Wyjechali

Tłumaczenie: Małgorzata Łukasiewicz
Seria: Don Kichot i Sancho Pansa
Wydawnictwo: W.A.B.
7,6 (130 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
26
8
42
7
27
6
8
5
12
4
1
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Die Ausgewanderten
data wydania
ISBN
978-83-7414-778-1
liczba stron
306
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
GeedieZ

Cztery opowieści składające się na książkę to spisane z biograficzną skrupulatnością losy czterech ludzi żyjących na wygnaniu: cenionego malarza z Monachium, lekarza pochodzącego z rodziny litewskich Żydów, nauczyciela szkoły powszechnej oraz ekscentrycznego dziadka samego autora. Narrator krok po kroku odtwarza ich historie, pokonując raz jeszcze ścieżki wiodące z Litwy do Londynu, z...

Cztery opowieści składające się na książkę to spisane z biograficzną skrupulatnością losy czterech ludzi żyjących na wygnaniu: cenionego malarza z Monachium, lekarza pochodzącego z rodziny litewskich Żydów, nauczyciela szkoły powszechnej oraz ekscentrycznego dziadka samego autora. Narrator krok po kroku odtwarza ich historie, pokonując raz jeszcze ścieżki wiodące z Litwy do Londynu, z Monachium do Manchesteru, z południowych Niemiec do Szwajcarii, Francji, Nowego Jorku, Konstantynopola i Jerozolimy. Wysłuchuje wspomnień, zbiera dokumenty, pamiętniki, przypadkowe przedmioty, fotografie. Tworzy sugestywne portrety rodzinne, aby za wszelką cenę ocalić pamięć o ludziach skazanych na zagładę. Wykorzystuje rozmaite gatunki literackie, prawdę splata z fikcją, a opowiadane przez niego historie stopniowo łączą się w niezwykłe, przejmujące requiem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4232
kinga | 2018-07-31
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 31 lipca 2018

Cztery opowieści. Literackie biografie. I poczucie, że między tymi wersami ukrywa się coś mrocznego, potwornego, co gdzieś umyka, a jednak jest stale obecne. Poruszająca książka z głębokim drugim dnem.

książek: 1909
kajdan | 2015-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 września 2015

Doskonałe - ludzie bezdomni wewnętrznie

książek: 174
kolumban | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane

Zebrane okruchy wspomnień składające się na obraz świata, którego już nie ma. A także przypomnienie gorzkiej prawdy o tym, że Niemcy skutecznie wymazali ze swojej zbiorowej świadomości "żydowską" część swej historii. Co również w Polsce wielu próbuje zrobić.

książek: 1028
koemata | 2015-07-24
Przeczytana: 24 lipca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

sposób pisania powoduje, że podróżujemy w pięciu wymiarach wspólnie z W.G. w sposób hipnotyczny i przymusowy---
Moja walizka leżała, otwarta, na zaplamionym atramentem stole w budynku frankfurckiego lotniska, a funkcjonariusz służb celnych wpatrywał się bardzo długo w tę otwartą walizkę, niczego nawet nie dotykając, jak gdyby części mojej garderoby, poskładane i spakowane przez matkę w ślicznym porządku, tak jak to ona umiała, starannie uprasowane koszule albo zimowy sweter w tak zwany wzór norweski, miały jakieś tajemnicze znaczenie. Co sam myślałem patrząc na otwartą walizę, już nie pamiętam, ale teraz, kiedy o tym myślę, wydaje mi się, że nie powinienem jej był nigdy nie wypakowywać, powiedział Ferber i zakrył sobie twarz dłonią.
---Naszą jedyną drogą jest praca, brzmiało hasło. - Za pionową ramą tkacką siedzą trzy młode , może dwudziestoletnie kobiety. Zastanawiam się, jak się mogły nazywać - Roza, Lusia i Lea czy Nona, Decuma i Morta, z kądzielą, nicią i nożyczkami.

książek: 157
bnch | 2015-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lipca 2015

Dla czytelników W.G. Sebalda "Wyjechali" nie będą książką zaskakującą formalnie i treściowo. Pozostali będą zdziwieni. Trudno powiedzieć, w jakim gatunku Sebald się porusza - powieści, literatury faktu, czy eseju (gdyby to były "Pierścienie Saturna" trzeba by jeszcze dodać reportaż podróżniczy). Nie wiadomo też, gdzie znajduje się granica między prawdą i fikcją, czy narrator to sam autor, czy nie. Do tego całość jest jak zawsze ilustrowana zdjęciami, które tylko pogłębiają te wątpliwości - czy postacie na nich pokazane to faktycznie opisane osoby, czy też zdjęcia są celowo dobrane do treści.

A ta jest - jak to u Sebalda - wspaniała. Opisane zostały cztery historie (wbrew opisowi na okładce trzy, a nie cztery dotyczą Żydów, bo Ambros Adelwarth był Niemcem). Trzech z bohaterów wyjechało w sensie dosłownym i dzięki temu uniknęli bezpośredniego zetknięcia z tragedią II wojny światowej. Nie znaczy to, że nie byli ofiarami nazizmu, bo każdy poniósł wysoką cenę. Natomiast nauczyciel (z...

książek: 1257
Agata_Adelajda | 2015-02-25
Na półkach: Przeczytane, 2015

Druga wojna światowa zniszczyła cały dotychczasowy świat. Była jak fala potopu, który zabiera wszystko z niszczycielską siłą. Niedawno obiło mi się o uszy stwierdzenie, że na Zachodzie w domowych biblioteczkach pełno jest książek stuletnich i starszych, a w naszej części Europy należą one do rzadkości. Dlaczego tak jest? Jesteśmy jednym z narodów wysiedlonych z własnej historii, ściętej tuż przy samych korzeniach, których jesteśmy pozbawieni. O takich właśnie pozbawionych korzeni ludziach pisze W. G. Sebald* w książce Wyjechali (Die Ausgewanderten - niem.: Emigranci). Wspomnienia, których nikt nie odbierze, a które potrafią palić bólem nie do zniesienia, zapiski matki, która zginęła w obozie, które syn czyta ze łzami w oczach, własne, utracone życie, które staje się męką. Taka cicha rozpacz obecna jest w bohaterach czterech opowieści. Choć teoretycznie dotyczą one czterech osób, rozciągają się na ich bliskich, a także i samego pisarza, który uczestnicząc w powieści staje się jej...

książek: 296
misia | 2014-12-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

wyjebali

książek: 3
arzak | 2014-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 listopada 2014

Ciekawa ze względu na autora.
Niewielu Niemców wstydzi się swojej historii.
Dobrze się czyta, styl lekki, potoczysty.
Takie trochę jakby tworzenie historii na podstawie starych zdjęć, papierów i wspomnień kilku ludzi.
Nawet potrafi wciągnąć.
Duża kultura i erudycja.
Warto przeczytać ale nie podzielam zachwytu m.in. srodowiska z TVP Kultura.

książek: 1016
rokita49 Boruta | 2014-05-30
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 maja 2014

Przeczytałem chyba tę książkę już czwarty raz.Jaka szkoda,że Sebald zginął tragicznie w wypadku samochodowym.Sądzę,że był murowanym kandydatem do literackiego Nobla.Książka jest "medytacją o wykorzenieniu i tęsknocie,o dziwnym,melancholijnym pięknie nieposiadania niczego".Kończy się refleksjami narratora nad zdjęciami z łódzkiego getta,oglądanymi na wystawie we Frankfurcie,które wychynęły w 1987 roku u jakiegoś wiedeńskiego antykwariusza.Sięgnąłem po książkę Elżbiety Cherezińskiej ,"Byłam sekretarką Rumkowskiego" i moją uwagę przykuło jedno ze zdjęć.Młode kobiety żydowskie wyrabiają w getcie łódzkim sztuczne kwiaty.Są skupione na pracy.Na pierwszym planie,jakby przed płaszczyzną zdjęcia,jest kilkuletnia dziewczynka z fantazyjną kokardą we włosach,patrząca prosto w obiektyw.Wydaje się,że w jej oczach widać los bohaterów Sebalda po Holokauście.

książek: 1149
Edrisan | 2014-03-03
Przeczytana: 03 marca 2014

Wyjechali, odjechali, odeszli, zniknęli, zatarli się w pamięci...
Dla mnie to książka o wspomnieniach. Czasami wspomnienia bolą. W zetknięciu z rzeczywistością, w której żyjemy, bolą. Mogą być nieskończenie piękne, ale bolą, bo tego, co było już nie ma. Nie posiadamy mocy, by powstrzymać toczące się koło historii, które czasem miażdży wszystko na swojej drodze.
Nasza psychika ma zdolność blokowania pamięci. Czasami inaczej się nie da. Wcześniej czy później jednak te skrywane obrazy, muszą się "z nas" wydostać."W tym czasie wuj Adelwarth zaczął mi opowiadać to czy owo ze swego dawnego życia. Ponieważ nawet najbłahsze jego reminiscencje, dobywane powoli z najwyraźniej przepastnych głębi, odznaczały się zdumiewającą dokładnością, słuchając go, stopniowo dochodziłam do przekonania, że wuj Adelwarth miał wprawdzie niezawodną pamięć, ale opuściła go zdolność wspominania, która by go z tą pamięcią łączyła. Dlatego opowiadanie było dla niego męką, a zarazem próbą wyzwolenia, ratunkiem, a...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd