Radio Yokohama

Wydawnictwo: Rosner i Wspólnicy
5,92 (331 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
21
8
28
7
77
6
71
5
76
4
14
3
27
2
4
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360336298
liczba stron
388
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Lemma

Chciałem (a właściwie chcieliśmy – bo ta książka to produkt dwóch umysłów i serc) napisać książkę o tym, jak i dlaczego ludzie się nie słuchają. I nie rozumieją. O różnicach między nami – głębszych nawet niż tylko te oczywiste: płciowe czy kulturowe. A przy okazji chcieliśmy pokazać, że te same zjawiska i sytuacje obserwowane przez różne osoby – w tym przypadku mężczyznę i kobietę, dwoje...

Chciałem (a właściwie chcieliśmy – bo ta książka to produkt dwóch umysłów i serc) napisać książkę o tym, jak i dlaczego ludzie się nie słuchają. I nie rozumieją. O różnicach między nami – głębszych nawet niż tylko te oczywiste: płciowe czy kulturowe. A przy okazji chcieliśmy pokazać, że te same zjawiska i sytuacje obserwowane przez różne osoby – w tym przypadku mężczyznę i kobietę, dwoje narratorów książki – postrzegane i zapamiętywane są zupełnie inaczej. A nawet szerzej: pokazać istotę innego postrzegania świata przez mężczyznę i kobietę, subtelne, ale realistyczne różnice w ich myśleniu i komunikowaniu się z otoczeniem. Powstała więc Powieść Na Dwa Głosy: Martina – Polaka, 39-letniego realizatora nagrań, mieszkającego od 10 lat w Japonii i Amandy – młodej piosenkarki z Malezji. Powieść łatwa, lekka i przyjemna, ale za to z potrójnym dnem.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 152
ArtMagda | 2015-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Hmm... Mam poważny dylemat. Trafiła mi się lektura na tyle nietypowa, niecodzienna, że trudno sprecyzowac, czy ostatecznie podobała mi się, czy nie.

Byc może to niezdecydowanie wynika z nieznajomości zarówno tematu, jak i samego autora. A okazuje się, że Marcin Bruczkowski jest znanym i lubianym, a co za tym idzie, często czytanym polskim pisarzem. A przynajmniej takie można odnieśc wrażenie przeszukując net... Tematyka natomiast - zamknięty hermetycznie świat japońskiego radia i studia nagrań - to dla mnie absolutna nowośc. Owszem, jako takie wyobrażenie miałam, bo i o rozgłośni radiowej coś już czytałam i kilka książek z naleciałościami japońskimi mam za sobą, ale nigdy dotychczas z takim natężeniem, precyzją i intensywnością wrażeń.

Co więcej, współudział pani Moniki Borek w przedsięwzieciu pisarskim nie ułatwia mi sprawy. Ponoc pisarką nie jest, a czyta się ją dobrze, płynnie, przyjemnie. Powiedziałabym nawet, że lepiej niż autora głównego! I tu właśnie jest sedno mojej trudności w ocenieniu książki. Autorów jest dwóch. Pierwszoplanowy pan Marcin. I drugoplanowa pani Monika (nawet dwie wielkości czcionki na okładce!). Zamysłem było przedstawienie dwóch punktów widzenia na tę samą sytuację: męskiego i damskeigo. Dośc banalne podejście, ale efekt ostateczny ciekawy, choc przewidywalny - oczywiste jest przecież, że wiele niedomówień, konfliktów, zahwianych relacji wynika z odmienności spojrzenia właśnie.

Jak sam Bruczkowski mówi: Chciałem (a właściwie chcieliśmy - bo ta książka to produkt dwóch umysłów i serc) napisać książkę o tym, jak i dlaczego ludzie się nie słuchają. I nie rozumieją. O różnicach między nami - głębszych nawet, niż tylko te oczywiste: płciowe czy kulturowe. Przy okazji pokazać, że te same zjawiska i sytuacje obserwowane przez różne osoby - w tym przypadku mężczyznę i kobietę, dwoje narratorów książki - postrzegane i zapamiętywane są zupełnie inaczej. A nawet szerzej: pokazać istotę innego postrzegania świata przez mężczyznę i kobietę, subtelne, ale realistyczne różnice w ich myśleniu i komunikowaniu się z otoczeniem.

Na tyle różne są jednak te dwie nicie tkane prze pana Marcina i panią Monikę, że spójnego warkocza upleśc z tego nie porafię. Celowo piszę, że ja nie umiem - zdaję sobie sprawę, że wielu czytalników poradziło sobie doskonale z tą nową "fryzurą literacką". Dla mnie to jednka dwie osobne książki. Jako całośc "Radio Yokohama" nie przypadło mi do gustu. Wiele stron kartkowałam, przerzucałam nie mogąc wgryśc się w fabułę. Zbyt duża była różncia w stylu. Odmienny język. Panu Marcinowi zasugerowałabym, aby w następnej powieści pomyślał o tych czytelnikach, którzy są totalnymi laikami w tematyce przez niego wybranej. Dośc często odczuwałam bowiem swoją niewiedzę radiowo-studyjną. Irytujące wrażenie...

Plusy książki? U Marcina humor przedni, a la Monty Python. Zgryźliwośc i uszczypliwośc w takiej dawce, jaką lubię - wciąż bawi, a jeszcze nie uprzykrza. Wiele perełek, ujmujących dobitnych spostrzeżeń. Pani Monice gratuluję psychologicznego, wnikliwego oka i lekkości słowa- brawo!

Książkę zatem polecam. Prawdopodobnie należę do nikłej mniejszości, której autorzy nie przekonali do swego zamysłu. Prawdopodobnie też, duuuuużej większości spodoba się powieśc duetu Bruczkowski & Borek. Tym bardziej czekam na Wasze opinie :)

http://subiektywnieoliteraturze.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ławeczka pod bzem

To moje pierwsze spotkanie z Polskim Auterem. Współpraca z wydawnictwem czwarta strona przyniosła mi wiele wspaniałych przygód z książkami. Jednak ta...

zgłoś błąd zgłoś błąd