Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Breslau forever

Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,45 (573 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
18
9
39
8
82
7
157
6
140
5
81
4
18
3
24
2
7
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-073-8
liczba stron
384
język
polski
dodała
Arieen

Zabójcze śledztwo w zabójczo malowniczym mieście. Staszewski to najlepszy pies wrocławskiej komendy (nie mylić z pieskiem noszącym w zębach teczkę za przełożonym). Prowadzi śledztwo w idiotycznej sprawie, która ciągnie się od lat 30. zeszłego stulecia. Jeden po drugim ginęli zajmujący się nią oficerowie. Nie ma i nie było żadnego podejrzanego. W przedwojennym Breslau to samo śledztwo...

Zabójcze śledztwo w zabójczo malowniczym mieście.

Staszewski to najlepszy pies wrocławskiej komendy (nie mylić z pieskiem noszącym w zębach teczkę za przełożonym). Prowadzi śledztwo w idiotycznej sprawie, która ciągnie się od lat 30. zeszłego stulecia. Jeden po drugim ginęli zajmujący się nią oficerowie. Nie ma i nie było żadnego podejrzanego.

W przedwojennym Breslau to samo śledztwo rozłożyło na łopatki funkcjonariuszy niemieckiej kripo. W ruinach powojennego Wrocławia – milicjantów obywatelskich. Do czego doprowadzi Staszewskiego? Do spisku, sekty, klątwy, sedna Breslau czy jak poprzedników… do śmierci.

Problem w tym, że ludzie, nie wiedzieć czemu wybuchają, podpalają się albo popełniają samobójstwo w któryś z bardziej tradycyjnych sposobów.

Za każdym razem otaczają się kwiatami. Zawsze towarzyszy im rytuał powtarzalności.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2287

Po "Breslau for ever" sięgnęłam odrobinę wcześniej niż planowałam, nieco pod presją spotkania w Empiku z autorem, które odbędzie się 7.08.2013 w warszawskim Juniorze. Tyle tytułem wstępu.
Zatem doczytałam, przetrawiłam i odłożyłam na półkę w oczekiwaniu na spotkanie autorskie. Jak wrażenia?
Od samego początku nie mogłam pozbyć się skojarzeń ze "Żmiją" Andrzeja Sapkowskiego, powieścią przeczytaną przeze mnie o jeden raz za dużo i cudem opchniętą za pół ceny katalogowej - taka dygresja. Tutaj też mamy intrygę nakreśloną w trzech epokach historycznych [koniec okresu międzywojennego, komuna i czasy najnowsze], którą łączy wspólna intryga, motyw przewodni. I o ile u Sapkowskiego momentami się gubiłam, u Ziemiańskiego wszystko jakoś "gro i bucy", układając się w dość ciekawe czytadło, które może nic nowego do życia poza porcją rozrywki nie wniesie, ale czasami to wystarczy.
Nie nudziłam się czytając tę książkę, a wręcz podśmiewałam się z tekstów bohaterów oraz sprawdzałam jak miał się wywiad dotyczący twórczości Ziemiańskiego do praktyki, jaką jest książka. "Bardzo miał się".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przypadki pewnej desperatki

Lekka pozycja obyczajowa, wprowadzająca trochę faktów historycznych. Magdalena Wala opisuje losy młodej Julii przed podjęciem ważnych decyzji życio...

zgłoś błąd zgłoś błąd