Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szamanka od umarlaków

Cykl: Szamanka od umarlaków (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
6,92 (832 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
74
9
75
8
124
7
255
6
172
5
72
4
21
3
22
2
9
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328045231
liczba stron
416
język
polski
dodała
Beata

Przygotujcie się na solidną dawkę znakomitego humoru, oto nowe wydanie kultowej powieści fantasy Martyny Raduchowskiej! Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji… Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica, jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida...

Przygotujcie się na solidną dawkę znakomitego humoru, oto nowe wydanie kultowej powieści fantasy Martyny Raduchowskiej!

Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji… Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica, jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida marzy, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata… Niestety przeszkadzają jej w tym pojawiające się ni stąd ni zowąd trupy. Widzenie zmarłych i przewidywanie śmierci ludzi żyjących to magiczny dar, długo poszukiwany przez rodziców Idy. Nie jest łatwo być medium… a dodatkowo Ida ma prawdziwego Pecha!

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Arnika książek: 1922

Pecha mieć

Chyba każdy z nas zna to uczucie, gdy absolutnie wszystko idzie zupełnie nie tak, jak byśmy chcieli. Nieraz zdarzyło się nam pewnie przeklinać zły los albo narzekać na paskudnego pecha. Ale powiedzmy sobie szczerze: czy ten pech rzeczywiście był taki straszny? Widywaliśmy błąkające się po świecie dusze? Mieliśmy wizje czyjejś śmierci albo musieliśmy zagonić stado parszywych demonów z powrotem do piekła? Raczej nie.

Bohaterka „Szamanki od umarlaków” marzy o normalnym życiu: o studiach na drugim końcu kraju, mieszkaniu w akademiku, zakrapianych imprezach i zakuwaniu w sesji. Niestety, jest to praktycznie niewykonalne z depczącym jej po piętach Pechem (tak, takim wybitnie wrednym, przez wielkie P). Kiedy tylko dziewczynie udaje się uciec nadopiekuńczym rodzicom, niepotrafiącym pogodzić się z posiadaniem dziecka pozbawionego jakichkolwiek magicznych zdolności, pakuje się w iście piekielną kabałę.

Autorka na wstępie raczy nas soczystym i obszernym opisem ekscentrycznej rodziny wybitnych czarodziejów, wzbudzając apetyt na polski odpowiednik Addamsów. Tymczasem musimy obejść się smakiem, ponieważ narracja podąża śladem latorośli, która definitywnie odcina się od swoich korzeni. Niestety, czarująca (nomen omen) para Brzezińskich definitywnie schodzi z planu. Na szczęście ich miejsce szybko zajmuje plejada innych barwnych postaci, na czele z tajemniczą i odrobinę szaloną ciotką, nieziemsko irytującymi duchami, przerażającą harpią i wredną właścicielką kamienicy. Takie towarzystwo...

Chyba każdy z nas zna to uczucie, gdy absolutnie wszystko idzie zupełnie nie tak, jak byśmy chcieli. Nieraz zdarzyło się nam pewnie przeklinać zły los albo narzekać na paskudnego pecha. Ale powiedzmy sobie szczerze: czy ten pech rzeczywiście był taki straszny? Widywaliśmy błąkające się po świecie dusze? Mieliśmy wizje czyjejś śmierci albo musieliśmy zagonić stado parszywych demonów z powrotem do piekła? Raczej nie.

Bohaterka „Szamanki od umarlaków” marzy o normalnym życiu: o studiach na drugim końcu kraju, mieszkaniu w akademiku, zakrapianych imprezach i zakuwaniu w sesji. Niestety, jest to praktycznie niewykonalne z depczącym jej po piętach Pechem (tak, takim wybitnie wrednym, przez wielkie P). Kiedy tylko dziewczynie udaje się uciec nadopiekuńczym rodzicom, niepotrafiącym pogodzić się z posiadaniem dziecka pozbawionego jakichkolwiek magicznych zdolności, pakuje się w iście piekielną kabałę.

Autorka na wstępie raczy nas soczystym i obszernym opisem ekscentrycznej rodziny wybitnych czarodziejów, wzbudzając apetyt na polski odpowiednik Addamsów. Tymczasem musimy obejść się smakiem, ponieważ narracja podąża śladem latorośli, która definitywnie odcina się od swoich korzeni. Niestety, czarująca (nomen omen) para Brzezińskich definitywnie schodzi z planu. Na szczęście ich miejsce szybko zajmuje plejada innych barwnych postaci, na czele z tajemniczą i odrobinę szaloną ciotką, nieziemsko irytującymi duchami, przerażającą harpią i wredną właścicielką kamienicy. Takie towarzystwo nie zapowiada nudy ani choćby względnego spokoju.

Jako że narracja jest w przeważającej mierze prowadzona z perspektywy Idy, ją właśnie poznajemy najlepiej. Jak na nieopierzone dziewczę, które ledwo co wyrwało się spod kurateli rodziców, radzi sobie całkiem dobrze. Szybko przystosowuje się do samodzielnego życia, nawet uczy się prać i gotować. Przy tym zdrowego rozsądku niejeden człowiek w sile wieku mógłby jej pozazdrościć (choć nie przekłada się na to na umiejętność unikania kłopotów). Taka bohaterka to prawdziwa perełka wśród głupiutkich nastolatek omdlewających na widok tajemniczego przystojniaka, potrafiących albo czekać na rycerza w lśniącej zbroi, albo wykańczać wszystkich złych jednym kiwnięciem palca.

Równie orzeźwiający co kreacja głównej bohaterki jest brak romansu. Tak, kochani, Ida nie spotyka już na drugiej stronie oszałamiającego chłopaka, z którym łączy ją wielka i wieczna miłość. Nie mniej miły jest ogromny dystans, z którym Raduchowska traktuje swoich bohaterów. Dzięki temu czytelnik może odpocząć od powszechnego ostatnimi czasy marysuizmu. I to jest bodaj największy plus „Szamanki...”. Dodajmy do tego konkretną dawkę ironii, czarnego, sarkastycznego humoru oraz upersonifikowanego Pecha – powstanie książka wyjątkowa.

Jestem wdzięczna autorce i wydawnictwu, że zdecydowali się na wznowienie tego sześcioletniego już debiutu, dzięki czemu miałam okazję poznać względnie normalną Idę, uroczego łapacza snów, grono wkurzających duchów i skomplikowany system magiczny czający się tuż poza naszymi zmysłami. Nie pozostaje mi nic innego, jak niezwłocznie sięgnąć po drugi tom, by jak najszybciej wrócić do świata, w którym króluje bezwzględnie złośliwy Pech.

Ewa Jemioł

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2433)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 782
Łędina | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane

W ofercie wydawnictwa Fabryka Słów trudno znaleźć książki nie warte uwagi. Jednakże, każde stado ma swoją czarną owcę, a oto właśnie ona. Nie dość, że przez treść "Szamanki od umarlaków", autorstwa Martyny Raduchowskiej, bardzo trudno jest przebrnąć, to na dodatek wersja do słuchania jest prawie nie do zniesienia.

Martyna Raduchowska - Wrocławianka całym sercem i duszą. Z charakteru wredna i pyskata wiedźma, pełna optymizmu pesymistka, ambitny leniuch, pogodna maruda, zagorzała domatorka na obczyźnie, słowem, posiadaczka niepowtarzalnego zestawu cech, który gwarantuje, że cokolwiek by się nie działo, zawsze znajdzie się powód do narzekania – jej ulubionego zajęcia. Cierpi na chorobliwy nadmiar pomysłów oraz chroniczny brak wolnego czasu. Ukończyła studia na Uniwersytecie Walijskim i przez najbliższy rok będzie zgłębiać tajniki psychologii rozwojowej na uniwersytecie w York. Z wykształcenia psycholog i kryminolog, z zamiłowania pisarka. Zadebiutowała Całą prawdą o PPM (antologia...

książek: 1131
boziaczek | 2014-08-18
Na półkach: E-booki

Muszę przyznać, że Szamanka od umarlaków to nie jest zła książka. Czyta się ją przyjemnie, jest zabawna, a sama główna bohaterka Ida sympatyczna. Tylko, że ja już najprawdopodobniej wyrosłam z takiej literatury. Zamiast czerpać przyjemność z lektury, trochę się nią zmęczyłam. Pewnie parę lat temu dałabym jej więcej gwiazdek...
Polecam zdecydowanie dla nastolatków:)

książek: 651
myślnik | 2014-04-17
Przeczytana: 10 kwietnia 2014

Większość niespodzianek w naszym życiu jest daleka od udanych,nie mówiąc już o doskonałości.
Niewypały,zgrzytanie zębami,zawody nad wielkością maluczkich oczekiwań.
Ze mnie jest "zwierz",który nie gustuje w wizytach bez uprzedzeń,spektakularnych niespodziankach mających na celu powalenie mnie na deski.
Lubię wiedzieć co i jak,a nie tak bezmyślnie oddawać się nawet w najbardziej zaufane ręce.
Jakoś z tym muszę żyć i jest mi z tym dobrze,a jak!

Z tym co mamy czytać jest tak samo.
Jednak wielka niewiadoma.
Podróż,która może okazać się przyjemną wędrówką,lub męczącym obowiązkiem kartkowania i totalnego znudzenia.


Martyna Raduchowska jednym słowem - wymiata!
Kobieta dostarczyła mi niezapomnianych chwil,przezabawnych momentów dezorganizacji świata głównej bohaterki,o świetnej stylizacji całej reszty nie wspomnę.
Kobieta wymiata,i oby nigdy nie przestała!


Ida ma pecha. Nie to raczej pech ma Idę - czy można oprzeć się takiemu postawieniu sprawy na ostrzu noża?
Gdzież bym śmiała.

Ida...

książek: 2586
wiejskifilozof | 2014-06-02
Na półkach: Przeczytane

Nareszcie jakieś dobre fantasty co akcja toczy się w Polsce.Wreszcie nie musimy się wstydzić i szukać za granicą.
Oto Ida ma dziwny dar,jest szamanką od ...zmarłych.Przyznam,że dość kontrowersyjne umiejętności.
Ale nic,Ida radzi sobie świetnie.Przyznam,że czytanie tej książki sprawiło mi moc dobrej zabawy i przyjemności.
Autorka może nie najlepiej opisuję Wrocław,lecz osoby które tam mieszkają mogą być zadowolone.
Pewno wadą książki,jest to że nie straszy tak bardzo jak bym chciał.
Ale podobała mi się i jest fajna.

książek: 285
Yossa | 2011-07-06
Na półkach: Recenzyjnie/na blogu
Przeczytana: 05 lipca 2011

Ida pragnie normalnego zycia i stanowczo buntuje się przeciw namowom rodziców, którzy zakładają na nią magiczne pułapki, w nadziei, że tkwi w niej chociaż cząstka czarownicy. Tkwi, a jakże! Tylko nie w takim sensie, w jakim chcieliby jej rodzice. Pewnego dnia będąc w szpitalu po nieudanych próbach znalezienia magicznych zdolności Ida zauważa ducha, nie, nie całkiem, nie jest on przezroczysty i w całości, jak reszta, tylko zakrwawiony i bez oka. Czy to spotkanie zniweczy plany Idy na spokojny żywot studentki? Studentki na całkiem zwykłym kierunku, jakim jest psychologia? Prawda okaże się bardziej zawrotna, niż się wszystkim zdaje, Pech już o to zadba i z pewnością coś zamiesza w i tak już problematycznym życiu towarzyszki! Nawet on zamilknie w obliczu konsekwencji, które wynikną później z jego złowieszczego planu. Bo jak się okaże, dziewczyna będzie musiała trochę pomóc nie do końca zmarłemu Jednookiemu, który napatoczył się na nią w szpitalu. A wierzcie mi, daleka droga do tego,...

książek: 2219
Sol | 2015-07-20
Na półkach: Najważniejsze

W dobie, gdzie większość zachwyca się Jadowską, należy zwrócić uwagę na Raduchowską. Dlaczego? Ano dlatego, że ta ma rewelacyjny styl i świetnie tworzy swoje powieści. Moim zdaniem, jest to najlepsza (jak dotąd) polska pisarka fantasy, jaką dane mi było czytać. Bardzo podobny styl do Gromyko czy Izmajłowej. Brawo!

książek: 379
Sylwek | 2014-02-12
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Długo trwało zanim w końcu wziąłem się za "Szamankę od umarlaków". Po zakupie tej książki przeczytałem kilka pierwszych stron i byłem pod wielkim wrażeniem lekkości języka autorki, mimo to wewnętrzne przeczucie kazało mi poczekać jakiś czas z lekturą. Ostatecznie impulsem do zagłębienia się w tej powieści była premiera wydanej niedawno kontynuacji, "Demona Luster".

Ida Brzezińska, choć urodzona w magicznej rodzinie, zawsze chciała prowadzić normalne życie. I nawet by się jej to udało (ba! dostała się nawet na studia psychologiczne we Wrocławiu!), ale okrutny Pech postanowił uprzykrzyć jej nieco życie: o ile Ida faktycznie nie potrafiła czarować, o tyle rodzinna spuścizna nie pozostawiła jej bez żadnego talentu. Nastolatka jest bowiem szamanką od umarlaków: połączeniem medium i banshee. Potrafi więc nie tylko widzieć duchy i z nimi rozmawiać, ale też przepowiedzieć czyjąś śmierć. Dziewczyna w obcym mieście, w dodatku widząca wszędzie dusze zmarłych, nie miałaby lekkiego życia....

książek: 437
Hersus | 2014-02-28
Przeczytana: luty 2014

Zastanawiałem się długo jak mógłbym rozpocząć kolejną recenzję. Pomysły jednak żadne nie przychodziły. Dlatego wybaczcie, początek może będzie trochę oklepany, ale naprawdę chciałbym podzielić się z wami moimi uwagami dotyczącymi „Szamanki od umarlaków” Martyny Raduchowskiej. Czytałem tą książkę parę lat temu od razu jak została wydana. Postanowiłem jednak wrócić, bo niedawno na półki trafiła druga część, czyli „Demon luster”. Chciałbym zachęcić do podróży wraz autorką zwłaszcza tych, którzy nie wiedzą czy sięgnąć po jej debiutancką książkę.

Główna bohaterką „Szamanki od umarlaków” jest Ida Brzezińska. Młoda dziewczyna urodzona w rodzinie, która od niemała dwudziestu pokoleń zajmuje się czarami. Magowie, czarownice, jasnowidzki czy też medium to u nas rzecz normalna. Dziewczynie jednak to się nie podoba. Na pierwszy rzut oka wydaje się czarna owcą, bo wszystkie testy mające ukazać jej magiczne zdolności spełzły na niczym. Plany rodzinki, czyli wyswatanie jej za jakiegoś maga by...

książek: 817
Metaliczna | 2012-08-10
Na półkach: Fantasy

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Szamanka od Umarlaków jest jedną z wielu książek przeczytanych przeze mnie w czasie wakacji. Spotkałam się z kilkoma na prawdę dobrymi powieściami i całymi seriami, jednak jakoś nigdy nie miałam ochoty ich recenzować. W tym wypadku zmieniłam zdanie. A dlaczego? Ze względu na polską autorkę. Wiele osób narzeka, że w Polsce nie ma dobrej literatury. Ta książka powiela wszystkie takie tezy. Ale do rzeczy.
Książka opowiada historię Idy Brzezińskiej pochodzącej z rodziny, pełnej magów, czarownic, jasnowidzów i medium. Dziewczyna ma jednak dość wszelkich nadprzyrodzonych zjawisk postanawia więc pokazać tradycji środkowy palec i zapisuje się na studia psychologiczne. Tam jednak jej życie komplikuje się jeszcze bardziej gdyż jej wewnętrzne oko przywołuje do siebie coraz więcej umarłych błąkających się po śmierci. W rezultacie zostaje skazana na naukę u swojej despotycznej ciotki i zamieszkaniu w jej nawiedzonej willi. Sytuacje komplikuje fakt przepowiedzenia śmierci ‘Jednookiego Kanibala’...

książek: 2510
TalaZ | 2014-01-09
Na półkach: Z wymiany
Przeczytana: 03 stycznia 2014

Medium to, jak już kiedyś wspominałam przy okazji innej recenzji, osoba potrafiąca komunikować się z duchami bądź innymi siłami nadprzyrodzonymi, dajmy na to… demonami. Patrząc na taką definicję, wielu zacznie się pewnie zastanawiać: kim jest więc Szamanka od Umarlaków? Jeżeli chcecie wiedzieć, to o wyjaśnienie musicie albo poprosić Martynę Raduchowską, albo po prostu sięgnąć po jej debiutancką powieść o takim tytule.

Ida Brzezińska pochodzi z TYCH Brzezińskich. Jej rodzina jest powszechnie znana w świecie magicznym, jednak w dziewczynie nie ma za grosz potencjału czarodziejskiego co już samo w sobie jest plamą na honorze rodziny. Rodzice chcą ją więc dobrze wydać za mąż i tym uratować swój ą reputację. Jednak nie przypuszczają, że Ida ma zupełnie inne plany co do swojej przyszłości. Chce normalnego życia. Niestety jak to zawsze bywa w jej życiu, wszystko rozpirzyło się w drobny mak nim jeszcze się zaczęło. Ida została bowiem obdarzona szóstym zmysłem i to dość rzadkim jak się...

zobacz kolejne z 2423 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
  • Kochali się, że strach
    Kochali się, że strach
    Andrzej W. Sawicki, Daniel Greps, Rafał W. Orkan, Aleksandra Janusz, Martyna...
  • Nawiedziny
    Nawiedziny
    Andrzej W. Sawicki, Hanna Fronczak, Krzysztof Baranowski, Anna Zgierun-Łacina,...
  • Demon Luster
    Demon Luster
    Martyna Raduchowska
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

As myśliwski, który został Polakiem, wspomina swoją służbę w Dywizjonie 303. Chłopiec sięga do swojego amuletu, a ten emanuje magiczną mocą. Pewna kobieta postanawia odkryć prawdę za wszelką cenę, stawiając na szali relacje z bliskimi, zdrowe zmysły, a nawet własne życie. Poznajcie bliżej wszystkich bohaterów książek pod patronatem lubimyczytać.pl, które ukazują się w najbliższych dniach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd