Współlokatorzy

Tłumaczenie: Robert Waliś
Wydawnictwo: Albatros
8,05 (186 ocen i 82 opinie) Zobacz oceny
10
27
9
40
8
58
7
41
6
17
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Flatshare
data wydania
ISBN
9788381255394
liczba stron
432
język
polski
dodała
ciociaebi

Przewrotna historia miłosna bezbłędnie oddająca ducha naszych czasów! Tiffy i Leon dzielą mieszkanie. Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko. Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali… Tiffy Moore pilnie potrzebuje taniego lokum. Leon Twomey bierze nocne zmiany, bo rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Choć ich przyjaciele sądzą, że to szaleństwo, oni znajdują idealne rozwiązanie: w ciągu dnia Leon będzie w...

Przewrotna historia miłosna bezbłędnie oddająca ducha naszych czasów!

Tiffy i Leon dzielą mieszkanie.
Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko.
Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali…

Tiffy Moore pilnie potrzebuje taniego lokum. Leon Twomey bierze nocne zmiany, bo rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy. Choć ich przyjaciele sądzą, że to szaleństwo, oni znajdują idealne rozwiązanie: w ciągu dnia Leon będzie w ciasnej kawalerce odsypiał noce zmiany, dzięki czemu Tiffy będzie miała to samo mieszkanie wyłącznie dla siebie przez resztę doby.

Ona właśnie zerwała ze swoim zazdrosnym chłopakiem i ledwo wiąże koniec z końcem, pracując w niszowym wydawnictwie, on bardziej dba o innych niż o siebie – nocami zajmuje się pensjonariuszami domu opieki, a każdy grosz odkłada na prawników, którzy wyciągną jego niesłusznie skazanego brata z więzienia.

Na przekór wszystkim i wszystkiemu, dwoje niezwykłych współlokatorów odkrywa, że jeśli wyrzuci się wszystkie zasady przez okno, można stworzyć całkiem przyjemne i ciepłe domowe ognisko.

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/wspollokatorzy/

źródło okładki: https://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/wspollokatorzy/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (709)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1553
Caroline Anne | 2019-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2019

Recenzja* przedpremierowa.
[Wybaczcie, zawsze chciałam to powiedzieć, podobnie jak „Szybko, za tamtym samochodem!” po wejściu do taksówki.]
* Tak naprawdę to tylko opinia, ale „Opinia przedpremierowa” brzmiałoby dziwnie – jakbym po premierze mogła zmienić moją opinię o tym tytule, a tego robić nie zamierzam. ;)

Jeśli szukacie oryginalnego i nieprzyzwoicie zabawnego romansu – ten tytuł jest właśnie dla Was.

Tiffy Moore właśnie rozstała się z chłopakiem, od którego jak najszybciej chce się uwolnić, dlatego też szuka dla siebie mieszkania. Niestety stać ją tylko na lokal, w którego łazience można poczuć, jakby się było w lesie. I nie chodzi tu o kojarzący się z lasem piękny zapach, a o grzyby rosnące za toaletą. Niezbyt przyjemna perspektywa, prawda? Nic więc dziwnego, że w stanie najwyższej desperacji kobieta postanawia odpowiedzieć na bardzo nietypowe ogłoszenie.
Leon Twomey szuka współlokatora do swojego jednopokojowego mieszkania, które na dodatek ma tylko jedno łóżko. Ale to...

książek: 638
Katarzyna | 2019-05-12
Przeczytana: 12 maja 2019

Jeśli skrzywdzona, złamana poprzednim, toksycznym związkiem dziewczyna spotka na swej drodze chłopaka, który tkwi w wypalonej relacji, ich droga do wspólnego szczęścia nie będzie ani łatwa ani prozaiczna. Ani też, na szczęście dla nas, nie będzie nudna. Beth O'Leary zadbała o to, byśmy bawiąc się, rozmyślali też nad pokrętnymi drogami losu. I taką właśnie, ambitną jak na romantyczną komedię książkę, położy nam na półkach Wydawnictwo Albatros już za kilka dni.

Nie będzie spojlerem stwierdzenie, że to powieść o miłości. Wszak tytuł, okładka, opis wydawcy jasno o tym mówią. Wiemy też, że miłości z tego być nie miało, jako że kuriozalny układ miał nie dopuścić do spotkania osób, które dobę i łóżko podzieliły na równe, odrębne połowy. A porozumiewać miały się tylko liścikami. Karteczki owe, pokrywające coraz większe powierzchnie współdzielonego mieszkania, autorka przytacza w niezmienionej formie, co pozwala na uśmiech i dostrzeżenie uroku tej niezwykłej korespondencji. Oczywiście, od...

książek: 719
na_marginesie_ksiazk | 2019-05-15
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2019

Po czym poznać że książka była naprawdę dobra? Czy są do tego w ogóle jakieś wskaźniki?

Oczywiście możemy zaklasyfikować ją do „bardzo dobrej”, „dobrej” czy „złej”, ocenić w skali od 1 do 10. Są też inne narzędzia, służące wyrażenia naszej subiektywej oceny. Otóż w moim przypadku najlepszą skalą jest to czy książka wciągnęła mnie tak ze zapomniałam o bożym świecie czy może męczyłam się z nią, a każda strona dłużyła się w nieskończoność.

W przypadku „Współlokatorów” Beth O’Leary miałam wątpliwości jak to też będzie. Nie jestem fanką komedii romantycznych, ale ta ksiazka dziwnie mnie przyciągała. Spodziewałam się lekkiej, przyjemnej książki na wieczór ale to co dostałam prezszło moje oczekiwania. Ale od początku.

Mamy Tiffy i Leona, którzy dzielą mieszkanie, ba dzielą nawet jedno łóżko, problem w tym ze ta para nigdy się nie spotkała. Tiffy zakończyła właśnie burzliwy związek i desperacko szuka mieszkania w korzystnej cenie. Znajduje ogłoszenie Leona, mezcZyzna szuka...

książek: 592
Antoniówka | 2019-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 maja 2019

Przewrotnie zacznę od tego, czego w książkach nie lubię. Nie lubię komedii romantycznych, zwłaszcza tych przewidywalnych i cukierkowych. Nie lubię, gdy bohaterami są postaci piękne, młode, odnoszące sukcesy, za którymi ciągnie się jakaś trauma z przeszłości (żeby cukierkowy utwór nie był jednak za słodki). Nie lubię też wszelkiego rodzaju poleceń na okładkach – haseł o sensacji sezonu, ogłaszania kogoś nowym kimś, entuzjastycznych opinii innych pisarzy czy sloganów typu „Bestseller New York Timesa”.

Czy zatem istniał cień szansy na to, żeby ta książka przypadła mi do gustu? I w ogóle po co po nią sięgnęłam? Książka w ostatecznym rozrachunku bardzo mi się spodobała. A sięgnęłam po nią, ponieważ poczułam potrzebę odstresowania się, poczytania czegoś pozytywnego.

Autorka miała ciekawy pomysł na fabułę – Tiffy, chcąc zmienić swoje życie (i nie mając zbyt dużo pieniędzy), decyduje się na wynajęcie pokoju. Leon, który również nie narzeka na nadmiar pieniędzy, postanawia przyjąć...

książek: 1748
itysiek_reads | 2019-05-19
Przeczytana: 19 maja 2019

Beth O’Leary jest absolwentką filologii angielskiej, która zaczęła swoją karierę w wydawnictwie publikującym książki dla dzieci. Mieszka na przedmieściach Londynu, swoją pierwszą powieść napisała w podmiejskim pociągu. Teraz jest pełnoetatową powieściopisarką, która jeśli akurat nie pisze, na pewno czyta coś porywającego, owinięta kocem, z filiżanką herbaty w ręce [opis pochodzi z okładki].

Leon i Tiffy wiodą całkowicie odmienne życia – ona jest szalona, pełna energii i nietypowych pomysłów, a Leon lubi samotność, ciszę i spokojne życie bez zmian. Jego pomysł na wynajmowanie mieszkania Tiffy całkowicie wywraca jego poukładane życie do góry nogami. Mieli nigdy się nie spotkać, a mimo wszystko zostawiane sobie liściki i posiłki sprawiły, że czują się, jakby już się znali. Ale co się stanie, gdy ostatecznie dojdzie do konfrontacji twarzą w twarz? W końcu ile można się unikać?

Pierwsza połowa książki sprawiła, że zastanawiałam się co ludzie widzą w tej powieści. Była troszkę...

książek: 578
Bursikowa | 2019-05-18
Przeczytana: 17 maja 2019

W tej książce jest wszystko, co potrzebne do tego, żeby uznać ją za świetną. Opowieść jest tak pełna humoru i takiego ciepła, że czołowiek prawie cały czas podczas lektury albo chichra się jak wariat, albo podśmiechuje - ogólnie banan na twarzy konkretny 😍😆😍. Złapało mnie też za serce to, że jest przepełniona złotymi i mądrymi myślami wplecionymi w konteksty wypowiedzi bohaterów, najnormalniej w świecie uczy życia i podnosi na duchu. Autorka nie serwuje tylko ckliwych momentów. Co ja opowiadam - tu nie ma ckliwych i przeróżowionych treści. Jest tu też chwila zadumy, rozmyślań, nawet strachu czy niepewności a już na pewno wzruszeń. Bardzo podobała mi się forma w jakiej porozumiewali się Leon i Tiffy 💙 Natomiast jeśli zdarzy się Wam na początku, że tak jak mnie będzie Was irytować forma dialogów, to gwarantuję, że opowieść tak Was wciągnie, że nie będziecie na to nawet zwracać uwagi. Moje serducho jest zachwycone 💙 A i jeszcze jedna bardzo ważna rzecz dla mnie: nie potrzebuję czytać...

książek: 470
wrotka | 2019-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2019

wrotkaczyta.blogspot.com

"Trzeba przyznać, że desperacja czyni nas znacznie bardziej tolerancyjnymi"

Ten cytat to pierwsze zdanie powieści. Tiffy i Leon byli naprawdę zdesperowani. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt zamieszczenia przez Leona ogłoszenia o wynajęciu własnego łóżka wciąż z niego korzystając? Jak bardzo trzeba być zdesperowanym by odpowiedzieć na takie ogłoszenie? Tiffy i Leon byli. Leon potrzebował pieniędzy, a Tiffy nie miała ich w nadmiarze. Właśnie rozstała się z chłopakiem, a co za tym idzie straciła dach nad głową. Pracując w niszowym wydawnictwie specjalizującym się w książkach o rękodziele i majsterkowaniu zarabia niewiele. Leon natomiast jest pielęgniarzem na oddziale paliatywnym szpitala, pracującym na nocną zmianę. Również nie zarabia dużo, za to natychmiast potrzebuje dodatkowej gotówki. W przypadku tych dwojga dzielenie pokoju to idealny układ. Kiedy Tiffy będzie w pracy mieszkanie będzie należeć do Leona, we wszystkie noce i w weekendy będzie je miała do...

książek: 174
motheroftworeads | 2019-05-08
Na półkach: Przeczytane

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

„Mój tata lubi mawiać "Życie nigdy nie jest proste". To jedno z jego ulubionych powiedzonek. Myślę, że to nieprawda. Życie często bywa proste, ale zauważamy to dopiero wtedy, gdy bardzo się skomplikuje. Na przykład nigdy nie jesteśmy wdzięczni losowi za zdrowie, dopóki nie zachorujemy, ani nie cieszymy się, że mamy szufladę ze starymi rajstopami, dopóki nie podrze nam się najnowsza para.”

Tiffy niedawno rozstała się z Justinem, przez co potrzebuje jak najszybciej nowego mieszkania i przede wszystkim taniego. Trafia tym samym na ogłoszenie Leona, który szuka współlokatora do swojego mieszkania. Cała sytuacja jest o tyle zwariowana ze względu na to, że Tiffy będzie z nim dzielić nie tylko mieszkanie, ale także łóżko. Jednak nie w tym samym czasie, bowiem będą się zmieniać ze względu na różne godziny pracy. Nocami i w weekendy łóżko będzie dla dyspozycji Tiffy, ponieważ Leon wtedy pracuje. Dla Tiffy jest to układ idealny, więc przyjmuje ofertę. Wkrótce...

książek: 580
Natula | 2019-05-10

„Tiffy i Leon dzielą mieszkanie.
Tiffy i Leon dzielą jedno łóżko.
Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali.. ”

Tiffy znalazła się w sytuacji bez wyjścia, musi odciąć się całkowicie od swojego byłego, zazdrosnego chłopaka, ale jej niska pensja nie daje jej możliwości wynajmu własnego mieszkania, więc szuka innego rozwiązania. Znajduje je, choć jej przyjaciele są temu całkowicie przeciwni. Znajduje mieszkanie w którym druga osoba mieszkająca spędza tam tylko pół doby, akurat te pół dobry, które Tiffy poświęca pracy. Więc to rozwiązanie wydaje się idealne.
Leon szuka współlokatora do swojego własnego mieszkania z jednego dużego powodu. Potrzebuje pieniędzy na prawnika dla swojego brata, który został zamknięty w więzieniu i uznany jest za winnego zbrodni, której nie popełnił. A współlokator który spędza czas na jego mieszkaniu tylko w przypadku jego nieobecności to idealne rozwiązanie. Tak się z początku wydaje.

Po kilkunastu minutach czytania moje pierwsze wrażenie było takie: Boże, Ci...

książek: 191
olgaaar | 2019-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2019

„Współlokatorzy” Beth O’Leary to lekka i przyjemna komedia, a nawet pokusiłabym się o stwierdzenie komedia romantyczna🙂

Historia Tiffy i Leona nie należy do zwyczajnych, bohaterowie wynajmują wspólnie mieszkanie, co zaskakujące - dzielą nawet łóżko, jednak... nigdy się nie widzieli. Pewnego dnia zaczynają korespondować ze sobą za pomocą karteczek (przyklejanych w różnych miejscach) i tym samym rodzi się między nimi przyjaźń. Sprawa zaczyna się komplikować i akcja nabiera tempa, gdy nasi bohaterowie, zupełnie przypadkowo, spotykają się... w łazience ☺️

Jeśli szukacie lektury, która poprawi Wam samopoczucie, to bez wahania sięgnijcie po „Współlokatorów”.

zobacz kolejne z 699 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Tiffy i Leon nigdy się nie spotkali…

Niekonwencjonalna komedia romantyczna o tym, że czasem warto wyrzucić przez okno wszystkie zasady, a miłość można znaleźć w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Prawa do „Współlokatorów” sprzedano do ponad 30 krajów na całym świecie, a autorkę okrzyknięto „nową Jojo Moyes”. Najnowsza powieść autorstwa Beth O'Leary już w księgarniach.


więcej
Patronaty tygodnia

Zaczyna się majowe szaleństwo! Wydawcy uwielbiają zarzucać czytelników premierami w okolicach targów książki, a te warszawskie będą się odbywać już w przyszły weekend. Jak nie zgubić się w zatrważającej ilości nowych tytułów? Niech jako poradnik posłuży nasz coponiedziałkowy cykl. Dziś prezentujemy w nim pierwszą część premier z tego tygodnia.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd