Prowadź swój pług przez kości umarłych

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,9 (4110 ocen i 472 opinie) Zobacz oceny
10
221
9
406
8
762
7
1 285
6
768
5
377
4
114
3
118
2
30
1
29
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063217
liczba stron
323
język
polski
dodała
Ag2S

Thriller moralny z kryminalną zagadką. Powieść zekranizowana przez Agnieszkę Holland w filmie POKOT. W oddalonej od reszty świata górskiej osadzie w pięknej Kotlinie Kłodzkiej mieszka ze swoimi psami Janina Duszejko – nieco ekscentryczna starsza pani, miłośniczka astrologii, która w wolnych chwilach dogląda domów nieobecnych sąsiadów i tłumaczy poezję Williama Blake’a. Niespodziewanie przez tę...

Thriller moralny z kryminalną zagadką. Powieść zekranizowana przez Agnieszkę Holland w filmie POKOT.
W oddalonej od reszty świata górskiej osadzie w pięknej Kotlinie Kłodzkiej mieszka ze swoimi psami Janina Duszejko – nieco ekscentryczna starsza pani, miłośniczka astrologii, która w wolnych chwilach dogląda domów nieobecnych sąsiadów i tłumaczy poezję Williama Blake’a.
Niespodziewanie przez tę spokojną okolicę przetacza się fala morderstw, których ofiarą padają miejscowi myśliwi. Czy to możliwe, by to zwierzęta – jak sugeruje Duszejko – zaczęły czyhać na życie swych oprawców? Wszak Blake pisał: „Błąkająca się Sarna po lesie / Ludzkiej Duszy niepokój niesie”…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 187
ewenementka | 2017-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 kwietnia 2017

Ogromnie spodobała mi się główna bohaterka i narratorka zarazem. Ona robi tę książkę. Nie przedstawię Wam tej osobliwości zgodnie z jej prawdziwym imieniem i nazwiskiem, pozwólcie, że podobnie jak to ona miała w zwyczaju, dopasuję do niej imię, które dużo lepiej będzie ją opisywało – Franciszka. Sama przecież i tak nie lubiła swojego prawdziwego imienia. Otóż pani Franciszka to kobiecina niezmiernie oryginalna, by nie powiedzieć zdziwaczała, a sposób, w jaki pokazuje nam swój Płaskowyż bardzo mnie uwiódł.

To nadawanie własnych nazw rzeczom i ludziom z otaczającego świata przypisuje nam do nich od razu pewne cechy i konotacje, a trochę sprawia, że czujemy się jak w bajce, gdzie zamiast Marka, Witka i Heleny jest Wielka Stopa, Matoga i Dobra Nowina. Znajdujemy się przecież, za górami, za lasami, w malowniczej Kotlinie Kłodzkiej. Ale życie niestety nie jest bajką, więc nieco infantylny i naiwny sposób bycia pani Franciszki musi zderzyć się z jakimś złym wilkiem, liskiem chytruskiem, czy najgorszym ze wszystkich – człowiekiem.

Twist w zakończeniu opowieści, ujawniający sprawcę morderstw, jest dopełnieniem wszystkiego, co powinniśmy wynieść z tej książki. Ile warte jest życie – czy to zwierzęce, czy ludzkie. Czy jedno jest ważniejsze od drugiego? Jak bardzo spokrewnione ze sobą są zemsta, obrona i atak? Nie chodzi tutaj o przewidywalność suspensu, bo według mnie żaden to kryminał czy thriller, konwencja tych gatunków to chyba tylko pretekst do poruszenia pewnych kwestii moralnych. Dlatego nie byłam rozczarowana, że wskazanie winnego zbrodni stało się tak proste. Miało być, bo cały trud w percepcji tej książki, jej środek ciężkości, miał być zupełnie gdzie indziej.

Całą recenzję przeczytasz tutaj:
http://rzeczokulturze.blogspot.com/2017/06/kwiatki-nieswietej-franciszki.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja walka. Księga 4

W czwartej części spotykamy osiemnastoletniego Karla Ovego, który tuż po maturze wyrusza na północ kraju, by tam przez rok pełnić rolę nauczyciela w m...

zgłoś błąd zgłoś błąd