Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gala-Dalí

Tłumaczenie: Marta Boberska
Wydawnictwo: Świat Książki
7,88 (25 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
6
7
6
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gala-Dalí
data wydania
ISBN
9788380316546
liczba stron
352
język
polski
dodał
L_Settembrini

Teraz Gala już nie jest tylko muzą. Nie jest tylko kobietą. Gala jest wreszcie powieścią. Bez miłości, bez Gali, nie byłbym Dalím. To jest prawda, o której nie przestanę krzyczeć, ani nią żyć. Ona jest moją krwią, moim tlenem. Opowieść o Gali Dalí, dziewczynie, która przybyła z carskiej Rosji do Europy Zachodniej, by na koniec chełpić się, iż była jedyną kobietą zdolną wydobyć to, co najlepsze...

Teraz Gala już nie jest tylko muzą. Nie jest tylko kobietą. Gala jest wreszcie powieścią.
Bez miłości, bez Gali, nie byłbym Dalím. To jest prawda, o której nie przestanę krzyczeć, ani nią żyć. Ona jest moją krwią, moim tlenem.
Opowieść o Gali Dalí, dziewczynie, która przybyła z carskiej Rosji do Europy Zachodniej, by na koniec chełpić się, iż była jedyną kobietą zdolną wydobyć to, co najlepsze z mężczyzn będących jej partnerami.
To również ona sprawiła, że Dalí zyskał taki rozgłos, jaki zyskał. Sam malarz twierdził, że gdyby nie Gala, nie byłby sobą i nie osiągnąłby takiej sławy. Gala była nie tylko jego muzą, ale też – jakbyśmy to dziś nazwali – agentem. Chodziła, prosiła, groziła i manipulowała tak długo, aż zaczęła sprzedawać jego obrazy. W hołdzie temu Dalí podpisywał swoje dzieła w nietypowy sposób: „(…) nie mogę moich obrazów podpisywać jako tylko ja, bo bez ciebie jestem niczym; dlatego podpisuję jej jako Gala Dalí”.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Róża_Bzowa książek: 5931

Ministrantka boga surrealizmu

Żona, matka, kochanka czy starsza siostra? A może pielęgniarka, opiekunka, niania albo menadżerka, promotorka, muza czy kuratorka? Kim była kobieta urodzona jako Jelena (lub Helena) Dymitriewna Diakonova, a znana powszechnie jako Gala Dalí? Czy istniała jako niezależny byt czy tylko, jak życiodajna płynąca woda, inspirowała mężczyzn – artystów, z którymi się wiązała i ukazywała innym odbicia ich twarzy – zniekształcone i wyolbrzymione? A może była zręczną manipulantką, oportunistką i chciwą nimfomanką, pozbawioną zasad moralnych karierowiczką, wspinającą się na ramionach gigantów artystyczną karlicą? Na te i inne jeszcze pytania próbuje odpowiedzieć w biograficznej powieści „Gala-Dalí” hiszpańska autorka Carmen Domingo.

Urodzona w Rosji, z której z ulgą wyrwała się po raz pierwszy jako siedemnastoletnia kuracjuszka do szwajcarskiego sanatorium, Gala nie traciła na darmo czasu. Już w uzdrowisku pokazała siłę swojego charakteru i tam właśnie narodziła się jako kobieta o imieniu Gala. Rozkochała w sobie początkującego wtedy poetę Eugène’a Émile’a Paula Grindelia, któremu wymyśliła pseudonim Paul Éluard. Po kuracji wróciła do Rosji, by po kilku latach, w czasie wojennej zawieruchy, już na zawsze opuścić ojczyznę oraz rodzinę i nie wrócić do nich nigdy – ani fizycznie, ani emocjonalnie – po to, by bez reszty zatracić się w nowym, wykreowanym przez siebie życiu. Zresztą Gala nigdy nie przejmowała się niczym – ani opinią innych, ani normami społecznymi, religijnymi czy...

Żona, matka, kochanka czy starsza siostra? A może pielęgniarka, opiekunka, niania albo menadżerka, promotorka, muza czy kuratorka? Kim była kobieta urodzona jako Jelena (lub Helena) Dymitriewna Diakonova, a znana powszechnie jako Gala Dalí? Czy istniała jako niezależny byt czy tylko, jak życiodajna płynąca woda, inspirowała mężczyzn – artystów, z którymi się wiązała i ukazywała innym odbicia ich twarzy – zniekształcone i wyolbrzymione? A może była zręczną manipulantką, oportunistką i chciwą nimfomanką, pozbawioną zasad moralnych karierowiczką, wspinającą się na ramionach gigantów artystyczną karlicą? Na te i inne jeszcze pytania próbuje odpowiedzieć w biograficznej powieści „Gala-Dalí” hiszpańska autorka Carmen Domingo.

Urodzona w Rosji, z której z ulgą wyrwała się po raz pierwszy jako siedemnastoletnia kuracjuszka do szwajcarskiego sanatorium, Gala nie traciła na darmo czasu. Już w uzdrowisku pokazała siłę swojego charakteru i tam właśnie narodziła się jako kobieta o imieniu Gala. Rozkochała w sobie początkującego wtedy poetę Eugène’a Émile’a Paula Grindelia, któremu wymyśliła pseudonim Paul Éluard. Po kuracji wróciła do Rosji, by po kilku latach, w czasie wojennej zawieruchy, już na zawsze opuścić ojczyznę oraz rodzinę i nie wrócić do nich nigdy – ani fizycznie, ani emocjonalnie – po to, by bez reszty zatracić się w nowym, wykreowanym przez siebie życiu. Zresztą Gala nigdy nie przejmowała się niczym – ani opinią innych, ani normami społecznymi, religijnymi czy artystycznymi – poza własnymi potrzebami. Jako żona poety była wierna tylko własnym instynktom i popędom, do których nie zaliczała się ani monogamia, ani uczucia macierzyńskie. Matką bywała tylko dla swoich mężów i kochanków, nigdy dla spragnionej uczucia córki. Emocjonalnie wyrachowana, zatracić potrafiła się tylko w seksie, pieniądzach i własnych myślach.

Zawarta w 1929 roku znajomość z młodszym o dekadę Salvadorem Dalí stała się punktem zwrotnym dla obojga. Gala porzuciła męża i związała się z malarzem dożywotnio na ponad półwiecze, pełniąc dla artysty role muzy, opiekunki, agent, pielęgniarki, towarzyszki oraz niezastąpionej wyroczni w sprawach życia codziennego oraz artystycznego. Burzliwe dzieje tej pary oraz wcześniejsze koleje losu tej nietuzinkowej kobiety możemy poznać bliżej dzięki wspomnianej wyżej książce. Napisana z nerwem, bogata w szczegóły biograficzne oraz okraszona wieloma doskonale wplecionymi w fabułę cytatami i anegdotami powieść z pewnością zachwyci czytelników lubiących śledzić wątek przeplatania się sztuki i życia w biografiach wielkich twórców XX wieku. Jednocześnie życie Gali i Salvadora to kawał historii literatury i sztuki, nie tylko europejskiej, ale i amerykańskiej. Nie sposób także oprzeć się wrażeniu, że kariera Salvadora Dalí – jego wizerunek, wystawy, zlecenia, wzmianki w prasie, publikacje – to jedna z pierwszych, starannie przemyślanych i zaplanowanych, nowoczesnych strategii marketingowych w dziedzinie kultury. Mózgiem i nadzorcą tej kampanii była osoba, której jednym dziełem pozostaje stworzony przez nią wizerunek duetu Gala-Dalí, tak sugestywny, że uwierzył w niego sam Salvador podpisując w taki sposób większość swoich prac.

Podziwiana i pożądana bądź nienawidzona i pogardzana Gala rzadko pozostawiała kogokolwiek obojętnym. Obdarzona charyzmą, ogromną siłą seksualną i męską siłą charakteru kobieta-wizja, bezpaństwowa muza artystów różnych dziedzin sztuki, nurtów i narodowości, przetrwała uwieczniona w obrazach swojego męża oraz w nieuchwytnej aurze pałaców i zamków – muzeów: w Púbol czy Figueres. Jej imię przypomina postać Gai – matki-ziemi, potężna siła płodna i stwórcza, ale także niszcząca oraz przynosząca konflikty i śmierć. Jej postać i dzieło fascynuje i przyciąga rzesze miłośników sztuki i turystów, jednocześnie jednak pozostawia uczucie ulgi niemożności obcowania z samą Galą. Bywają bowiem takie dzieła sztuki oraz umysły, które, choć piękne i przyciągające jak magnes, w bezpośrednim kontakcie mogłyby okazać się trujące, jak biały oleander.

Książka zdobędzie uznanie czytelników ciekawych świata i lubiących odniesienia do rzeczywistych wydarzeń. Dla osób posiadających dużą wiedzę o słynnej parze Dalí może okazać się nieco przewidywalna. Na plus warto jednak odnotować ciekawy pomysł z klamrą, spinająca fabułę oraz intrygujące przemyślenia wiekowej bohaterki, stawiające ją gdzieś w sąsiedztwie Doriana Graya i Narcyza z jednej strony, a z drugiej w towarzystwie celebrytek korzystających z masochistycznym uporem z dobrodziejstw (przekleństw?) chirurgii plastycznej. Ironia losu polega zaś na tym, że nieżyjąca od ponad trzech dekad, przerażona na starość własnym przemijaniem Gala, dla nas wciąż jest nieśmiertelna.

Jowita Marzec

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (281)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1570
kodoga | 2018-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Interesująca historia życia Gali , żony i muzy - choć nie tylko - wielkiego surrealisty Salvadora Dalego. Historia zadziwiająca. Wybitni artyści to zazwyczaj egocentrycy, wielkie indywidualności, toteż nie dziwi, że taki właśnie był i Salvador Dali, choć u niego te cechy zupełnie go zdominowały. Dla mnie jednak dużym zaskoczeniem okazała się Gala. Nie chcę zdradzać szczegółów, żeby nie psuć nikomu stopniowego odkrywania jej osobowości podporządkowanej całkowicie jak sama twierdziła “poszukiwaniu piękna”. Ta kontrowersyjna kobieta niewątpliwie odegrała ogromną, nie do przecenienia rolę w wykreowaniu Dalego, ale czy na pewno znalazła w życiu piękno?

książek: 505
Karolina | 2018-01-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przed lekturą miałam całkiem inne wyobrażenie o muzie Dalego. Gala wiedziała czego chce i do tego dążyła.Co prawda po drodze zraniła wiele osób i chyba nadal ciężko zaakceptować nam kobietę, która porzuca swoje dziecko. Jak to w życiu, ciężkie wybory i trudno to ocenić. "Tyle o nas wiemy, na ile nas sprawdzono". Mnie książka wciągnęła.

książek: 239
Olala | 2018-01-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Po tej biografii zupełnie inaczej patrzę na surrealistyczne wiersze Éluarda, na kompozycje Dalí'ego czy Ernsta.
Ciekawa opwowieść o ludziach, którzy trafili na siebie przypadkiem, a bez tego przypadku nie odkrliby siebie. Ta symbioza trwająca przez lata dała społeczeństwu dzieła, który my możemy tylko starać się rozumieć, dzieła które pozostaną nieśmiertelnym świadectwem geniuszu.
Interesująca, prawdziwa, wciągająca lektura.
POLECAM

książek: 81
Junichi | 2018-01-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2018

Salvador Dali jest jednym z moich ulubionych artystów, mimo to książka o jego Muzie bardzo mnie zaskoczyła. Polecam.

książek: 134
CORO | 2018-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 kwietnia 2018

Salvador Dali wielki artysta surrealista i jego związek z Rosjanką Galą. Gala miała wielki wpływ na artystę, sam artysta twierdził "bez Gali nie byłbym tym kim jestem, co osiągnąłem". Gala niesamowita kobieta, wielki temperament, wiedziała czego oczekuje od życia, chociaż też błądziła. Chciała żyć wygodnie, bez obciążenia rodziną i stosowania się do norm społecznych, obyczajowych czy roli matki. Wcześniej była związana z francuskim poetą z którym miała córkę uznając ją za ciężar. Dali i Gala tworzyli parę nieprzeciętną. Gala była jego muzą, menadżerką w dużej mierze przyczyniła się do jego sukcesu. Dużo pikantnych szczegółów, wiele kontrowersji- co czyni książkę ciekawą a jednocześnie poznajemy dusze artystyczne z minionej epoki.

książek: 3
Margo | 2018-02-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 04 stycznia 2018

Nie rozumiem surrealistów, książkę dostałam w prezencie i sięgnęłam po nią zdecydowanie niechętnie. To był błąd. Fascynująca historia, o jaką nie podejrzewałabym nawet przedstawicieli takiego nurtu. Polecam!

książek: 2
wrzos | 2018-04-18
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 24
zaczytana2718 | 2018-04-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 383
Basia | 2018-03-28
książek: 119
monadia | 2018-03-27
Przeczytana: 20 marca 2018
zobacz kolejne z 271 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Bez Gali nie byłbym Dalim

Bez miłości, bez Gali, nie byłbym Dalim. To jest prawda, o której nie przestanę krzyczeć, ani nią żyć. Ona jest moją krwią, moim tlenem – mówił o swojej ukochanej żonie Salvador Dalí. Postać muzy surrealistów przybliża Carmen Domingo w książce „Gala-Dalí".


więcej
Patronaty tygodnia

Ten tydzień zapowiada się nad wyraz interesująco - wśród naszych patronatów znajdziecie powieści Stephena Kinga, Andy'ego Weira, ŁukaszaOrbitowskiego i Dmitrija Glukhovsky'ego. Nie zabraknie też kolejnej porcji książek w klimacie Gwiazdki spod pióra Amandy Prowse i Agnieszki Krawczyk oraz powieści skierowanych do młodych czytelników - przekonajcie się sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd