Wołyń. Bez litości

Wydawnictwo: Novae Res
7,23 (60 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
13
7
19
6
14
5
0
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380834804
liczba stron
488
słowa kluczowe
Wołyń, partyzanci
kategoria
historyczna
język
polski

Rok 1943. Kiedy sprzymierzeni na frontach II Wojny Światowej przełamują potęgę III Rzeszy, na Wołyniu dochodzi do eksterminacji Polaków. Stanisława Morowskiego spotyka osobista tragedia, a kolejne miesiące jego życia wypełni nieustanna walka o przetrwanie. Dynamicznie rozwijająca się akcja książki ukazuje politykę niemieckich okupantów, bezwzględność ukraińskich nacjonalistów i dwulicowość...

Rok 1943. Kiedy sprzymierzeni na frontach II Wojny Światowej przełamują potęgę III Rzeszy, na Wołyniu dochodzi do eksterminacji Polaków. Stanisława Morowskiego spotyka osobista tragedia, a kolejne miesiące jego życia wypełni nieustanna walka o przetrwanie. Dynamicznie rozwijająca się akcja książki ukazuje politykę niemieckich okupantów, bezwzględność ukraińskich nacjonalistów i dwulicowość sowieckich partyzantów. Tłem dla opisanych wydarzeń są urokliwe plenery, gdzie żyją ludzie przywiązani do tradycji i ziemi.

Powieść oparta na autentycznych wydarzeniach.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 136
Thalita | 2017-07-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2017

Rzadko zdarza mi się recenzować powieść historyczną której akcja dzieje się podczas wojny, a to dlatego, iż obawiam się że nie przebrnę przez trudne sceny batalistyczne, opisy wyglądu żołnierskich mundurów czy broni. Być może ominęło mnie z tego powodu wiele interesujących książek… Na prośbę pana Piotra Tymińskiego zdecydowałam się jednak zawalczyć ze swoimi przekonaniami i przeczytałam jego powieść „Wołyń. Bez litości”. Nie żałowałam.


Akcja książki rozpoczyna się w Wielki Czwartek 22 kwietnia 1943 roku, kiedy to wioska Brzozowe Osty zostaje zaatakowana przez wrogie oddziały Ukraińców.

Wołyń, kraina historyczna leząca pomiędzy Podolem a Polesiem już od XIII wieku stała się przedmiotem rywalizacji pomiędzy Polską a jej wschodnimi sąsiadami – najpierw Litwą, potem Rosją. Najbardziej dramatyczne walki o Wołyń rozegrały się pod koniec II wojny światowej, kiedy to będąca do tej pory w granicach Polski kraina w 1940 roku stała się częścią Ukraińskiej Republiki Radzieckiej, choć obszar ten zamieszkiwała w większości ludność wyznająca katolicyzm i utożsamiająca się bardziej z kulturą polską. Nacjonaliści ukraińscy (UPA) dążyli do eksterminacji ludności polskiej i masowo niszczyli polskie osady. Na pomoc swym rodakom ruszyły oddziały lokalnej polskiej samoobrony, z czasem wcielane do Armii Krajowej. Niestety, pomimo wysiłków polskich żołnierzy po II wojnie światowej nowe granice Polski ustalone na konferencji w Jałcie i Poczdamie nie objęły już Wołynia, który do dnia dzisiejszego pozostaje częścią Republiki Ukrainy.

Właśnie w tych bohaterskich walkach brał udział Stanisław, najważniejsza postać powieści Piotra Tymińskiego. Gdy ukraińscy nacjonaliści mordują całą jego rodzinę nie ma on już nic do stracenia i wciela się do wołyńskiej samoobrony by walczyć z wrogami swej malej ojczyzny, a przy okazji z wciąż stacjonującym na tych terenach hitlerowskim okupantem oraz grabiącymi bezbronnych Polaków bolszewikami.

„Wołyń. Bez litości”, jak na dobrą powieść historyczną przystało, napisana została z zachowaniem wszelkich realiów tych burzliwych czasów. Autor nie szczędzi szczegółowych opisów strojów partyzantów, używanej przez nich broni, wykonywanych ćwiczeń i manewrów bojowych, jednak pisząc na ten temat wciąż pozostaje w konwencji powieści, nie czyniąc z literatury pięknej naukowej rozprawy historycznej. I choć czasami analizowanie dokładnego przebiegu marszów drużyny Staszka i planowanych przez nią działań bojowych było nieco nużące, to jednak pozwalało w pełni oddać grozę sytuacji, w jakiej znaleźli się bohaterscy Polacy.

Oprócz wątków stricte militarnych w powieści wiele jest również epizodów obyczajowych (dla mnie ciekawszych) ukazujących życie żołnierzy w obozach partyzanckich, jak i cywilów gnębionych przez Rosjan, Niemców i Ukraińców. Czytamy o trudach egzystencji w czasach wojny: braku żywności, chorobach, ciągłym niepokoju, ale też i o próbach zachowania normalności i choć odrobiny szczęścia – rodzących się uczuciach, zabawach, demonstrowaniu wiary w powrót niepodległej Polski podczas obchodów świąt narodowych.

Interesujące jest również ukazanie rozmaitych postaw wobec toczącego się konfliktu. Choć króluje pogląd, że WSZYSCY Niemcy i Ukraińcy są źli, mamy tu także przykłady pozytywnych zachowań przedstawicieli tych nacji. Ukrainiec ratuje z pożogi małą polską dziewczynkę, Niemiec przyznaje, że całą winę za II wojnę światową i jej tragiczne konsekwencje ponoszą jego rodacy („Oto, do czego doprowadziliśmy my, naród Goethego i Wagnera. Przecież ci ludzie niedawno żyli w zgodzie ze swoimi sąsiadami”). Brakuje mi jednak postaci złego Polaka, np. kolaboranta współpracującego z niemieckim okupantem lub ukraińskimi nacjonalistami. W „Wołyniu…” wszyscy Polacy są dobrzy i przekonani o słuszności działań partyzantów. Nieco naiwne są moim zdaniem również sceny w których Staszek i jego kompani bez żadnych problemów organizują zasadzki, w które od razu wpadają jego wrogowie – doświadczone niemieckie i ukraińskie „grube ryby” bez wahania nabierają się na sztuczki młodych polskich partyzantów.
Po lekturze ‘Wołynia…” przychodzi mi na myśl przede wszystkim jedno pytanie: co było dalej z bohaterami takimi jak Staszek i jego podwładni? Czy doczekali końca II wojny światowej, czy też szczęście przestało im sprzyjać i poginęli w kolejnych akcjach? Mógł spotkać ich również jeszcze gorszy los, walczyli wszakże również z oddziałami Armii Czerwonej, już zagarniającą Wołyń jako część przynależną ZSRR, wiec po wprowadzeniu w Polsce Władzy Ludowej mogli nagle stać się wrogami ojczyzny niesłusznie walczącymi z rosyjskim przyjacielem…

„Wołyń. Bez litości” to doskonała powieść historyczna poruszająca trudny i wciąż nierozstrzygnięty temat relacji polsko-ukraińskich podczas II wojny światowej. Pisząc tę recenzję starałam się znaleźć jak najwięcej faktów dotyczących walk na Wołyniu, jednak w poważnych opracowaniach historycznych natrafiłam jedynie na krótkie wzmianki, dlatego też książka Piotra Tymińskiego jest tym bardziej wartościowa, zapełnia bowiem lukę w wiedzy o tym okresie w dziejach historii polski, który do tej pory budzi spory, zwłaszcza wśród mieszkańców nadgranicznych terenów Polski i Ukrainy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Katyń. Stalinowska masakra i tryumf prawdy

17 września 2007 roku Allen Paul został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za wybitne zasługi w działalności na...

zgłoś błąd zgłoś błąd