Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Radio Yokohama

Wydawnictwo: Rosner i Wspólnicy
5,94 (306 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
22
8
24
7
72
6
63
5
73
4
14
3
24
2
3
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-603-3629-8
liczba stron
388
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Lemma

Akcja nowej powieści Marcina Bruczkowskiego i Moniki Borek rozgrywa się w budynku japońskiej rozgłośni radiowej, gdzie spotykają się: reżyser nagrań Martin - Polak z urodzenia, Japończyk z wyboru; jego pomocnik Andrew - Kanadyjczyk o tajemniczej historii życiowej; John - szalony DJ, Australijczyk; piękna Amanda - początkująca piosenkarka z Malezji; zespół Y2K - czysta emanacja japońskiego...

Akcja nowej powieści Marcina Bruczkowskiego i Moniki Borek rozgrywa się w budynku japońskiej rozgłośni radiowej, gdzie spotykają się: reżyser nagrań
Martin - Polak z urodzenia, Japończyk z wyboru; jego pomocnik Andrew - Kanadyjczyk o tajemniczej historii życiowej; John - szalony DJ, Australijczyk; piękna Amanda - początkująca piosenkarka z Malezji; zespół Y2K - czysta emanacja japońskiego popu. Również wiele innych postaci, włącznie z kotem i... duchem. Więcej na stronie książki http://www.radioyokohama.net/

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (695)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 250
neta | 2013-10-30
Na półkach: 2009, Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2009

Ja przepraszam, ale ja nie rozumiem. Fenomenu tej książki :(

Czyta się lekko, łatwo i przyjemnie, a kartki nieomal same się przewracają. Jesteśmy w dość egzotycznym miejscu wypełnionym różnorodnymi bohaterami, i niby wszystko gra, ale w okolicach połowy książki musiałam sobie zadać pytanie: no dobra, ale o co tu chodzi ... ?

Podglądamy na zmianę z punktu widzenia Amandy i Martina, bo tym właśnie postaciom autorzy udzielili głosu. I taki też był zamysł książki, by ukazać różnice w odbiorze tych dwóch stron. Pomysł – genialny! Wykonanie? No cóż, ja oczekiwałam głębszej analizy i więcej psychologii. Czegoś mi tu zabrakło... Wątki pourywane, momentami dające nadzieję, ale nie rozwijane, w efekcie sprawiły, że nawet po przewróceniu 300 strony nie wiedziałam do czego to zmierza. A gdzie tam jeszcze do 388! Liczyłam na tajemnice skrywane przez ostatnie opuszczone piętro, liczyłam wreszcie na ducha, ale i ten okazał się jakiś taki ... niewydarzony :(

Nie zrozumieliśmy się z Bruczkowskim...

książek: 317
tazi | 2013-07-15
Przeczytana: maj 2013

Zabawna z nutką refleksji, wywoływała we mnie salwy śmiechu, trochę banalna, ale ja napisał mi sam autor- życie w gruncie rzeczy jest banalne.

książek: 1154
Rosalia_de_Castro | 2015-03-14
Przeczytana: 14 marca 2015

Przykro mi, choć właściwie nie. Przerwałam nawet nie w połowie. Nic mi się nie podobało - ani język, ani narracja, ani postaci, ani fabuła, która jakoś zmierza do nikąd. Nie chce mi się nawet próbować dokończyć. Przypomina mi trochę "Wampira z M-3" Pilipiuka. Głównie ze względu na potoczystość i nie mam tu na myśli przekleństw. Trochę zbyt dużo megalomanii, mało w sumie o Japonii.
Jeśli mam czytać o perypetiach dźwiękowca Bos(sa), jego zmaganiach z zespołami, to szkoda mi czasu. Coś tam niby zaczyna się pojawiać, jakaś tajemnicza postać, ale za dużo w tym skupienia się na swojej (narratora) postaci. Dla mnie nudy.

książek: 208
Justyna | 2012-02-22
Na półkach: Przeczytane

„Radio Yokohama” jest książką napisaną dobrze, co jest zasługą barwnego języka i lekkiego pióra Bruczkowskiego, które znane są mi już z jego poprzednich książek. „Radio Yokohama” czytało się szybko i przyjemnie, jednak są dwie kwestie, nie są do końca pozytywne, które rzuciły mi się w oczy. Pierwsza dotyczy formy książki – część rozdziałów jest pisana z perspektywy głównego bohatera – mężczyzny, a druga z perspektywy kobiety – Malajki. Część „kobieca” pisana jest przez znajomą Bruczkowskiego, Polkę. Polkę faktycznie mieszkającą gdzieś w rejonach Malezji, jednakże myślącą w sposób europejski, żeby nie powiedzieć polski. To zupełnie nie pasuje mi do postaci pochodzenia dość egzotycznego. Wydaje mi się to niespójne, bo czy 100% Azjatka byłaby w stanie myśleć, wyrażać się i postrzegać świat w sposób tak swojski? Myślę również, że nie trudno zauważyć to, że Bruczkowski hojnie przelewa cechy swojej osobowości na postaci ze swoich książek (z reguły swoje alter-ego bądź częściowe...

książek: 137
ArtMagda | 2015-12-03
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Hmm... Mam poważny dylemat. Trafiła mi się lektura na tyle nietypowa, niecodzienna, że trudno sprecyzowac, czy ostatecznie podobała mi się, czy nie.

Byc może to niezdecydowanie wynika z nieznajomości zarówno tematu, jak i samego autora. A okazuje się, że Marcin Bruczkowski jest znanym i lubianym, a co za tym idzie, często czytanym polskim pisarzem. A przynajmniej takie można odnieśc wrażenie przeszukując net... Tematyka natomiast - zamknięty hermetycznie świat japońskiego radia i studia nagrań - to dla mnie absolutna nowośc. Owszem, jako takie wyobrażenie miałam, bo i o rozgłośni radiowej coś już czytałam i kilka książek z naleciałościami japońskimi mam za sobą, ale nigdy dotychczas z takim natężeniem, precyzją i intensywnością wrażeń.

Co więcej, współudział pani Moniki Borek w przedsięwzieciu pisarskim nie ułatwia mi sprawy. Ponoc pisarką nie jest, a czyta się ją dobrze, płynnie, przyjemnie. Powiedziałabym nawet, że lepiej niż autora głównego! I tu właśnie jest sedno mojej...

książek: 296
Enji | 2013-04-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

Literatura dla japonofilów: Obowiązkowa, jak większość pozycji spod pióra Bruczkowskiego.
Polskie poczucie humoru w połączeniu z japońską obyczajowością - salwy śmiechu gwarantowane!

książek: 398
Darek | 2013-06-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 czerwca 2013

Wężykiem! WĘŻYKIEM!

książek: 21
Peter_1987 | 2014-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Za pierwszym razem słabo do mnie trafiła ta książka. Akcja dzieje się tylko w jednym miejscu, tworzącym jakąś taką karykaturę społeczeństwa. Grupka dziwnych bohaterów i zdawałoby się szczątkowa fabuła. Ale jest w tym jakaś głębia, którą odkryłem dopiero czytając książkę drugi raz. Jak już wczuje się w jej specyficzny klimat, to staje się naprawdę wciągająca. Chyba najambitniejsze dzieło Bruczkowskiego.

książek: 236
Aya | 2012-10-07
Na półkach: Przeczytane, Biblioteka
Przeczytana: 05 października 2012

Trzeba przebrnąć przez początek, by historia prawdziwie wciągnęła. Później jednak czyta się bardzo dobrze. Na szczególną uwagę zasługują różnorakie polskie smaczki językowe.

książek: 35
booyaka | 2012-09-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2011

Chyba najsłabsza książka Bruczkowskiego. Miałem wrażenie jakby część historii była dopisana na siłę. Można przeczytać w czasach posuchy książkowej :)

zobacz kolejne z 685 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd