Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W ogrodzie Mirandy

Autor:
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308041611
liczba stron
364
kategoria
romans
język
polski
typ
papier
5,18 (120 ocen i 14 opinii)

Opis książki

Mądra, zabawna i krzepiąca powieść dla myślących kobiet. Angielski humor, błyskotliwe dialogi i galeria ekscentrycznych postaci.Historia polskiej emigrantki, która z wyżyn prawniczej kariery w warszawskiej kancelarii, spadła na angielską prowincję, będąc na dodatek w nieplanowanej ciąży. Miranda w jednej chwili traci pracę, mieszkanie, przyjaciół, samochód, a nawet ubrania. Nie traci tylko...

Mądra, zabawna i krzepiąca powieść dla myślących kobiet. Angielski humor, błyskotliwe dialogi i galeria ekscentrycznych postaci.Historia polskiej emigrantki, która z wyżyn prawniczej kariery w warszawskiej kancelarii, spadła na angielską prowincję, będąc na dodatek w nieplanowanej ciąży. Miranda w jednej chwili traci pracę, mieszkanie, przyjaciół, samochód, a nawet ubrania. Nie traci tylko zimnej krwi i wiary w to, że los dał jej drugą szansę. Szybko okazuje się, życiowa katastrofa staje się początkiem nowej drogi życiowej, a nieplanowana ciąża źródłem wewnętrznej siły i talizmanem szczęścia. Na początek Miranda chowa dyplom do kieszeni i sprząta sale uniwersytetu w Cambridge, mieszka u ekscentrycznej wdowy po profesorze filozofii i coraz lepiej odnajduje się w nowej sytuacji. Wraz z rozwijającą się ciążą rośnie wokół Mirandy krąg niebanalnych przyjaciół, którym jest potrzebna i którzy otaczają ją swoją sympatią i opieką. Miranda po raz pierwszy czuje się wolna i szczęśliwa. Z radością przyjmuje dary od losu, których nigdy by nie odkryła biegnąc w jałowym wyścigu szczurów?.

 

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 1214
Szczypta_Chilli | 2013-08-12
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 12 sierpnia 2013

Zdecydowanie strata czasu. Mało która książka mnie irytuje - tej się udało. Najsłabszym elementem książki jest chyba jej narracja, i mało umiejętne wplatanie w teraźniejszą akcje wydarzeń z przeszłości. Ciężko się zorientować czy to dzieje się teraz, czy to znowu wspomnienie bohaterki. kompletnie nie trafiła do mnie ta historia, mało realne zbiegi okoliczności na każdym kroku i naiwność głównej bohaterki kuje w oczy.
To była pierwsza książka Katarzyny Krenz, którą czytałam, i myślę, że nie szybko skusze się na kolejne spotkanie z autorką.

książek: 1205
Jusia | 2011-05-15
Przeczytana: 14 maja 2011

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Nie przekonała mnie ta książka, niczym nie zachwyciła, skończyłam ją tylko dlatego, bo ciągle miałam nadzieję że główna bohaterka Miranda zmieni swoje życie, a co się okazało? nasza bohaterka wzięta prawniczka w Polsce, zachodzi w ciążę, traci pracę, faceta, wyjeżdża do Anglii i zostaje...sprzątaczką! prawie do samego porodu! Szczyt marzeń...?
Moje odczucia to smutek, zagubienie, ciągła ucieczka, można się zdołować czytając tę książkę. Jedyny pozytywny aspekt to chęć niesienia pomocy osobom starszym, niepełnosprawnym, przebywanie z nimi i opieka nad nimi która przeradza się w przyjaźń ale zabrakło mi przeżywania młodości, radości z życia, nie wydaje mi się żeby Miranda odnalazła siebie, raczej skazała się na samotność, porzucając ambicje. Nie czułabym się spełniona w takim życiu jakie obrała sobie Miranda.

książek: 3289
Agnieszka | 2013-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2013

Uprzejmie chce się powiedzieć: "To nie jej wina, to moja. To ja jestem nieodpowiednią osobą na nieodpowiednim miejscu". W końcu opis na profilu książki zapewniał, że to książka "mądra, zabawna, dla myślących kobiet, (...) angielski humor, błyskotliwe dialogi." Uuups. I co z tego wynika? Nie jestem myślącą kobietą. W dodatku jestem ponurakiem, ponieważ w ciągu tych kilkudziesięciu stron nie znalazłam ani jednego zabawnego momentu. Ani zabawnego ani smutnego, bowiem z rosnącą obojętnością czytałam historię prawniczki, która z warszawskiej japiszonki świetnie funkcjonującej w wielkiej korporacji (och, nie liczymy tych dwóch momentów słabości, gdy wątpi w moralność swojej pracy), nie wiadomo dlaczego staje się nagle sprzątaczką na uniwersytecie w Cambridge. Zachodzi w ciążę ze współpracownikiem z korporacji, co okazuje się być już samo w sobie rażącą niekompetencją i podczas służbowego wyjazdu do Londynu ciążowe dolegliwości biorą górę i uniemożliwiają bohaterce wyciąganie typowych...

książek: 2708
nellanna | 2010-05-14
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 2009 rok

Mieszanka wielu dań, w tym klasycznego english breakfast, kilka nut zapachowych, urokliwych obserwacji, nieco filozofii, która skłania do zastanowienia. Mnie bardzo smakowało! Polecam.

książek: 141
pocieszna | 2014-08-19
Na półkach: Przeczytane

Ani śmieszna, ani błyskotliwa... strata czasu. Przeczytałam do końca, żeby mieć czyste sumienie.
9 miesięcy życia bohaterki, która ze "szczytu" spada na samo dno, opisane w taki sposób, jakby nic się nie stało. Być może z powieści miał płynąć morał, że nie praca,kariera są najważniejsze, ale rodzina itp. Jednak nie sądzę, by bohaterka osiągnęła jakiś "zen". Raczej stała się bierną uczestniczka swojego życia.
Poza tym wiele postaci, które niby miały wpływ na historię głównej bohaterki, a tak naprawdę nic ciekawego nie wnosiły. Mam wrażenie, że autorka chciała w jednej powieści zmieścić wszystkie swoje pomysły - z nudnym rezultatem.
Do tego nagminne odwołania do filozofii platońskiej. Tylko, że chyba na opak.
Retrospekcje dotyczące rodziny bohaterki miały chyba wyjaśnić nam jej obecne położenie.Ale tak naprawdę były tylko wspomnieniami,które raczej nie ukształtowały Mirandy. Nie widzę związku przyczynowo-skutkowego miedzy jej rodziną, a jej losem.

książek: 260
znaika | 2010-03-06
Na półkach: Przeczytane

Nie można powiedzieć,że jest to typowa literatura dla kobiet ale nie można tez powiedzieć,że nią nie jest...Moje osobiste wrażenia i odczucia są takie,że autorka miała świetny pomysł.Ale na co najmniej 3 ksiązki.To,co zmieściła w jednej, stworzyło niedosyt.Czasem za szybko,czasem za płytko,a czasem aż nazbyt infantylnie.Miało być o przemianie bohaterki, o rozmyślaniu,wspominaniu,a było tego jak na lekarstwo....I jest wiele rzeczy w tej książce niepotrzebnych,jakby na zapełnienie stron.Zbyt dużo chyba pragnęła autorka przekazać i trochę się to wymieszało.Zbyt dużo dygresji,m.in.w postaci wywodów filozoficznych,historycznych,nie pasujących do reszty utworu.

książek: 927
figlarna24 | 2012-02-29
Na półkach: Rok 2012, Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2012

"Między kobiecą emocjonalnością a męskim racjonalizmem istnieje przepaść trudna do przebycia.Kobieta chce czuć i wiedzieć , co czuje. Z kolei mężczyzna pojmuje rzeczywistość pragmatycznie: po prostu żyje. Nie zadaje pytań, o których wie, że nie ma odpowiedzi, a teoretycznie dywagacje uznaje za stratę czasu. Dlatego, być może, tak często dokonuje zbyt wyraźnych podziałów, żądając od kobiety opowiedzenia się po jednej stronie. W tych warunkach nietrudno o zachwianie równowagi, czy o sytuację szczególnie groźną-zniewolenie. To moim zdaniem zasadnicza różnica płci: każda w czym innym upatruje wolność"

książek: 309
Justyna | 2011-04-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 grudnia 2009

Zaczynając czytać "W ogrodzie Mirandy" myślałam, że to kolejne czytadło. Pomyliłam się jednak. Ta książka to wachlarz przedstawiający ludzkie natury, ludzkie zachowania w obliczu niespodziewanych wydarzeń. Myślę też, że to dobra lektura dla kobiet, które żyjąc w szalonym tempie kariery nagle muszą zmienić o 360 stopni całe swoje życie...

książek: 36
Milka | 2013-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dobrze napisana książka o prozie życia ... o problemach, które zdarząją się tu i teraz. Narracja spokojna, spójna. Zamknięta całość.

książek: 449
karolina_o | 2012-03-20
Przeczytana: 19 lutego 2012

Książka zapowiadająca się niezwykle ciekawie, dość szybko rozwiała moje nadzieje, na dobrą lekturę.Opis emigracji do Anglii zaciekawił mnie tylko dlatego, iż sama tu przebywam. Przeczytane choć nie wiem czy chciałabym do niej wrócić.


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   słuchałaś GRAMOFONU
  •   sadziłeś GROCH
  •   widziałaś SIECI RYBACKIE
  •   widziałeś dzikie ZWIERZĘTA
  •   widziałaś ŻABY
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Helena Mniszkówna
    137. rocznica
    urodzin
    W ogóle najczęściej bywa tak, że kobieta odchodząc od ołtarza widzi przed sobą niebo i marzenia swe najszczytniejsze w pełni rozkwitu, mężczyzna zaś tylko - pokój sypialny...
  • Walter Moers
    58. rocznica
    urodzin
    Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzenia sobie samodzielnego myślenia
  • Aleksandra Janusz
    35. rocznica
    urodzin
  • Michaił Szołochow
    110. rocznica
    urodzin
    Baba jak ten kot: kto pogłaszcze, ten panem
  • Michael Chabon
    52. rocznica
    urodzin
    - Zdaję się, że nie pasuję do nowego profilu firmy.
    - Którym jest?
    - Kompetencja.
  • Josif Brodski
    75. rocznica
    urodzin
    Generalnie, zasada odnośnie wszystkiego co nieprzyjemne jest taka, że im szybciej człowiek sięgnie dna, tym szybciej wypłynie na powierzchnię.
  • Yann le Pennetier
    61. rocznica
    urodzin
  • Erlend Loe
    46. rocznica
    urodzin
    Nie mam żadnych planów.
    Wciąż rządzi mną przekonanie, że większość rzeczy nie ma sensu.
    Nie jest inspirujące.
    Zwolniłem tempo. Do zera.
    Myślę, że muszę zacząć od początku. Jak się zaczyna od początku?
  • Jens Lapidus
    41. rocznica
    urodzin
    Czytałem, że znaleźli trupa, co ma brudne nogi, obwisłe jaja & owłosioną dupę- zadzwoń żebym wiedział, czy żyjesz.
  • Marcin Kydryński
    47. rocznica
    urodzin
    Do pobliskiej Café Mindelo płynie Miss Lizbony, czarna Kabowerdyjka, wysoka i lekka jak orchidea. Z daleka widzę światło jej tlenionych prawie na biało włosów. Chwilę potem odsłonięty wysoko brzuch, twardy jak pień hebanowego drzewa i wiotki jak nadgarstek. Ten brzuch nigdy nie zazna pieroga ni bigo... pokaż więcej
  • Bob Dylan
    74. rocznica
    urodzin
    Czasami w piosenkach mówi się rzeczy, które raczej nie mogą być prawdą. Czasami mówi się rzeczy, które nie mają nic wspólnego z prawdą, a czasami takie, które wszyscy za prawdę uznają. Jednocześnie ma się wrażenie, że jedyna prawda jest taka, że nie ma na tym świecie żadnej prawdy. Cokolwiek się mów... pokaż więcej
  • William Trevor
    87. rocznica
    urodzin
  • Henri Michaux
    116. rocznica
    urodzin
    Zaczęło się to, kiedy byłem dzieckiem. Pojawił się zbędny dorosły.
  • Michał Choromański
    43. rocznica
    śmierci
    Są w życiu spotkania nieuniknione
  • Aleksander Brückner
    76. rocznica
    śmierci
    Olimp polski i pruski Długosz, Miechowczyk, agendziści, aby się krótko a dobitnie wyrazić, z palców sobie wyssali [...].

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd