Marianna i róże

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,32 (95 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
11
8
21
7
29
6
17
5
3
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375062328
liczba stron
477
słowa kluczowe
Wielkopolska, Prusy, wspomnienia
język
polski
dodała
mama_trojki

Marianna i róże to rodzaj pamiętnika napisanego przez autorki na podstawie zachowanego archiwum rodziny Malinowskich i Jasieckich, osiadłych w Wielkim Księstwie Poznańskim na przełomie XIX i XX wieku, oraz różnych źródeł historycznych dotyczących tego okresu. Są to przede wszystkim dzieje ziemiańskiej rodziny, jej zwyczajów, tradycji, "spisane" przez Mariannę z Malinowskich Jasiecką dla jej...

Marianna i róże to rodzaj pamiętnika napisanego przez autorki na podstawie zachowanego archiwum rodziny Malinowskich i Jasieckich, osiadłych w Wielkim Księstwie Poznańskim na przełomie XIX i XX wieku, oraz różnych źródeł historycznych dotyczących tego okresu. Są to przede wszystkim dzieje ziemiańskiej rodziny, jej zwyczajów, tradycji, "spisane" przez Mariannę z Malinowskich Jasiecką dla jej dzieci. Opisy codziennego bytowania rodziny wiążą się jednak z wypadkami o szerszym zasięgu. M. Jasiecka wspomina wydarzenia, którymi żyła Wielkopolska w dobie panowania pruskiego. Znaczne partie wspomnień są poświęcone walce ziemiaństwa i chłopstwa polskiego z germanizacyjną polityką Prusaków na przykładzie działalności Kółek Rolniczych i ich patrona M. Jackowskiego, ks. P. Wawrzyniaka i in. Ukazane też zostały społeczne i narodowe zasługi Emilii Szczanieckiej, której plenipotentem był mąż Jasieckiej, jej stryja ks. Franciszka Ksawerego Malinowskiego, znanego językoznawcy i współzałożyciela Poznańskiego Towarzystwa Naukowego, także Antoniny Estkowskiej, wdowy po głośnym pedagogu Ewaryście, założycielki renomowanej pensji w Poznaniu, w której kształciły się córki autorki wspomnień. Brała ona udział m.in. w uroczystościach w Miłosławiu, w których uczestniczył Henryk Sienkiewicz. Do interesujących epizodów wspomnieniowych należą wzmianki autorki o pobycie Jana Kasprowicza oraz Ignacego Paderewskiego w Poznaniu. Rewelacyjnie wręcz brzmią uwagi Jasieckiej o "Czarnej Księdze" i jej domniemanym autorze A. Swinarskim, który swą konspiracyjną działalnością zwalczał pruską Komisję Kolonizacyjną. Marianna i róże to ciekawy obraz rodziny, której dobro było dla Marianny Jasieckiej najwyższym nakazem moralnym, i zarazem obraz życia w Wielkopolsce w latach niewoli pruskiej.

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1472
vivarto | 2017-08-29
Przeczytana: 27 sierpnia 2017

Opowieść o codziennym życiu w wielkopolskich dworkach na przełomie XIX i XX wieku czytałam - z przerwami na inne książki - około roku. Dozowałam sobie ową "naturalizowaną" biografię rodziny Jasieńskich. Dlaczego? Czytana z marszu, przyznam, nużyła mnie. Nawet odłożyłam pewnego dnia na półkę na wieczne niedoczytanie... Szybko jednak powróciła na nocną szafkę z mocnym postanowieniem przeczytania od deski do deski, na co na pewno owa pozycja zasługuje.
Mamy w niej przedstawione życie zamożnej rodziny Polaków żyjących pod zaborem pruskim - od momentu lat nastoletnich Marianny Malinowskiej do okresu (podówczas) późnej starości. Interesująca podróż do dworków wiejskich, posiadłości ziemskich, zwyczajnego, spokojnego życia na wsi, z piastunkami, służbą, parobkami, guwernantkami, potem - wyjazdami dzieci małżeństwa Jasieckich na pensje (i jakże urokliwy sposób bycia matki jednej z autorek - Stefanii).
Opowieść owa może niektórych czytelników nużyć monotonią. Nie ma w niej nagłych zwrotów akcji, choć mają miejsce wydarzenia dramatyczne, lecz cóż - życie samo w sobie jest dramatem bez happy endu...
Parę razy się głośno zaśmiałam, niekiedy - popadłam w zadumę, innym razem z kolei - zdumienie...
Niech zachętą do sięgnięcia po w quasi-pamiętnik (Dlaczego "quasi"? Odpowiedź znajdą Czytelnicy już we wstępie) będą poniższe fragmenty:
1. s. 317:
Niedawno "Kronika Rodzinna" pisała, że nasza młodzież męska coraz częściej brzydko się wyraża. Na przykład na rodziców mówią "starzy", nauczyciel to "belfer", zakonnik przezywany jest "mnichem", o księdzu mają odwagę mówić "klecha". Każda starsza osoba to "stary piernik", a własna siostra to w ich języku "facetka". Przecież to straszne! Młodzież męska podobno używa też słów nieprzyzwoitych, jak wyrażenia "dał dęba", "każ się wypchać", "nie zawracaj mi kontramarki", "trzeba sprawić mu lanie", "wzięli go na fis" i tak dalej.
2. s. 394
Stefcia i wiersze! Stefcia, przepisująca z własnej woli wiersz sobie na pamiątkę! (...) Na wszelki wypadek dałam jej przez ostatnie trzy dni wieczorem na przeczyszczenie. Przy wszystkich wyskokach dziewczynek od tego zaczynam. Uważam to za środek wypróbowany i prawie niezawodny. Bo jeżeli nie pomoże, w każdym razie na pewno nie zaszkodzi.

I jeszcze, na koniec, uwaga dla edytorów portalu: otóż tytuł książki, co wyraźnie widać na okładce, brzmi "Marianna i Róże" - Róże pisane dużą literą, nie zaś "róże". Dlaczego? Odpowiedź znajduje się w posłowiu, i dopiero na końcu należy ją przeczytać...

Polecam na zbliżające się jesienne i zimowe wieczory.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szepty

Szepty to kolejna thriller autorstwa Koontza (1980). Tym razem pesymistycznie nastawiona do świata scenarzystka pada ofiarą włamania, które poc...

zgłoś błąd zgłoś błąd