7,18 (62 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
13
7
23
6
12
5
4
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Invasion of the Body Snatchers
data wydania
ISBN
9788377312964
liczba stron
220
kategoria
horror
język
polski

„Ostrzegam cię, że to, co zaczynasz czytać, jest pełne luźnych wątków i pytań bez odpowiedzi. To wszystko nie zostanie na samym końcu zgrabnie rozwiązane i zadowalająco wyjaśnione. W każdym razie nie przeze mnie. Albowiem ja sam nie mogę powiedzieć, że rzeczywiście wiem dokładnie, co się stało i dlaczego, albo przynajmniej, jak się zaczęło, skończyło – czy się skończyło – i czy mam rację co do...

„Ostrzegam cię, że to, co zaczynasz czytać, jest pełne luźnych wątków i pytań bez odpowiedzi. To wszystko nie zostanie na samym końcu zgrabnie rozwiązane i zadowalająco wyjaśnione. W każdym razie nie przeze mnie. Albowiem ja sam nie mogę powiedzieć, że rzeczywiście wiem dokładnie, co się stało i dlaczego, albo przynajmniej, jak się zaczęło, skończyło – czy się skończyło – i czy mam rację co do istoty rzeczy. Jeżeli nie lubisz tego rodzaju historii, to jest mi przykro, a dla ciebie będzie najlepiej, jeśli nie będziesz czytał dalej. Wszystko, co mogę zrobić, to opowiedzieć tyle, ile wiem…”

Małe kalifornijskie miasteczko Mill Valley w hrabstwie Marin. Pewnego dnia do gabinetu miejscowego lekarza, Milesa Bennella, przychodzi jego dawno niewidziana przyjaciółka, Becky Driscoll. Jest zaniepokojona dziwnym zachowaniem swojej kuzynki, która twierdzi, że jej wujek Ira zmienił się i jest całkiem inną osobą, niczym pozbawioną uczuć i emocji skorupą. Miles decyduje się odwiedzić rodzinę Becky, chcąc zweryfikować jej opowieść, ale niczego nie może potwierdzić – nie widzi żadnych różnic ani w wyglądzie, ani w zachowaniu Iry. Kilka dni później dowiaduje się jednak, że coraz więcej osób w Mill Valley zauważa znaczące zmiany u swoich bliskich...

Pisarz Jack Belicec znajduje w piwnicy swojego domu tajemniczy kokon. W środku nocy jego wystraszona żona Theodora przybiega do doktora Bennella, by donieść mu o zatrważającym odkryciu – kokon zaczął zmieniać kształt i przemienia się w jej męża. Przerażony pisarz niszczy znalezisko. Wspólnie postanawiają rozwikłać zagadkę tajemniczych przemian w miasteczku. Udają się zatem po pomoc najpierw do kolegi Milesa – doktora Kaufmana, a potem do profesora Budlonga, autora artykułu opisującego niewyjaśnione wydarzenia w hrabstwie Marin na przestrzeni ostatnich miesięcy. Czyżby Ziemię czekała inwazja nieznanej formy życia tworzącej duplikaty ludzkich istot?

Na podstawie powieści Jacka Finneya w 1956 roku powstał klasyczny horror science-fiction w reżyserii Dona Siegela.

Wydanie ilustrowane przez Piotra Herlę.

 

źródło opisu: Vesper, 2018

źródło okładki: https://vesper.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (229)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2231

Nigdy bym nie przypuszczała, że do tego stopnia zakocham się w tej opowieści... Jestem całkowicie olśniona, zauroczona, skończyłam czytać - i mam ochotę zacząć znowu od początku. Nie ma tu akcji pędzącej na łeb na szyję, nie ma krwawych scen, to nie jest właściwie horror, a bardziej mroczna, niesamowicie klimatyczna opowieść grozy. I właśnie ten klimat, ale także sam pomysł na fabułę, to główne zalety tej powieści. Ale nie jedyne - świetny styl, znakomicie przedstawieni bohaterowie, to kolejne cechy sprawiające, że do "Inwazji porywaczy ciał" będę wracać wielokrotnie:)

A czy można się tej książki przestraszyć? Ja owszem, czułam niepokój i dyskomfort - perspektywa przejęcia mojej osobowości, mojej duszy przez coś obcego, nienazwanego wydała mi się wyjątkowo koszmarna i przerażająca... Ludzie, którzy stali się ofiarami tych "kosmicznych kokonów" właściwie przestali istnieć. Bo nie da się nazwać istnieniem ciała zamieszkanego przez takiego... pasożyta. Naprawdę paskudna wizja,...

książek: 557
LelandLester | 2018-08-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

--Efekt domina--

Ktoś… lub coś jest od niedawna w naszym miasteczku! Porusza się bezszelestnie, z rozmysłem. Ma wobec nas plan… I zbliża się, sprytnie, pozostając niewidzialnym! Nazywam się Miles Bennell. Jestem lekarzem w kalifornijskim Mill Valley. Zarówno ja sam, jak i pozostali mieszkańcy miasteczka „byliśmy oszołomieni, nie mieliśmy pojęcia […] przed czym i jak się bronić. Coś niemożliwie strasznego, a jednak całkowicie realnego zagrażało nam w sposób pozostający poza naszymi zdolnościami pojmowania i działania[…]”.

A wszystko zaczęło się od niespodziewanego pojawienia się u mnie w gabinecie mojej dawnej sympatii z czasów szkolnych, Becky Driscoll, którą to przysłała jej kuzynka, ponieważ bardzo niepokoił ją stan jej męża, Iry. Mocno przejęta kobieta domagała się ode mnie wizyty, twierdząc z uporem, że mieszka pod jednym dachem z kimś zupełnie obcym, który tylko pozornie przedstawia ukochaną osobę. Odwiedziłem ich zatem - nie wypadało przecież odmówić - ale na miejscu nic...

książek: 1113
Izabela Pycio | 2018-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2018

"...dziwne rzeczy się zdarzają... Rzeczy po prostu nie pasujące do ogromu wiedzy zdobytej przez gatunek ludzki w ciągu tysięcy lat. Rzeczy pozostające w rażącej sprzeczności z tym, co uważamy za prawdę o świecie."

Lektura akurat na jeden łyk czytelniczy, sympatyczny wieczór z książką w ręku, sposobność do zanurzenia się w klimacie science fiction podszytego dreszczykiem. Pomysł na fabułę, przejmowanie przez nieznaną siłę duszy człowieka, nie należy do nowości, a jednak dajemy się wkręcić w śledzenie scenariusza zdarzeń. Nie ma dynamicznych rytmów akcji, tylko stopniowe odkrywanie kolejnych kart, ale i taka narracja przykuwa uwagę i przemawia. Frapujący i wdzięczny sposób, w jaki książka została napisana, potwierdza tylko, że klasyka, opowieść sprzed sześćdziesięciu pięciu lat, potrafi wybronić się we wspaniałym stylu i rzucić urok na czytelnika. Dziś z ciepłym i życzliwym uśmiechem podchodzimy do literackiego owocu wyobraźni autora, wizji i wyobrażeń osadzonych w dominujących...

książek: 4965
Wkp | 2018-05-22

KSIĄŻKA PORYWAJĄCA UMYSŁ

Ważkie tematy, wysmakowany styl, literackie wysublimowanie, fascynująca głębia i skomplikowane postacie o złożonym, przekonującym rysie psychologicznym – tego nie znajdziecie w „Inwazji porywaczy ciał”. Nawet jeśli doszukiwać się w dziele Jacka Finneya analogii społeczno-politycznych, a bez tego się nie da, nie wykazuje ono szczególnie wielkich ambicji. Poza tym, choć to klasyka, nie grzeszy świeżością, bo wcześniej podobne tematycznie dzieła stworzyli choćby Wyndham, Dick, Bradbury czy Heinlein. A jednak „Inwazja porywaczy ciał” nie potrzebuje żadnej z powyższych rzeczy by wciąż intrygować, poruszać, dostarczać niesamowitych wrażeń i porywać – że ucieknę się do tak niewyszukanego porównania. To świetna lektura i kolejny dowód na to, że powieści sprzed kilkudziesięciu lat wciąż mają w sobie magię, której brak większości współczesnych dokonań tego typu.

Rok 1976. Miles Bennell jest lekarzem w niewielkiej mieścinie Mill Valley w Kalifornii, gdzie wiedzie...

książek: 1350
Ciacho | 2018-06-14
Przeczytana: 13 czerwca 2018

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Inwazja klonów"


Co byś zrobił, gdybyś pewnego dnia spotkał swoich znajomych i stwierdził, że to na pewno nie są oni? Wyglądają, ubierają się, mówią, zachowują dokładnie tak jak Ci, których znasz, ale mimo wszystko wiesz, że coś jest w nich innego, coś w środku, co czyni ich według Ciebie obcymi. Ponad sześćdziesiąt lat temu pewien amerykański pisarz musiał pomyśleć o tym samym i postanowił napisać powieść, w której najazd obcych nie będzie polegał na wykorzystywaniu maszyn i technologii do podboju ludzkości, a na stopniowym przejmowaniu ludzkich ciał, jednego po drugim, i to w tak skuteczny sposób, że tylko nieliczni zdołają się w tym zorientować w porę, a wszystkich pozostałych czeka zagłada. Wydawnictwo Vesper postanowiło po raz kolejny sprawić frajdę fanom klasyki i odświeżyć - w tym przypadku mocno już zakurzone i nieco zapomniane - dzieło Jacka Finneya, którego tytuł "Inwazja porywaczy ciał" zapewne wielu widzom coś mówi, bo powstało co najmniej kilka produkcji filmowych o...

książek: 418
Bartek Kociszewski | 2018-08-07
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 sierpnia 2018

Bardzo przyjemna lektura. Ciekawa historia, dobrze wykreowani bohaterowie. Książka wciąga, czyta się ją szybko i przyjemnie, gdyż jest naprawdę dobrze napisana. Jest to połączenie sci-fi z powieścią grozy. Mi osobiście tytuł ten przypominał klasyczną ,,Wojnę światów" Wellsa. Choć fabularnie są luźno powiązane, to książka Finneya nie odstaje jakościowo. I myślę, że lepszej rekomendacji nie trzeba.
Polecam
8/10

książek: 101
Buffy1977 | 2018-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Rok 1976, małe miasteczko Mill Valley w stanie Kalifornia. Tutejszy lekarz ogólny, dwudziestoośmioletni Miles Boise Bennell pewnego wieczora przyjmuje w swoim gabinecie dobrą znajomą Becky Driscoll, która prosi go o przyjrzenie się pewnej nietypowej sprawie. Jej kuzynka, Wilma, od jakiegoś czasu utrzymuje, że jej wujek tak naprawdę nie jest jej wujkiem. Wygląda tak samo, zachowuje się tak samo, mówi tak samo, ale kobieta jest przekonana, że to ktoś inny. Po pobieżnym zbadaniu tego przypadku Miles dochodzi do wniosku, że Wilma potrzebuje pomocy psychiatry. Kieruje ją do swojego znajomego, doktora Manfreda Kaufmana. Wkrótce Bennell przyjmuje kolejnych pacjentów mających taki sam problem co Wilma. Bardzo możliwe, że to zbiorowa obsesja i Miles pewnie by w to uwierzył, gdyby nie przypadek pisarza Jacka Beliceca. On i jego żona Theodora znaleźli w swojej piwnicy nietypowo wyglądające ciało człowieka. To znalezisko w połączeniu z niepokojącymi opowieściami paru pacjentów doktora Bennella...

książek: 562
krakowskie-puchi | 2018-08-05
Przeczytana: 03 sierpnia 2018

"Inwazja porywaczy ciał" Jacka Finneya nie jest literaturą nie wiadomo jak wysokich lotów, co więcej sam tytuł ma swoje miejsce raczej w klasyce filmowej, ponieważ na podstawie powieści Finneya powstał w 1956 roku horror s-f, który doczekał się również remake'u w roku 1978. Ja jednak uważam, że książka Finneya do klasyki swojego gatunku należy, mało który wielbiciel horroru bowiem o inwazji kosmicznych kokonów nie słyszał.

Dla tych, którzy z tytułem stykają się po raz pierwszy, co nieco o fabule. "Inwazja porywaczy ciał" opowiada dokładnie o tym, o czym może opowiadać książka tak zatytułowana. Małe amerykańskie miasteczko opanowane zostaje przez dziwną epidemię: niektórzy ludzie zaczynają twierdzić, że ich najbliżsi - rodzina, przyjaciele - nie są sobą. Miejscowy lekarz, Miles Bennell natyka się na coraz więcej takich przypadków, a pierwszym wśród nich jest kuzynka dawno niewidzianej przyjaciółki Bennella, Becky. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się zwykłą bzdurą,...

książek: 747
Hrosskar | 2018-06-05
Przeczytana: 01 czerwca 2018

Czy masz czasami wrażenie, że bliska Ci osoba zachowuje się ostatnio inaczej niż zwykle, a nikt inny oprócz Ciebie tego nie dostrzega? Nie? To bardzo dobrze! Jeśli jednak Twoja odpowiedź brzmi tak, to cóż, musisz zacząć się martwić... Prawdopodobnie bliska Ci osoba padła ofiarą porywaczy ciał! Ten właśnie pomysł wykorzystał ponad 50 lat temu Jack Finney, przy tworzeniu swojej książki pt.: Inwazja porywaczy ciał.

Akcja tej stosunkowo krótkiej powieści rozgrywa się w 1976 roku w małym kalifornijskim miasteczku Mill Valley w hrabstwie Marin. Pewnego dnia do gabinetu miejscowego lekarza, Milesa Bennella, trafia Becky Driscoll, jego dawno niewidziana przyjaciółka. Jest mocno zaniepokojona dziwnym zachowaniem swojej kuzynki, która twierdzi, że jej wujek Ira zmienił się i jest całkiem inną osobą, niczym pozbawioną uczuć i emocji skorupą. Długo się nie zastanawiając, Miles decyduje się odwiedzić rodzinę Becky, żeby na własne oczy przekonać się o problemie. Miles nie znajduje jednak...

książek: 300
PapierowyTygrys | 2018-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lipca 2018

Trochę ramotka, ale ma to także swoje zalety - taką grę nastrojem, taką inwencję językową, takie opanowanie warsztatu w dzisiejszej prozie tego gatunku rzadko się spotyka (niestety). Z mojego punktu widzenia jedyną poważną wadą jest skromna objętość - to bardziej rozbudowane opowiadanie niż powieść. Narobił mi Autor apetytu i teraz czuję ogromny niedosyt.
Resztę można przeczytać w recenzjach innych użytkowników serwisu:)

zobacz kolejne z 219 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd