Wyzwanie czytelnicze LC

Dzisiaj śpisz ze mną

Wydawnictwo: Filia
6,5 (137 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
7
8
18
7
37
6
29
5
17
4
7
3
6
2
5
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380755345
liczba stron
336
język
polski
dodała
Bezimienna

Powieść autorki bloga „Panna Anna Biega”, inspirującego tysiące kobiet! „Na ręce wysypał mi się brokat, Twój brokat, z którego zawsze się śmiałem. (…) Zebrałem wszystkie ziarenka i wrzuciłem z powrotem do książki. Dzięki temu częściowo jesteś ze mną”. Nina zdaje się mieć ułożone życie: kochający mąż, śliczne córki, stabilizacja. W najmniej oczekiwanym momencie ten spokój burzy Jan, młody...

Powieść autorki bloga „Panna Anna Biega”, inspirującego tysiące kobiet!

„Na ręce wysypał mi się brokat, Twój brokat, z którego zawsze się śmiałem. (…) Zebrałem wszystkie ziarenka i wrzuciłem z powrotem do książki. Dzięki temu częściowo jesteś ze mną”.

Nina zdaje się mieć ułożone życie: kochający mąż, śliczne córki, stabilizacja. W najmniej oczekiwanym momencie ten spokój burzy Jan, młody przystojny mężczyzna, który sprawia, że Nina znów czuje się piękną, zmysłową kobietą. I choć Nina broni się przed rodzącą się namiętnością, to nie może uwolnić się od marzeń o Janie. To on przypomniał jej, jaka była kiedyś. To on uwolnił tęsknotę za tą dziewczyną, którą była, zanim weszła w rolę żony i matki. Targana emocjami, poczuciem odpowiedzialności i namiętnością, kobieta dojrzewa do podjęcia tej jedynej, właściwej decyzji. Czy jest to jednak możliwe? Czy w tej sytuacji jest tylko jedno dobre rozwiązanie? Czy odpowiedzialność za rodzinę zawsze musi oznaczać rezygnację z marzeń? Czy miłość usprawiedliwia każdą decyzję? A może przeciwnie, to miłość właśnie wymaga poświęceń?

„Dzisiaj śpisz ze mną” to piękna, zmysłowa opowieść o marzeniach, trudnych wyborach i odpowiedzialności.

Anna Szczypczyńska opowiada historię, która może dotyczyć każdej z nas. Wszystkie bowiem stajemy przed niezliczoną ilością wyborów, a każda decyzja niesie konsekwencje. I choć nigdy nie wiemy, jakie one będą, to to, co przeżyjemy, buduje nas na nowo. Najważniejsze jest to, by świadomie stawiać kolejne kroki, bo zawsze gdzieś tam czeka na nas miłość.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Zapowiedzi

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/Zapowiedzi

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Alicja książek: 546

A podobno kocha się tylko raz

W kontekście literatury „obyczajowy” oznacza tyle, co „opisujący życie codzienne”. Tymczasem w książkach pogardliwie zwanych obyczajówkami (często z dopiskiem „dla kobiet”) trudno raczej mówić o szarej codzienności – najczęściej bowiem pękają w szwach od niesamowitych zbiegów okoliczności. Zdarzają się jednak i chlubne wyjątki. Takie jak „Dzisiaj śpisz ze mną” Anny Szczypczyńskiej.

Książka zrobiła na mnie dobre wrażenie już samą okładką. Uwodzicielska, anonimowa fotografia nagich ramion i skrawka koronki wystającego zza grubego materiału w okolicach piersi pobudza zmysły. Jednocześnie złota ozdobna czcionka tytułu ma w sobie pewną subtelność i niewinny urok. Z przyjemnością pogładziłam obwolutę po wypukłości liter i skuszona obietnicą estetyczną zabrałam się za lekturę.

„Dzisiaj śpisz ze mną” to historia trzydziestokilkuletniej Niny – szczęśliwej mężatki, dumnej matki dwóch córek i zaangażowanej pani redaktor. Wydaje się, że kobieta ma wszystko, czego pragnęła. Trudno jednak nie zauważyć, jak czas odcisnął się na jej niegdyś szalonych planach, jak wciąż brakuje jej czasu dla siebie oraz że łóżkowe szaleństwa nie są już dla jej męża priorytetem. To wszystko powoduje, że gdy w pracy Nina poznaje ambitnego stażystę, Jana, jej wątpliwości się wzmagają. A gdyby tak pozwolić sobie na chwilę zapomnienia? Czy ktoś w ogóle by się o tym dowiedział?

Zanim przejdziemy do sedna recenzji, kilka słów o autorce. Anna Szczypczyńska to blogerka występująca pod pseudonimem Panna Anna. Na...

W kontekście literatury „obyczajowy” oznacza tyle, co „opisujący życie codzienne”. Tymczasem w książkach pogardliwie zwanych obyczajówkami (często z dopiskiem „dla kobiet”) trudno raczej mówić o szarej codzienności – najczęściej bowiem pękają w szwach od niesamowitych zbiegów okoliczności. Zdarzają się jednak i chlubne wyjątki. Takie jak „Dzisiaj śpisz ze mną” Anny Szczypczyńskiej.

Książka zrobiła na mnie dobre wrażenie już samą okładką. Uwodzicielska, anonimowa fotografia nagich ramion i skrawka koronki wystającego zza grubego materiału w okolicach piersi pobudza zmysły. Jednocześnie złota ozdobna czcionka tytułu ma w sobie pewną subtelność i niewinny urok. Z przyjemnością pogładziłam obwolutę po wypukłości liter i skuszona obietnicą estetyczną zabrałam się za lekturę.

„Dzisiaj śpisz ze mną” to historia trzydziestokilkuletniej Niny – szczęśliwej mężatki, dumnej matki dwóch córek i zaangażowanej pani redaktor. Wydaje się, że kobieta ma wszystko, czego pragnęła. Trudno jednak nie zauważyć, jak czas odcisnął się na jej niegdyś szalonych planach, jak wciąż brakuje jej czasu dla siebie oraz że łóżkowe szaleństwa nie są już dla jej męża priorytetem. To wszystko powoduje, że gdy w pracy Nina poznaje ambitnego stażystę, Jana, jej wątpliwości się wzmagają. A gdyby tak pozwolić sobie na chwilę zapomnienia? Czy ktoś w ogóle by się o tym dowiedział?

Zanim przejdziemy do sedna recenzji, kilka słów o autorce. Anna Szczypczyńska to blogerka występująca pod pseudonimem Panna Anna. Na swojej stronie pisze o sobie tak: „Mam na imię Ania i jestem kobietą, która wierzy w to, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Założyłam tego bloga po to, by pokazać Ci, że możesz zrobić ze swoim życiem, co tylko chcesz. Naprawdę. Sama kilka lat temu wywróciłam wszystko do góry nogami i wciąż to robię: ryzykuję, próbuję, działam, by było jeszcze lepiej. By było tak, jak zawsze chciałam”. Część tych idei oraz garść biograficznych faktów, które podaje sama Szczypczyńska, znajdują odbicie w bohaterce „Dzisiaj śpisz ze mną”, ale nie jest tak, że odnosi się wrażenie, iż ktoś tak naprawdę napisał książkę o sobie samym.

Nie jest to może pierwszy raz, ale i nieczęsto zdarza się, by okładkowy blurb głosił prawdę, prawdę i tylko prawdę. Hasła zgromadzone na obwolucie „Dzisiaj śpisz ze mną” trafnie ujmują jednak to, co sama chciałabym o tej powieści napisać. Tak, to „piękna, życiowa powieść o prawdziwych uczuciach, miłości, namiętności i pożądaniu”. Tak, to książka „zmysłowa, ze szczyptą erotyzmu, która sprawia, że czyta się ją z przyjemnością i zapartym tchem”. I tak, stawia wszystkie te pytania – „Czy można usprawiedliwić zdradę? A może to miłość wymaga poświęceń?” – które umieszczono na okładce w formie cytatu wypowiedzi Magdaleny Witkiewicz.

Każdy, kto ma za sobą lub funkcjonuje w odpowiednio długim związku, z pewnością zauważył, jak w pewnym momencie partnerzy zmieniają się z upojonych własnymi ciałami kochanków w kochający się, lecz mniej już szalony oraz szargany wiatrami codzienności duet. Człowiek zadaje sobie wtedy pytania: czy to już wszystko, czy tak statycznie ma teraz wyglądać jego życie, czy jego i partnera serca przejadą się jeszcze kiedyś tym emocjonalnym rollercoasterem co dawniej, czy teraz została już tylko ta ciepła i miła, ale jednak codzienność? Część par przechodzi przez ten etap silna i z podniesioną głową, wdzięczna za harmonię i poczucie bezpieczeństwa. Część jednak rozpada się i każdy idzie w swoją stronę szukać nowych dzikich wrażeń, by… ostatecznie wpaść w tę samą „pułapkę” stałego związku albo wieść żywot singla po kres swoich dni (chociaż później nazywani są raczej starymi kawalerami i pannami, a nie singlami). Właśnie o tej trudnej sytuacji, gdy człowiek nie wie, czy miłość się umocniła, czy wypaliła, czy przeczekać ten dziwny kryzys, czy zwiewać, jest książka Anny Szczypczyńskiej.

Powieść skupia się na życiu i przemyśleniach Niny, ale swój narracyjny udział mają w niej również inni bohaterowie z jej otoczenia. Całość poprowadzona jest w trzeciej osobie, choć z drobnymi wyjątkami – swoje wspomnienia protagonistka przybliża czytelnikom w pierwszej osobie. Dystans w sposobie opowiadania tej historii jak na ironię pozwala się z nią bardziej utożsamić. Dzięki niemu Nina nie jest „tą Niną”, lecz „jakąś Niną”, która równie dobrze mogłaby nosić zupełnie inne imię i mieszkać w zupełnie innym mieście, ale zmagać się z tymi samymi dylematami. Także fragmenty pamiętnikowe wzmacniają immersję. Brzmi niemożliwie? Wcale nie! Dzieje się tak dlatego, że gdy wejdziemy w skórę protagonistki (żony), czytelnik śledzi jej młodzieńcze wspomnienia z równie dużego dystansu jak ona sama. Potrzebuje wtedy wzmocnienia narracji (przejścia z trzeciej do pierwszej osoby), by wybudzić swoje własne doświadczenia miłosne z przeszłości. Powieść wydaje się więc wyjątkowo przemyślana (a może zadziałała kobieca intuicja?) na poziomie konstrukcyjnym. Zadowala ponadto pod względem językowym – ma swój specyficzny, choć prosty i subtelny styl. Jedynie w niektórych partiach dialogowych drażnić mogą fałszywe nuty dziwnie sztywnych rozmów. Ja ignorowałam je jednak, zwłaszcza że tę drobną wadę przyćmiewała kolejna zaleta – niezwykle trafnie dobrane cytaty przed każdym rozdziałem. Niemal wszystkie idealnie trafiły w moją wrażliwość.

„Dzisiaj śpisz ze mną” to nie książka, która ma szokować drobiazgowymi opisami seksu, perwersją czy łóżkową pomysłowością, jakkolwiek jej tytuł może wskazywać na coś innego. Jeżeli w ogóle pojawiają się w niej opisujące zbliżenia partie tekstu, to stanowią one jedynie katartyczny punkt w eskalującym od początku powieści napięciu – zarówno seksualnym, jak i psychicznym. Momenty stosunków dla wielu pewnie będą podniecające w rozumieniu erotycznym, ale w moim odczuciu są one ekscytujące z innych powodów – podejmowania decyzji oraz robienia kroków w stronę coraz większych życiowych komplikacji. Niemal do ostatniej strony zastanawiałam się, jaką decyzję podejmie bohaterka. Byłam przygotowana na wszystko i wszystko dostałam – zarówno słodycz, jak i gorycz, zarówno piękno, jak i piętno. Jeżeli szukacie tytułu obyczajowego, a więc prawdziwego i życiowego, opisującego to, co może stać się kiedyś – metaforycznie oczywiście – i Waszym udziałem, to doskonale trafiliście.

Alicja Górska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (350)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 294
Marta | 2018-12-11
Na półkach: Rok 2018, Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2018

Na początku miałam wrażenie że to banalna opowieść o młodzieńczych miłostkach.Potem okazało sie że dotyczy kobiety dojrzałej która ma rodzine i gubi sie w swych uczuciach. Trudno ocenić Nine ale fakt że kończy romans z dużo młodszym meżczyzną i wraca na łono kochającej rodziny po raz kolejny pokazuje że te kilka uniesień i dobry seks nie są warte wyrzutów sumienia jakie pewnie bedą jeszcze długo jej towarzyszyć.

książek: 179
Herbatkow87a | 2018-10-26
Na półkach: Recenzenckie, Przeczytane
Przeczytana: październik 2018

Tytuł “Dzisiaj śpisz ze mną” jest bardzo oczywisty, jednak subtelna okładka nadaje tej książce innego charakteru. Już nie spodziewamy się soczystego erotyka. Tak przynajmniej było w moim przypadku. I moje przypuszczenia się sprawdziły. Otrzymałam przyjemną opowieść o miłości, pożądaniu i wyborach. Z życiem głównej bohaterki mogłaby się utożsamiać niejedna z nas. Mąż, dzieci, praca, codzienność i monotonia, wspomnienie przeszłości. Z jednym małym wyjątkiem, Nina zrobiła “ten” krok. Nie zdradzę Wam jaki. Może zachęcę Was tym do przeczytania. Czy to, co zrobiła, wyjdzie jej na dobre, czy raczej będzie żałować?
Zanim napiszę Wam co nieco, o czym jest książka, podzielę się moimi odczuciami. Potraktowałam tę książkę jako przerywnik w cięższych klimatach. I nie zawiodłam się. Powieść Anny Szczypczyńskiej jest lekka i przyjemna w odbiorze. Nie powala na kolana, ale ma coś w sobie. Wzbudza przemyślenia. O nas samych, o małżeństwie, o naszych uczuciach. Napisana jest w ciekawy. I nie chodzi...

książek: 183
kogellmogell | 2018-10-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 października 2018

Gdy patrzycie na powyższą okładkę, oraz tytuł książki, to jaka historia tworzy Wam się w wyobraźni? Bo mi początkowo typowy romans, z nutką zmysłowych scen łóżkowych, oraz szczęśliwym zakończeniem. I tak: ✔️ książka jest zmysłowa, ale z pewnością nie banalna, ✔️ jest romans, ale nie tak oczywisty jak mogłoby się nam wydawać, ✔️ i jest naturalnie zakończenie, ale czy szczęśliwe? Na pewno nie idealne i przepełnione słodyczą. Zapytacie dlaczego? Dlatego, że życie również nie jest idealne i nie pisze perfekcyjnych scenariuszy.

Główną bohaterką powieści jest Nina, matka i mężatka, która spełnia się zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Z pozoru ma wszystko, czego może pragnąć kobieta, ale czy rzeczą ludzką nie jest chcieć więcej? I pożądać czegoś, czego akurat nie mamy? Nina zaczyna błądzić i staje przed wyborem, który może zaważyć na całym jej dalszym życiu. Pragnie beztroski i lekkomyślnych chwil uniesień, ale jednocześnie wspomina potknięcia z przeszłości...

Powiem szczerze, że Anna...

książek: 211
Aniaczyanka | 2018-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2018

Opowieść, w której wplecione są moje dwie pasje - bieganie i książki. To książka o trzech wymiarach miłości, fascynacji. Historia Niny mogłaby być historią wielu z nas. I mimo, że uważam, że powieść jest napisana dość chaotycznie - styl Autorki bardzo mi się podobał. Myślę, że z każdą kolejną książką będzie lepiej. Jestem też pewna, że kupię kolejną książkę pani Ani.
Wielkim plusem dla mnie jest to, że w przeciwieństwie do wielu obyczajowych książek, ta nie jest zbyt cukierkowa i "łzawa". Tym bardziej ją polecam, bo spędziłam z nią fajny czas.

książek: 108
galizelle | 2018-10-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 października 2018

Szczerze mówiąc dziwią mnie tak wysokie oceny tej książki. Ale może to po prostu ja mam dość prostych, wręcz błahych historii. Znam autorkę i jej książka mnie rozczarowała - spodziewałam się czegoś więcej. Językowo sprawnie, ale nie powala. Z tematem podobnie - ileż było już podobnych powieści! Główna bohaterka zdradza męża i nic sobie z tego nie robi. Opisy seksu momentami niesmaczne. Czy naprawdę każda autorka/każdy autor opisujący seks muszą w kółko używać tych samych słów? Aż coś mi się od nich robi. Wiele scen nudnych i zupełnie niepotrzebnych. Zapomnę o tej powieści tak szybko, jak ją przeczytałam. Liczyłam na więcej, zawiodłam się. Szkoda.

książek: 37
klawawarszawianka | 2018-10-10

(...) Przyznam bez bicia - książkę przeczytałam w dwa wieczory. Jest napisana współczesnym językiem, bez wulgaryzmów, w sposób wciągający. I choć zarys fabuły i otoczka historii (zdrada w związku) jest Wam zapewne znana również z innych powieści, mamy tutaj powiew świeżości. To książka z historią, która mogła się przytrafić każdej kobiecie. I nie, nie mam na myśli tylko zdrady czy pożądania. Chodzi mi również o sceny erotyczne, które są realistyczne. Tu ktoś może podrapać się w głowę i zastanowić co mam na myśli, więc od razu objaśniam - chodzi mi o to, że nie ma tu chodzenia po suficie, niekończących się fajerwerków i różowych słoni dookoła. Nie mamy tu wyidealizowanego obrazu pierwszej miłości, dla której świat dookoła się zatrzymał. W życiu codziennym możesz położyć się, cały dzień patrzeć w sufit i myśleć o nebieskich migdałach, ale świat na Ciebie nie zaczeka. W pracy nie przejdzie wymówka "myślałam o jego pięknych, wielkich oczach", dzieci nie nakarmisz zasłyszanymi od...

książek: 946
ZaczytanaOlaa | 2018-12-22
Przeczytana: 22 grudnia 2018

Ostatnio często trafiam na ciekawe książki, czy tak było i w tym przypadku?

"Dzisiaj śpisz ze mną" wiele osób polecało na instagramie i mnie zachęcało do przeczytania, dodatkowo opis bardzo mnie zaintrygował dlatego bez wahania sięgnęłam po tą książkę.

Historię Niny bardzo dobrze, przyjemnie i szybko mi się czytało. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, a niektóre wydarzenia mnie lekko zaskoczyły.Każdy rozdział zaczyna się ciekawym cytatem z innych książek, co naprawdę jest wielkim plusem moim zdaniem.

Historię tą czyta się bardzo szybko. Ja z tą książką bardzo miło spędziłam czas i cieszę się, że po nią sięgnęłam ;)

Polecam!! ;)

Moja ocena 8/10

książek: 905
Kaś | 2018-10-06
Przeczytana: 06 października 2018

"Dzisiaj śpisz ze mną". Intrygujący tytuł. Intrygująca fabuła. Przeplatana wspaniałymi cytatami znanych i cenionych pisarzy. Historia zawiła. Zaś zakończenie najlepsze jakie mogło być w tej historii. Choć nie idealne. Bo... Przeczytajcie książkę.

książek: 49
maria_soko | 2018-10-20
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2018

"Dzisiaj śpisz ze mną" opowiada historię warszawskiej dziennikarki, która tęskni za czasami studenckiej młodości.
Postać w książce zbudowana jest głównie przez opisy modnych miejsc, do których chodzi i wina, które pije. Ewentualnie przez opisy zbliżeń seksualnych z młodszymi mężczyznami, do których jej tęskno.

Po książkę sięgnęłam jako aktywna czytelniczka bloga autorki i nie sposób oprzeć się wrażeniu, że główna bohaterka jest projekcją autorki za pomocą tych samych pasji, sposobu ubierania, ulubionych potraw, czy partnera.

Obserwując od dawna Annę Szczypczyńską i jej zamiłowanie do literatury klasycznej (które również podziela bohaterka ;)), liczyłam na coś więcej, niż erotyczne fantazje.

Książka należy do łatwych i przyjemnych - "na jedną noc".

książek: 440
maobmaze | 2018-11-07
Przeczytana: 06 listopada 2018

Historię Niny, głównej bohaterki, poznajemy na dwóch płaszczyznach czasowych. Przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Nina jest ustatkowaną kobietą- ma dobrą pracę, męża i dwie córeczki. Gdy w jej życiu pojawia się Jan, w kobiecie budzą się wspomnienia- wraca myślami, do lat młodzieńczych, kiedy jej życiem zawładnął Kamil. Zapragnęła życia jakie miała kiedyś- gdy nic nie musiała, a wszystko mogła. Gdy nikt jej nie ograniczał, a życie było beztroskie i pełne przygód. Jednocześnie nad życie kocha swoje córeczki, bez których nie wyobraża sobie życia. Niną targają sprzeczne emocje, nie wie jak powinna postąpić, by być szczęśliwa, jednocześnie nikogo nie krzywdząc.

Autorka dość brutalnie opisała małżeństwo, w które niepostrzeżenie wkradła się monotonia, w którym brakuje iskier i zaangażowania. Jednocześnie odnoszę wrażenie, że wiele kobiet, mniej czy bardziej, utożsami się z główną bohaterką i będzie podzielała jej wątpliwości i przemyślenia. Ania bardzo prawdziwie opisała...

zobacz kolejne z 340 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd