Trzech panów na włóczędze

Tłumaczenie: Leszek Muszyński
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,95 (182 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
19
8
28
7
65
6
47
5
12
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Three Men on the Bummel
data wydania
ISBN
978-83-7506-721-7
liczba stron
252
słowa kluczowe
humor, Anglia
język
polski
dodała
Ag2S

W jakiś czas po pełnej wydarzeń wyprawie rzeką, opisanej w powieści "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)", ci sami trzej dżentelmeni dostają nowego ataku „świądu stóp” i decydują się wyruszyć na kolejną włóczęgę. Zgodnie uznają, że aby wyzwolić się z zawodowej i domowej rutyny dnia codziennego potrzebują chwili oddechu i wyruszają na rowerową eskapadę po Niemczech. Kultura i obyczaje...

W jakiś czas po pełnej wydarzeń wyprawie rzeką, opisanej w powieści "Trzech panów w łódce (nie licząc psa)", ci sami trzej dżentelmeni dostają nowego ataku „świądu stóp” i decydują się wyruszyć na kolejną włóczęgę.



Zgodnie uznają, że aby wyzwolić się z zawodowej i domowej rutyny dnia codziennego potrzebują chwili oddechu i wyruszają na rowerową eskapadę po Niemczech. Kultura i obyczaje obcego kraju, z jakimi się stykają w czasie wyprawy, jest dla nich prawdziwym zaskoczeniem i prowadzi do wielu zabawnych nieporozumień i konfrontacji.



Po drodze George, Harris i J. uczą się też, jak poradzić sobie z wieloma niebezpiecznymi zadaniami, takimi choćby jak kupowanie poduszki, wyładunek roweru z pociągu, posługiwanie się mapą w górach, czy nawet przechodzenie przez drogę. Opowieść o ich przygodach nie może oczywiście posłużyć za bedeker podróży dookoła Niemiec, ale zapewnia kilka godzin przedniej rozrywki w konwencji klasycznego angielskiego humoru.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Zapowiedzi/Trzech_panow_...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (492)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1470
Ewa Kowalska | 2015-05-15
Przeczytana: 15 maja 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Trzech panów na włóczędze" czytałam pod innym tytułem "Trzech panów na rowerach". Tytuł nie ma tu znaczenia, chociaż ważni są trzej panowie, którzy po eskapadach łódkowych przesiadają się na rowery.
Książka jest świetna na deszczowe dni lub długie wieczory, poprawia nastrój i uczy dystansu do świata. Mnie osobiście przypadł do gustu portret Niemców, a wrażenia ze zderzenia dwóch światów - lekkodusznych wyspiarzy i śmiertelnie poważnych German - bezcenne.
Nie zapominajmy, że książka powstała w XIX wieku, więc humor nieco trąci myszką, aczkolwiek nadal śmieszy. Może zabrakło tu psa, którego obecność w pierwszej części gwarantowała sukces.

książek: 515
Dama_Karo | 2012-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Druga część "trzech panów w łódce nie licząc psa" opowiada o wycieczce rowerowej po Niemczech. Czyta się dość szybko, ale jak dla mnie jest w niej zbyt wiele opowieści odbiegających zupełnie od głównego wątku. Jak to często bywa pierwsza część była dużo lepsza i ciekawsza. Plusem książki jest spora dawka humoru i Niemcy pokazani niemal w krzywym zwierciadle. Polecam na jesienny wieczór :)

książek: 1304
eunice | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

Zdecydowanie gorsza od pierwszej części. Przygody mniej ciekawe, czasem wręcz nudne, humor wymuszony.

książek: 205
vattghern76 | 2016-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 21 maja 2016

Słynnych Trzech Panów - tym razem bez psa, a szkoda! - postanawia oderwać się od swej XIX-wiecznej londyńskiej codzienności i wybrać się na wycieczkę/włóczęgę/rajzę po Niemczech na rowerach!

Książeczka wydaje się mi być dziełem nieco dojrzalszym od swej zdecydowanie słynniejszej - nie bez powodów - poprzedniczki. A jest ona przede wszystkim humorystyczną próbą opisania NIEZMIERNIE poukładanej rzeczywistości narodu niemieckiego. Poprzez wciąż zabawne - choć ździebko NIE TAK jak wcześniej - turystyczne perypetie trójki dżentelmenów na ziemi szwarcwaldzkiej Autor ukazuje prawdziwe ZDERZENIE kultur i nacji.

Czyni to używając znów MNÓSTWA dygresji, "tą razą" jeszcze mocniej rozbudowanych niźli w historii z łódką. Chwilami jednak wydaje się, iż ZBYT mocno rozbudowanych.. Troszku cierpi na tym - w moim odczuciu - cała historyjka, stając się z lekka i miejscami nużącą. Nie jest też aż tak zabawna, w porównaniu do opowieści z nad Tamizy.

Owszem momenta naturalnego śmiechu są wcale...

książek: 440
malynosorozec | 2014-08-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Inne, 2014
Przeczytana: 18 sierpnia 2014

malynosorozec.blogspot.com

„Gdyby obrana przeze mnie droga prowadziła tam, dokąd powinna, na pewno dotarlibyśmy tam, gdzie chcieliśmy.” [1]

Harris, Jerzy i J. potrzebują odpoczynku. Chcą pobyć chwilę z dala od swoich rodzin, zregenerować siły na łonie natury. I chociaż miło wspominają swoją wyprawę po Tamizie, to jednak tym razem nie wchodzi w grę nic co ma związek z wodą. Decydują się na wyprawę rowerową po Schwarzwaldzie. Przekonują swoje szanowne małżonki (w jednym przypadku ciotkę) i wyruszają na kolejną przygodę (tym razem bez psa).

I jakże szkoda braku najsympatyczniejszej postaci z pierwszej książki pana Jerome. Godnie postarają się go zastąpić: kurczak, świnia i inny, równie szalony jak Montgomercy przedstawiciel psiej rasy. Ale są to bohaterowie tylko małego epizodu książki. Obok tego z wężem ogrodowym najzabawniejszego (ale o tym chyba sami musicie się przekonać).

Dzieło pana Jerome po części składa się właśnie z takich epizodów dotyczących rowerowej wyprawy....

książek: 395
malaskierka | 2016-12-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2016

Oczarowana lekkością i humorem pierwszej części, zamówiłam Trzech Panów na Włóczędze. Przyszły święta, terminarz się lekko zluzował i znalazłam chwilę, by sięgnąć po nich i pochłonąć w jeden dzień. I co z tego wyszło?


Troje znanych nam, wyjątkowych dżentelmenów dostaje nowego ataku „świądu stóp” i decyduje się wyruszyć na kolejną włóczęgę. Tym razem zamierzają trzymać się z dala od wszelkich wodnych środków transportu i wybierają rowery. Zostało jeszcze tylko oznajmić swym żonom, cóż mężowie zamierzają i w drogę. Jak już wiemy z poprzedniej części, tu nic nie jest takie proste, na jakie wygląda. Ci niezwykli dżentelmeni nie tylko wprost uwielbiają komplikować sobie życie, to posiadają niezwykłą zdolność wpadania w kłopoty po sam cylinder. A my wraz z nimi, dzielnie przebierając nogami, raz z górki, a raz pod górkę, poznajemy Pragę i Niemcy. Nie tylko wizualnie, ale też kulturowo.


Po niebywałym sukcesie Trzech Panów w Łódce [nie licząc psa] poprzeczkę zawiesiłam bardzo wysoko....

książek: 976
Lidka | 2014-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2014

Początek zdecydowanie lepszy od zakończenia. Lekka powiastka filozoficzno-humorystyczna w pewnym momencie robi się nieprzyjemna dla współczesnego odbiorcy.
Wesołe niby opowieści drażnią np. poczucie szacunku dla zwierząt.
Porównywanie obyczajów i zachowań angielskich, francuskich i niemieckich, z początku wydające się nawet pouczająca (dające jakiś obraz życia w tamtych krajach końca XIX w.) - dalej przeradza się zbytnio w wyśmiewanie innych narodów i tworzenie stereotypów.
A szkoda, bo książeczka zawiera wiele ciekawych i pouczających informacji o życiu w tamtych czasach - autor korzystał z wielu możliwości i nowinek. Początkowo także bawiła.

książek: 989
Mamerkus | 2015-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

Niby wszystko jest ok, niby nadal ten sam absurdalny humor rodem z najlepszej angielskiej szkoły humoru, są momenty wręcz genialne, które niżej zacytuję, tyle że czegoś cały czas mi brakowało, nie było już takiej beki jak przy "Trzech panach w łódce". Próbowałem dojść do tego podczas lektury i wyszły mi następujące koncepcje: 1) odgrzewany kotlet to odgrzany kotlet, nie ma już tej świeżości, albo 2) anegdotki o Niemcach są mniej zabawne niż anegdotki o Anglikach, albo 3) może to kwestia tłumaczenia, miałem momentami wrażenie, że przekład nie daje rady, 4) sam humor Klapki jest zwyczajnie gorszy aniżeli w jego kultowej powieści, albo też 5) (co niejako może się wiązać z 4) pan Klapka dwadzieścia lat później jest już innym człowiekiem i siłą rzeczy jego humor jest też inny, bardziej dojrzały, podszyty pewną gorzką ironią?, smutkiem? ten humor wydaje się po prostu mniej śmieszny, bardziej refleksyjny, a może po prostu 6) zabrakło psa 7) ... i łódki.

Żeby nie było że tylko psioczę i...

książek: 257
nie_szkodzi | 2013-12-08
Przeczytana: 05 listopada 2013

Osobiście uważam, że absolutnie nie ustępuje części pierwszej, ale wiem, że jest to dość odosobniona opinia. Inteligentna i zabawna, a osobiście uważam, że takich połączeń nam zwyczajnie brakuje. Dobra do pociągu, autobusu, ale nawet na tyle wciągająca, że i w domu chętnie poczytamy. Ja odnalazłam w tej napisanej ponad 100 lat temu książce tyle uniwersalnych prawd i świeżych obserwacji, że z czystym sumieniem polecę ją każdemu, kto się chce trochę oderwać.

książek: 362
Magdalena | 2013-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 stycznia 2013

Książka, która jest "kontynuacją" przygód Trzech Panów. tym razem wybrali się na wycieczkę rowerową po Niemczech, co oczywiście ( oczywiście ;-)) musiało przynieść ze sobą wiele śmiesznych sytuacji.
Nooo i czasami były długie i nudne i już nie chciało mi się ich czytać.
Ogólnie jednak dobra książka, ale wolę "część pierwszą".

zobacz kolejne z 482 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd