Zmierzch Tudorów

Cykl: Cykl Tudorowski (tom 14)
Wydawnictwo: Książnica
8 (25 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
9
7
7
6
2
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Tudor
data wydania
ISBN
9788324583058
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
aleqsia

Po śmierci Henryka VIII rozpoczyna się walka o sukcesję. Nieletni syn zmarłego władcy nie rządzi samodzielnie, a w kolejce do tronu ustawiają się zwaśnieni spadkobiercy Tudorów. Połowa XVI wieku, Anglia. Kiedy nieletni król Edward VI Tudor umiera, królową zostaje Joanna Grey, prasiostrzenica zmarłego Henryka VIII. Tymczasem katoliczka Maria Tudor, córka Henryka VIII, pośpiesznie gromadzi armię...

Po śmierci Henryka VIII rozpoczyna się walka o sukcesję. Nieletni syn zmarłego władcy nie rządzi samodzielnie, a w kolejce do tronu ustawiają się zwaśnieni spadkobiercy Tudorów. Połowa XVI wieku, Anglia. Kiedy nieletni król Edward VI Tudor umiera, królową zostaje Joanna Grey, prasiostrzenica zmarłego Henryka VIII. Tymczasem katoliczka Maria Tudor, córka Henryka VIII, pośpiesznie gromadzi armię i więzi Joannę w Tower. Ponieważ Joanna odmawia wyparcia się wiary protestanckiej, Maria Tudor posyła ją na szafot. Również siostry straconej królowej, Katarzyna i Maria, pozostają w śmiertelnym niebezpieczeństwie, dopóki królowa Maria nie urodzi potomka. Ich trudne położenie nie ulega poprawie, gdy władzę obejmuje Elżbieta I. W każdej chwili siostry Grey mogą podzielić los ściętej Joanny.

 

źródło opisu: https://publicat.pl/ksiaznica/oferta/beletrystyka-...(?)

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Bogdan książek: 1201

Ofiary królowej

Moje kolejne spotkanie z prozą Philippy Gregory z cyklu tudorowskiego mogę uznać jednoznacznie za udane. Styl i jakość tej prozy nie były dla mnie nowością, wiedziałem więc, czego się spodziewać: niespiesznej narracji, nasyconej historycznymi i obyczajowymi detalami, a także ciekawego, nieoczywistego wyboru głównych bohaterów. Ten ostatni element jest o tyle istotny, że narracja w powieściach Gregory jest prowadzona pierwszoosobowo, dając czytelnikowi pełen wgląd nie tylko w perypetie postaci, ale też ich najbardziej osobiste refleksje i emocje. To odróżnia powieści Gregory od historycznych przygodówek, których głównym atutem jest dynamiczna akcja. U Gregory wydarzenia rozgrywają się w powolnym rytmie i istnieją na równych prawach z życiem wewnętrznym bohaterów. Niektórym czytelnikom taka metoda może wydać się nieco nudna, innym – wręcz wzorcowa, jeśli chodzi o powieść historyczną z ambicjami.

Choć lubię i doceniam wartką akcję książek historyczno-przygodowych, to równie wysoko cenię będące ich przeciwieństwem powieści Philippy Gregory. Tym bardziej że pomimo umieszczania na pierwszym planie wyłącznie postaci kobiecych unika ona ckliwości czy sentymentalizmu, o co można by ją podejrzewać, chociażby oceniając jej książki po okładkach. Tym razem okładka jest znacznie mniej lukrowana, wręcz minorowa, co współgra z treścią ostatniej (prawdopodobnie) powieści z cyklu tudorowskigo. Bohaterkami są bowiem siostry Grey, wnuczki Marii Tudor (siostry Henryka VIII) i królewskiego...

Moje kolejne spotkanie z prozą Philippy Gregory z cyklu tudorowskiego mogę uznać jednoznacznie za udane. Styl i jakość tej prozy nie były dla mnie nowością, wiedziałem więc, czego się spodziewać: niespiesznej narracji, nasyconej historycznymi i obyczajowymi detalami, a także ciekawego, nieoczywistego wyboru głównych bohaterów. Ten ostatni element jest o tyle istotny, że narracja w powieściach Gregory jest prowadzona pierwszoosobowo, dając czytelnikowi pełen wgląd nie tylko w perypetie postaci, ale też ich najbardziej osobiste refleksje i emocje. To odróżnia powieści Gregory od historycznych przygodówek, których głównym atutem jest dynamiczna akcja. U Gregory wydarzenia rozgrywają się w powolnym rytmie i istnieją na równych prawach z życiem wewnętrznym bohaterów. Niektórym czytelnikom taka metoda może wydać się nieco nudna, innym – wręcz wzorcowa, jeśli chodzi o powieść historyczną z ambicjami.

Choć lubię i doceniam wartką akcję książek historyczno-przygodowych, to równie wysoko cenię będące ich przeciwieństwem powieści Philippy Gregory. Tym bardziej że pomimo umieszczania na pierwszym planie wyłącznie postaci kobiecych unika ona ckliwości czy sentymentalizmu, o co można by ją podejrzewać, chociażby oceniając jej książki po okładkach. Tym razem okładka jest znacznie mniej lukrowana, wręcz minorowa, co współgra z treścią ostatniej (prawdopodobnie) powieści z cyklu tudorowskigo. Bohaterkami są bowiem siostry Grey, wnuczki Marii Tudor (siostry Henryka VIII) i królewskiego przyjaciela Charlesa Brandona (w którego postać w serialu „The Tudors” brawurowo wcielił się Henry Cavill). Pochodzenie z królewskiego rodu okazało się przekleństwem trzech sióstr, których tragiczne losy są kanwą powieści.

Najbardziej rozpoznawalna z tej trójki jest Joanna Grey, znana jako Lady Jane, „dziewięciodniowa królowa”. Ona właśnie rozpoczyna powieściową narrację. Była podopieczna Katarzyny Parr (ostatniej żony „rubasznego króla Halla”), wykształcona szesnastolatka, zainteresowana głównie teologią, zostaje wplątana w brutalną walkę o władzę po śmierci młodego króla Edwarda VI. Niepytana przez najbliższych o zdanie, zostaje proklamowana królową. Jednak popierająca ją frakcja jest tak słaba, że królewska przygoda trwa zaledwie dziewięć dni. Jej następczyni, Maria Tudor (przyszła „Krwawa Mary”), nie ma większych wątpliwości, jak postąpić z pokonaną rywalką. Tyle historycznych faktów. Philippa Gregory prezentuje nam punkt widzenia samej nieszczęśliwej królowej. Dzięki temu znane wydarzenia nabierają zupełnie innego wyrazu, gdy obserwujemy je z tak bliskiej, wręcz intymnej perspektywy.

Dobrym pomysłem było podzielenie powieści na trzy części i oddanie głosu kolejno każdej z sióstr. Dzięki temu obszerna powieść nie popada w monotonię. Trzeba przyznać, że autorka wyraźnie indywidualizuje każdą z narracji, nadaje im wiele indywidualnych rysów, pokazując różnice w charakterach sióstr. W moim odczuciu kolejne części są coraz lepsze. Pierwsza, poświęcona Lady Jane, wprawdzie opisuje wydarzenia najbardziej dramatyczne, jednak uważam ją za nieco słabszą od pozostałych. Może dlatego, że postać Joanny – bezkompromisowej, religijnej fanatyczki – najmniej przypadła mi do gustu. Nie wiedząc, że narrację przejmą kolejne siostry, byłem mocno zaniepokojony koniecznością śledzenia losów tej postaci przez kolejne 500 stron. Na szczęście po pewnym czasie Joannę zastępuje w roli narratorki Katarzyna, a po niej najmłodsza z sióstr, Maria.

O tej ostatniej najmniej wiadomo, a jej główne cechy, wspominane przez historyków, to szpetota, karłowatość i garb. Ale pamiętajmy, że historię piszą zwycięzcy, a raczej ich usłużni poddani. Ten mechanizm doskonale widać na przykładzie postaci Ryszarda III, zohydzonego przez tudorowskich pochlebców (w tym Szekspira), który to władca współcześnie jest oceniany zupełnie inaczej (zainteresowanym polecam „Diabelski pomiot” Bidwella). Również siostry Grey w powieści Gregory doczekały się swoistej rehabilitacji. Szczególnie Maria, ta marginalizowana „szpetna karlica”, która w „Zmierzchu Tudorów” okazuje się ciekawszą osobowością niż jej siostry, a przy tym najbardziej wytrwałą i zdeterminowaną w walce o przetrwanie.

Na koniec wspomnę o głównej przyczynie nieszczęść Katarzyny i Marii Grey, czyli Elżbiecie I. Podobnie jak jej ojciec, Henryk VIII, do dziś ma ona raczej „dobrą prasę”, co widać w literaturze i filmie. Tymczasem fakty wyraźnie świadczą, że obydwoje byli siebie warci jako okrutni, kapryśni despoci. Odbrązowienie postaci Elżbiety było, jak można przypuszczać, jednym z głównych celów, które przyświecały Philippie Gregory podczas pisania „Zmierzchu Tudorów”. Powieściowa Elżbieta jest nie tylko bezlitosna, ale też małostkowa, zawistna, skrajnie cyniczna, a jako władca – niekonsekwentna, chaotyczna, niezdecydowana. W niczym nie przypomina tej charyzmatycznej, pełnej wdzięku królowej o rysach Kate Blanchett, znanej z oscarowych filmów Shekhara Kapura. Gregory pokazała i uzasadniła mroczny, odpychający wizerunek Elżbiety I, całkowicie kwestionując jej prawo do przydomka „Wielka”. Tego rodzaju historyczne przewartościowania i rewizje uważam za jedną z największych zalet powieści historycznych, zwłaszcza tych o nieco większym ciężarze gatunkowym.

Bogusław Karpowicz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (271)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 266
niepoczytalna com | 2018-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 października 2018

Powrót królowej

Ostatnie spotkania z powieściami Philippy Gregory trudno uznać za udane. To, czym autorka zachwycała w swoich wcześniejszych książkach, całkowicie zagubiło się w najnowszych (i nie mówię o książkach napisanych dawniej, a tylko wydanych w Polsce w ostatnich latach), zupełnie jakby Gregory zapomniała, jak tworzy się pełnokrwiste bohaterki i w jaki sposób tchnąć w nie życie. Skutek był taki, że wybrane przez autorkę postaci były nijakie i/lub irytujące, a ich zachowania absurdalne i niezrozumiałe. Tym razem Philippa Gregory pokazała, że były to problemy przejściowe, a z cyklem tudorowskim żegna się w dobrym stylu.

Ostatni tom serii przedstawiającej losy Tudorów autorka poświęciła losom trzech sióstr Grey – Joanny, Katarzyny i Marii. O ile historia „dziewięciodniowej królowej” jest szeroko znana, o tyle losy jej młodszych sióstr niezbyt często pojawiają się w popkulturze. Choć ich doświadczenia były różne, łączy je jedno – każda z nich poświęciła się dla...

książek: 400
Megi_86 | 2018-11-01

Tym razem Philippa Gregory postanowiła przedstawić nam historię Joanny Grey i jej dwóch sióstr. O ile Joanna nie jest postacią anonimową na kartach historii, o tyle o jej siostrach:Katarzynie i Marii nie wiemy właściwie nic.
Muszę przyznać, że mi w tej powieści najbardziej do gustu przypadła postać Małej Marii, która jako jedyna z trzech głównych bohaterek twardo stąpała po ziemi.
Nie jest to najlepsza powieść Gregory,jednak uważam, że warto po nią sięgnąć. Szkoda tylko, że to już ostatnie spotkanie z cyklem Tudorowskim :(

książek: 400
Agata | 2018-07-02
Na półkach: Przeczytane

Polecam fanom Philippy Gregory. Tych, którzy jeszcze nie mieli styczności z autorką nie zachęcam do rozpoczęcia swojej przygody własnie z tą książką. Oczywiści jest ona całkowicie niezależna od pozostałych pozycji z cyklu tak jak wszystkie inne powieści tego cyklu, ale moim zdaniem należy do słabszych pozycji.
Napiszę przewrotnie, że jest to mistrzostwo pisarstwa opisać taką nudną historię tak ciekawie. Forma powieści historycznej mocno autorkę ograniczyła. Większość powieści przebiega w oczekiwaniu - oczekiwaniu aż odmieni się los. Niestety wiemy z historii, więc nie będzie to żaden spoiler, że los się nie odmienił. To historia o tym jak niebezpiecznie i strasznie jest być prawie królową w czasach elżbietaniskich. Tak blisko tronu, ale jednak przez całe życie zbyt daleko, by na tym skorzystać. W praktyce bliskość tronu oznaczała wielkie nieszczęście dla trzech sióstr opisanych w tej powieści. Życie każdej z nich było inne, ale wszystkie musiały żyć w cieniu królowej, której...

książek: 181
Panna_Jagodzianna | 2018-10-18
Na półkach: 2018, Beletrystyka, Przeczytane

Lektura ostatniego tomu zamykającego Cykl Tudorowski aż się prosi o krótkie podsumowanie całej twórczości Philippy Gregory. Trwająca kilka lat przygoda z jej historycznymi powieściami była niewątpliwie przyjemnością dla sporej rzeszy czytelników. Autorka wykazała się wielkim kunsztem nie tylko w starannym odzwierciedleniu epoki, od detali ubiorów po meandry politycznych knowań, ale przede wszystkim w wykreowaniu swoich bohaterek, wydobyciu ich postaci z pomroków historii na światło dzienne i nadanie tak szczególnych osobowości. Niejednokrotnie byłam pełna podziwu dla interpretacji wydarzeń, z którymi musiały się zmierzyć, określenia ich charakteru, uczuć i przymiotów umysłu. Dzięki temu karty powieści zapełniły się kobietami niezwykłymi - silnymi, odważnymi i świadomymi swoich zalet. Mimo licznych ograniczeń dążyły do realizacji własnych celów i lawirowały z podniesionym czołem pomiędzy zagrożeniami czyhającymi ze strony polityki i kościoła. Wreszcie to kobiety, którym udało się...

książek: 400
Agata | 2018-07-02
Przeczytana: 09 czerwca 2018

Polecam fanom Philippy Gregory. Tych, którzy jeszcze nie mieli styczności z autorką nie zachęcam do rozpoczęcia swojej przygody własnie z tą książką. Oczywiści jest ona całkowicie niezależna od pozostałych pozycji z cyklu tak jak wszystkie inne powieści tego cyklu, ale moim zdaniem należy do słabszych pozycji.
Napiszę przewrotnie, że jest to mistrzostwo pisarstwa opisać taką nudną historię tak ciekawie. Forma powieści historycznej mocno autorkę ograniczyła. Większość powieści przebiega w oczekiwaniu - oczekiwaniu aż odmieni się los. Niestety wiemy z historii, więc nie będzie to żaden spoiler, że los się nie odmienił. To historia o tym jak niebezpiecznie i strasznie jest być prawie królową w czasach elżbietaniskich. Tak blisko tronu, ale jednak przez całe życie zbyt daleko, by na tym skorzystać. W praktyce bliskość tronu oznaczała wielkie nieszczęście dla trzech sióstr opisanych w tej powieści. Życie każdej z nich było inne, ale wszystkie musiały żyć w cieniu królowej, której...

książek: 1037
Sarah | 2018-12-02
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
książek: 1105
Iwona | 2018-11-23
Przeczytana: 03 grudnia 2018
książek: 580
Dividivi | 2018-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 listopada 2018
książek: 224
Grażyna | 2018-11-11
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 10 listopada 2018
książek: 1203
Bogdan | 2018-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 listopada 2018
zobacz kolejne z 261 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Koce uszykowane? Herbata zaparzona? Letnie ubrania przełożone w ciemny kąt szafy, a na wierzch wyciągnięte zostały ciepłe swetry? No i najważniejsze. Stosik książkowych nowości leżący tuż obok ulubionego fotela. Czyż nie jest to idealne powitanie jesieni, czyli ulubionej pory roku większości moli książkowych? A jeśli stosik wciąż nie jest dla Was wystarczająco interesujący, to proponujemy listę naszych ostatnich, wrześniowych patronatów. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd