Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cała prawda o planecie Ksi. Drugie spojrzenie na planetę Ksi

7,39 (833 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
108
8
228
7
285
6
118
5
41
4
4
3
8
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370541755
liczba stron
287
język
polski

Inne wydania

Dowódca ekspedycji ratunkowej odkrywa prawdę o planecie Ksi, lecz sam powątpiewa, czy to aby cała prawda. Po powrocie na Ziemię zdaje raport swym przełożonym i znowu leci na Ksi. O tym, co tam zastanie i jak potoczą się losy żyjących w ekstremalnych warunkach kolonistów, nie dowiemy się już nigdy, ponieważ autor książki zmarł.

 

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1376)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 52
Jurek | 2013-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2013

Chyba najlepszą, choć zbyt lakoniczną recenzją tej książki mogłoby być potoczne powiedzonko: „stara ale jara”. „Stara” bo w końcu sprzed ćwierćwiecza, i co za tym idzie – niektóre rekwizyty czy drugoplanowe drobiazgi w chwili obecnej mogą wydawać się niezbyt „fantastyczne”, ale to drobnostka. „Stara”, bo próżno szukać w tej powieści nowoczesnych wynalazków stylistycznych typu udziwnionej do granic możliwości kompozycji czy kilkunastu przeplatających się wątków, albo pomysłów takich jak… (tu do woli można wstawiać: krasnoludki, pięciowymiarowi Obcy, zdalny odczytywacz myśli itp.). Nic z tych rzeczy.
Jest za to coś co zdecydowanie oparło się upływowi czasu – ciekawy pomysł oraz „trzymanie się ziemi” (jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało w odniesieniu do powieści s-f).
Ciekawy pomysł to historia niezbyt udanej kolonizacji nowej planety (tytułowej Ksi), podczas której kilkutysięczna grupa osadników zostaje „przechwycona” przez grupkę terrorystów, co zasadniczo zmienia plany rozwoju...

książek: 1197
ira | 2014-06-07
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 07 czerwca 2014

Przegadane, niestety.
Brakuje trochę dynamiki, może jakiegoś przemieszania wątków...? Zaczyna się nieźle, jest ryzykowna misja, potem nagle - łup! - znaleźliśmy pamiętnik Pradziadka (z Pradziadkiem w pakiecie), trochę nad nim podumaliśmy, ot i cała zabawa.
Za dużo dumania, za mało akcji, choć historia jest interesująca i zakończenie chwytliwe. Szkoda, że całość sprawia wrażenie niedopracowanej.

książek: 1026
Mavericus | 2010-11-19
Przeczytana: 23 maja 2008

Ludzie zastanawiają się co by było, gdyby..wysłać ludzi na Marsa, tam założyć osiedla .Ta książka odpowiada na te pytania i pokazuje jakie procesy społeczne zachodzą, gdy ludzi z ich nawykami i przyzwyczajeniami osiedlić z dala o środowiska w jakim do tej pory żyli. Tak jak robotników z klasy robotniczo-chłopskiej umiejscowić wśród inteligentów .Konsekwencji można się domyśleć. Świetna książka o władzy, podeptanej ludzkiej godności i zmaganiach o lepszy byt wciąż zmieniających się warstwach hierarchicznego społeczeństwa.

książek: 353
Stilgar | 2015-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 czerwca 2015

Planeta KSI to świat, który może zaistnieć wszędzie. A może się zdarzyło i my jesteśmy potomkami numerowanych. Świat równości i zadowolenie z życia dzięki pracy własnych rąk. Przerabialiśmy to w różnych wydaniach. Ale kto wie, co się będzie działo jak zaczniemy zasiedlać inne planety.
Żal tylko, iż autor nie zdążył skończyć drugiej części, bo być może poznalibyśmy inne implikacje społeczeństwa równych i równiejszych.

książek: 289
astaldohil | 2014-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2014

Niestety, podobnie, jak w przypadku "Limes inferior", nie urzekła mnie zajdlowa wizja rekreacji PRL-u, tym razem na odległej planecie Ksi. Zaczynam, żywić obawę, że w przypadku kolejnych książek Zajdla będzie podobnie. Inne tło, troszeczkę inne parametry wyjściowe, ale wszystkie drogi wiodą do mniej, lub bardziej zdegenerowanej wizji polskiej "komuny".

Fabularnie tym razem jest trochę lepiej, bohaterowie są istotami nieco bardziej skomplikowanymi wewnętrznie, ale co z tego, skoro nadrzędnym celem jest ukazanie absurdów panującego wówczas w naszym kraju ustroju.

Z tego, co mi wiadomo, pozostałe książki utrzymane są w podobnym tonie. Nie pozostaje mi nic innego, jak zrobić sobie od Zajdla małą przerwę. Na czas nieokreślony.

książek: 7
Rein | 2014-01-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zajdel jest jednym z moich ulubionych pisarzy sf starszego pokolenia. Szkoda, że tak szybko odszedł...
Co do samej książki mogę powiedzieć tylko tyle:
emocjonalna, wciągająca, prawdopodobna.
Sam nie raz się zastanawiałem,jaka będzie przyszłość i jakie kształty nabierze terroryzm.
Siłą tej książki jest nie tylko sam przekaz, ku przestrodze, ale również postawa głównego bohatera, która nie jest czarno biała.
Jak dla mnie dobra, nasza rodzima, klasyka sf.
Polecam.

książek: 514
Jola | 2014-11-29
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 29 listopada 2014

Dla mnie było rewelacyjnie. Znalazłam w tej książce wszystko to, co tak bardzo lubię w literaturze. Jest podróż kosmiczna do odległej galaktyki, jest opowieść o ludziach i o systemie społecznym, który niestety ciągle mam w pamięci. Wspaniale opowiedziane jest za pomocą pamiętnika pradziadka powstawanie znienawidzonego systemu totalitarnego. Aż się dziwię, że dopiero teraz sięgnęłam po tę książkę. Gorąco polecam.

książek: 664
NikiCoUmieTylkoSpac | 2011-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 kwietnia 2011

Kolejny etap mojej fazy na antyutopie za mną. Po Orwellu i Huxley'm czas przyszedł na sztandarowego pisarza polskiej sci-fi. Zawsze ceniłem sobie Zajdla wyżej niż opiewanego zewsząd Lema, pewnie z powodu tego hype'u właśnie, albo dlatego, że Lema czytałem będąc bardzo niewielkim i podatnym na niezrozumienie (ot, uroki lektur szkolnych). Cieszyłem się więc na spotkanie zkolejnymjego dziełem, po świetnych Limes Inferior, Cylindrze Van Troffa czy Wyjściu z cienia mogłem spodziewać się kolejnej dobrej pozycji. Ciężko powiedzieć czy się zawiodłem. Trochę chyba tak. Początek książki naprawdę wciągnął,bardzo łatwo przyszło mi wczuć się w osobowość i zadanie Slotha. Ot, kosmiczny włóczęga z interesującymi poglądami na własne życie, wszystko gra. Jednak tak mniej więcej od połowy zaczęła przebijać zza fabuły pewna łopatologiczna dydaktyka. Wiem, że pan Zajdel tworzył za PRLu i że chciał napisać coś wrednego o komunizmie, ale... wyszło trochę zbyt bezpośrednio, trochę bez gracji. Jaka...

książek: 175
vattghern76 | 2012-09-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2012
Przeczytana: 13 września 2012

Zajdel nie zawodzi. Kolejny socjologiczny kawałek skąpany w sosie SF. Pierwsza część książki (niestety zdecydowanie krótsza od drugiej), traktująca o samej podróży Slotha na planetę Ksi wydaje się być tutaj majstersztykiem! Czaruje ona czytelnika lekkością opisów jak i cudownym, oldskulowym KLIMATEM twardego SF spod znaku Lemowego Pirxa. Powaliło mnie to na kolana! Niby nic wielkiego a jest to klasyczne i pyszne SF!

Część druga powieści natomiast, nasiąknięta bardzo mocno socjologią i ludzkimi zachowaniami podobała mi się już zdecydowanie mniej. Być może dlatego, iż podobną historię czytałem nieco wcześniej w lepszej Paradyzji. Niedokończony sequel tej opowieści mógłby jednak zmienić moją opinię i subiektywną ocenę finalną tej pozycji. Cała gwiazdka jednak więcej za część pierwszą!

Nie jest to najlepsza książka Zajdla, ale generalnie przeczytać oczywiście TRZEBA!

książek: 687
comboometga | 2016-08-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

Ta książka interesowała mnie również od dłuższego czasu, byłam jej bardzo ciekawa. Gdy w końcu się za nią zabrałam, przekonałam się, że warto było czekać.
Opowieść dostarcza fanowi fantasy tego, czego oczekuje. W sumie ciężko stwierdzić, czy jest to książka czysto fantastyczna, czy bardziej science fiction - miesza się w niej dużo wątków, które można zaliczyć do jednego i drugiego gatunku. Niemniej jednak książka podobała mi się.
Dałam 8 gwiazdek, ponieważ pewien fragment zaczynał z czasem robić się trochę ciężki, co przeszkadzało w ogólnym odbiorze lekkiego tekstu.
Dziwi mnie, czemu książka ma dwa tytuły. Wydaje mi się jednak, że Pan Zajdel chciał w niej zawrzeć dwa dzieła. Niestety zmarł i nie dokończył drugiego, dlatego na końcu tej książki jest przedstawiony jego konspekt i fragment, który udało mu się napisać, odnośnie drugiej książki. Właśnie teraz się za nią zabieram i jestem ogromnie ciekawa tego, jak to wszystko się potoczy. Co prawda drugiej części nie napisał Janusz...

zobacz kolejne z 1366 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Bard koalangu: Janusz A. Zajdel

Jeśli ktoś interesuje się polską fantastyką, a do tego jeździ na Polcony i głosuje na najstarszą polską nagrodę literacką dla fantastów, postać i twórczość Janusza A. Zajdla nie są mu obce. Czy to jednak znaczy, że Zajdel jest wciąż czytany, a jego książki mówią o nas wciąż tyle, ile mówiły przed ponad trzydziestu laty?


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd