21 lekcji na XXI wiek

Tłumaczenie: Michał Romanek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,82 (977 ocen i 124 opinie) Zobacz oceny
10
118
9
189
8
314
7
211
6
97
5
21
4
17
3
4
2
1
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
21 Lessons for the 21st Century
data wydania
ISBN
9788308065853
liczba stron
456
słowa kluczowe
harari, sapiens
kategoria
literatura faktu
język
polski

Nowa książka autora światowych bestsellerów „Sapiens” i „Homo deus. Krótka historia jutra”. Jakie wyzwania stawia przed ludzkością teraźniejszość? Yuval Noah Harari, słynny izraelski historyk i wizjoner, w swej najnowszej książce skupia się nie na przeszłości ani na możliwej przyszłości gatunku ludzkiego, lecz na problemach, w obliczu których stoimy obecnie. „21 lekcji na XXI wiek” to...

Nowa książka autora światowych bestsellerów „Sapiens” i „Homo deus. Krótka historia jutra”.

Jakie wyzwania stawia przed ludzkością teraźniejszość?

Yuval Noah Harari, słynny izraelski historyk i wizjoner, w swej najnowszej książce skupia się nie na przeszłości ani na możliwej przyszłości gatunku ludzkiego, lecz na problemach, w obliczu których stoimy obecnie.

„21 lekcji na XXI wiek” to zaproszenie czytelnika do wzięcia udziału w debacie na temat naszych czasów. Harari z właściwą sobie lekkością, w krótkich rozdziałach, omawia i analizuje zjawiska, które dziś definiują cywilizację homo sapiens i wpływają na jej losy.

Donald Trump, Brexit, fake newsy, biotechnologia, sztuczna inteligencja, rozszerzona rzeczywistość, dewastacja środowiska naturalnego, kryzys uchodźczy, terroryzm, schyłek liberalizmu. Co te zjawiska naszej codzienności mówią o człowieku i współczesnym świecie?

Harari, jak zwykle, stawia prowokacyjne pytania, ale i udziela błyskotliwych odpowiedzi, dzięki którym nasz coraz bardziej rozpędzony XXI wiek wydaje się choć trochę pojmowalny przez ludzki rozum.

„Książka »21 lekcji na XXI wiek« zamyka hat trick Harariego... Jak zawsze jego tekst jest niezwykle elegancki, ludzki, ujmujący, a często też ironiczny”.
– Caroline Sanderson, „The Bookseller”

 

źródło opisu: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4832/...(?)

źródło okładki: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4832/...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1701

Powtórka przed kartkówką

„21 lekcji na XXI wiek” jest, drodzy Państwo, moim drugim starciem z Yuvalem Noahem Hararim, co nie jest złym wynikiem, jeśli wziąć pod uwagę, że tylko trzy spośród jego sześciu książek kierowane są do szerszej publiczności (pozostałe to zabawa dla zawodowców zajmujących się historią wojskowości). Pierwsze, którym było „Homo Deus”, okazało się satysfakcjonującą przygodą, więc długo się nie wahałem. Może powinienem.

Przypomnę może, co czyniło z poprzedniej książki izraelskiego pisarza taką gratkę: holistyczne spojrzenie na ludzkość – nie tylko na jej przyszłość – podane w sposób lekki i przyjemny. Właśnie owe lekkość i przyjemność „Homo Deus” wyróżniały; Harari pisał o sprawach poważnych, nieraz kontrowersyjnych czy przygnębiających, ale w taki sposób, że od lektury nie sposób było się oderwać. I, uspokajam fanów, tak samo jest w „21 lekcjach” – autor ponownie mierzy się z poważnymi tematami, takimi jak: postęp techniczny, nowoczesne oblicze prywatności czy groźba globalnego bezrobocia, a jednocześnie pozostaje błyskotliwy i przystępny jak w pierwszego sortu felietonach. Z pewnością jest to spora czytelnicza przyjemność. W końcu jednak intelekt i spostrzegawczość, tak często wywoływane przez Harariego do tablicy – najczęściej poprzez apostrofy, dają o sobie znać delikatną irytacją: czy to wszystko nie nazbyt lekkie? Czy tego typu literatura nie powinna jednak mieć pewnego ciężaru, który umysł powinien by dźwignąć?

Najszybciej rozczarowanie może dotknąć, co za paradoks, tych,...

„21 lekcji na XXI wiek” jest, drodzy Państwo, moim drugim starciem z Yuvalem Noahem Hararim, co nie jest złym wynikiem, jeśli wziąć pod uwagę, że tylko trzy spośród jego sześciu książek kierowane są do szerszej publiczności (pozostałe to zabawa dla zawodowców zajmujących się historią wojskowości). Pierwsze, którym było „Homo Deus”, okazało się satysfakcjonującą przygodą, więc długo się nie wahałem. Może powinienem.

Przypomnę może, co czyniło z poprzedniej książki izraelskiego pisarza taką gratkę: holistyczne spojrzenie na ludzkość – nie tylko na jej przyszłość – podane w sposób lekki i przyjemny. Właśnie owe lekkość i przyjemność „Homo Deus” wyróżniały; Harari pisał o sprawach poważnych, nieraz kontrowersyjnych czy przygnębiających, ale w taki sposób, że od lektury nie sposób było się oderwać. I, uspokajam fanów, tak samo jest w „21 lekcjach” – autor ponownie mierzy się z poważnymi tematami, takimi jak: postęp techniczny, nowoczesne oblicze prywatności czy groźba globalnego bezrobocia, a jednocześnie pozostaje błyskotliwy i przystępny jak w pierwszego sortu felietonach. Z pewnością jest to spora czytelnicza przyjemność. W końcu jednak intelekt i spostrzegawczość, tak często wywoływane przez Harariego do tablicy – najczęściej poprzez apostrofy, dają o sobie znać delikatną irytacją: czy to wszystko nie nazbyt lekkie? Czy tego typu literatura nie powinna jednak mieć pewnego ciężaru, który umysł powinien by dźwignąć?

Najszybciej rozczarowanie może dotknąć, co za paradoks, tych, co zdążyli się już Izraelczykiem zachwycić przy okazji jego wcześniejszych prac. A to dlatego, że ten zwyczajnie się powtarza. Nie wymagam od niego, żeby w ciągu dwóch lat w jego światopoglądzie doszło do jakichś wielkich przewartościowań, ale Harari sam wpakował się na minę: w „Homo Deus” próbował przedstawić swoją ogólną wizję przyszłości, bez przerwy odnosząc się do teraźniejszości, więc w książce komentującej teraźniejszość po prostu wraca do wcześniejszych myśli. Szkoda tylko, że rzadko kiedy je rozbudowuje; ba, trend jest raczej odwrotny. To powtarzanie się najbardziej boli w przykładach, bo ich siła tkwi w tym właśnie, że są chwytliwe – a jeśli chwytliwe, to się je pamięta. W związku z tym, gdy czytelnik już raz przyjął, iż ludzkość zaczęła się formować w narody z powodu zadań przekraczających zdolności pojedynczych plemion, a potem powiązał to – za sugestią Harariego – z uregulowaniem brzegu Nilu, to będzie zwyczajnie znudzony, kiedy autor użyje tego samego przykładu w innej pracy.

Oczywistą sprawą jest to, że w książce popularnonaukowej, w dodatku odnoszącej się do kwestii tak ogólnej jak „teraźniejszość” (o ile samo to pojęcie można uznać za cokolwiek jednorodnego), uproszczenia są na porządku dziennym. W drugiej książce (żeby nie być złośliwym i nie nazwać „21 lekcji na XXI wiek” drugim czytaniem „Homo Deus”) jednak wszystkie te skróty myślowe oraz nieścisłości zdecydowanie łatwiej wyłapać. Już na samym początku zaskakuje założenie o politycznej neutralności oraz braku świadomości własnych działań u korporacji oraz badaczy. A więc elity biznesowe i naukowe nie kalkulują własnych działań? No cóż. Przy okazji Harari nazywa współczesnego człowieka produktem przemysłu, gdy jednoznacznie pisze o nim jako o zasobie. Nieco zaskakująca jest także nerwowość – w sensie myślowym i literackim – jaką budzi w Izraelczyku technika. Twierdzi, że ta odcina człowieka od zmysłów, podczas gdy lata temu sformułowane zostały pierwsze tezy, według których jest dokładnie odwrotnie (w skrócie: to kultura pisma wymusza na ludzkości działanie przeciw własnej naturze, czyli dekodowanie znaczeń, podczas gdy nowoczesne media oferują bezpośredni przekaz postrzeganej rzeczywistości), każe zachować ostrożność wobec współczesnej cywilizacji, choć w innym miejscu głosi odważne twierdzenia o braku wolnej woli i powtarza twierdzenia o powszechnym przetwarzaniu danych jako jedynym celu istnienia, formułuje zaskakującą (i rzuconą od niechcenia, nieuargumentowaną) refleksję o wzroście znaczenia ekonomicznego mas dopiero po rewolucji przemysłowej (a co z przedindustrialnym rolnictwem?). Nie potrafi wreszcie chłodno potraktować własnego ateizmu – bagatelizuje religię i stara się ją na każdym kroku racjonalizować, odrzucając wszelką tajemnicę, choć to przecież ona jest rdzeniem całego zagadnienia. Zirytował tym niżej podpisanego, też ateistę, więc coś na rzeczy jest.

Dużo w powyższej recenzji narzekań, które nie oznaczają jednak, że czas poświęcony na lekturę „21 lekcji na XXI wiek” uważam za zmarnowany. Wręcz przeciwnie: to, iż wzbudziła we mnie sporo wątpliwości, jest dowodem na towarzyszące czytaniu refleksje – a o to przecież w tego typu literaturze chodzi!

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (124)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 485
Małgorzata Jasek | 2019-10-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2019

95/52/2019

książek: 361
eryk87 | 2019-10-16
Na półkach: Przeczytane

nie rozumiem zachwytu, połowa książki to ideologia neokomunizmu

rozdziały o maszynach i komputerach bardzo rozsądna ale w dalszej części zaczyna się pranie mózgu

książek: 623
smolkosia | 2019-10-13
Przeczytana: 13 października 2019

Ciekawe spojrzenie filozoficzne na współczesny świat, na przyczyny i możliwe skutki działań człowieka. Książka daje czytelnikowi duży obszar do własnych przemyśleń i zastanowienia się w jakim kierunku zmierza ludzkość oraz z jakimi problemami możemy mieć do czynienia w przyszłości. Dodatkowo ta pozycja to literatura obowiązkowa dla socjologów i politologów, dająca im ogromne pole do tematów oraz zastanowienia się nad zasadnością wniosków autora. Na pewno po przeczytaniu możemy trochę przewartościować swoją obecną rzeczywistość i spojrzenie na świat.

książek: 49
Volo | 2019-10-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2019

Bardzo trafna diagnoza ludzkości i garść wyprowadzonych z niej ostrzeżeń. Wątpliwe, żeby świat się nimi przejął ale i tak warto przeczytać żeby przekonać się później czy to nie strachy na lachy :)

książek: 799
czytowege | 2019-09-29
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 15 września 2019

Długo zwlekałam z czytaniem tej książki bo zakładałam, że wzbudzi we mnie ogromny niepokój co do stanu i przyszłości planety na której żyjemy. Ku mojemu zaskoczeniu stało się jednak zupełnie odwrotnie, treść książki wpłynęła na mnie uspokajająco i jestem niezmiernie wdzięczna autorowi za jej napisanie. Nie jest zwyczajem pisanie takich rzeczy na samym początku recenzji ale nie mogę się powstrzymać - na pewno sięgnę po inne pozycje tego autora.

To co mnie od samego początku urzekło, to sposób w jaki pisze autor i prosty, niezwykle przystępny język którego używa. Pomyślałam od razu że to serio najbardziej uniwersalna tego typu książka, którą zdarzyło mi się wziąć do ręki. Jest napisana w tak neutralny sposób, że nie uderza w żadną grupę społeczną, nie obraża nikogo jeśli chodzi o poglądy bo po prostu o każdym problemie autor pisze z pewną dozą pokory, zrozumieniem i empatią czego często brakuje w pozycjach non-fiction. Poglądy autora na każdy przedstawiony temat są jasne, nic on...

książek: 621
Dortek | 2019-09-27
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 22 września 2019

Nigdy za mało dyskusji na bliskie nam przecież tematy dotyczące współczesnych problemów świata i ludzkości. Oczywiście, nie ze wszystkim trzeba się na ślepo zgadzać, czy zmieniać światopogląd, ale ta książka poszerza horyzonty i otwiera oczy. I o to chodzi- mamy zacząć myśleć i polemizować. Osobiście z paroma kwestiami niekoniecznie się zgadzam ale ogólnie przyjemnie było odkryć, że kilka utartych przekonań to tylko do niczego nie prowadzące iluzje. Dla mnie wartościowa lektura.

książek: 146
wu_wu | 2019-09-26
Na półkach: Przeczytane

Jest to moja pierwsza książka Harariego i szczerze mówiąc spodziewałam się po niej trochę więcej. Łatwo i szybko przebrnęłam przez rozmyślania autora, ale po przeczytaniu całości doszłam do wniosku, że przekazując 21 lekcji nie nauczyłam się niczego nowego, nie otrzymałam konkretnych wartościowych informacji o tematach które przedstawił. Tak naprawdę książka wydała mi się luźnymi myślami autora nie wnoszącymi konkretnych lekcji na obecne stulecie. Dużo bardziej podobała mi się pierwsza część książki i stopniowo traciłam entuzjazm w miarę czytania.

książek: 585
szimus | 2019-09-24
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 24 września 2019

Nierówne rozdziały, ale ogólnie ciekawa.

książek: 47
rumi | 2019-09-22
Na półkach: Przeczytane

Wygląda jak dogrywka do Sapiens. Zostało trochę materiału, to można wydać i dorobić parę groszy.

Poprawna, ale wnosi niewiele.

książek: 643
rafkuc | 2019-09-16
Przeczytana: 15 września 2019

Moim zdaniem jest to suplement, do pierwszej znanej książki autora (Sapiens). Autor wybrał sobie 21 tematów związanych ze współczesnymi problemami świata i ludzkości i na ten temat sobie dywaguje. Świetny sposób na zarobienie dodatkowych paru groszy. Nie twierdze, że książka jest zła, ale do mojego światopoglądu nic nowego nie wniosła.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
5 pytań do czytelnika – Katarzyna Maciąg

Plebiscycie Książka Roku 2018 głosują wszyscy, którzy lubią czytać. Namówiliśmy zaprzyjaźnionych znanych czytelników, by odpowiedzieli na kilka pytań i podzielili się z nami refleksjami na temat ulubionych książek. Dziś odpowiada aktorka Katarzyna Maciąg.


więcej
Czytamy w weekend

Nowy rok, nowe książki i nowe „Czytamy w weekend”. Pierwszy post z cyklu otwierają panie z zespołu lubimyczytac.pl ze swoimi partnerami. A wśród nich Kurt Vonnegut, Yuval Noah Harari, Peter V. Brett i David Grann. Styczeń zaczynamy z przytupem, pełni werwy do spełniania noworocznych postanowień i chęci do podejmowania nowych wyzwań czytelniczych. A z jakim pisarzem Wy spędzicie pierwszy weekend roku?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd