Książka Roku 2018

Nowa jadłonomia. Roślinne przepisy z całego świata

Wydawnictwo: Marginesy
8,45 (120 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
28
9
37
8
29
7
17
6
5
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365586971
liczba stron
288
język
polski
dodała
AMisz

Zjeździła Wietnam i Tajlandię, zmarzła w Korei, pojechała ucierać pasty curry do Indii, przejechała całe Bałkany, zgrzała się na targowiskach w Maroko i rozpływała się nad świeżym awokado w Kalifornii. Odwiedziła ponad pięćdziesiąt krajów, a kulturę każdego z nich poznawała od kuchni. Dla Marty Dymek najważniejsze były regionalne przyprawy, tradycyjne śniadania, rytualne obiady, narodowe...

Zjeździła Wietnam i Tajlandię, zmarzła w Korei, pojechała ucierać pasty curry do Indii, przejechała całe Bałkany, zgrzała się na targowiskach w Maroko i rozpływała się nad świeżym awokado w Kalifornii.

Odwiedziła ponad pięćdziesiąt krajów, a kulturę każdego z nich poznawała od kuchni. Dla Marty Dymek najważniejsze były regionalne przyprawy, tradycyjne śniadania, rytualne obiady, narodowe dania, ulubione słodkości oraz to, jak wyglądają stragany i targowiska z warzywami.

W każdej podróży spisywała ulubione przepisy, notowała najciekawsze połączenia oraz spotykała się z tamtejszymi kucharzami, kucharkami i domowymi gospodyniami. Kuchnia roślinna nie pochodzi z żadnego konkretnego kraju ani kontynentu – jest wszędzie. Od wieków roślinne potrawy można spotkać na każdej szerokości geograficznej, bez względu na temperaturę, klimat i wysokość nad poziomem morza. Wegańskie jest zarówno meksykańskie guacamole, swojski barszcz z uszkami, afrykański gulasz z jarmużu, jak i buraczane curry z cynamonem. Jeśli tylko wie się, gdzie patrzeć, w każdym kraju z łatwością można spotkać mnóstwo roślinnych przepisów, które otwierają oczy na niespotykane dotąd połączenia i pozwalają na nowo odkryć dobrze znane warzywa. Uwierzcie, że zjedzenie bulwy selera po chińsku zmienia kulinarną wyobraźnię raz na zawsze.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Marginesy

źródło okładki: Wydawnictwo Marginesy

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (396)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1541
teresai | 2018-01-12
Przeczytana: 12 stycznia 2018

Cały urok Jadłonomii polega na tym, że potrafi pięknie i ciekawie opowiadać o potrawach ze zwykłego buraka, selera czy pietruszki.
Jest to bardzo rzadko spotykana umiejętność, żeby o zwyczajnych rzeczach (tutaj warzywach) opowiadać w taki sposób, żeby wydawały się niezwykłe.
I tak za sprawą prawdziwego talentu dzieje się magia.
Marta Dymek czaruje w książce, ja czaruję w kuchni i wszyscy są zadowoleni :-)
Bezpretensjonalna, cudowna książka o dobrym jedzeniu.
Plus za zdjęcia, indeks, układ, oprawę graficzną i trzy różnokolorowe zakładki.
Ja jestem zauroczona.

książek: 1274
Dociekliwy_Kotek | 2017-12-26
Przeczytana: 2017 rok

Przerost formy nad treścią: składniki jak zawsze, obróbka jak zawsze, tylko na wymyślne dodatki trzeba wydać trochę grosza na Allegro. Nie chce mi się wierzyć, żeby po niektóre z tych przepisów trzeba było turlać się na drugi koniec świata.

książek: 1231
Moniss | 2019-01-29
Na półkach: 2019, Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Kolejny udany rajd po ciekawych roślinnych przepisach, smakosze każdej maści na pewno się nie zawiodą. Książka pięknie i przejrzyście wydana, cieszy i oko i żołądek :)

książek: 1857
syla50 | 2018-06-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 09 czerwca 2018

Smakowita pod każdym względem. Przepięknie wydana. Osobiście chyba podoba mi się bardziej niż pierwsza część.

książek: 761
lillithu | 2017-11-02
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 02 października 2017

To chyba była najbardziej oczekiwana przeze mnie książka. Głównie dlatego, że od premiery aż do trzymania jej w rękach minęło kilka miesięcy, ale czekać było warto. Pierwsze co oczywiście rzuca się w oczy to szata graficzna- utrzymana w podobnym stylu co część poprzednia, ale jednak jakby odświeżona i zmieniona, bardziej pasująca do tematyki dwójki. Ilustracje przepiękne, zarówno te w części wstępu (mega klimat, dają poczuć że Marta na serio zjeździła pół świata po inspiracje) jak i oczywiście potraw. Same dania są obłędne, na wstępie podana nam jest lista przypraw które powinniśmy dokupić korzystając z tej książki. Podoba mi się fakt, że dostajemy też na końcu krótką listę sklepów gdzie można się w te cuda zaopatrzyć, większość z nich jest niedroga i zawsze można dorwać je gdzieś na promocjach.
No a same potrawy… uwielbiam w nich to, że są tak różnorodne i po prostu niesamowicie ciekawe. Warto przed zabraniem się za przepis przeczytać go od deski do deski wraz z komentarzem...

książek: 1986
Ktrzn Jnt | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: lipiec 2017

Pierwsze czytanie dla samego jedzenia oczami, kolejne przez najbliższe miesiące, podczas przyrządzania frykasów. Wizualnie jest piękna, apetyczna i przejrzysta. Treściowo świetna, bo autorka tym razem postanowiła zaserwować nam garść wskazówek, jak z rodzimych warzyw i garści egzotycznych przypraw, przygotowywać zaskakujące potrawy, inspirowane kuchniami całego świata. Pożegnajmy więc blade awokado z dojrzewalni na jakimś statku transportowym i powiedzmy "siema!" kalafiorom.

książek: 244
Lady_Mosquito | 2019-02-06
Na półkach: Kulinaria, Przeczytane

Nie jestem typem osoby która przepisy wykonuje 1:1 jak w przepisie. Lubię dodać coś od siebie, eksperymentować, bawić się w kuchni. Dlatego wolę jeśli książki kucharskie są inspirujące, a taka jest "Nowa Jadłonomia". Nie przeszkadzają mi "wymyślne" skladniki, ktoryh nie da się kupić w pierwszej lepszej Biedronce czy innym tego typu markecie. Poza tym przy przepisie przeważnie znajdujemy adnotacje z zamiennikami.
Książka cieszy również oko- jest przepięknie wydana.

książek: 34
WiecznieZaczytana | 2017-10-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2017

Roślinne przepisy z całego świata! Mmmm... Zapowiada się pysznie!

Na samym wstępie pragnę bardzo mocno podkreślić, iż jestem mięsożercą. Kocham mięsko pod każdą postacią (byle pyszną) i nigdy w życiu nie zamierzam rezygnować z przyjemności spożywania go. Pomimo tego, widząc okładkę, po prostu nie mogłam się powstrzymać, by nie sięgnąć po książkę Marty Dymek. Równie mocno jak mięso, kocham bowiem warzywa. Mojej miłości do warzyw nie podzielają trzej mężczyźni, mieszkający ze mną pod jednym dachem. Dlatego też, każdy pomysł na zaserwowanie roślin w nowej odsłonie, jest dla mnie na wagę złota. Ponadto, w przepisach znanej blogerki nie ma mleka, co pozostaje nie bez znaczenia dla rodziców dzieci z alergią pokarmową.

Sięgając po Nową Jadłonomię miałam pełną świadomość tego, kim jest autorka i wiedziałam, że przeniesie mnie w kolorowy, smakowity świat wege. Już na pierwszych stronach książki Marta Dymek wyjaśnia kim jest, skąd pomysł na publikację oraz jakie jest jej podejście do...

książek: 15
ritly | 2018-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2017

Książkę dostałam w prezencie i bardzo się cieszę, że jej sobie nie kupiłam. Jako prezent jest dobra. Gdybym ją kupiła, byłabym mocno rozczarowana.
Nowa Jadłonomia jest kolorowa, kontrastowa, ma krzyczeć do ciebie z półki na odległość, a mimo to pasująca do pierwszego tomu. Zdjęcia przepisów ładnie wykonane, z ciekawym klimatem, wyłaniające się "z ciemności", a jednocześnie wiele z nich w ogóle nie jest apetycznych. Rzuty z góry dobre na blogu, w przypadku pieczonych warzyw niekoniecznie reklamują danie.

Wiele z przepisów jest mocno przesadzonych - z jednej strony to dania z typu wrzuć, wymieszaj i podaj, a z drugiej wymagają absurdalnie drogich i niedostępnych składników. W przypadku książki o daniach orientalnych nie powinno to dziwić, jednak byłoby bardziej usprawiedliwione, gdyby te dania faktycznie robiły wrażenie, a większość z nich budzi we mnie takie "meh, naprawdę?"

O ile pierwsza Jadłonomia jest dla mnie klasyką godną polecenia każdemu, druga to raczej rodzaj dekoracji...

książek: 17

Książka obowiązkowa dla osób lubiących gotować mniej schematycznie, poznawać nowe smaki i zapachy oraz dla tych, którym trochę brakuje tego porywu w kuchni. :) Piękne zdjęcia, przepisy również proste - jednogarnkowe głównie.

Świetna dla przekonania mięsożerców (i nie tylko) do tego, że kuchnia wegańska potrafi być również smaczna, kolorowa, pełna wyobraźni, a jednocześnie nie rujnująca portfela.

Czemu nie 10? Dla mnie trochę za mało deserów, dużo dań głównych oraz zup.

zobacz kolejne z 386 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd