Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ludzie z Placu Słońca

Seria: Seria Reporterska
Wydawnictwo: Dowody na Istnienie
7,23 (147 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
45
7
49
6
20
5
7
4
5
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379995982
liczba stron
256
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Tania

“Ludzie z Placu Słońca” to nie jest opowieść o Hiszpanii z turystycznych przewodników. Aleksandra Lipczak, laureatka Stypendium im. Ryszarda Kapuścińskiego dla młodych reporterów, proponuje intymny portret kraju, który przeżył prawdziwe trzęsienie ziemi. To książka o Hiszpanii, która była przykładem sukcesu, ale z dnia na dzień zmieniła się w „chorego człowieka Europy”. Mimo to Hiszpanie...

“Ludzie z Placu Słońca” to nie jest opowieść o Hiszpanii z turystycznych przewodników. Aleksandra Lipczak, laureatka Stypendium im. Ryszarda Kapuścińskiego dla młodych reporterów, proponuje intymny portret kraju, który przeżył prawdziwe trzęsienie ziemi.

To książka o Hiszpanii, która była przykładem sukcesu, ale z dnia na dzień zmieniła się w „chorego człowieka Europy”. Mimo to Hiszpanie nawet drastyczne zmiany witają ze stoickim spokojem, a nowe współistnieje tam ze starym w zaskakującej symbiozie.

Susana, która zamówiła w banku whoppera z serem, bo przestała się bać; Franek Kanalarz – deweloper, który postawił miasto pośrodku pustyni; Manuel, który przez 30 lat nie wychodził z domu; Pedro, syn obwoźnego handlarza, który zamiast mówić “Nie ma Boga, można wszystko”, powiedział “Zmarł Franco, można tańczyć w damskim szlafroku”; Pilar, która chciała stworzyć nową hiszpańską kobietę; Ada, która była skłoterką, a potem została pierwszą burmistrzynią w historii Barcelony – to niektórzy bohaterowie tej książki.

“Ludzie z Placu Słońca” to także lektura dla każdego, kto wybiera się do Hiszpanii, a nie chce poprzestać na poznawaniu zabytków, wina i corridy.

 

źródło opisu: https://www.dowody.com/ludzie-z-placu-slonca-aleksandra-li

źródło okładki: https://www.dowody.com/ludzie-z-placu-slonca-aleksandra-li

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (494)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3058
Anna | 2017-06-18
Przeczytana: 17 czerwca 2017

Hiszpania większości z nas kojarzy się z wakacjami, pięknymi plażami, wspaniałą architekturą, kulturą, oryginalną kuchnią i przyjaznymi ludźmi. Ale pewnie nikt z nas nie miał czasu albo możliwości przyjrzenia się temu krajowi od tzw. "podszewki".

Dlatego cieszę się, że trafiłam na tę książkę, bo pokazuje ona Hiszpanię prawdziwą, z nierozliczoną dotychczas przeszłością z okresu wojny domowej i późniejszej dyktatury generała Franco, problemami mieszkaniowymi, eksmisjami, bezrobociem, kryzysem, który blisko 10 lat temu dotknął mocno kraj i wynikającym z niego ubożeniem społeczeństwa, o próbie oderwania się Katalonii od republiki i stworzenie własnego niepodległego państwa, o masowym napływie turystów, którzy niemal zalewają miasta, przede wszystkim zaś Barcelonę, o życiu w "miastach-enklawach" na marokańskiej ziemi - Melilli i Ceucie.

To są te nieznane oblicza Hiszpanii, o których można się dowiedzieć jedynie w szczerej rozmowie z jej mieszkańcami i też nie z wszystkimi; tylko czy...

książek: 37013
Muminka | 2017-07-07
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 06 lipca 2017

Niesamowicie wnikliwe studium współczesnej Hiszpanii. Autorka próbuje wszechstronnie przedstawić odpowiedź na pytanie jak sobie radzi Hiszpania z kryzysem ekonomicznym trwającym już od 2008 roku.
Wiedząć, co się działo w Grecji byłam przygotowana na drastyczne sceny. Okazuje się, że choć przez trzydzieści lat zrobiła kolosalne postępy, to jednak nie udźwignie obciążeń wynikających z kryzysu.
Autorka dociera do wielu ludzi, któzy albo wszystko stracili, albo i tak już nic nie maja, a także przygląda się siatce wybudowanej na wybrzeżu, obleganej przez imigrantów.
Jej rozmówcy szczerze mówią o okrutnym systemie kredytowania. masowo zachęcani od kilkunastu lat do zaciągania wysokich kredytów po utracie pracy dostają z banku nakaz eksmisji. Byli policjanci, radne, uczciwi pracownicy z małymi dziećmi, muzułmańskie wdowy z przychówkiem, emerycie o głodowej emeryturze. Jak sprzeciwić się bankom, które paradoksalnie dostawały od rządu wsparcie fiansowe na czas kryzysu, a same bezwzględnie...

książek: 285
corgi | 2017-09-22

"Cristina, pisarka, wierzyła w martwego słonia. - Kiedy słonie umierają - mówiła - stoją jeszcze przez dłuższą chwilę na nogach. Tak jest z nami. Żyjemy we wnętrznościach martwego słonia, który w końcu upadnie"

Hiszpania to nie tylko ciepły kraj pełen radosnych ludzi, wina i pysznego jedzenia. To kraj targany wewnętrznymi kryzysami, to kraj pełen bezrobotnych, zagubionych młodych ludzi, to kraj pełen sprzeczności i kontrastów. Bardzo ciekawy zbiór opowieści o ludziach, który poszerzył moją wiedzę na temat tego kraju.

książek: 832
czytankianki | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 15 czerwca 2017

Jak na osobę, która studiowała dziennikarstwo, filologię polską i hiszpańską, do tego mieszkała w Barcelonie przez 6 lat, to dość słaba książka. Po pierwsze, mam wrażenie, że do całego zbioru na siłę dopisuje się tezę, byle powiązać wybrane teksty. Po drugie, mówiąc oględnie – poziom ich atrakcyjności bywa różny: od b. ciekawych i mówiących coś nowego o Hiszpanii (np. Macho o ruchu kobiecym) po totalnie rozczarowujące (np. relacja z wizyty u znanego pisarza – doprawdy materiału starczyło tylko na trzy strony?). Niektóre teksty są chaotyczne (niektórzy nazywają to reportażem literackim), niektóre niepotrzebnie rozwleczone. Hiszpania zdecydowanie zasługuje na lepsze traktowanie.

książek: 81
Magda | 2017-04-30
Na półkach: Przeczytane

Książkę reporterki można pochłonąć dosłownie jednym tchem. Przytoczone opowieści są tak wciągające, że czytelnik na chwilę zapomina, że za oknem wciąż leje deszcz i panuje przeszywający chłód i udaje się w podróż do ciepłej i słonecznej Hiszpanii, aby wraz z autorką poznać tych zwykłych ludzi, których historie są tak niezwykłe.

„Ludzie z Placu Słońca” to książka świetnie napisana. Autorka posługuje się językiem prostym i przystępnym, ale także niezwykle plastycznym, przez co jeszcze mocniej oddziałuje na czytelnika. Z czystym sumieniem mogę polecić ją, nie tylko miłośnikom Hiszpanii, ale wszystkim, którzy chcą dowiedzieć się, jak szybko ze wspaniałego miejsca na ziemi kraj może zmienić się w państwo pogrążone kryzysem – w państwo nieidealne.

Cała recenzja:
http://www.nowyfolder.com/panstwo-nieidealne/
Zapraszam :)

książek: 1397
Elwira | 2017-06-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 czerwca 2017

http://ksiegarka.pl/ludzie-z-placu-slonca/

"-Kim jest ta ślicznotka? - zapytała.
- Dziennikarką z Polski.
- A ja miejscową wariatką. Bardzo mi miło.
Wracała z pola. Szukała dzikich szparagów, ślimaków, jadalnego ostu."Tego, co zawsze".Z tego co zebrała, będzie pięć albo sześć obiadów. Robi też na drutach, wyszywa, a potem sprzedaje to na targu, na który dojeżdża stopem. Pracy nie ma, potwierdziła."

Po lekturze reportażu Aleksandry Lipczak widzimy, że sama Hiszpania jest swoistą wariatką. Zachłysnęła się zbyt szybko demokracją po rządach generała Franco i zatopiła wiele ludzkich, niewinnych istnień. Ludzi ufnych w zamierzenia rządu i deweloperów. Trzy i pół miliona mieszkań stoi pustych, a wydaje się siedemset tysięcy nakazów eksmisji. Za tym wypadają ludzie z okien...

Hiszpania nagle pośród turystycznego gwaru i przeludnionej Barcelony wyłania się cała pokiereszowana. Spotykamy ludzi ukrywających się 30 lat w domach przed reżimem Franco. Mieszkańców drobnej wioski, która nagle...

książek: 363
Bonia | 2017-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2017

Obraz Hiszpanii trochę mniej znany, różniący się znacznie od tego, który możemy zobaczyć podczas zwiedzania tego kraju. Bohaterami książki są osoby z różnych środowisk, w różnym wieku. Tematem, który łączy relacje wszystkich bohaterów jest odniesienie się do sytuacji Hiszpanii po kryzysie jaki dotknął ten naród w 2008 roku. Poruszane są też różne problemy i zagadnienia: od skomplikowanych tematów historycznych poprzez polityczne, ekonomiczne aż po biedę, bezrobocie, brak perspektyw. Autorka przybliża nam mniej znane oblicze Hiszpanii. Jednak sam sposób pokazania tych tematów nie jest w mojej ocenie zbyt interesujący.

książek: 491
pajkasia | 2017-06-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Rewelacyjnie napisany reportaż, od którego nie można się oderwać. W moim odczuciu motywem przewodnim są zmiany - coś czego nie można uniknąć, co następuje i można przyjąć pokornie lub wykorzystać na swoją korzyść. Moja wiedza o Hiszpanii nie jest szeroka, ale dzięki tej pozycji poznałam ten kraj, tych ludzi i sytuację w jakiej się znaleźli w jakimś stopniu. Ciekawe historie, dobrze dobrane opowieści i to coś co nie pozwala oderwać się od czytania. Z przyjemnością za jakiś czas wrócę do tego reportażu.

książek: 3
maks70 | 2017-05-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2017

Nie można się oderwać! To chyba najlepsza recenzja dla każdej książki. Interesuję się Hiszpanią i od lat czekałem na porządną książkę reporterską o tym kraju. "Ludzie z Placu Słońca" przeszli moje najśmielsze oczekiwania. Mam wrażenie, że Lipczak wgryza się w hiszpańską rzeczywistość jak nikt inny dotąd. Dzięki temu odkryłem ten kraj na nowo. I jest on dla mnie teraz jeszcze bardziej fascynujący.

książek: 145
nonienotak | 2017-07-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Ludziom z Placu Słońca” daleko do kolejnej opowieści o słonecznej Hiszpanii, w której jedzenie jest pyszne, a ludzie szczęśliwi tylko dlatego, że mają sporo słońca. Lipczak nie zastanawia się „ale jaki kryzys skoro tyle tutaj turystów?”, tylko cierpliwie, a przy tym budując napięcie jak w powieści sensacyjnej, tłumaczy, jak to się stało, że dobrze prosperujący kraj, który niemal cudem szybko podniósł się z autorytaryzmu, nagle stał się siedliskiem eksmitowanych bezrobotnych. https://nonienotak.wordpress.com/2017/07/19/to-nie-jest-ksiazka-o-tapas-plazach-i-walkach-bykow-na-szczescie/

zobacz kolejne z 484 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd