Współlokatorzy

Tłumaczenie: Robert Waliś
Wydawnictwo: Albatros
7,56 (1254 ocen i 334 opinie) Zobacz oceny
10
120
9
193
8
367
7
333
6
154
5
45
4
18
3
15
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Flatshare
data wydania
ISBN
9788381255394
liczba stron
432
język
polski
dodała
ciociaebi

Przewrotna historia miłosna bezbłędnie oddająca ducha naszych czasów! Tiffy i Leon dzielą mieszkanie. Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko. Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali… Tiffy Moore pilnie potrzebuje taniego lokum. Leon Twomey bierze nocne zmiany, bo rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Choć ich przyjaciele sądzą, że to szaleństwo, oni znajdują idealne rozwiązanie: w ciągu dnia Leon będzie w...

Przewrotna historia miłosna bezbłędnie oddająca ducha naszych czasów!

Tiffy i Leon dzielą mieszkanie.
Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko.
Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali…

Tiffy Moore pilnie potrzebuje taniego lokum. Leon Twomey bierze nocne zmiany, bo rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Choć ich przyjaciele sądzą, że to szaleństwo, oni znajdują idealne rozwiązanie: w ciągu dnia Leon będzie w ciasnej kawalerce odsypiał noce zmiany, dzięki czemu Tiffy będzie miała to samo mieszkanie wyłącznie dla siebie przez resztę doby.

Ona właśnie zerwała ze swoim zazdrosnym chłopakiem i ledwo wiąże koniec z końcem, pracując w niszowym wydawnictwie, on bardziej dba o innych niż o siebie – nocami zajmuje się pensjonariuszami domu opieki, a każdy grosz odkłada na prawników, którzy wyciągną jego niesłusznie skazanego brata z więzienia.

Na przekór wszystkim i wszystkiemu, dwoje niezwykłych współlokatorów odkrywa, że jeśli wyrzuci się wszystkie zasady przez okno, można stworzyć całkiem przyjemne i ciepłe domowe ognisko.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/wspollokatorzy/

źródło okładki: https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/wspollokatorzy/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Oficjalna recenzja
corbeau książek: 838

Łóżko do wynajęcia

Po trudnym rozstaniu z chłopakiem przed Tiffy stoją najróżniejsze możliwości. Może pozostać w mieszkaniu byłego i lepiej poznać jego nową dziewczynę. Może zamieszkać u kolegi z pracy i spędzać dwadzieścia cztery godziny na dobę z kimś, kogo nie jest w stanie znieść nawet przez osiem. Może wynająć obskurne mieszkanie z pleśnią na ścianach i grzybem w łazience. I wreszcie pozostaje najbardziej szalona opcja: dzielić mieszkanie i łóżko z zupełnie obcym człowiekiem, którego nigdy nawet nie spotkała. To jak będzie, Tiffy, na które szaleństwo się zdecydujesz?

Beth O’Leary udało się we „Współlokatorach” osiągnąć coś niemal niemożliwego: stworzyła zupełnie świeżą i oryginalną historię romantyczną o ludziach, którzy mieszkają ze sobą, ale nigdy się nie widują. Dosłownie. Ona pilnie potrzebuje mieszkania, żeby uwolnić się od byłego chłopaka. On pilnie potrzebuje pieniędzy, żeby wyciągnąć brata z więzienia. Oto genialny i arcyszalony plan: dlaczego nie miałby wynająć swojego łóżka w godzinach, kiedy i tak z niego nie korzysta? Dlaczego nie miałaby wprowadzić się do zupełnie obcego człowieka, skoro nigdy nie ma go w mieszkaniu w czasie, kiedy ona tam przebywa?

Tiffy i Leon to nie tyle współlokatorzy, co lokatorzy naprzemienni. Każde z nich dźwiga własny bagaż doświadczeń i różni ich niemal wszystko: ona jest barwna i impulsywna, nieco zwariowana ze swoją lampą lawową i butami malowanymi w kwiaty. Pracuje w wydawnictwie zajmującym się publikacją niszowych książek o tematyce DIY. On z...

Po trudnym rozstaniu z chłopakiem przed Tiffy stoją najróżniejsze możliwości. Może pozostać w mieszkaniu byłego i lepiej poznać jego nową dziewczynę. Może zamieszkać u kolegi z pracy i spędzać dwadzieścia cztery godziny na dobę z kimś, kogo nie jest w stanie znieść nawet przez osiem. Może wynająć obskurne mieszkanie z pleśnią na ścianach i grzybem w łazience. I wreszcie pozostaje najbardziej szalona opcja: dzielić mieszkanie i łóżko z zupełnie obcym człowiekiem, którego nigdy nawet nie spotkała. To jak będzie, Tiffy, na które szaleństwo się zdecydujesz?

Beth O’Leary udało się we „Współlokatorach” osiągnąć coś niemal niemożliwego: stworzyła zupełnie świeżą i oryginalną historię romantyczną o ludziach, którzy mieszkają ze sobą, ale nigdy się nie widują. Dosłownie. Ona pilnie potrzebuje mieszkania, żeby uwolnić się od byłego chłopaka. On pilnie potrzebuje pieniędzy, żeby wyciągnąć brata z więzienia. Oto genialny i arcyszalony plan: dlaczego nie miałby wynająć swojego łóżka w godzinach, kiedy i tak z niego nie korzysta? Dlaczego nie miałaby wprowadzić się do zupełnie obcego człowieka, skoro nigdy nie ma go w mieszkaniu w czasie, kiedy ona tam przebywa?

Tiffy i Leon to nie tyle współlokatorzy, co lokatorzy naprzemienni. Każde z nich dźwiga własny bagaż doświadczeń i różni ich niemal wszystko: ona jest barwna i impulsywna, nieco zwariowana ze swoją lampą lawową i butami malowanymi w kwiaty. Pracuje w wydawnictwie zajmującym się publikacją niszowych książek o tematyce DIY. On z kolei jest poważnym introwertykiem pracującym na nocną zmianę na oddziale opieki paliatywnej. Łączy ich wspólne mieszkanie, stopniowo coraz gęściej obklejane karteczkami z wiadomościami, które pozwalają im bliżej się poznać.

„Współlokatorzy” to bardzo ciepła i zabawna opowieść o tym, że warto poczekać na to, co naprawdę dla nas ważne. Że trzeba dać czas i przestrzeń sobie i innym. Że trzeba się nauczyć prosić o pomoc. To komedia romantyczna, która owszem, niekiedy jest nieco przewidywalna, ale z pewnością nie banalna czy płytka. Dla równowagi zawiera też kilka dających do myślenia dramatycznych scen, zwracających uwagę na kwestię manipulacji i psychicznego znęcania się oraz trudnej i wyniszczającej walki z systemem sądowniczym.

Kolejne rozdziały przedstawiają rozwój wydarzeń na przemian z punktu widzenia Tiffy i Leona. Każde z nich zupełnie inaczej postrzega i opisuje świat, co korzystnie urozmaica narrację. Poza głównymi bohaterami przez strony powieści przewija się wiele wyrazistych postaci drugoplanowych, których trudno nie polubić lub nie znienawidzić. Mimo przeciwności, dzięki wsparciu przyjaciół, nasi bohaterowie nie poddają się i nie tracą poczucia humoru, dzięki czemu „Współlokatorzy” zapewniają długie godziny przyjemnej, lekkiej lektury, pełnej uśmiechów i wzruszeń.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (334)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 253
Jola | 2019-10-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2019
Przeczytana: 17 października 2019

Już od dawna tak szybko nie przeczytałam żadnej książki. Historia Tiffy i Leona totalnie mnie wciągnęła i zaczarowała. Zaintrygował mnie pomysł na opowieść. Książka jest lekka, zabawna i przyjemnie się ją czyta. Polecam

książek: 341
Rocinka | 2019-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2019

Niekonwencjonalny koncept tej historii od samego początku mnie zaintrygował, zwłaszcza, że sama kiedyś przyciśnięta nagłą koniecznością musiałam błyskawicznie podjąć spontaniczną decyzję o dzieleniu pokoju z zupełnie obcą osobą. Potrzeba matką wynalazków i najlepszą nauczycielką elastyczności w życiu. Przygody bohaterów tej książki pokazują, że kiedy jedne drzwi się zamykają, drugie się otwierają. Trzeba tylko dać sobie szansę i złapać za klamkę. Tiffy i Leon opuścili swoją strefę komfortu, postawili na drugiego człowieka i... dostali nagrodę od losu. Polecam z całego serca - na poprawę humoru i do przemyśleń :)

książek: 65
magggiczna | 2019-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2019

Dałam się nabrać, że będzie zabawnie i zaskakująco. Było męcząco i zbyt długo.
Pomysł mi się spodobał, ale czytanie tego było złym pomysłem. Wątek z bratem w więzieniu, mało prawdopodobny. A temat byłego, żeby ubiegać się o nakaz zbliżania jest niedorzeczny. Nuda, myślę że lepiej znaleźć czas na inne przyjemności niż poświęcać czas tej lekturze.

książek: 649
Rosemary | 2019-10-09
Na półkach: Audiobooki, Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2019

Leon rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy by opłacić prawników dla brata niesłusznie skazanego na więzienie. Już bierze wszystkie nocne zmiany w hospicjum, gdzie pracuje, ale to nie wystarcza. Wpada więc na desperacki pomysł by wynająć swoje mieszkanie i jedyne w nim łóżko - w końcu on noce spędza w pracy, więc nie jest mu potrzebne; a gdy będzie odsypiał w dzień, w pracy będzie potencjalny współlokator. Na jego ogłoszenie trafia Tiffy, która niedawno zerwała z chłopakiem i musi szybko znaleźć nowe lokum, jednak niewielkie zarobki mocno ograniczają jej wybór. Zdesperowana, decyduje się na ten osobliwy układ. Tiffy i Leon nigdy się nie spotykają, ale po pewnym czasie zaczynają zostawiać sobie nawzajem karteczki z krótkimi wiadomościami - stopniowo mówiąc o sobie coraz więcej i coraz bardziej angażując się w tę znajomość.

"Współlokatorzy" to kolejna książka, którą nie byłam specjalnie zainteresowana, ale która prześladowała mnie tak długo, że wreszcie po nią sięgnęłam. Była dosłownie...

książek: 563
pola84 | 2019-10-08
Przeczytana: 22 września 2019

Chce się podzielić z Wami opinią o książce Współlokatorzy Beth O'Leary. Przyznam się, że ta powieść była w pewnej chwili tak bardzo popularna na instagramie, że zanim ją przeczytałam liznęłam już gdzie nigdzie recenzje. Panowała o niej opinia że jest lekka, przewidywalna i szybko się czyta. Zgodzę się, ale po części. Bo nie jest tak lekka, jakby się na początku wydawało. Porusza temat przemocy psychicznej. I to jest bardzo ważny temat, bo często ofiara nawet nie wie, że wobec niej ta przemoc jest stosowana. Oprawcy są zazwyczaj mistrzami manipulacji. I tak jest w tej książce. Tiffy po rozstaniu z chłopakiem wprowadza się do mieszkania Leona. Zgodziła się na przedziwny układ polegający na dzieleniu mieszkania i nawet łóżka w określonym czasie. Leon korzysta z mieszkania od 8-18 w dni powszednie a Tiffy w pozostałe godziny oraz weekendy. O dziwo, umowa zadziałała a współlokatorzy zaczęli porozumiewać się za pomocą karteczek. Tak zaczęła się ich znajomość. W między czasie pojawia się...

książek: 591
Karolina Balejko | 2019-10-05
Przeczytana: 05 października 2019

Od dawna chciałam sięgnąć po tą książkę i jak tylko zobaczyłam w bibliotece to od razu po nią pobiegłam!

Historia jest tak świeża, tak niebanalna, że z miejsca polubiłam bohaterów i ich perypetie. Nie jest taka cukierkowa jak to często autorki przesadzają w historiach, gdzie dwoje ludzi się w sobie po pewnym czasie zakochują.

Tiffy i Leon są tak różni, a jednak przeciwieństwa się przyciągają..ona żywiołowa, gadatliwa, roztrzepana, a on spokojny, stonowany, introwertyczny.. kiedy postanawiają dzielić ze sobą mieszkanie i łóżko o różnych porach doby nigdy się nie spotykając wszystko wydaje się iść w dobrym kierunku.. dopóki nie złamie się zasad!

Polecam!;)

książek: 8
Bibliotekara | 2019-10-03
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2019

Współlokatorzy to niekonwencjonalna historia miłosna, która powinna zdobyć serce każdego miłośnika książek. Nie ma chyba Bibliotekary niewierzącej w to, że słowa mają moc, która pozwala nam najlpiej wyrazić siebie. Wcale nie są to ciuchy, uwarunkowania fizyczne czy styl życia. Też wierzycie, że wymiana szczerych, zabawnych wiadomości może zakończyć się przyjaźnią, a może nawet miłością? Witam w klubie. Tym bardziej, że historia wielu współczesnych relacji może stanowić tutaj żelazny dowód.

Polubiłam bohaterów Beth O’Leary. Mogłam oglądać ich przychylnymi oczyma pisarki. Czytając, od pierwszych stron czujemy, jak bardzo ona sama lubi tych niepozbawionych dziwactw, nieco pogubionych ludzi. O’Leary udało się naszkicować bardzo drobiazgowe i równie wiarygodne portrety. Założę się, że gdzieś w naszej galaktyce muszą istnieć pierwowzory Tiffy i Leo.

Współlokatorzy to jedna z tych najlepszych historii miłosnych – bo wyrasta z przyjaźni. Powieść jest pełna ciepłego humoru i wartka, ale...

książek: 1649
teresai | 2019-09-29
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 29 września 2019

Nie wiem, co się ze mną porobiło, ale komedie romantyczne przestały mnie bawić i wzruszać. Współlokatorzy nie są wyjątkiem od tej reguły. Niestety, niestety.
A może to po prostu przeciętna książka? Może być i tak.
Czytajcie na własną odpowiedzialność. Ja jakoś szczególnie nie zachęcam.
Lepiej iść na spacer pozbierać liście kolorowe i kasztany kasztanowe, a potem wstąpić do biblioteki i wypożyczyć porządny kryminał czy tomik poezji, czy co tam chcecie i co lubicie. Współlokatorów odradzam. Nie sprawią, że jesień stanie się piękniejsza, a listopad mniej listopadowy.

książek: 1085
katooola | 2019-09-29
Na półkach: Mam, Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 19 września 2019

Świetna historia o współlokatorach dzielących wspólnie mieszkanie i nigdy się nie widujących. Przeczytałam z przyjemnością i z uśmiechem na twarzy i mam nadzieję, że nakręcą film!

książek: 171
Aleksandra | 2019-09-26
Na półkach: Przeczytane

https://www.instagram.com/p/B0fWc4Bo2h4/
Tiffy i Leon śpią w jednym łóżku, żyją w jednym mieszkaniu, ale wcale się nie znają! Zapytacie jak to możliwe. A sprawa jest prosta
Tiffy poszukuje taniego mieszkania w Londynie. Zaś Leon bierze nocne zmiany w hospicjum, ponieważ potrzebuje pieniędzy. Na jego ogłoszenie odpowiada właśnie Tiffy. Układ jest prosty. Leon jest w mieszkaniu w ciągu dnia, ponieważ wtedy Tiffy jest w pracy. Wieczorami i w weekend mieszkanie należy do Tiffy. Ich przyjaciele uważają, że to wariactwo. Jednak naszym bohaterom udaje stworzyć się bardzo przyjemny dom.
Co się więc stanie gdy wreszcie się spotkają? Tego dowiecie się sięgając po "Współlokatorów"
.
.
"Współlokatorzy" to niezwykle ciepła i niekonwencjonalna historia o miłości aż nie mogę uwierzyć, że to debiut
Mamy dwójkę całkowicie różnych bohaterów. Z jednej strony ekstrawertyczna Tiffy, pełna pozytywnej energii i bardzo oryginalna. Z drugiej Leon, spokojny chłopak, który nie lubi zmian a rozmawia tylko...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali…

Niekonwencjonalna komedia romantyczna o tym, że czasem warto wyrzucić przez okno wszystkie zasady, a miłość można znaleźć w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Prawa do „Współlokatorów” sprzedano do ponad 30 krajów na całym świecie, a autorkę okrzyknięto „nową Jojo Moyes”. Najnowsza powieść autorstwa Beth O'Leary już w księgarniach.


więcej
Patronaty tygodnia

Zaczyna się majowe szaleństwo! Wydawcy uwielbiają zarzucać czytelników premierami w okolicach targów książki, a te warszawskie będą się odbywać już w przyszły weekend. Jak nie zgubić się w zatrważającej ilości nowych tytułów? Niech jako poradnik posłuży nasz coponiedziałkowy cykl. Dziś prezentujemy w nim pierwszą część premier z tego tygodnia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd