Dzień czwarty

Tłumaczenie: Maciej Wacław
Cykl: Troje (tom 2)
Wydawnictwo: Akurat
6,5 (64 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
6
7
19
6
22
5
7
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Day Four
data wydania
ISBN
9788328704053
liczba stron
416
kategoria
horror
język
polski
dodała
karollllllla

Apokaliptyczny thriller, który każdemu zmrozi krew w żyłach. W wyniku niewytłumaczalnej awarii luksusowy wycieczkowiec traci kontakt ze światem. Na dryfującym statku dochodzi do kolejnych, coraz groźniejszych wydarzeń. Giną pasażerowie i członkowie załogi, a dzieła zniszczenia dopełnia tropikalny sztorm. Przywództwo nad garstką ocalonych obejmuje kobieta obdarzona nadprzyrodzonymi...

Apokaliptyczny thriller, który każdemu zmrozi krew w żyłach. W wyniku niewytłumaczalnej awarii luksusowy wycieczkowiec traci kontakt ze światem. Na dryfującym statku dochodzi do kolejnych, coraz groźniejszych wydarzeń. Giną pasażerowie i członkowie załogi, a dzieła zniszczenia dopełnia tropikalny sztorm. Przywództwo nad garstką ocalonych obejmuje kobieta obdarzona nadprzyrodzonymi zdolnościami, ale czy to wystarczy, żeby uratować garstkę niedobitków? I czy ocalenie w ogóle jest możliwe?

 

źródło opisu: muza.pl

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (348)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5023
Wkp | 2017-08-27

BASTION NA MORZU

I nieprawda, nie znajdziecie ich
Tyle mil już przepłynęli
Tyle przetańczyli dni
(…)
Zostawcie Titanica!
Nie wyciągajcie go!
Tam ciągle gra muzyka
A oni w tańcu śnią
Niezatapialny sen
Lady Punk

Chyba już na zawsze każda katastrofa morska będzie porównywana z tragedią Titanica. Tak samo, jak każda opowieść tego typu. W tym jednak wypadku trudno jest oprzeć się wrażeniu, że autorka chciała stworzyć w pewnym stopniu własną wersję nie tylko tej historii, ale także i „Bastionu” Stephena Kinga. Jak jej wyszedł ten karkołomny wyczyn? Powiem tak, „Dzień czwarty” nie jest złą książką, ale lepiej by było, gdyby Sarah Lotz nie wyciągała tego Titanica z dna.

Całość mojej recenzji na portalu Kostnica: https://kostnica.com.pl/dzien-czwarty-sarah-lotz-patronujemy-2-08-2017/

książek: 1923
Sherry | 2017-08-25
Przeczytana: 25 sierpnia 2017

WYSŁANNIK CHAOSU

Jest wiele gorszych perspektyw na spędzenie Sylwestra niż na luksusowym statku wycieczkowym, sami musicie przyznać. Otwarte morze, szum fal, obsługa uznająca wasz komfort za największy priorytet... nie najgorsza wizja, prawda? Co się jednak stanie, gdy do statku dojdzie do awarii całkowicie odcinającej uczestników rejsu od świata zewnętrznego? Nie musicie zgadywać. Sarah Lotz w "Dniu czwartym" pokaże odcienie ludzkiej brzydoty, paniki i zakłamania, których jeszcze nie widzieliście.

"Troje" udowodniło, że istnieją autorzy, którzy potrafią wodzić czytelnika za nos do samego końca, podając treść w wyjątkowy sposób - nie tylko angażujący i zachęcający do czytania, ale również pochłaniający uwagę zainteresowanego na tyle, by ten nie zauważył, że gdzieś w trakcie lektury stał się marionetką w rękach pisarki. "Dzień czwarty" to sequel, nie będący tak naprawdę bezpośrednim sequelem. Nie tylko podważa to co wiemy o "Troje", wprowadza nas w całkowicie nową historię, w...

książek: 826
werka777 | 2017-09-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 września 2017

PRAWDA CZY FAŁSZ, CZYLI REJS LUKSUSOWYM STATKIEM
Usterka czy ingerencja sił nieczystych? Zwidy czy zjawy? Diabeł czy Bóg? Co czeka bohaterów tej powieści? Sarah Lotz oferuje czytelnikowi treść wcale nie tak klarowną i łatwą w odbiorze, a raczej uwitą wokół fałszywych tropów i prawd, zaś ścieżek do zbadania jest wiele. Cała historia zostaje ukazana z perspektywy wielu bohaterów, co początkowo może wywołać lekki dyskomfort, a jednak ostatecznie okazuje się wielkim atutem książki. Dla tych, którzy nie znają jeszcze twórczości Sarah Lotz muszę wspomnieć o tym, że autorka lubi eksperymentować ze schematami. Nie znajdziecie więc tutaj fabuły podanej jak na tacy od A do Z, bo to zadaniem czytelnika jest połączyć wszystko w jedną całość i wychwycić te najistotniejsze informacje. A jednak przywołując powieść „Troje” wyraźnie widać, że niekonwencjonalna metoda na fabułę nieco osłabła. Tym razem jest więc mimo wszystko o wiele bardziej przystępnie.

AKCENT GROZY I FELERNE...

książek: 534
Caron | 2017-08-11
Na półkach: Przeczytane

Świetna książka, ale niestety, NADMIAR INFORMACJI w opisie po wewnętrznej stronie okładki zepsuł nieco przyjemność lektury - polecam nie czytać, bo potem się po prostu wie za dużo o fabule i kolejnych 'atrakcjach' pojawiających się w czasie rejsu. Szkoda :(

książek: 607
mirabelka01 | 2017-10-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 października 2017

Rzadko zdarza się, żeby książka wprawiła mnie w osłupienie, żebym po jej przeczytaniu miała uczucie, że wiem mniej, niż zanim zaczęłam ją czytać. A tak właśnie stało się z Dniem Czwartym Sarah Lotz. Wiedziałam, że ta autorka potrafi namieszać w głowie, bo książka Troje do tej pory wzbudza we mnie lekki niepokój, ale totalnie nie spodziewałam się czegoś takiego…

W swojej najnowszej książce Sarah Lotz zabiera nas na statek płynący w noworoczny rejs. Imprezową atmosferę na wycieczkowcu psuje awaria zasilania, która staje się kołem zamachowym dla wszystkich kolejnych zdarzeń, rozgrywających się na pokładzie – dziwnych, niepokojących, a momentami nawet przerażających. Historię poznajemy z perspektywy kilku bohaterów, co teoretycznie powinno nam dać szerszy i bardziej wyrazisty obraz całości. Ale nie u Sarah Lotz. ;) Ona jest mistrzynią takiego ukazywania rzeczywistości, by czytelnik miał wrażenie, że wie wszystko i panuje nad akcją, a w rezultacie okazuje się, że jest w totalnym...

książek: 103
Buffy1977 | 2017-08-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Noworoczny rejs wycieczkowcem o nazwie „Piękny Marzyciel” czwartego dnia zostaje zakłócony. Statek ma awarię, w wyniku której zaczyna dryfować po Oceanie Atlantyckim, a załoga traci łączność ze światem zewnętrznym. Na domiar złego na pokładzie wybucha epidemia norowirusa, a jeden z pasażerów jest seryjnym gwałcicielem odpowiadającym za śmierć młodej kobiety. Warunki panujące na statku szybko się pogarszają, a wszystko wskazuje na to, że pomoc nigdy nie przybędzie. Część pasażerów i członków załogi gromadzi się wokół medium Celine del Ray, która zachowuje się w nietypowy dla siebie sposób. Jej asystentka, Madeleine Gardner, tymczasem łączy siły z nemezis swojej pracodawczyni, blogerem Xavierem Smithem. Kobieta coraz bardziej upewnia się w przekonaniu, że z jej szefową coś jest mocno nie tak, nie wie tylko jaki cel przyświeca tej „nowej Celine”. Czy jej pracodawczyni jest jeszcze człowiekiem, czy może jakimś innym bytem, starającym się nakłonić ludzi do wykonywania jej rozkazów? Czy...

książek: 631
Aga | 2017-09-02
Na półkach: 2017, Recenzje, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2017

https://naszksiazkowir.blogspot.com/2017/09/sarah-lotz-dzien-czwarty_2.html#more

Intrygujący opis, tajemnicza okładka i dobre wspomnienie po lekturze „Troje”, czyli debiutanckiej książce autorki ­– to właśnie sprawiło, że po zobaczeniu zapowiedzi „Dnia czwartego” dodałam książkę do absolutnego must read. Czy było warto?

Pasażerowie „Pięknego Marzyciela” chcieli dobrze spędzić Sylwestra, a jakie byłoby lepsze miejsce, niż luksusowy wycieczkowiec? Jak się okazuje – każde inne miejsce, bo czwartego dnia podróży statek ulega awarii. Z początku wydaje się, że jest to jedynie niegroźny incydent, ale gdy „Piękny Marzyciel” dryfuje po morzu, a pomoc nie nadchodzi, na pokładzie zaczynają dziać się coraz groźniejsze zdarzenia. W dodatku nie ma kontaktu ze światem zewnętrznym, wydaje się że pasażerowie i załoga zostali zapomniani. Ale dnia czwartego dopiero wszystko się zaczyna. Nikt nie przypuszcza, że rejs zmieni się w jeszcze większy koszmar i nikt nie ma pojęcia, co zdarzy się za...

książek: 427
Mecha_Kulturacja | 2017-08-27
Na półkach: Przeczytane

Apokaliptyczne wizje, tajemnicza choroba, śmierć oraz fantasmagorie i obnażona ludzka natura – czy to zupełnie nowy Stephen King? Nie – to zupełnie nowa Sarah Lotz ze swoją drugą powieścią - Dzień czwarty.

Czwarty dzień noworocznego rejsu ekskluzywnego wycieczkowca z ponad dwoma tysiącami pasażerów na pokładzie doznaje awarii. Silniki przestają pracować, łączność radiowa zostaje zerwana. Statek dryfuje po Atlantyku, niepilotowany przez nikogo. Na przestrzeni dni psuje się hydraulika i elektryka, a zapas żywności kurczy się w zastraszającym tempie. W tym samym czasie na pokładzie zachodzą niewytłumaczalne zjawiska. Pasażerów i załogę powoli zaczyna ogarniać histeria. Czy ktoś w końcu przyjdzie im z pomocą?

Sarah Lotz swoją popularność zbudowała na pierwszej części cyklu Troje o tym samym tytule. Thrillery z elementami horroru to twór niezwykle kapryśny i trudny do kontrolowania. Łatwo się nim pogrążyć, przekraczając cienką granicę afektacji i teatralności. Autorka jednak subtelnie...

książek: 1846

Dawno, dawno temu pewna dziewczynka – stara baba, jak to mówi jej mama – przez przypadek natknęła się na pewną książkę. Zainteresowała ją – trzeba to powiedzieć na głos – okładka i sam sposób jej wydania. W Polsce rzadko trafiały się wtedy książki, w których brzegi stron byłyby koloru innego niż biały, więc widząc tę czerń od razu postanowiła przeczytać ową książkę. Troje była powieścią tak dobrą, że od razu przypadła jej do gustu. Była zachwycona, oceniła Troje najwyżej, jak się dało. Zakończenie nie sugerowało kontynuacji, toteż wcale na nią nie czekała. Minęły trzy lata, a ona z zaskoczeniem odkryła, że zbliża się premiera Dnia czwartego, czyli drugiego tomu. Świat nie szalał z radości, reklamy nie wyskakiwały nawet w lodówce, a pojawienie się jej w księgarniach przeszło bez echa. Ona jednak nie mogła przejść obok kolejnej książki Sarah Lotz obojętnie.

Luksusowy statek nagle traci kontakt ze światem. Pasażerowie są zaniepokojeni, jednak nie zdziwieni. Firma, którą wybrali się w...

książek: 90
BetweenBooks | 2017-08-16
Na półkach: Przeczytane

Najbardziej rażącą wadą tej książki jest [uwaga] zbyt obficie wypełniony szczegółami opis książki na okładce. Kiedy go przeczytałam fabuła nie była dla mnie zaskoczeniem, tylko po kolei opisywała to co było wspomniane w opisie. To spowodowało, że wiedziałam co powinno teraz nastąpić, jaka relacja połączy dane osoby itd.. Nie oznacza to wcale, że nie było efektu zaskoczenia, bo owszem, książka trzyma w napięciu i autorka często wplata wątki, które nie zostały wspomniane w tym obszernym opisie.

Sarah Lotz jest autorką misternie stworzonego przerażającego thrilleru, który niepokoi, przeraża i otula mrokiem czytelnika. Książka dosłownie ogarnia osobę czytającą swym mrokiem i wypuszcza dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Autorka nie daje nam chwili do wytchnienia, kiedy już myślimy, a nawet po prostu mamy nadzieję, że wszystko się uspokoiło choćby na chwilę, to właśnie wtedy ona wplata w fabułę coś co powoduje jeszcze większe zaskoczenie i zamieszanie. Tak jest to zrobione z...

zobacz kolejne z 338 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd