Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słoneczna loteria

Tłumaczenie: Jan Zieliński
Wydawnictwo: Rebis
6,71 (319 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
25
8
50
7
115
6
68
5
47
4
5
3
4
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Solar Lottery
data wydania
ISBN
83-7120-622-4
liczba stron
223
język
polski
dodała
PaniKa

Jest rok 2023. Ludzi opanowuje szaleństwo gry: najpierw nagrodą loteryjną są luksusowe artykuły, a w końcu - władza i prestiż. Wszystkim, nawet wyborem najważniejszego czlowieka w całym Układzie Słonecznym - Lotermistrza - rządzi ślepy traf. Ted Benteley, młody biochemik, jest jednym z nielicznych, którzy próbują się przeciwstawić szaleńczemu chaosowi bezdusznej machiny, korupcji i...

Jest rok 2023. Ludzi opanowuje szaleństwo gry: najpierw nagrodą loteryjną są luksusowe artykuły, a w końcu - władza i prestiż. Wszystkim, nawet wyborem najważniejszego czlowieka w całym Układzie Słonecznym - Lotermistrza - rządzi ślepy traf. Ted Benteley, młody biochemik, jest jednym z nielicznych, którzy próbują się przeciwstawić szaleńczemu chaosowi bezdusznej machiny, korupcji i beznadziejnej sytuacji. Odkrywają, że ktoś kontroluje tę grę życia...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (568)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2014-06-09

„Słoneczna loteria” to kolejna ciekawa pozycja w pisarskim dorobku Philipa Dicka. Muszę przyznać że sprawiła mi ona jednak troszkę problemów. Lubię gdy akcja wciąga i pochłania bez reszty. Jednak w przypadku tej książki aby do reszty się nie pogubić kto jest kto i dlaczego należało nieco przystopować i zwracać uwagę na szczegóły. Może dlatego że w tej nie tak bardzo obszernej opowieści autor nagromadził sporą grupę bohaterów z których każdy praktycznie odgrywał jakąś rolę i nie był tylko i wyłącznie statystą. A może sama tematyka tego wymagała? Nie przeszkadzało mi to jednak w pozytywnym odbiorze lektury i śledzeniu z ciekawością biegu dalszych wydarzeń. Autor kolejny raz stworzył znakomitą historię z gęstą oraz pogmatwaną intrygą i osadził ją w ulubionym przez siebie świecie s-f. Oprócz typowych dal tego gatunku podróży w kosmosie gwiezdnymi maszynami i różnych światów mamy jeszcze odrobinę robotów, potężne konsorcja oraz telepatów, którzy niezmiernie fascynowali Dicka i często...

książek: 537
tivrusky | 2014-11-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 12 listopada 2014

Jest rok 1955, młody pisarz s-f, po opublikowaniu kilkunastu (a może kilkudziesięciu... kto by je zliczył) opowiadań, wydaje swoją pierwszą powieść - Słoneczną Loterię. W pełni wpisuje się ona w ówczesny nurt science-fiction. Próżno szukać w niej odwołań do mistyki, teologii, filozofii - tak powszechnych w późniejszych książkach autora. Mamy za to intrygi, pościgi, strzelaniny i dużo akcji w pięknych, księżycowych lokacjach. Koniec końców, mamy do czynienia z książką zdecydowanie wartą uwagi.

Wizja świata jest tu dość naiwna i można by czepiać się pewnego braku konsekwencji, pewnego niedopracowania - dostajemy bowiem świat, w którym wszystko zależne jest od losu. Rzecz niby normalna, gdyby nie fakt, że zależność to jak najbardziej dosłowna. Od losowej dystrybucji dóbr, po przypadkowe wybieranie rządzących światem przywódców. Mimo wszystko jest to system bardzo ciekawy, dający wiele możliwości poruszającemu się w nim młodemu pisarzowi.
Cały ten galimatias staje się tłem całkiem...

książek: 261
Konkwistadorrr | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2004 rok

Ech, z P. K. Dickiem to tak już jest. Pisał sporo i co często z tym związane to to, że nie wszystko było "równe". Autor przeze mnie zapamiętany poprzez kilka genialnych książek, ale "Słoneczna loteria" do nich nie należy. To pozycja, która nic mi po sobie nie zostawiła. Pamiętam,że czytało się to dobrze, jestem przyzwyczajony do stylu tego autora, ale akurat "Słoneczna loteria" jest tą, która odeszła w niepamięć i jeszcze to, że naprawdę nie jestem w stanie sobie przypomnieć o co tam chodziło. Oczywiście dla kogoś ten debiut Dicka może się okazać czymś bardzo odkrywczym. Nie dla mnie. Z tym autorem mam też tak,że te wszystkie jego książki uznane za kultowe dla mnie takie nie są. Ale jakby nie o tym. Wracając do omawianej książki to napiszę jeszcze to, że akurat ta nie należy do najgorszych, bywały naprawdę "gnioty" więc nie jest tak źle.

książek: 108
Krzysiek | 2016-04-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1987 rok

Jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa. Mogę do niej wracać - zaczynam czytać w dowolnym momencie, potem kończę, odkładam, a za kilka lat znowu sięgam. Ot tak. Bo ją lubię. Pamiętam, że za PRL-u była na pierwszym miejscu w rankingu popularności (bodajże) "Fantastyki". Może konkurencyjne pozycje stanowiły dla niej wówczas siermiężne i marne tło, dzieki czemu łatwiej było jej błyszczeć? Może. Ale gdyby pojawiłaby się dzisiaj, to i dzisiaj byłaby w czołówce. Polecam. Zdecydowanie. Wciąga. Zapewnia emocje.

książek: 650
panna_lovegood | 2016-11-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 listopada 2016

Początkowo w ogóle nie wiedziałam, jaki potencjał ma ta ksiażka. Zwykłe sci-fi, z motywem, który jest mi już znany. Nowe, lepsze społeczeństwo, żyjące wg nowych reguł. I jednostki, które nie zgadzają się na te reguły, próbując grać po swojemu. Czytałam to wiele razy. Przytoczę tutaj choćby "Nowy wspaniały świat", który jakiś czas temu wywarł na mnie ogromne wrażenie. Na początku tej książki znowu miałam wrażenie, że Philip Dick jest malkontentem, który niespecjalnie lubi ludzkość jako taką. A jednak końcówka mnie zaskoczyła. Buntujące się jednostki, o których wspomniałam nie są szablonowe. Nie są szlachetnymi rycerzami walczącymi o prawość wbrew złemu systemowi - a autorzy lubią sobie to tak skracać. Właściwie przez większość czasu bohaterowie wydają się podejmować złe decyzje z dobrych powodów. Świat też jest jakiś taki surowy, bezbarwny, odpychający. Ludzie są oczywiście płytcy jak morze szelfowe i nastawieni wyłącznie na rozrywkę. Nowy przywódca ludzkości musi się zmierzyć z...

książek: 117
GZal | 2016-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2016

W 1955 roku powstaje pierwsza restauracja McDonald’s. Po raz pierwszy Coca-Cola wypuszcza swój flagowy napój w puszce, a nie w butelce. Potwierdzona została również skuteczność szczepionki na polio. W telewizji ABC debiutuje program dla dzieci “Klub przyjaciół Myszki Miki”. Strajkują brytyjscy drukarze i przez miesiąc nie ukazują się gazety. Powstaje Układ Warszawski. Ogłoszona zostaje niepodległość Austrii oraz suwerenność NRD. W Warszawie otwarto oficjalnie Pałac Kultury i Nauki oraz Stadion Dziesięciolecia.

W 1955 roku wydana zostaje Słoneczna Loteria, Philipa K. Dicka. Pierwsza spośród kilkudziesięciu jego powieści.

Minie jeszcze 14 lat, zanim człowiek wyląduje na Księżycu. Spokojnie można więc pisać książki o lotach w obrębie Układu Słonecznego, zakładaniu kolonii na kolejnych planetach, bez przejmowania się podstawami naukowymi. Zwłaszcza jeśli samo tło nie jest najważniejsze.

[całość
http://www.speculatio.pl/sloneczna-loteria/ ]

książek: 722
AshEater | 2014-12-31
Na półkach: Przeczytane

Do twórczości Philipa K. Dicka mam dość specyficzny stosunek. Posiadam sporo jego książek, gdy mam ochotę na jego twórczość, to wybieram którąś z nich na chybił trafił i zwykle jestem oczarowana. Podobnie było ze Słoneczną Loterią. Jest to jedno z pierwszych dzieł tego pisarza. Jak to już ktoś napisał, nie epatuje ona przemyśleniami dot. filozofii, religii, metafizyki, za to mamy tu dość skomplikowaną historię, nietypowy pomysł (państwo rządzone w sposób losowy, zależnie od tego jak wypadnie przysłowiowa butelka), charakterystyczne postacie. Nie jest to arcydzieło na miarę "Teraz czekaj na przyszły rok", które jest moją ulubioną książką tego autora, ale warto się zapoznać.

książek: 106
Renegi Grene | 2016-04-24
Na półkach: Dick, Przeczytane

Debiut książkowy PKD. I to, niestety, widać. Zresztą, ja w ogóle jakoś bardziej lubię go w krótkich formach, więc może jestem nieobiektywna. W każdym razie natłok postaci z całą masą nazwisk i imion oraz nadprodukcja wątków, ich poplątanie i nierównomierne prowadzenie dają wrażenie chaosu. I nie jest to chaos zaplanowany.

Sam pomysł, na którym oparta jest fabuła - jak najbardziej świetny - Dick był mistrzem pomysłów, tylko czasami nie bardzo umiał je odpowiednio wykorzystać.
Generalnie jak ktoś lubi to można, ale PKD ma lepsze. I nadal nie wiem, czemu na okładce jest Brandon z BH90210 ;-;

książek: 113
Jeżga | 2014-09-15
Na półkach: Przeczytane

Moje pierwsze spotkanie z Philipem Dickiem odbieram bardzo pozytywnie. "Słoneczna loteria" to była chyba jedna z bardziej oryginalnych i jedna z dziwniejszych książek jakie dotychczas czytałem. Kolega, który polecił mi tego autora ostrzegał, że jego książki będą dziwne (choć ta książka miała być jedną z bardziej normalnych). No ale wracając do "Słonecznej loterii", to co mnie kupiło, to niespotykany dotąd w książkach, filmach czy grach ustrój społeczny, którego domeną była loteria. Prawie wszystko w tym świecie ustalał ślepy traf. Podobało mi się też połączenie nowoczesności z pewnego rodzaju archaizmem. To co mnie troszeczkę irytowało to poczucie, że wszyscy bohaterowie dobrze się znają, a tak naprawdę w książce widzą się po raz pierwszy w życiu. Książkę polecam z całego serca wszystkim fanom SF, ale ostrzegam, że nie każdemu się spodoba, bo jest naprawdę specyficzna.

książek: 13
BastradPL | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2016

Philip K. Dick już w debiucie książkowym wykazał się ogromną wyobraźnią, ciekawymi pomysłami na fabułę oraz talentem do tworzenia niezwykłych wizji przyszłości. „Słoneczna Loteria” to książka, którą czyta się lekko i przyjemnie, pozwala wdrożyć się w świat opanowany przez teorię Minimaxu i nasiąknąć nim całkowicie przez krótki okres, który jest potrzebny do przeczytania całości. Polecam, dla mnie świetnie sprawiła się jako odskocznia od poważniejszej i bardziej rozległej beletrystyki.

zobacz kolejne z 558 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd