Cztery płatki śniegu

Cykl: Cztery płatki śniegu (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,48 (462 ocen i 97 opinii) Zobacz oceny
10
48
9
55
8
128
7
133
6
65
5
20
4
5
3
3
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379767922
liczba stron
336
język
polski
dodała
Asiek

Gwiazdka za pasem, w powietrzu pachnie makowcem, goździkami i zieloną choinką. Mieszkańcy małego miasteczka myślą już o przygotowaniach świątecznych, ale na drodze lepienia uszek i łańcuchów choinkowych staną im rodzinne perypetie. Zabiegani zapomną, co naprawdę liczy się w świętach. Na szczęście ktoś im o tym przypomni... Ten wyjątkowy czas skrzyżuje ze sobą drogi małżeństwa posądzającego...

Gwiazdka za pasem, w powietrzu pachnie makowcem, goździkami i zieloną choinką. Mieszkańcy małego miasteczka myślą już o przygotowaniach świątecznych, ale na drodze lepienia uszek i łańcuchów choinkowych staną im rodzinne perypetie. Zabiegani zapomną, co naprawdę liczy się w świętach. Na szczęście ktoś im o tym przypomni...

Ten wyjątkowy czas skrzyżuje ze sobą drogi małżeństwa posądzającego się wzajemnie o zdrady, młodej mamy zmęczonej dobrymi radami teściowej, sknery, którego żona marzy o dziecku, kobiety samotnie wychowującej córeczkę i pewnego przystojnego mężczyzny. Wśród codziennych problemów trudno się zatrzymać i po prostu cieszyć wspólnymi chwilami, ale w miasteczku mieszka ktoś, kto pomoże im na nowo odkryć magię świąt.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Czwarta Strona

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/cztery-platki-sniegu/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1166)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1417
eduko7 | 2017-12-11
Przeczytana: 06 grudnia 2017

"Cztery płatki śniegu" - czy rzeczywiście tylko cztery? W końcu bohaterów jest więcej, spraw wymagających wyprostowania, zmian też... Piękna opowieść o życiu współczesnych. Zabieganych, żyjących nie ze sobą i dla siebie, lecz obok, choć pod jednym dachem. Wciąż powielających postawy opisywane wcześniej w literaturze: skąpców, zahukanych żon, niedowartościowanych ludzi, rodziców zapominających o największym darze, jaki mogą ofiarować swoim dzieciom. Mieszkających w jednym bloku, a zupełnie obcych. Czy stać ich tylko na waśnie, wzajemną podejrzliwość? A jedyne, co ich łączy, to bojaźliwy lub lekceważący stosunek do gospodyni domu?! Nieświadomość tego, ile dobrego wnosi w życie każdego z nich?! Czy musiało dojść do wypadku, aby docenili jej rolę w swoim życiu i zapragnęli ofiarować jej cząstkę siebie?! A my, czytelnicy, czy w tym względzie nie mamy sobie nic do zarzucenia? Czy wśród naszych krewnych, znajomych, w naszym sąsiedztwie nikt nie zasiada sam do stołu w ten jedyny w swoim...

książek: 1202
Tatiasza Aleksiej | 2018-03-30

Bardzo lekko napisana, przyjemnie się czytało.
Mieszkańcy bloku żyją obok siebie, każdy ma swoje problemy, troski, zmartwienia. W pewien sposób łączy ich starsza, samotna pani.
Teksty małej Stasi - rewelacja.
Podobała mi się :)

książek: 1478

Daję tej książce aż pięć gwiazdek ze względu na wzruszające zakończenie i postać pani Michalskiej, która jest dobrym ducem tej powieści a jej historia opowiedziana co prawda dopiero pod sam koniec wzrusza i zmusza do refleksji.
A cała książka jest po prostu kolejną powieścią obyczajowo-świąteczną i stanowi zlepek kilku historii różnych ludzi, mieszkających w tej samej kamienicy.
W zamiarze autorki miała to być chyba forma komedii ale mnie w ogóle nie śmieszyła. Mnie ta powieść niestety niezbyt się podobała.
Nie lubię gdy bohaterowie przestawiani są w sposób karykaturalny, jako osoby po prostu głupie i niepoczytalne.
Bo jak inaczej można nazwać męża sknerę, który goni po sklepach i sprawdza ceny a gdy żona kupi coś trochę droższego zalewa się łzami i nic nie jest w stanie go utulić.
Kolejna bohaterka to młoda matka która nie umie opiekować się dzieckiem więc kupuje wszystkie poradniki na ten temat i wprowadza je w życie a dziecko leży i ryczy bo w książce napisano, że nie powinno...

książek: 489

Chyba miało być śmiesznie a wyszło jak zawsze czyli raczej słabo.

Nie zirytowałam się za bardzo a to już sukces.

Trudno było mi się przywiązać do bohaterów. Historia mnie nie wciągnęła.

Plus za okładkę.

Do autorki nie powrócę.

książek: 3188
Gosia | 2017-12-22
Na półkach: Przeczytane, ROK 2017
Przeczytana: 22 grudnia 2017

W jednym bloku mieszka kilka rodzin, które są sobie całkowicie obce. Pieczę nad tym budynkiem trzyma niezastąpiona pani Malinowska, która o wszystkich wie wszystko. Każda rodzina ma swoje problemy, zajęta jest swoimi sprawami. Nadchodzą święta i nikt nie zauważa, że ktoś może potrzebuje bliskości drugiej osoby.
Jest to moja pierwsza książka tej autorki i zapewne nie ostatnia.

książek: 2376
Biblioteczka Rudej | 2017-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2017

Wydawcy zaraz po Wszystkich Świętych prześcigają sie w wydawaniu książek o tematyce bożonarodzeniowej ( jak w marketach,gdy od listopada straszą mikołaje i bombki).Nie to nie jest zarzut pod adresem wydawnictw,a wręcz przeciwnie, bo przecież w ferworze lepienia uszek i zawijania makowców nie zawsze jest czas podrapać się po głowie,a co dopiero sięgnąć po książkę.Także już od listopada nastrajam się (póki co literacko)do świat
Więcej na blogu:
http://rudabiblioteczka.blogspot.com/2017/11/joanna-szaranska-cztery-patki-sniegu_15.html?m=1

książek: 3815
szaraczek | 2017-12-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Empik, 2017
Przeczytana: 17 grudnia 2017

Oj mamy tu bohaterów, mamy. Jest starsza Pani, buntownicza mała dziewczynka, świeżo upieczeni rodzice, baaardzo oszczędny mąż i jego żona, ksiądz i nauczyciel. Ach jest jeszcze perfekcyjna żona i jej lekko ciapowaty mąż. Wszyscy niby żyją obok siebie jednak każdy w swoim świecie.

Jednak nie powiem, że wszystkich od razu polubiłam. Największy problem miałam z Zuzanną, Waldemarem i Moniką. Chwilami miałam wrażenie, że byli oni tak… osobliwi, że aż odpychający. Niektórzy z nich naprawili swoje błędy, inni nie.

Interesujące było doświadczenie „wejścia” w życie tak wielu bohaterów. Poznanie jednej sytuacji z kilku perspektyw. Wydaje mi się, że mało książek może pochwalić się takim „rozbudowaniem”. Osobiście było to dla mnie o tyle ciekawsze doświadczenie, że sama całe życie mieszkam w domku, więc obce jest mi życie z sąsiadami dzieląc jeden budynek i jedną klatkę schodową czy nawet jedno podwórko. A ciepło i domowa atmosfera pozwala mi wczuć się w miejsce akcji.

Ciekawe dla mnie...

książek: 982
lacerta | 2017-12-21
Przeczytana: 20 grudnia 2017

Nie byłam najlepiej nastawiona da "Czterech płatków śniegu". Obawiałam się ponownego zawodu, tego, że świątecznej magii będzie tu tyle co kot napłakał. Chociaż książka nie jest idealna, bo drażnił mnie w niej czasami humor autorki i zbyt dosłowne branie pewnych słów i brak zrozumienia pewnych rzeczy przez bohaterów, to akurat świątecznego klimatu mamy tu aż nadto.

"Cztery płatki śniegu" to książka bardzo świąteczna - zabiegani domownicy, nieporozumienia, świąteczna krzątanina i brak czasu dla innych, ale ostatecznie również spojrzenia na drugiego człowieka oraz otworzenie swojego serca dla innych, radość, nadzieja i wzruszenie. To świąteczna magia w najczystszej postaci, w osobie jednego niepozornego bohatera.

książek: 801
Gosik62 | 2018-01-13
Przeczytana: 13 stycznia 2018

Niedawno przeczytałam "Serce z piernika" i byłam lekko zawiedziona, dlatego z rezerwą podeszłam do kolejnej świątecznej książki "Cztery płatki śniegu". I tu pozytywne zaskoczenie! Książkę zaczęłam czytać wieczorem i później nie mogłam zasnąć, bo wszystko się we mnie śmiało. Lekka, pełna humoru powieść z sympatycznymi bohaterami. Zapracowana Marzenka samotnie wychowująca córkę Stasię, Zuzia podejrzewająca męża o zdradę, świeżo upieczona mama kierująca się książkami w wychowaniu synka, jej teściowa, skąpy "oszczędny" Waldemar z żoną i inne postaci stanowią bohaterów powieści. Ale niezwykłą i najważniejszą bohaterką jest starsza Pani, dozorczyni, która dyskretnie sprawuje pieczę nad mieszkańcami kamienicy. Spotkamy też ciężarną Kalinę z Młynkiem (bohaterów cyklu "Kalina w malinach"). Wzruszające zakończenie, bo musi przecież zadziałać magia Bożego Narodzenia. Powieść bardzo mi się podobała i polecam, mimo niektórych mniej pozytywnych opinii.

książek: 7676
MoniS | 2017-12-12
Przeczytana: 11 grudnia 2017

Pierwsza przeczytana przeze mnie książka tej autorki i wiem już, że z przyjemnością sięgnę po inne jej pozycje. Cztery płatki śniegu to wręcz idealna pozycja na spędzenie relaksującego czasu przed lub w trakcie świąt :) Wzruszy, rozbawi, da do myślenia i zdecydowanie poprawi nastrój!

zobacz kolejne z 1156 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd