Ocalałe

Tłumaczenie: Aleksandra Wolnicka
Wydawnictwo: Otwarte
7,13 (545 ocen i 147 opinii) Zobacz oceny
10
39
9
58
8
123
7
155
6
104
5
35
4
17
3
10
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Final Girls
data wydania
ISBN
9788375154283
liczba stron
432
słowa kluczowe
thriller
kategoria
horror
język
polski
dodała
tree

Kim jestem? Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów. Żyję z dnia na dzień, skupiając się na przyjemnych chwilach. Kim byłam? Celem. Ofiarą. Nazwali mnie Ocalałą, bo przeżyłam masakrę. Tamte wydarzenia kładą się cieniem na moim życiu, mimo że od dziesięciu lat robię wszystko, aby wymazać je z pamięci. Co się...

Kim jestem?
Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów. Żyję z dnia na dzień, skupiając się na przyjemnych chwilach.
Kim byłam?
Celem. Ofiarą. Nazwali mnie Ocalałą, bo przeżyłam masakrę. Tamte wydarzenia kładą się cieniem na moim życiu, mimo że od dziesięciu lat robię wszystko, aby wymazać je z pamięci.
Co się ze mną stanie?
Boję się. Historie z przeszłości powracają, gdy przypominam sobie, że nie jestem jedyną Ocalałą. Takich jak ja było kilka, ale nie wszystkie miały tyle szczęścia. Lisa już nie żyje, a Sam nagle zjawia się u mnie…
Przeszłość właśnie mnie dogoniła i muszę stanąć z nią twarzą w twarz. Czy tym razem też ocaleję?

„Fenomenalny thriller. Najlepszy, jaki przeczytasz w 2017 roku”.
Stephen King

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 382
Dominika Jachimowska | 2017-08-22
Przeczytana: 04 sierpnia 2017

Quincy Carpenter jest Ocalałą - ofiarą mrożących krew w żyłach ataków, której udało się ujść z życiem. Dziesięć lat po przerażających zdarzeniach w Pine Cottage Quincy wydaje się, że jest szczęściarą - jej związek kwitnie, a blog kulinarny, któremu poświęca cały swój czas wolny, wciąż zyskuje nowych czytelników. Stara się żyć z dnia na dzień, odcinając się od wspomnień.

Quincy Carpenter jest przerażona. Kiedy historie z przeszłości zaczynają do niej powracać, przypomina sobie, że nie jest jedyną Ocalałą. Takich jak ona było więcej, ale nie wszystkim udało się ułożyć sobie życie tak jak Quincy. Lisa już nie żyje, a Sam nagle postanawia spotkać się z jedyną osobą na świecie, która jest w stanie zrozumieć, co to znaczy przejść przez piekło. Quincy będzie musiała stanąć twarzą w twarz z przeszłością, którą tak długo od siebie odpychała. Czy i tym razem ocaleje?

Od początku nie mogłam odpuścić sobie Ocalałych. Do tej powieści zachęca wszystko - przyciągająca wzrok krwista czerwień okładki, obiecujący opis, który zapowiada trzymającą w napięciu historię, lub nawet (jeśli ktokolwiek wierzy rekomendacjom), słowa Stephena Kinga, który obiecuje, że Ocalałe będą "najlepszym thrillerem, jaki przeczytasz w 2017 roku". Brzmi zachęcająco, prawda? Daliście się nabrać? Bo ja tak.

Nie wiem, czy Wy też tak mieliście, ale ja nie potrafiłam się powstrzymać przed porównywaniem powieści Riley Sager z Lokatorką. To samo wydawnictwo, niewielki odstęp czasu między premierami obu książek oraz zbliżona tematyka sprawiały, że mimowolnie konfrontowałam w myślach znakomitą powieść JP Delaney z historią Quincy Carpenter, która mogła być tak samo zaskakująca i porywająca. Niestety, Ocalałym brakuje bardzo dużo, aby dorównać Lokatorce, a tym bardziej, aby stać się thrillerem roku. Ale od początku...

Quincy jest jedną z trzech kobiet, które nazywane są Ocalałymi. W przeszłości została ofiarą brutalnej napaści, w wyniku której wszyscy jej przyjaciele zostali zamordowani, a jej samej udało się cudem wyjść cało, zaledwie z niegroźnymi obrażeniami. Rzecz miała miejsce w wiosce o malowniczej nazwie Pine Cottage. Reakcją Quincy na zdarzenia tej nocy było wyparcie wszelkich dotyczących jej wspomnieć z umysłu. Kobieta pamięta tylko początek wieczora oraz to, co stało się po napaści, pośrodku widnieje jednak czarna dziura, której Quincy nie jest w stanie pokonać. Historię poznajemy z dwóch stron - są rozdziały, w których widzimy obecne życie Quin, oraz te, które krok po kroku wprowadzają nas w sytuację z Pine Cottage. O ile główne rozdziały pisane są w pierwszej osobie, to wydarzenia tragicznej nocy czytamy w trzeciej osobie. Wygląda to trochę tak, jakbyśmy razem z Quincy po trochu przypominali sobie skryte w jej umyśle wspomnienia.

Początkowo tylko część książki poświęcona Pine Cottage wydawała mi się ciekawa. Ciężko było mi wgryźć się w tą powieść, bo życie codzienne głównej bohaterki zwyczajnie mnie nużyło. Ah, zapomniałabym - towarzyszyła mi też nieustanna irytacja, bo, trzeba to przyznać, Quincy nierzadko działała mi na nerwy. Zastanawiałam się, czy wpływ na to miały jej doświadczenia z przeszłości, czy po prostu takie było jej usposobienie, ale nie zmienia to faktu, że za nic nie potrafiłam zrozumieć tej postaci. Tak samo miałam z resztą bohaterów. Często wydawali mi się zwyczajnie głupi i naiwni, a ich postępowanie nie mieściło mi się w głowie. Chłopak Quin, Jeff, w zasadzie przez większość powieści spał lub bywał na wyjazdach służbowych w Chicago i ogólnie wydawał się żyć w kompletnie innym świecie, tak że nie spostrzegał, co się działo z główną bohaterką. Sama Quin zupełnie pogubiła się w tym, co rozsądne, a co lekkomyślne i w swojej naiwności gotowa była przyklasnąć każdemu pomysłowi nowo poznanej Sam. Są jeszcze przyjaciele kobiety, przebywający razem z nią w Pine Cottage, którymi miałam ochotę potrząsnąć i krzyknąć "Obudźcie się!", kiedy ich jedyną reakcją na widok napastnika zadającego ciosy Quincy było stanie w miejscu i obserwowanie. Szczerze nie wiem, jak patrzeć na tych bohaterów i ich zachowanie. Potknięcia autorki, a może bezmyślność postaci?

Akcja książki, chociaż rozwija się śmiertelnie wolno, kiedy w końcu zabiera wiatru w żagle, jest całkiem wciągająca. Świetnym pomysłem Riley Sager było kończenie każdego rozdziału z Pine Cottage puentą, która jest w stanie narobić czytelnikowi mętliku w głowie. Z biegiem czasu nawet przyziemne życie Quincy nabiera tempa, a od książki coraz trudniej się oderwać. Niestety, jest jedno ALE. Autorka zbyt szybko zdradza sekrety swojej historii i nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, aby domyślić się, co będzie się działo na kolejnych stronach książki. Jest to samobójczy strzał w stopę, ponieważ pisarka sama pozbawia się elementu zaskoczenia. Wprawdzie zakończenie głównego wątku faktycznie może stanowić niemałą niespodziankę, ale mam na myśli te małe poboczne wątki, które są wyjątkowo przewidywalne, nawet dla niezbyt spostrzegawczego czytelnika.

Ogólnie mogę powiedzieć, że Ocalałe to thriller, który zawsze będzie zasługiwał na miejsce gdzieś pośrodku rankingu. Sama uplasowałabym go pomiędzy wieloma innymi książkami, które nie wyróżniały się wystarczająco, aby zostać zapamiętane. Miałam ogromną nadzieję na powtórkę Lokatorki, jednak powieści Riley Sager brakuje nieprzewidywalności, bohaterów, których bezsensowne postępowanie nie wprawiałoby czytelnika w konsternację, oraz tego "czegoś", co miała w sobie książka JP Delaney.

Podsumowując, Ocalałe okazały się przeciętnym thrillerem, który wzbudził we mnie zarówno pozytywne, jak i negatywne emocje, ale wciąż przeważała tu obojętność. Nie jest to powieść zła, ale zdecydowanie nie jest też tak zachwycająca, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Decyzję o sięgnięciu po nią pozostawiam Wam. :)

booksofsouls.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak poradzić sobie z rodzicamia Horacy i zawodna kobieca intuicja

W przeciwieństwie do poprzednich części serii, "Horacy..." podobał mi się znacznie mniej. Żarty z depresji występującej u młodych ludzi i st...

zgłoś błąd zgłoś błąd