Nie ma jak u mamy

Cykl: Dobre myśli (tom 3)
Wydawnictwo: Filia
7,16 (125 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
13
8
28
7
32
6
28
5
5
4
5
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380755291
liczba stron
320
język
polski
dodała
AMisz

Tęskniliście za Milaczkiem? Młodą kobietą, która nieustająco poszukuje miłości swojego życia? Milenka, którą pokochały polskie czytelniczki wraca po dziesięciu latach! Sprawdźcie co wydarzyło się przez ten czas u ekscentrycznej Zofii Kruk, jak potoczyły się losy Milaczka i na kogo wyrosła rezolutna sąsiadka zwana Bachorem. Kiedy tak naprawdę zaczyna się kryzys wieku średniego, czy jedwabna...

Tęskniliście za Milaczkiem? Młodą kobietą, która nieustająco poszukuje miłości swojego życia? Milenka, którą pokochały polskie czytelniczki wraca po dziesięciu latach!
Sprawdźcie co wydarzyło się przez ten czas u ekscentrycznej Zofii Kruk, jak potoczyły się losy Milaczka i na kogo wyrosła rezolutna sąsiadka zwana Bachorem.
Kiedy tak naprawdę zaczyna się kryzys wieku średniego, czy jedwabna piżama to odpowiedni strój by wystąpić przed własnym szefem i czy łatwo jest zwolnić nianię i wdrożyć „Projekt Matka” to tylko niektóre z wyzwań, przed którymi staną bohaterki bestsellerowej serii o Milence.
Po przeczytaniu tej książki zapragniesz przytulić wszystkich, których kochasz!
Magdalena Witkiewicz jak zwykle uroczo, mądrze i z humorem opowiada o kobietach i ich życiowych rozstajach. O sile, która w nich tkwi i o wielkiej potrzebie happy endu. Daje swoim czytelniczkom to, co najcenniejsze: PRZYJAŹŃ, WSPARCIE I NADZIEJĘ, że warto wierzyć w dobre zakończenie.

To najlepszy prezent jaki pisarka mogła zrobić swoim czytelniczkom na dziesięciolecie pracy twórczej!

 

źródło opisu: facebook.pl/witkiewicz

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
malineczka74 książek: 5535

Wszędzie dobrze, ale u mamy najlepiej

Mam dobrą wiadomość dla tysięcy czytelników, którzy są fanami Milaczka wykreowanego przez Magdalenę Witkiewicz. Ulubiona bohaterka powraca w czwartym tomie rewelacyjnego cyklu. Milena, którą spotykamy, jest dojrzalsza i powoli dotyka ją kryzys wieku średniego. Po dziesięciu latach małżeństwa jest z jednej strony rozsądniejsza i bardziej odpowiedzialna, ale z drugiej – w jej głowie wciąż drzemią niesamowite, szalone pomysły. Bo wiek łagodzi obyczaje, ale nie w stu procentach.

Milena stara się być perfekcyjną westalką domowego ogniska. Wkłada mnóstwo wysiłku, by świat jej i jej bliskich był uporządkowany, by w domu panowała harmonia. Milaczek chce być idealny i zorganizowany, ale plany planami, a życie życiem. Wciąż pojawiają się przeróżne niespodzianki, a świat nie kręci się wokół naszego ego. Dzieci przynoszą oceny na granicy przyzwoitości, kłócą się o uwagę matki czy zabawki lub szybko dorastają i zaczynają wychodzić na nocne imprezy. Mąż nie zawsze liczy się z radami i panuje nad dziećmi. W pracy nadchodzą mimo dobrych wyników niespodziewane reorganizacje. Na szczęście zawsze jest ktoś tak pomocny i szlachetny jak Zofia Kruk, a pasja biegania przynosi zadowolenie i nowe, jakże interesujące znajomości.

Magdalena Witkiewicz fenomenalnie poprowadziła dalsze losy znanej już z wcześniejszych części cyklu bohaterki i doskonale pokazała ją w roli mamy z wieloletnim stażem. Udowodniła też, że mimo upływu lat każda z kobiet może podejmować nowe wyzwania, zamykać i otwierać pewne...

Mam dobrą wiadomość dla tysięcy czytelników, którzy są fanami Milaczka wykreowanego przez Magdalenę Witkiewicz. Ulubiona bohaterka powraca w czwartym tomie rewelacyjnego cyklu. Milena, którą spotykamy, jest dojrzalsza i powoli dotyka ją kryzys wieku średniego. Po dziesięciu latach małżeństwa jest z jednej strony rozsądniejsza i bardziej odpowiedzialna, ale z drugiej – w jej głowie wciąż drzemią niesamowite, szalone pomysły. Bo wiek łagodzi obyczaje, ale nie w stu procentach.

Milena stara się być perfekcyjną westalką domowego ogniska. Wkłada mnóstwo wysiłku, by świat jej i jej bliskich był uporządkowany, by w domu panowała harmonia. Milaczek chce być idealny i zorganizowany, ale plany planami, a życie życiem. Wciąż pojawiają się przeróżne niespodzianki, a świat nie kręci się wokół naszego ego. Dzieci przynoszą oceny na granicy przyzwoitości, kłócą się o uwagę matki czy zabawki lub szybko dorastają i zaczynają wychodzić na nocne imprezy. Mąż nie zawsze liczy się z radami i panuje nad dziećmi. W pracy nadchodzą mimo dobrych wyników niespodziewane reorganizacje. Na szczęście zawsze jest ktoś tak pomocny i szlachetny jak Zofia Kruk, a pasja biegania przynosi zadowolenie i nowe, jakże interesujące znajomości.

Magdalena Witkiewicz fenomenalnie poprowadziła dalsze losy znanej już z wcześniejszych części cyklu bohaterki i doskonale pokazała ją w roli mamy z wieloletnim stażem. Udowodniła też, że mimo upływu lat każda z kobiet może podejmować nowe wyzwania, zamykać i otwierać pewne rozdziały życia, a wiek nie jest żadnym ograniczeniem. Macierzyństwo nie musi być nudne i stanowić czasu stagnacji. Jeśli jedne drzwi się zamykają, mogą się otworzyć następne. Wystarczy wierzyć w siebie i w swoje możliwości, być otwartym na zmiany i propozycje od losu. Od tej lektury się młodnieje i nabiera sił. Ta książka doskonale ładuje nasze osobiste baterie i jest motorem do działania. Bo wystarczy zapatrzyć się w jej bohaterki, by powiedzieć, że niemożliwe nie istnieje.

Powieść czyta się lekko, przyjemnie i z uśmiechem na twarzy. Polecam ją tym, którzy znają już Milaczka i tym, którzy nie mieli pojęcia o jej istnieniu. Ten tytuł powinien być polecany przez terapeutów dla mam w depresji i kobiet, które straciły wiarę w siebie. Lektura „Nie ma jak u mamy” ma wiele plusów. Minusów się nie dopatrzyłam. Kusi piękna okładka, zachęca świetny styl autorki i jej podejście do życia. Właśnie tak, z lekkim luzem należy podchodzić do codzienności. Magdalenie Witkiewicz świetnie udało się ukazać w każdej z bohaterek cząstkę każdej z nas. Bo Aniela, Milena czy Edyta są właśnie takie jak my.

Drogie Panie, jeśli chcecie doskonałej rozrywki i potrzebujecie energetycznej i podbudowującej lektury, zapraszam do przeczytania „Nie ma jak u mamy” i innych książek z tego cyklu. Pozytywne emocje gwarantowane.

Bernadeta Łagodzic-Mielnik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (389)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3142
Gosia | 2018-09-30
Na półkach: ROK 2018, Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2018

Czwarta część o Milaczku, Zuzannie i pani Zofii, dochodzą również nowe bohaterki w tej części. Książka pisana na 10-lecie pracy pisarskiej, jak dla mnie najsłabsza, pisana chyba na szybko aby tylko była.

książek: 451
Agnieszka Rzońca | 2018-10-05
Przeczytana: 05 października 2018

Milaczek wróciła :D Jak ja tego potrzebowałam, takiej lekkiej ale dobrej babskiej lektury. Sięgnęłam po "Milaczka" i to był strzał w dziesiątkę. Z resztą, zanim jeszcze zaczęłam czytać, byłam pewna, że to będzie świetna książka. W końcu to królowa polskiej literatury typowo kobiecej. Lekko, konkretnie, z przytupem i z fantastycznym humorem. Nikt tak nie "robi" dnia jak Magdalena Witkiewicz. Autentycznie. Pierwsza strona i już wybuch śmiechu. Uwielbiam. Polecam z całego serca. <3

książek: 1741
dorotbook | 2018-10-08
Przeczytana: 05 października 2018

Specjalistka od szczęśliwych zakończeń, Magdalena Witkiewicz, kazała czekać 10 lat na kontynuację serii o „Milaczku”. I w końcu, na reszcie jest! 19 września swoją premierę miała książka „Nie ma ja u mamy”. Jeśli polubiliście losy Milenki, Zofii Kruk i Bachora, zdradzę Wam jedno – warto było czekać!

Na samym wstępie mogę napisać, że to właśnie po przeczytaniu „Milaczka” zaczęłam czytać książki Magdaleny Witkiewicz. Nie pamiętam, w którym to było roku, może 2013? Nie ważne, ważne za to jest to, twórczość pani Magdaleny spodobała mi się i w jakimś stopniu zafascynowała. Nie na darmo mówi się, że to specjalistka od szczęśliwych happy endów. Zatem gdy tylko ukazuje się informacja, że ma się ukazać nowa książka autorki, to wiem, że czas spędzony na lekturze nie będzie czasem straconym. Moja radość, na wieść, że uhonorowaniem 10-lecia pracy twórczej będzie właśnie czwarty tom „Milaczka”, była przeogromna. To co tak właściwie słychać i Milenki?

Starsza o 10 lat Milenka jest szczęśliwą...

książek: 510
Natalia Kapela | 2018-09-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 września 2018

Milaczek powraca! Magda dalej w swojej świetnej formie! Świetny pomysł z okazji 10- lecia pisania z powrotem do dawnych bohaterów! Bawiłam się świetnie! Chętnie przeczytałabym kolejną część! Magda co Ty na to? Napiszesz ją dla mnie? Czekam na kolejne Twoje książki, ale to chyba wiesz?

książek: 346
Aellirenn | 2018-09-29
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 27 września 2018

Bo Witkiewicz to takie moje lekarstwo na całe zło.

Lubię Milaczka i fajnie było ją spotkać po latach. I znów otrzymałam górę pozytywnych, ciepłych emocji. Znów poprawił mi się nastrój. Jest szaro za oknem? Macie zły dzień? Łapcie za Milaczka, bo wiecie... nie ma jak u mamy ;)

książek: 3675
ejotek | 2018-10-19
Przeczytana: październik 2018

Dziesięć lat temu Magdalena Witkiewicz 'popełniła' (na nasze szczęście) swój debiut - powieść o wdzięcznym tytule "Milaczek". Potem były "Panny roztropne" i "Szczęście pachnące wanilią" (ja akurat go nie czytałam) a teraz na dekadę pracy twórczej, ku uciesze czytelniczek znów zaglądamy do Bachora, Milaczka i Antonio Parysa. Jak wygląda ich życie po tylu latach?

Bachor, czyli kilkuletnia Zuzia wyrosła na piękną licealistkę. Udało jej się znaleźć kandydatkę idealną dla swojego taty Jacka - Milenkę. Milaczek jest jego żoną już od dziesięciu lat! Zuza ma dwójkę przyrodniego rodzeństwa a z problemami zawsze może udać się do Zofii Kruk i jej męża Stasiulka, którzy kiedy trzeba kryją dziewczynę przed rodzicami i pomagają po swojemu.

Milaczek stara się okiełznać rzeczywistość. Z jednej strony praca a z drugiej dom z mężem i dziećmi na pokładzie. A przecież wtedy problemy mnożą się, w przedszkolu panują choroby, do szkoły trzeba coś zanieść czy odrobić zadanie, nastolatki się zakochują...

książek: 206
fluczek | 2018-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2018

Cudowna opowieść o tym, co w życiu najważniejsze. Czułam jak ciepło otula moją duszę, gdy czytałam zabawne rozmowy Milenki z Jackiem, sprytne rozważania Zofii Kruk, miłosne dylematy Zuzanny czy wzruszające historie Edyty, Anieli czy Kamili. Hasloe"Po przeczytaniy tej książki zapragniesz przytulić wszystkich, których kochasz" jest trafione w punkt. To według mnie najlepsza książka Magdaleny Witkiewicz ❤

książek: 327
Karolina | 2018-09-30
Przeczytana: 30 września 2018

Piękna, wzruszająca opowieść o sile miłości. O matkach, córkach i mie zawsze idealnych relacjach.

książek: 1405
palalela | 2018-09-23
Na półkach: 2018, Przeczytane, E-book
Przeczytana: 23 września 2018

Gdy dobija mnie zła rzeczywistość, zwykłam mówić, jak miliony inych Polaków, że "pier*** wszystko i jadę w Bieszczady". Po milaczkowym maratonie, w szczególności po lekturze "nie ma jak u mamy", postanowiłam zmienić ów powiedzenie na "pier*** wszystko i idę czytać Witkiewicz". Bo w wykreowanym (a nawet wykreowanych, bo za każdym razem jest tak samo, wszak metka "specjalistka od szczęśliwych zakończeń" zobowiązuje) przez Autorkę świecie jest tak przytulnie, tak prosto i wesoło rozwiązują się wszelkie problemy, że człowiek nie ma ochotę go opuszczać. Chcę jeszcze! Nawet (i przede wszystkim)po ostatnim zdaniu opowieści. Polecam!

książek: 145
Alex | 2018-10-06
Na półkach: 2018, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: październik 2018

Ta książka jest bardzo słaba. Jest na poziomie pracy licealistki i to pisanej na kolanie. Magdalena Witkiewicz napisała ją z okazji 10-lecia swojej pracy twórczej. Czytając "Milaczka" wydanego w 2008 roku i teraz kontynuację "Nie ma jak...", można mieć wrażenie, że autorka kompletnie nie rozwinęła się warsztatowo. Ale to przecież nieprawda, bo M.Witkiewicz ma w swoim dorobku kilka niezłych pozycji. Dlaczego więc karmi nas takimi truizmami, banałami i banialukami. Czytadło zwykłe ot co, w dodatku z błędami. I te 4 strony podziękowań... Zmarnowany czas i pieniądze.

zobacz kolejne z 379 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Magdalena Witkiewicz odpowiedziała na Wasze pytania!

19 września ukazuje się najnowsza książka Magdaleny Witkiewicz! „Nie ma jak u mamy” to jej dwudziesta czwarta powieść, w której autorka wraca do swoich bohaterów sprzed lat... Z tej okazji zebraliśmy pytania do pisarki, a dziś publikujemy jej odpowiedzi! Zapraszamy do lektury!


więcej
Patronaty tygodnia

Czy Wy też wyciągnęliście już grube swetry z najciemniejszych zakamarków Waszych szaf? Jeśli nie to już najwyższa pora, by uszykować się na jesień. Gwarantujemy Wam, że po 19 września nie znajdziecie czasu na nic innego niż czytanie. Okazuje się bowiem, że tego dnia swoje premiery ma taka liczba książek, że nie wytrzymają tego ani Wasze regały, ani portfele.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd