Wielkie kłamstewka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,6 (1405 ocen i 205 opinii) Zobacz oceny
10
110
9
177
8
481
7
421
6
158
5
33
4
11
3
11
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Big Little Lies
data wydania
ISBN
9788380971004
liczba stron
496
język
polski
dodała
Ag2S

Zbrodnia? Nieszczęśliwy wypadek? A może zwyczajny wybryk? Wiadomo tylko, że ktoś nie żyje. Trzy kobiety – nieśmiała, skryta i przebojowa – spotykają się któregoś dnia, kiedy ich dzieci idą do przedszkola. Nie wiedzą, że pozornie drobna zmiana przewróci ich życie do góry nogami, a sielska rzeczywistość na przedmieściach Sydney to jedynie pozory. „Wielkie kłamstewka” to opowieść o byłych mężach...

Zbrodnia? Nieszczęśliwy wypadek? A może zwyczajny wybryk? Wiadomo tylko, że ktoś nie żyje.
Trzy kobiety – nieśmiała, skryta i przebojowa – spotykają się któregoś dnia, kiedy ich dzieci idą do przedszkola. Nie wiedzą, że pozornie drobna zmiana przewróci ich życie do góry nogami, a sielska rzeczywistość na przedmieściach Sydney to jedynie pozory. „Wielkie kłamstewka” to opowieść o byłych mężach i drugich żonach, matkach i córkach oraz burzach w szklance wody, a także niebezpiecznych kłamstwach, w których trwamy, by doczekać jutra. Żyjemy, żeby kłamać, czy kłamiemy, żeby żyć? Oto jest pytanie.

Czy musimy kłamać? Czy Ty zawsze mówisz prawdę? Czy prawda nas wyzwoli?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3184
Maromira | 2017-02-24
Przeczytana: 23 lutego 2017

Z pozoru wiodą życie idealne. Mają kochających mężów, urocze dzieci, urodę i wiodą w miarę wygodny żywot poświęcony w wielkim stopniu swoim pociechom. Jednak za tą nieskazitelną fasadą kryją się tajemnice, których czasem lepiej nie poruszać. Ale przecież kłamstwa mają krótkie nogi?

Trudno napisać o fabule tej powieści cokolwiek, by za wiele nie zdradzić. Oto trzy kobiety – Madeline, Jane i Celeste – spotykają się pewnego dnia, gdy ich dzieci idą na dzień zapoznawczy do przedszkola. Przypadek – zaczęło się od skręconej kostki, jak twierdzić będą później mieszkańcy – sprawił, że różne od siebie charakterem i statusem bohaterki zacisną więzi, a wspólna znajomość na zawsze zmieni ich dotychczasowe życie. Bowiem każda z nich skrywa sekret, który odegrał znaczącą rolę w ich świecie. Co będzie jeśli wyjdzie na jaw?

„Wielkie kłamstewka” to powieść o hermetycznie zamkniętym społeczeństwie, z pozoru do bólu doskonałym, ale pod powierzchnią bulgoczący niczym kocioł. Obłuda, brak anonimowości i skłonność do wyrabiania sobie opinii na temat innych, a potem ich rozsiewania wokół – to wszystko cechuje Pirriwee, gdzie rozgrywa się akcja powieści Moriarty. To świat, który intryguje, ale i irytuje swoim skupieniem się jedynie na dzieciach, sprawach przedszkolnych i kłótniach sąsiedzkich. Przyciąga swoim blaskiem i kolorem, odpycha pustką skrywającą się pod błyszczącym opakowaniem.

Świetnym pomysłem było poprowadzenie jednocześnie z akcją śledztwa. Od początku wiadomo, że ktoś zginął, że pewnie to było morderstwo, ale zanim ktoś zakończy swój żywot, czytelnicy prześledzą wydarzenia, które do tego doprowadziły. Ale otrzymuje także podczas lektury drobne urywki z wypowiedzi mieszkańców, krótkie komentarze rodziców, pracowników szkoły, które budowały napięcie od pierwszej chwili. Owszem, jest to chwyt dość tani – „no i to doprowadziło do tragedii” – ale skuteczny. Ale że Liane Moriarty postarała się, by nie wyjawiały za wiele i raczej stanowiły prolog bądź końcowy komentarz do danej sytuacji, to można wybaczyć tę tanią zagrywkę – zwłaszcza, że autorka tym samym pokazuje, jak działają małomiasteczkowe społeczeństwa, jak szybko niosą się plotki i jak chętnie ludzie opowiadają o innych, byleby tylko mieć te swoje pięć minut.

Moriarty sprawnie zmierzyła się z problemami społecznymi, ważnymi i trudnymi, część z nich ciągle jeszcze tkwiącymi w strefie tabu. Nieźle poradziła sobie ze stworzeniem wiarygodnego obrazu psychiki bohaterek. Co ważne – nie krytykuje decyzji bohaterek, pozostawia je bez komentarze, w zasadzie nie potępia postępowań prawie wszystkich swoich bohaterów, a ocenę czynów pozostawia czytelnikowi [choć nie odmawia mu ukazania zdania świetnie zorientowanych na każdy temat mieszkańców].

„Wielkie kłamstewka” zapewne wkrótce staną się popularne za sprawą miniserialu wyprodukowanego przez HBO, który w połowie lutego miał swoją premierę. Co prawda już teraz, po pierwszym odcinku widać, że będzie to poprowadzone nieco inaczej, zaś scenarzysta i reżyser postawili na małe rozbudowanie historii opowiedzianej przez Moriarty. Czas pokaże, co z tego ostatecznie wyjdzie, ale wysokie jest prawdopodobieństwo, że i książka i siedmioodcinkowy serial będą na tym samym, dobrym poziomie.

Liane Moriarty stworzyła ciekawą powieść obyczajową ze zgrabnie napisanym wątkiem kryminalnym. To intrygujące [a w kilku przypadkach także irytujące – ale spokojnie, to efekt zamierzone] bohaterki, wartki język – nawet przydługie opisy, w których się Moriarty lubuje, nie zabijają i nie spowalniają akcji. Lektura do przemyślenia z w pełni uzasadnioną w tym przypadku rekomendacją Stephena Kinga.

Opinia także na: http://recenzjeksiazek.natemat.pl/202219,wielkie-klamstewka

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Płatki wspomnień

Zaczynając od okładki muszę przyznać, że jest niezwykle piękna. Ostatnio nasz rynek zalały gołe klatki piersiowe itp., (tak, sama patronuję jednej tak...

zgłoś błąd zgłoś błąd