieliby je sobie przypomnieć. Lecz przede wszystkim dla tych, którzy mają ochotę wyleczyć się z narodowych kompleksów.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (321)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 902
eduko7 | 2016-09-23
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2016

Śmiejemy się z mentalności innych, mających się za lepszych, pogardliwie wyrażających się o przybyszach z... A czy różnimy się od nich dziś, gdy sami zaliczamy się do tych "bardziej cywilizowanych"?! Coraz bliżej nam do "podrzucania" latorośli do placówek przedszkolnych i szkolnych i frustracji, kołatania serca czy bezdechu na myśl o tym, że dzieci "znowu" mają dzień wolny, a my nie mamy pomysłu "jak im zorganizować czas...

książek: 1986

Jest to na pewno książka, której się łatwo nie zapomina. Zaczyna się mocno - od sedesów, i potem rozwija się w zdecydowanym stylu.
Co o tym sądzę? Otóż sądzę, że autorka nie kłamała, ale jej ocena faktów, akcenty, sposób interpretacji rzeczywistości był zdecydowanie krytyczny. Taka aż groteska i 'krzywe zwierciadło'. Kiedyś, czytało się to pewnie jak obrazy z innego świata, dziś u nas mamy to samo, więc można się przyjrzeć krytycznie naszym świeżo zaadoptowanym wzorcom życia.
A teraz uwagi personalne. Z autopsji pamiętam, że większość spraw mnie również dziwiła, np. small talk, czy nawet te nieszczęsne sedesy. Ale nie było tak dramatycznie, bo i od biedy dojść można i wyleczyć się czosnkiem. A ludzie wyjaśniają, gdy się zapyta.Nie trzeba biegać po hotelu czy innych zakamarkach. Ale same wady w kierunkach myślenia w społeczeństwie konsumpcyjnym autorka postawiła słusznie, a wyostrzenie, groteskowość pomaga zobaczyć siebie w krzywym zwierciadle. Bo obecnie jest to również książka o...

książek: 2231
Bed | 2011-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2011

Mieszkam w regionie, gdzie wysyp emigrantów do Stanów był zawsze wysoki a i zachwyt tym krajem wydawał mi się niewspółmierny, stąd gdy znalazłam, jeszcze w latach licealnych, książeczkę Delicje ciotki Dee, stwierdziłam, ze warto ją nabyć i zrewidować swoje zdanie, bo przecież nawet jeśli rzeczywistość jest już nieco inna, mentalność ludzka nie zmieniła się chyba tak bardzo.
Książka okazała się zbiorem obserwacji z pobytu autorki jako stypendystki w latach 70-tych i 80-tych a później jako żony, towarzyszącej mężowi "zakontraktowanemu" w niewielkim mieście Midwestu. Marzeniem Teresy Hołówki było ukazać smak codzienności Amerykanina i jak bardzo był on egzotyczny dla niej, przeciętnej Polki i jej rodziny. Książka zarówno kiedyś, tak i teraz zastanawiała i zaskakuje nadal. Dawniej dziwiło mnie krytyczne, zupełnie inne niż większości, zdanie Hołówki na temat tego kraju. Autorka zauważała głównie ciułactwo ludzi, ich dążenie do komfortu, widziała ich przystosowanie za wszelką cenę do...

książek: 112
Krzysiek | 2016-06-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Czym jest ta książka? Dokumentem, opisującym życie szarego człowieka na środkowym zachodzie Stanów Zjednoczonych. Życie, widziane przez Polaka przybyłego z komunistycznej Polski. Książka jest świetna, choć subiektywna. Nie ogranicza się do przedstawiania faktów - autorka przedstawia w niej swoje zdanie na przedstawione tu zagadnienia, jak również tłumaczy z czego wynika takie a nie inne zachowanie Amerykanów. Autorka w Polsce była pracownikiem naukowym, tam została zepchnięta przez panujące realia do roli "żony domowej" (jak to mówiła o sobie Peggy Bundy).

Z całej książki najlepszy jest dla mnie ostatni rozdział, a konkretnie fragment, który pozwolę sobie przytoczyć poniżej, a który jest jak najbardziej aktualny i dziś, stawiający naprzeciw siebie dwa różne podejścia do życia: amerykańskie i polskie. Cyt.: (...) "Czy nie dałoby się urządzać nowego świata jeszcze inaczej? Ani tak, ani tak? Bez szarzyzny, śmieci, bylejakości, ale i bez kiczu, pustki i ogrodzeń wznoszonych z mamony?...

książek: 5081
Mako | 2014-04-17
Przeczytana: 05 września 2013

Trochę jak spotkanie Flinstonów z Jetsonami. Jaskiniowiec z peerelowskiej Polski wyjeżdża do kosmiczno-futurystycznej Ameryki końca lat 80tych. Humorem i dystansem (chociaż czasem osobiste emocje dochodzą do głosu) opisane przeżycia, refleksje i komentarze doktorantka i jednocześnie matki, próbującej odnaleźć się w rzeczywistości odległej bardziej czasowo niż geograficznie. Muszę przyznać, że nie zgadzałam się z wszystkimi uwagami autorki, ale starałam się koncentrować na pozytywach.
Po 25 latach (albo i więcej) książka ta, jak wino ma dojrzalszy bukiet, wzbogacony zmianą perspektywy i ustroju w naszym kraju. To co autorkę szokowało, śmieszyło i bulwersowało, możemy teraz obserwować w kwiecie rozwoju.
Lektura ta, prócz przyjemności czytania, stała się też moją prywatną machiną czasu. Z rozrzewnieniem wspominałam moje przeżycia z lat 90tych podczas wyjazdów do Niemiec i Kanady. Jako młoda osoba nie znałam jeszcze całkiem życia, aby delektować się różnicami kulturowymi wychodzącymi...

książek: 3190
Aksamitt | 2014-08-31

Trafne spostrzeżenia na temat różnic kulturowych, od drobiazgów dotyczących choćby funkcjonowania sanitariatów po mentalność ludzką. Napisana z pewną dozą humoru, momentami może uszczypliwa, ale jakże celnie wyłapująca zasadnicze kwestie. Oczywiście pewne sprawy budziły zdziwienie narratorki, ale nie są to sprawy opisywane z bieżących lat,lecz sprzed 30tu wiec trudno dziwić się Polce przebywającej w nowoczesnej Ameryce, gdy u nas toczyła się walka o dobra materialne spod lady. Dezaktualizacja owszem, jednak o ile mi wiadomo nie w kwestiach mentalności Amerykanów. Tam nadal się nie babciuje. Kto się czuje emerytem jest spychany poza nawias, bo trzeba być człowiekiem aktywnym, nawet mając 70lat inaczej pozostaje ośrodek dla starszych. Ludzie tam, jak zapewne wszędzie, są uzależnieni, w tym wypadku od łapania okazji wszelakich, np w postaci wyprzedaży garażowych, zakupów z i wyciętymi bonami itp. bo dla nich to my jesteśmy śmieszni,że nie potrafimy żyć oszczędnie. Aż dziw,że co rusz...

książek: 2204

Książkę czytałam ponad dwadzieścia lat temu, na początku lat 90-tych, tuż przed moim wyjazdem do Stanów. Książka bardzo mi się podobała, czytałam ją ze świadomością, że autorka w sposób przesadny opisuje pewne wydarzenia, nie mniej jednak dała mi pewien obraz tego czego mogę się spodziewać. Jak obserwacje autorki zderzyły się z moją amerykańską rzeczywistością? Cóż, w niektórych przypadkach miała rację, w innych zupełnie się myliła... Fakt, że Stany są tak ogromne i zróżnicowane kulturowo, że poszczególne regiony różnią się między sobą - mentalnością ludzi też. Refleksja po tych wszystkich latach jest taka, że niestety, pewne absurdalne zachowania i trendy amerykańskie przeniosły się na grunt polski, na przykład w obszarze edukacji czy służby zdrowia...

książek: 402
Justyna | 2011-02-12
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 26 listopada 2010

Fenomenalna! Już dawno tak się nie ubawiłam podczas czytania książki. Opowieść o rodzinie, emigrantach z PRLowskiej Polski, którzy próbują "zainstalować" się za Wielką Wodą. Zabawnych sytuacji nie ma końca :)

książek: 1762

Co za irytująca książka! Żaden kraj nie jest idealny, ale obserwacje autorki to w większości zwykłe czepianie się i malkontenctwo!

książek: 5
Zbigniew_Malinowski | 2012-04-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 kwietnia 2012

Przeczytałem tę książkę 3 razy: gdzieś w 1988 czy 89 roku, w 1996, po tym jak sam byłem w Stanach i w 2012. Za każdym razem czytałem tę książkę inaczej - widziałem coś innego. Książka z jednej strony się zestarzała - wiele rzeczy dziś nas już w ogóle nie dziwi (to strona technologiczna), z drugiej strony, w wielu miejscach dalej zostaje świadectwem tego jak mocno różnią się relacje międzyludzkie w Polsce od tych jakie są w Stanach. I od razu nasuwa się pytanie - czy w kwetiach międzyludzkich zmierzamy w tym kierunku co oni czy jednak nie? I czy powinniśmy czy nie?
Feministki znajdą bardzo ciekawy opis statusu zawodowego kobiet - warto zastanowić się, czy już nie jesteśmy w podobnym miejscu...

zobacz kolejne z 311 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd