Ćma

Wydawnictwo: Vesper
7,5 (14 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
5
7
0
6
1
5
0
4
0
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377313312
liczba stron
452
słowa kluczowe
Góry Sowie, weird fiction
kategoria
horror
język
polski
dodał
barthaz14

Dolnośląska prowincja w pierwszych latach XXI wieku. Poniemieckie miasteczka więdną w posępnym cieniu Gór Sowich. Tutaj ludzie umierają na życie. Może to coś w wodzie, albo w powietrzu? Dawnych mieszkańców tych okolic wyrwano z korzeniami, a trzecie pokolenie polskich przesiedleńców wciąż niepewnie bada niegościnny grunt. Bardziej przypominają w tym chwasty niż ludzi. Najmłodsze z latorośli...

Dolnośląska prowincja w pierwszych latach XXI wieku. Poniemieckie miasteczka więdną w posępnym cieniu Gór Sowich. Tutaj ludzie umierają na życie. Może to coś w wodzie, albo w powietrzu? Dawnych mieszkańców tych okolic wyrwano z korzeniami, a trzecie pokolenie polskich przesiedleńców wciąż niepewnie bada niegościnny grunt. Bardziej przypominają w tym chwasty niż ludzi. Najmłodsze z latorośli muszą się jednak zmierzyć z trudną i straszną historią regionu. W miejscu, gdzie ludzie odwracają wzrok od zachodzącego słońca, przyjdzie im spojrzeć w puste oczy ciemności. Jakie sny będą śnić, kiedy miast kołysanki usłyszą tylko cichy szelest łuskowatych skrzydeł tysięcy ciem?

 

źródło opisu: https://vesper.pl/zapowiedzi/641-cma-jakub-bielaws...(?)

źródło okładki: https://www.facebook.com/WydawnictwoVesper/photos/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Fragment książki

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (253)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1960
Piotr | 2019-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2019

Wydawało mi się, że przeczytam rasowy horror pochodzący od polskiego autora. Twarda okładka, na której widzimy wierzchołki drzew, lasów a nad nimi ćma. Zacznę od tego, że ta książka powinna mnie odrzucić, a ja powinienem ją przerwać w trakcie czytania? Bynajmniej nie ze względu na treść, ale ze względu na język, jaki jest użyty i na błędy, które są tutaj użyte celowo,napiszę więcej - są użyte jak najbardziej słusznie. Bez tego autor nie uzyskałby takiej historii, która w pełni oddaje to, z czym się stykałem, jadąc na głęboka prowincję.
Autor ma doskonały warsztat literacki. Od początku wydawało mi się, że czytam opowieść osnutą w mrokach tajemnicy. Drażnił mnie język, ale go rozumiałem, a nawet akceptowałem. Podobnie z postaciami, które tutaj są autentyczne. Bielawski nie bawi się w grzeczne opowieści, ale pokazuje świat takim, jak jest. Tym światem jest lokalna społeczność poniemieckiego miasteczka w cieniu Gór Sowich. Początek XXI wieku, ale tam wszystko jakby nie mogło...

książek: 1499
Izabela Pycio | 2019-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2019

"Lęki żyją dłużej niż pamięć i tradycje, nie znają różnic kulturowych ani językowych. Strach mieszkający w cienistych dolinach Gór Sowich jest uniwersalny, narzuca się sam, nie czekając na zaproszenie ani zgodę."

Chwytając za książkę wchodzimy w dwa światy, jeden współczesny oplatany przez nadzieję zmieszaną z rezygnacją, nowoczesność przeplataną agonią przeszłości, drugi skrywający się głęboko w ponurych cieniach Gór Sowich. Oba przyciągają w intrygujący sposób, zaciągają do leśnej i złowrogiej dziczy, wprowadzają w duszne i mdłe zakątki psyche, wypełniają wyobraźnię czytelnika osobliwymi obrazami, zmuszają do ustawienia się w opozycji i proteście, jednocześnie oczekują koniunkcji z nutami fantastyki. Porządnie przygotowana baza do wzbudzenia ciekawości w czytelniku, zaangażowania w fałszywe podprogowe przekazy i grę w zadziwiające skojarzenia.

Pomiędzy warstwy szarej codzienności dwóch, jakże kontrastowych, nastoletnich bohaterek, którym daleko do stabilności i zadowolenia,...

książek: 1032
Marcin Knyszyński | 2019-05-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2019

Innego końca świata nie będzie

Na samym początku tego roku w środowisku miłośników literackiego horroru w Polsce zrobiło się głośno o Jakubie Bielawskim. Wydawnictwo Phantom Books Horror wydało „Słupnika” – zbiór opowiadań wspomnianego autora. Były to teksty mocno osadzone w estetyce weird fiction i ściśle powiązane pewną charakterystyczną filozofią. Entuzjastyczne przyjęcie przyspieszyło premierę debiutanckiej powieści Bielawskiego – już za kilka dni w księgarniach pojawi się „Ćma”. Wracamy na Dolny Śląsk.

Akcja toczy się w miejscu pogrążonym w tej samej ciemności, która padała na Wałbrzych w „Ciemno, prawie noc”, głośnej powieści Joanny Bator. Góry Sowie, mroczne szczyty emanujące niewytłumaczalną grozą i przytłaczające swą intensywną obecnością, rzucają cień na dwa miasta. Jedno malutkie, szare i smutne, z ludźmi skazanymi na życie, którzy, przy blasku szklanej pogody, odliczają ponure godziny do kolejnego niechcianego poranka. Drugie trochę większe, niby mniej smętne, bo...

książek: 880
WielkiBuk | 2019-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2019

Ćma wirująca pośród nocnych świateł. Ćma pędząca ku zatraceniu. Ćma krzycząca swój ostatni krzyk. Ćma w ustach młodej dziewczyny. „Ćma” Jakuba Bielawskiego.

Rzeczywistość, która przypomina jątrzącą się, niemal cielesną ranę, pełną gnijących tkanek. Rzeczywistość, która od eonów czasu przywleka maskę, miejscami już przetartą, taką, która przecieka, ma dziury i wybrzuszenia, a przez którą wychodzi prawdziwe oblicze świata. Zwyrodniałe, perwersyjne, potworne, po prostu złe do szpiku kości. Bezwzględne i okrutne, obojętne na ludzki los, jak te wszystkie istoty, które kryją się po nieeuklidesowych kątach, ciemniejszych od najczarniejszej czerni. Dziwne, wykrzywione, groteskowe…

Już dawno nie potraktowano tego podgatunku grozy jakim jest weird fiction tak uniwersalnie, tak ponadgatunkowo, bo przed czytelnikiem rysuje się niby opowieść o dorastaniu, o dojrzewaniu, tylko z jednym małym ale… bo pośród narastającej ciemności. Ta właśnie ciemność sprawia, że u Bielawskiego ludzie jawią...

książek: 811
Hrosskar | 2019-05-08
Przeczytana: 06 maja 2019

Książka Jakuba Bielawskiego jest powieścią nieoczywistą, wymykającą się ustalonych ramom gatunku weird fiction. Jest to przy tym dość wymagająca książka, którą planowałem przeczytać w dwa dłuższe wieczory, a czytałem dobre cztery dni. Przede wszystkim wynika to z konstrukcji całej powieści. Dialogi spotykane są tutaj dość rzadko, w przeważającej części mamy zatem opisy miejsc, ludzi, bohaterów i ich uczyć, przyrody oraz nieuchwytnej i tajemniczej grozy, która czai się wśród gór. Byłem pod ogromnym wrażeniem warsztatu pisarskiego Bielawskiego - dawno nie czytałem tak sugestywnych, nastrojowych i klimatycznych opisów jak w Ćmie. Autor opisuje wszystko chłodnym i pozbawionym emocji tonem, który powoduje, że wręcz można dotknąć ponurej i złowrogiej aury panującej w miasteczku. Nie brak tutaj także ciekawych obserwacji życia, codziennych dramatów i wyborów przed jakim stoją bohaterowie. Aż trudno uwierzyć, że jest to debiut powieściowy autora!

Bohaterkami powieści są dwie młode...

książek: 1173
barthaz14 | 2019-05-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sprowadzenie "Ćmy" do kategorii horroru jest krzywdzącym dla niej uproszczeniem. To nie jest prosta powieść grozy, to literatura piękna, co doskonale wyjaśnia w posłowiu do niej Wojciech Gunia. Jakub Bielawski, co udowodnił już w "Słupniku" posiada niesamowity talent do posługiwania się językiem polskim, wspaniały warsztat literacki i zdolność do opisywania złożonej rzeczywistości. Nie można mu odmówić umiejętności tworzenia klimatu: mrocznego, nierzeczywistego, wręcz fantasmagorycznego. Trzecioosobowa, skoncentrowana na emocjach narracja, płynnie przeskakująca z dwójki protagonistek wymaga skupienia uwagi, nie jest to powieść lekka, łatwa i przyjemna. Ale porywająca.

A jak to wygląda fabularnie? Rzecz dzieje się w maleńkim miasteczku u podnóża Gór Swoich, na początku XXI wieku, w czasach gdy internet był piekielnie drogi, monitory komputerowe miały z tyłu "dupy", wysłanie smsa z Nokii 3310 kosztowało 40 gr, a najpopularniejszą metodą komunikacji wśród nastolatków było...

książek: 82
inez111 | 2019-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 maja 2019

"Ćma" autorstwa Jakuba Bilewskiego, to powieść, która nie wciąga, lecz pochłania czytelnika. Opowieść o dwóch poszukujących siebie nastolatkach, poszukujących bliskości, zrozumienia, bratniej duszy i tego wszystkiego, co z ich wiekiem związane, przesiąknięta jest posępnym, gęstym klimatem krajobrazu, drugoplanowym bohaterem, sprawiającym, że wrażenie niesamowitości i nieuchronności zdarzeń towarzyszy czytelnikowi od pierwszej strony.

Wielu w losach bohaterek znajdzie fragmenty swojej młodości. Słuchaliśmy tej samej muzyki co one, ubieraliśmy te same koszulki ulubionych zespołów, a glany były jedynym słusznym obuwiem ;)
Wielu mieszkańców Dolnego Śląska znajdzie w powieści miejskie legendy, po mistrzowsku wplątane w fabułę, a mieszkańcy innych rejonów kraju dowiedzą się o niegdysiejszej miejscowości Frankenstein - dzisiejszych Ząbkowicach Śląskich i upiornej historii grabarzy.

Natomiast to, co zachwyca w "Ćmie" najbardziej, to to, o czym Wojtek Gunia pisze w posłowiu:
"(...)...

książek: 371
Ewa | 2019-05-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 maja 2019

W powieści Jakuba Bielawskiego zło majaczy gdzieś w tle, powoli kiełkuje, nie daje o sobie jednoznacznie znać. Czytelnik ma wrażenie, że coś czai się ukryte głęboko, pod fasadą liter. To, co zachwyca, i pierwsze rzuca się w oczy to niesamowity (wyraźny, plastyczny, liryczny, szorstki) język, któremu nie brak wulgarnego wydźwięku. Ton wypowiedzi jest emocjonalny, barwny, tchnie nowatorskością. Wulgarność, jaka występuje w powieści, może odstraszyć, jednak wydaje się, że bez niej fabuła nie byłaby wiarygodna. Niewymuszone metafory, niepsujące ogólnego konceptu są obecnie rzadkością, w “Ćmie” zaś, są odpowiednie i niebanalne. Sprawność, z jaką autor lawiruje pomiędzy kolejnymi słowami, staje się wprost niesamowita, co przekłada się na charakterystyczny styl. Warto podkreślić, że nie jest to język prosty – wymaga od czytelnika skupienia. Zachwycają sugestywne opisy przyrody: złowrogiej, nieuchwytnej, mrocznej. Jakub Bielawski patrzy na wszystko chłodnym i surowym spojrzeniem, niczego...

książek: 3481
czytamcałyczas | 2019-05-25
Na półkach: Przeczytane

Góry Sowie,to chyba jakieś mroczne miejsce ? Skoro,wybrał autor na miejsce swej ,naprawdę udanej książki.
Bo ĆMA,to książka po którą warto sięgnąć.Albo tak jak,ja kupić.
Twarda okłada,na niej trupia główka.
Mroczny las i weird fiction Poland gotowe.
Książka straszy swym ,folklorem.Brud,strach,zjawy.Dwie nastolatki,ukłon.Za pokazanie społeczności LGBT.Nic złego nie robią,choć teraz na nich są gromy.

Mamy,tu pokazanie dorastania w małej społeczność.Same że,tak powiem zjawy.Też się pojawiają i są naprawdę mroczne.
Cała książka,jest napisana dość jednak ciężkim językiem ( dla mnie )
ale,dzięki czemu miałem dużo frajdę by ją czytać.

książek: 1
Adam | 2019-05-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2019

Pseudologia, pseudoliteratura.

zobacz kolejne z 243 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd