Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W ogrodzie Mirandy

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
5,26 (129 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
6
7
24
6
22
5
35
4
15
3
11
2
5
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308041611
liczba stron
364
język
polski

Mądra, zabawna i krzepiąca powieść dla myślących kobiet. Angielski humor, błyskotliwe dialogi i galeria ekscentrycznych postaci.Historia polskiej emigrantki, która z wyżyn prawniczej kariery w warszawskiej kancelarii, spadła na angielską prowincję, będąc na dodatek w nieplanowanej ciąży. Miranda w jednej chwili traci pracę, mieszkanie, przyjaciół, samochód, a nawet ubrania. Nie traci tylko...

Mądra, zabawna i krzepiąca powieść dla myślących kobiet. Angielski humor, błyskotliwe dialogi i galeria ekscentrycznych postaci.Historia polskiej emigrantki, która z wyżyn prawniczej kariery w warszawskiej kancelarii, spadła na angielską prowincję, będąc na dodatek w nieplanowanej ciąży. Miranda w jednej chwili traci pracę, mieszkanie, przyjaciół, samochód, a nawet ubrania. Nie traci tylko zimnej krwi i wiary w to, że los dał jej drugą szansę. Szybko okazuje się, życiowa katastrofa staje się początkiem nowej drogi życiowej, a nieplanowana ciąża źródłem wewnętrznej siły i talizmanem szczęścia. Na początek Miranda chowa dyplom do kieszeni i sprząta sale uniwersytetu w Cambridge, mieszka u ekscentrycznej wdowy po profesorze filozofii i coraz lepiej odnajduje się w nowej sytuacji. Wraz z rozwijającą się ciążą rośnie wokół Mirandy krąg niebanalnych przyjaciół, którym jest potrzebna i którzy otaczają ją swoją sympatią i opieką. Miranda po raz pierwszy czuje się wolna i szczęśliwa. Z radością przyjmuje dary od losu, których nigdy by nie odkryła biegnąc w jałowym wyścigu szczurów?.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (265)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2825
Meowth | 2016-10-10
Przeczytana: 10 października 2016

Bardzo refleksyjna proza, bardzo malarska, pełna barw i zapachów. Jedna z tych, w których fabuła rozwija się i toczy dosyć nieśpiesznie, w rytm zmieniających się pór roku, a chociaż zdarzają się tu wypadki niespodziewane, to całość tchnie spokojem.

Mnie osobiście bardzo ta książka wyciszyła, w jakiś sposób napełniła otuchą, choć nie jest to żadne bezmyślne "pocieszadło", w którym na koniec piękna wychodzi za pięknego (i obowiązkowo: bogatego), po czym żyją długo i szczęśliwie. Przeciwnie, ta powieść raczej wskazuje, że największą siłę zyskuje się wtedy, gdy nauczymy się godzić z tym, co przynosi życie, oraz zaakceptujemy fakt, że piękne marzenia i szczytne plany rzadko się spełniają. Ale koniec jednej rzeczy, jednej sprawy jest zawsze początkiem czegoś nowego, może wcale nie gorszego, choć zupełnie innego od tego, co sobie zamierzyliśmy.

W powieści pojawia się gdzieś z boku postać jednej z moich ulubionych pisarek, Iris Murdoch, co dla mnie było dodatkową atrakcją. Przytoczona...

książek: 675
Stokrotka | 2016-11-17
Na półkach: Przeczytane

Również nie jestem zachwycona tą książką. Przeczytałam ją do końca /bo zaczęłam/ i jestem znudzona. Akcja żadna, pełno filozoficznych wywodów, a historia Mirandy /w zasadzie Mirosławy/ jakaś taka nijaka. Szkoda czasu na takie lektury.

książek: 1329
Szczypta_Chilli | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

Zdecydowanie strata czasu. Mało która książka mnie irytuje - tej się udało. Najsłabszym elementem książki jest chyba jej narracja, i mało umiejętne wplatanie w teraźniejszą akcje wydarzeń z przeszłości. Ciężko się zorientować czy to dzieje się teraz, czy to znowu wspomnienie bohaterki. kompletnie nie trafiła do mnie ta historia, mało realne zbiegi okoliczności na każdym kroku i naiwność głównej bohaterki kuje w oczy.
To była pierwsza książka Katarzyny Krenz, którą czytałam, i myślę, że nie szybko skusze się na kolejne spotkanie z autorką.

książek: 1752
Feanor | 2017-01-13
Przeczytana: 13 stycznia 2017

Daleko mi do znawcy tzw. literatury kobiecej, ale "W ogrodzie Mirandy" wyróżnia się wyraźnie na tle innych pozycji. Główna bohaterka nie czeka na księcia z bajki, ale walczy sama ze skutkami własnych decyzji. Szuka swojego miejsca w życiu nie serwując mądrości w stylu Coelho, lecz raczej czytając Platona.

Czyta się ją lekko, ale nie nazbyt lekko. Wszystko jest tutaj na swoim miejscu.

książek: 1243
Jusia | 2011-05-15
Przeczytana: 14 maja 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie przekonała mnie ta książka, niczym nie zachwyciła, skończyłam ją tylko dlatego, bo ciągle miałam nadzieję że główna bohaterka Miranda zmieni swoje życie, a co się okazało? nasza bohaterka wzięta prawniczka w Polsce, zachodzi w ciążę, traci pracę, faceta, wyjeżdża do Anglii i zostaje...sprzątaczką! prawie do samego porodu! Szczyt marzeń...?
Moje odczucia to smutek, zagubienie, ciągła ucieczka, można się zdołować czytając tę książkę. Jedyny pozytywny aspekt to chęć niesienia pomocy osobom starszym, niepełnosprawnym, przebywanie z nimi i opieka nad nimi która przeradza się w przyjaźń ale zabrakło mi przeżywania młodości, radości z życia, nie wydaje mi się żeby Miranda odnalazła siebie, raczej skazała się na samotność, porzucając ambicje. Nie czułabym się spełniona w takim życiu jakie obrała sobie Miranda.

książek: 0
| 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2013

Uprzejmie chce się powiedzieć: "To nie jej wina, to moja. To ja jestem nieodpowiednią osobą na nieodpowiednim miejscu". W końcu opis na profilu książki zapewniał, że to książka "mądra, zabawna, dla myślących kobiet, (...) angielski humor, błyskotliwe dialogi." Uuups. I co z tego wynika? Nie jestem myślącą kobietą. W dodatku jestem ponurakiem, ponieważ w ciągu tych kilkudziesięciu stron nie znalazłam ani jednego zabawnego momentu. Ani zabawnego ani smutnego, bowiem z rosnącą obojętnością czytałam historię prawniczki, która z warszawskiej japiszonki świetnie funkcjonującej w wielkiej korporacji (och, nie liczymy tych dwóch momentów słabości, gdy wątpi w moralność swojej pracy), nie wiadomo dlaczego staje się nagle sprzątaczką na uniwersytecie w Cambridge. Zachodzi w ciążę ze współpracownikiem z korporacji, co okazuje się być już samo w sobie rażącą niekompetencją i podczas służbowego wyjazdu do Londynu ciążowe dolegliwości biorą górę i uniemożliwiają bohaterce wyciąganie typowych...

książek: 2962
nellanna | 2010-05-14
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Mieszanka wielu dań, w tym klasycznego english breakfast, kilka nut zapachowych, urokliwych obserwacji, nieco filozofii, która skłania do zastanowienia. Mnie bardzo smakowało! Polecam.

książek: 346
pocieszna | 2014-08-19
Na półkach: Przeczytane

Ani śmieszna, ani błyskotliwa... strata czasu. Przeczytałam do końca, żeby mieć czyste sumienie.
9 miesięcy życia bohaterki, która ze "szczytu" spada na samo dno, opisane w taki sposób, jakby nic się nie stało. Być może z powieści miał płynąć morał, że nie praca,kariera są najważniejsze, ale rodzina itp. Jednak nie sądzę, by bohaterka osiągnęła jakiś "zen". Raczej stała się bierną uczestniczka swojego życia.
Poza tym wiele postaci, które niby miały wpływ na historię głównej bohaterki, a tak naprawdę nic ciekawego nie wnosiły. Mam wrażenie, że autorka chciała w jednej powieści zmieścić wszystkie swoje pomysły - z nudnym rezultatem.
Do tego nagminne odwołania do filozofii platońskiej. Tylko, że chyba na opak.
Retrospekcje dotyczące rodziny bohaterki miały chyba wyjaśnić nam jej obecne położenie.Ale tak naprawdę były tylko wspomnieniami,które raczej nie ukształtowały Mirandy. Nie widzę związku przyczynowo-skutkowego miedzy jej rodziną, a jej losem.

książek: 279
Demismo | 2016-12-25
Na półkach: Przeczytane

Katarzyna Krenz to polska poetka, tłumaczka, malarka, dziennikarka... "W ogrodzie Mirandy" to powieść, która była jej literackim debiutem. Obecnie na swoim koncie posiada także takie książki jak "Księżyc myśliwych" czy też "Lekcje tańca". To moje pierwsze spotkanie z jej twórczością i niestety obawiam się, że na pewien czas... z pewnością ostatnie, choć w przyszłości będę chciała dać jeszcze jedna szansę prozie Katarzyny Krenz. Być może bowiem jej kolejne powieści są bardziej dopracowane, posiadają więcej treści. "W ogrodzie Mirandy" nie jest złą powieścią, ale nie jest także dobrą powieścią. Boli mnie to tym bardziej, że Katarzyna Krenz posługuje się naprawdę dobrym językiem, ale mimo to... jej utwór zawiera zbyt dużo słów, a zbyt mało treści. Jest nijaki, a miał ogromny potencjał.

Główna bohaterka - Miranda, jest 28-letnią prawniczką, która od lat bez reszty poświęcała się pracy w prestiżowej kancelarii w Warszawie. Wszystko zmienia się, gdy dowiaduje się, że jest w ciąży, a...

książek: 260
znaika | 2010-03-06
Na półkach: Przeczytane

Nie można powiedzieć,że jest to typowa literatura dla kobiet ale nie można tez powiedzieć,że nią nie jest...Moje osobiste wrażenia i odczucia są takie,że autorka miała świetny pomysł.Ale na co najmniej 3 ksiązki.To,co zmieściła w jednej, stworzyło niedosyt.Czasem za szybko,czasem za płytko,a czasem aż nazbyt infantylnie.Miało być o przemianie bohaterki, o rozmyślaniu,wspominaniu,a było tego jak na lekarstwo....I jest wiele rzeczy w tej książce niepotrzebnych,jakby na zapełnienie stron.Zbyt dużo chyba pragnęła autorka przekazać i trochę się to wymieszało.Zbyt dużo dygresji,m.in.w postaci wywodów filozoficznych,historycznych,nie pasujących do reszty utworu.

zobacz kolejne z 255 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd