Horyzont

Wydawnictwo: Sine Qua Non
8,66 (53 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
14
8
15
7
6
6
1
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
336
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Iza Sadowska

Czasami prawda rozciąga się daleko za horyzont. Jałowe lata bez wschodów i zachodów słońca. Wspomnienia jak burza piaskowa, jak skrzypienie desek w starym domu. Smugi przeszłości płytko pod skórą. Gry komputerowe i bułgarski rap. Maniek i Zuza mieszkają po sąsiedzku na warszawskim Mokotowie. On, były saper, próbuje spisać wspomnienia z misji w Afganistanie, mając nadzieję wreszcie stamtąd...

Czasami prawda rozciąga się daleko za horyzont.

Jałowe lata bez wschodów i zachodów słońca. Wspomnienia jak burza piaskowa, jak skrzypienie desek w starym domu. Smugi przeszłości płytko pod skórą. Gry komputerowe i bułgarski rap.

Maniek i Zuza mieszkają po sąsiedzku na warszawskim Mokotowie. On, były saper, próbuje spisać wspomnienia z misji w Afganistanie, mając nadzieję wreszcie stamtąd wrócić. Ona, dziecko pokolenia Y, uczy się żyć na własny rachunek i mimowolnie zatraca się w rodzinnej tajemnicy. Choć z pozoru nic ich nie łączy, ciążą ku sobie, niezdolni i niechętni do pielęgnowania więzi z otoczeniem.

Nowa książka Jakuba Małeckiego to zaskakująca opowieść o tęsknocie, przyjaźni i odwadze. O konfrontacji z zadrą – własną i cudzą. O próbach znalezienia właściwej wersji siebie.

 

źródło opisu: Oopis pochodzi od wydawcy

źródło okładki: https://www.empik.com/horyzont-malecki-jakub,p1229580777,ksiazka-p

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 838

Za horyzontem życia

Mariusz Małecki powrócił z misji w Afganistanie jako 36-letni weteran – niedoceniany bohater, wydmuszka człowieka, którym był kiedyś. Zespół stresu pourazowego sprawia, że nie potrafi już porozumieć się z rodziną, że nigdzie nie znajduje dla siebie miejsca. Może tylko wieczorne picie z Zuzą przy dźwiękach bułgarskiego rapu nadaje jego życiu jakiś sens. To i książka, którą zobowiązał się napisać, a której nie potrafi nawet zacząć – bo nie ma słów na opisanie okropieństw wojny, która złamała mu życie.

Opisując „Horyzont” Jakuba Małeckiego, trzeba bardzo uważać, żeby nie zdradzić zbyt wiele. Fragmenty powieści układają się w spójny obraz stopniowo, w doskonale odmierzonym tempie, rozdział po rozdziale. Nie ma pośpiechu: Małecki z doskonałym wyczuciem znajduje odpowiedni moment i odpowiednie słowa na opisanie każdego wydarzenia, na uzupełnienie luk i połączenie przeszłości i teraźniejszości bohaterów w spójną całość. Choć temat jest trudny, autor unika wpadania w pompatyczny ton, użalania się i zbędnego patosu. Wystarczą proste, trafiające w sedno zdania i odrobina ironii, zdejmująca nieco ciężaru z opisywanych wydarzeń, w których szara codzienność przeplata się z brutalnością wojny.

„Horyzont” to historia opowiadana na przemian przez dwoje bohaterów zmagających się z przeszłością. Mariusz mówi o wojnie, a Zuza o swoich próbach odkrycia okoliczności śmierci matki. Obojgu przeszłość nie pozwala iść naprzód, ale mimo swojego zagubienia są gotowi wspierać się nawzajem. Trzeba...

Mariusz Małecki powrócił z misji w Afganistanie jako 36-letni weteran – niedoceniany bohater, wydmuszka człowieka, którym był kiedyś. Zespół stresu pourazowego sprawia, że nie potrafi już porozumieć się z rodziną, że nigdzie nie znajduje dla siebie miejsca. Może tylko wieczorne picie z Zuzą przy dźwiękach bułgarskiego rapu nadaje jego życiu jakiś sens. To i książka, którą zobowiązał się napisać, a której nie potrafi nawet zacząć – bo nie ma słów na opisanie okropieństw wojny, która złamała mu życie.

Opisując „Horyzont” Jakuba Małeckiego, trzeba bardzo uważać, żeby nie zdradzić zbyt wiele. Fragmenty powieści układają się w spójny obraz stopniowo, w doskonale odmierzonym tempie, rozdział po rozdziale. Nie ma pośpiechu: Małecki z doskonałym wyczuciem znajduje odpowiedni moment i odpowiednie słowa na opisanie każdego wydarzenia, na uzupełnienie luk i połączenie przeszłości i teraźniejszości bohaterów w spójną całość. Choć temat jest trudny, autor unika wpadania w pompatyczny ton, użalania się i zbędnego patosu. Wystarczą proste, trafiające w sedno zdania i odrobina ironii, zdejmująca nieco ciężaru z opisywanych wydarzeń, w których szara codzienność przeplata się z brutalnością wojny.

„Horyzont” to historia opowiadana na przemian przez dwoje bohaterów zmagających się z przeszłością. Mariusz mówi o wojnie, a Zuza o swoich próbach odkrycia okoliczności śmierci matki. Obojgu przeszłość nie pozwala iść naprzód, ale mimo swojego zagubienia są gotowi wspierać się nawzajem. Trzeba przyznać, że opowieść Mariusza jest głębsza i ciekawsza, podczas gdy problemy Zuzy wydają się przy nim błahe i nadmiernie rozdmuchane. Mimo wszystko ta zmiana perspektywy i specyficzna relacja między bohaterami korzystnie wpływa na zachowanie w powieści pewnej równowagi. Ciekawy jest też motyw pisanej przez bohatera książki-w-książce oraz przewrotna gra imionami i nazwiskami, prowadząca do przełamania granicy między powieścią a rzeczywistością.

Najnowszą powieść Jakuba Małeckiego wyróżnia znakomicie wyważony styl, pozornie prosty, ale uderzający w najczulsze struny. Należy też docenić sięgnięcie po motyw PTSD, rzadko poruszany w polskiej literaturze. Końcowe podziękowania dowodzą, że Małecki przygotowywał się do napisania tej powieści inaczej niż do poprzednich i wyszedł poza swoją strefę komfortu. Dzięki temu jego proza pozostaje świeża i prawdziwa, „nieodgrzewana”, nadal zaskakująca i angażująca czytelnika za każdym razem na nowe sposoby.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (21)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 8
Aleksandra | 2019-09-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2019

Zaciekawiła mnie od samego początku.Zaskakująca, niby banalna... a jednak.
Przeczytałam w jeden wieczór. Nie sposób się oderwać.
Bardzo polubiłam Mańka i Zuzę.Dwie historie prowadzone równoległe i gdzieś się zazębiające. Same w sobie zupełnie różne a jednak różnie ciekawe.
A sam sposób pisania Małeckiego trafia do mnie zupełnie. Wchodzę w świat jego książki i odpływam.
Długo siedzi w głowie po przeczytaniu...

książek: 1167
żurawie_origami | 2019-09-20
Przeczytana: 20 września 2019

Jakub Małecki to klasa sama w sobie. Dla tych, co znają i kochają twórczość Autora to oczywista oczywistość. U mnie to już jest taki etap "miłości", że na książki Jakuba Małeckiego czekam bardziej niż na książki pana Mroza.
"Horyzont" to powieść opowiedziana z dwóch perspektyw: Mariusza (Mańka) i Zuzy. Mariusz to były żołnierz, który służył na zagranicznej misji w Afganistanie. Zuza to młoda kobieta, warszawianka, która teoretycznie powinna być szczęśliwa, powinna otaczać się wieloma znajomymi i czerpać z życia garściami, jednak nie potrafi. Pozornie różni ich wszystko, łączy zamiłowanie do bułgarskiego rapu i jakaś dziwna, nieokreślona tajemnica, smutek wewnętrzny i niezrozumienie przez świat, w którym żyją.
"Horyzont" to piękna opowieść o radzeniu sobie z traumą, o odnajdywaniu siebie i pogodzeniu się ze swoją historią. Pan Małecki o rzeczach ważnych i trudach pisze prosto ale za to w tej prostocie jest tyle emocji i uczuć, że tą książkę nie tylko się czyta, ale również się ją...

książek: 354
WolneLitery | 2019-09-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 września 2019

Historia wydawać by się mogło, że prosta i banalna, a tak naprawdę głęboka, ponadczasowa i refleksyjna. Zwykłe życie. Życie, które każdego dnia toczy się obok nas. Życie, które tyczyć się może naszych sąsiadów, bliskich osób, nas samych, czy też kompletnie obcych osób, mijanych przez nas na ulicy.

Poznajemy dwoje sąsiadów. Mariusza Małeckiego, 36- letniego weterana wojennego, który wrócił z Afganistanu z zespołem stresu pourazowego. To, co tam przeżył, na zawsze zmieni jego życie, pozostawi je puste, błahe i nic nieznaczące. Mamy też Zuzę, jego sąsiadkę i powierniczkę. Ona również czuje się zagubiona i niepewna, sama nie wie kim jest i powoli chce odkryć karty swojej przeszłości. Razem spędzają wieczory, pijąc wódkę i zwierzając się ze swojej ciężkiej przeszłości. Oboje wiele ze sobą niosą. Może będą mogli sobie nawzajem pomóc? A może przez ciężką przeszłość będą mieli na siebie destrukcyjny wpływ?

Ciężko mi napisać tę recenzję tak, aby nie zdradzić Wam za dużo. W tej książce...

książek: 232
Ewa Zamorska-Papini | 2019-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 września 2019

Według mnie najsłabsza książka Małeckiego.

książek: 678
Katarzyna | 2019-09-19
Przeczytana: 19 września 2019

Mijani na ulicach ludzie mają twarze bez wyrazu. Gości na nich uśmiech lub zgorzknienie, ale nie rozkładają się na nich cieniem najgłębsze, najmroczniejsze z emocji. I choć wszyscy wyglądają, jakby nosili na plecach trudności, które sami znamy i rozumiemy, czasem bywa tak, że to co im w dusze najmocniej zapadło, to wspomnienia lub odkrycia, które napawałyby nas niedowierzaniem, strachem, ogromnym współczuciem.
Czytając kolejne książki Jakuba Małeckiego utwierdzam się w przekonaniu, że prawie każdy z nas, ten barczysty pan, ta młoda dziewczyna z telefonem w ręku, Ty, ja... wszyscy mamy w sobie coś, co czasem wypełnia nasze oczy magią, tą piękną i tą bolesną, szaloną.

On przywiózł ze sobą traumę żołnierza, który zabił. Taka jego rola, możnaby rzec, taka jego misja i zawód. Ale gdy czytamy, jak głęboko wbiły się w duszę Mariusza Małeckiego pazury wojennych doświadczeń, chcemy znów za mądrymi i światłymi powtarzać, że nie ma wojen dobrych i słusznych, że zawsze pozostają po nich...

książek: 40
Amanda71 | 2019-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2019

Zaprząta myśli jeszcze długo po przeczytaniu, dobra pozycja.

książek: 129
pod_lasem_czytane | 2019-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2019

Bohaterami nowej powieści Jakuba Małeckiego są - Mariusz i Zuzanna, których nie łączy nic oprócz zamiłowania do bułgarskiego rapu.
Mariusz - Maniek jest byłym żołnierzem - saperem, który po powrocie z Afganistanu zmaga się ze zespołem stresu pourazowego i z nieznanych nam na początku przyczyn unika kontaktu z siostrzeńcem, przed którym stale ucieka. Dręczą go koszmary, przygniata sytuacja finansowa, trwa, egzystuje niczym robot. Dostaje propozycję napisania książki na temat Afganistanu. Na początku wszystko wskazuje na to, że nie sprosta temu zadaniu. Udaje mu się jednak zacząć, a potem słowa sama płyną, pozwalając nazwać wiele kłębiących się w nim emocji.
Zuza zmaga się z rodzinnymi niedopowiedzeniami, przemilczeniami. Praktycznie nie zna swojej matki, ledwo ją pamięta, z ojcem też nie ma szczególnej więzi.
Kiedy babcia myli ją z nieżyjącą matką - ta widzi w tym szansę na poznanie rodzinnego sekretu. Oboje z Mańkiem wchodzą w rolę rodziców Zuzy i odgrywają przed babcią teatr, by...

książek: 143
Aleks | 2019-09-19

Horyzont to moja pierwsza przygoda czytelnicza z twórczością Jakuba Małeckiego, ale na pewno nie ostatnia. Trudno zrezygnować z książek kogoś, kto potrafi tak prostymi słowami wywołać takie fale emocji. Ta lektura jest napisana lekkim piórem, dzięki czemu niemal się ją pochłania, odkrywając z bohaterami kolejne elementy układanki, którą jest przeszłość.
Historia toczy się z dwóch perspektyw: Zuzy, która odkrywa sekret swojej zmarłej matki, i Mańka, byłego sapera, który próbuje spisać wspomnienia z wojny. W przypadku Mańka mamy do czynienia z jego teraźniejszością oraz misją w Afganistanie. Podobały mi się te umiejętne przeskoki między bohaterami. Autor wiedział, kiedy należy przejść do innego wycinka opowieści tak, by czytelnik wciąż był zainteresowany dalszymi losami poszczególnych postaci.
Najlepszym fragmentem była dla mnie historia Bahira. Czekałam na nią od chwili, gdy tylko to tajemnicze imię się pojawiło. Nie spodziewałam się tylko, że wywoła u mnie takie emocje. Aż trudno...

książek: 541
czytanienaplatanie | 2019-09-17
Przeczytana: 15 września 2019

Znacie prozę Jakuba Małeckiego? Tylko on tak potrafi wypełnić treść emocjami i historię zwykłych ludzi zaczarować w opowieść, od której nie sposób się oderwać.

Tak jest i w przypadku "Horyzontu". Dwoje ludzi, którym trudno odnaleźć się w otaczającym świecie, połączonych zamiłowaniem do bułgarskiego rapu. Zagubieni w przeszłości pełnej bólu, wspomnień i niepewności, samotności i poczucia winy.

Każde z nich musi rozpracować swoją przeszłość, by móc wybaczyć i zaakceptować, by zacząć dalej żyć. Zuza zagłębiając się w przeszłość próbuje odkryć sekret swojej zmarłej matki. Maniek, poprzez spisanie przeżyć z Afganistanu, ma szansę zmierzyć się z własnymi lękami i przygniatającym poczuciem winy.

Czy uda im się pogodzić z tym, czego już zmienić nie mogą?

Autor kolejny raz udowadnia, że to historie zwykłych ludzi są najbardziej niezwykłe. Trzeba tylko umieć odpowiednio je ująć w słowa, by wydobyć drzemiącą w nich magię.

książek: 264
tmach | 2019-09-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2019
Przeczytana: 16 września 2019

Najlepsza, jak dotąd, książka Małeckiego.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Sława się skończy, literatura pozostanie – rozmowa z Jakubem Małeckim

Pisząc o karierze pisarskiej Kuby Małeckiego, zwykle wskazuje się na to, że kiedyś uprawiał fantastykę, ale komercyjny sukces osiągnął dopiero wtedy, gdy przerzucił się na szeroko rozumiany obyczaj. Ale wystarczy tylko jedna, choćby krótka rozmowa z Kubą i od razu staje się jasne, że nie była to cyniczna decyzja, ale szczera potrzeba ducha. I serca. Rozmawialiśmy z autorem tuż przed premierą „Horyzontu”.


więcej
Czytamy w weekend

Mimo że wcale się nie umawiali, pracownicy lubimyczytać.pl są w ten weekend wyjątkowo zgodni. Wszyscy bowiem sięgnęli po melancholijne lektury. Może to dlatego, że – jak pisze Dominika – „koniec sierpnia i późne lato zawsze nastrajają sentymentalnie”? Czy wy również na ten weekend wybieracie książki, które przyniosą wam chwilę zadumy? Dajcie nam znać w komentarzach!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd