Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marilyn, ostatnie seanse

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Wydawnictwo: Znak
6,57 (841 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
42
9
66
8
111
7
233
6
193
5
108
4
39
3
41
2
4
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marilyn dernieres seances
data wydania
ISBN
9788324009992
liczba stron
380
słowa kluczowe
Marilyn Monroe
język
polski
dodała
Pistacia

Niezwykła i zaskakująca zarazem książka o tajemnicy Marilyn Monroe. Zaskakująca - bo ujawnia nieznane szczegóły z życia aktorki; autor korzystał między innymi z taśm, które Monroe nagrywała dla swojego psychoanalityka, cytuje jej nieznane dotąd listy (np. do Anny Freud). Z książki dowiemy się między innymi, dlaczego w filmach Marilyn mówiła szeptem, a także jak przygotowywała się na jedno z...

Niezwykła i zaskakująca zarazem książka o tajemnicy Marilyn Monroe. Zaskakująca - bo ujawnia nieznane szczegóły z życia aktorki; autor korzystał między innymi z taśm, które Monroe nagrywała dla swojego psychoanalityka, cytuje jej nieznane dotąd listy (np. do Anny Freud). Z książki dowiemy się między innymi, dlaczego w filmach Marilyn mówiła szeptem, a także jak przygotowywała się na jedno z pierwszych spotkań z Kennedym...

Niezwykła - bo napisana w oryginalny sposób; nie jest to ani kolejna powieść, ani biografia, Schneider stworzył zupełnie nowy gatunek łączący elementy fikcji i dokumentu, dzięki czemu tekst czyta się tak, jakby oglądało się film - nic zresztą dziwnego; tłem książki jest Hollywood lat 50. i 60., a przez jej karty przewija się cała plejada znakomitości i gwiazd tamtego czasu (m.in. Truman Capote, Vladimir Nabokov, Clark Gable, Yves Montand).

Schneider, choć ukazuje nieznane fakty z życia Monroe, nie stosuje tanich chwytów ani nie ucieka się do sensacji. Książka napisana jest z dużą kulturą i klasą - nieprzypadkowo znalazła się w ścisłej czołówce powieści nominowanych do nagrody Goncourtów w 2006 roku, a prawa do jej wydania zostały zakupione przez najbardziej prestiżowe wydawnictwa na świecie.

[opis wydawcy]

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

pokaż więcej

książek: 771
erlend | 2012-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2008 rok

Zapytany przez koleżankę z pracy o opinię na temat tej książki, powiedziałem że było mi przykro... Już wyjaśniam, dlaczego. "Ideał sięgnął bruku". Ten cytat przyszedł mi do głowy. Nie ma chyba osoby na świecie, która nie wiedziałaby kim była MM. (prawie) każdy ma jakieś wyobrażenie na temat Normy Jean. Dla większości jest prawdopodobnie symbolem seksu, kina etc. No i wątek niewyjaśnionej do końca śmierci. Ale tak naprawdę, niewiele osób wie jak wyglądało jej życie. Podejrzewam, że króluje wizerunek (głupiutkiej)blondynki. Emanującej seksem piękności. Sam zresztą miałem mgliste wyobrażenia na jej temat. Po lekturze tej książki jej wizerunek, który został zakodowany w moim umyśle przez telewizję, Internet i wszelkie artykuły na jej temat, został zniszczony. Poznajemy ją i jej życie od innej strony. Nie jest to typowa biografia, więc nie spodziewajmy się chronologicznie przedstawionych wydarzeń opisujących szczegółowo jej życie. Tytuł chyba jasno wskazuje, czego możemy oczekiwać. Chociaż z drugiej strony, polski "seans" rozumiany jest w dwójnasób - seans jako sesja terapeutyczna oraz jako seans filmowy. Tytuł oryginalny "last sessions" wskazuje jasno na sesje terapeutyczne. Więc jesteśmy świadkami terapii, na której MM ujawnia swoje najbardziej skrywane tajemnice i obawy. Czy jest to fikcja czy dokument? Ani jedno ani drugie. A może każde po trochu? A więc dlaczego było mi przykro? Bo książka przedstawiła MM jako słabego psychicznie człowieka. Pragnącego dowodów miłości, której nie zaznała w swoim życiu. Każdy jej upadek bolał, trudno czytać że ktoś taki jak ona mógł mieć tak przyziemne problemy jak każdy z nas. Ale w sumie ona była jedną z nas. Człowiekiem. Było mi smutno, ale cieszę się z tej lektury, dzięki niej żywo zainteresowałem się postacią MM. Polecam gorąco każdemu, kto chce poznać bliżej Normę Jean. I nie oceniałbym ani książki ani MM na podstawie treści zawartych w niej. Podejdźmy do tego jak do kolejnej przygody i kolejnego eksperymentu, jakim zawsze są książki.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Powtórka

Świetny kryminał!! - wciąga i czyta się go z przyjemnością. Ale inny...dlatego miłośników mrocznych zagadek, intryg, zabójstw i śledztw na pewno zasko...

zgłoś błąd zgłoś błąd