Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lwica na brzegu rzeki

Wydawnictwo: The Facto
7,25 (4 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
2
7
1
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361808930
język
polski
dodał
Andrzej

Okrzyknięto ją lwicą lewicy. Z mężnym sercem w kształtnej piersi, jak mawiał o niej Leszek Miller. Jej znakiem firmowym stał się gest zabrania torebki – po raz pierwszy zrobiła to, żegnając się z widzami „Wiadomości” w 1991 roku. W polityce miała spektakularne wzloty i niemniej widowiskowe upadki. Jaka naprawdę jest Aleksandra Jakubowska? Po raz pierwszy zdecydowała się opowiedzieć o sobie...

Okrzyknięto ją lwicą lewicy. Z mężnym sercem w kształtnej piersi, jak mawiał o niej Leszek Miller. Jej znakiem firmowym stał się gest zabrania torebki – po raz pierwszy zrobiła to, żegnając się z widzami „Wiadomości” w 1991 roku. W polityce miała spektakularne wzloty i niemniej widowiskowe upadki. Jaka naprawdę jest Aleksandra Jakubowska?

Po raz pierwszy zdecydowała się opowiedzieć o sobie całą prawdę i jest to opowieść bez retuszu. O dzieciństwie i młodości w szemranej dzielnicy Pruszkowa – Żbikowie, o małżeńskim mezaliansie, trudnym macierzyństwie, o pracy w mediach w czasach polskiej transformacji, wreszcie o polityce. A jeśli polityka, to i afery, a wśród nich ta najgłośniejsza – afera Rywina i faktyczny w niej udział Aleksandry Jakubowskiej. Z tych opowieści wyłania się obraz kobiety niezwykle silnej, przebojowej, lojalnej nawet wbrew sobie. Ale jest to także obraz Polski i polskiej polityki, pełnej zakrętów, niespodziewanych zwrotów akcji, okraszony mnóstwem anegdotycznych historii dotyczących osób, które swego czasu nadawały ton politycznej scenie. Komu się naraziła? Kto ją zdradził? A wreszcie też – kto się boi Aleksandry Jakubowskiej? O tym w najgłośniejszym tego roku wywiadzie rzece, jaki z Aleksandrą Jakubowską przeprowadziła Anita Czupryn.

 

źródło opisu: http://thefacto.pl/ksiazki/literatura-faktu/lwica-na-brzegu-rzeki.html

źródło okładki: http://thefacto.pl/ksiazki/literatura-faktu/lwica-na-brzegu-rzeki.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 697
Omnikoron | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane, Moje książki
Przeczytana: 29 maja 2017

Inspirująca pozycja!

Osoba Jakubowskiej kojarzona była przeze mnie z licznymi aferami i przekrętami, jakie miały miejsce za czasów SLD. Do tego, była dla mnie taką „szarą eminencją” trzymająca władzę, wiecznie uśmiechniętą cwaniara, która lekce sobie waży prawo i zawsze spada na cztery łapy. A wszyscy wokół niej kończyli znacznie gorzej. Prawda, jaka to musi być silna, pełna władzy i sprytu kobieta, skoro, jako jedyna, uniknęła jakiejkolwiek kary i nie poniosła żadnych konsekwencji?

Pomimo tego, mój stosunek do niej, był raczej obojętny, a Jakubowska stanowiła potwierdzenie mego przekonania – polityka to miejsce, w którym egzystują tylko ludzie o demonicznych umiejętnościach!

Minęło sporo lat, sam też bardziej dojrzałem (wolę myśleć o sobie w ten sposób) i na pewne sprawy patrzę już z innej perspektywy. Zatem z dozą wielkiej ciekawości, sięgnąłem po ten wywiad rzekę, jaki przez zupełny przypadek trafiłem na półce w księgarni. Zainteresowanie relacjami publicznymi, polityka i Lwica, (o której dodatkowo coś słyszałem, że gdzieś się tak ostatnio bardziej udziela), to będzie strzał w dziesiątkę! Dodatkowo skonfrontuję swoją lichą wiedzę z relacją z pierwszej ręki!

Nie zawiodłem się.

Lektura spodobała mi się z wielu względów. Po pierwsze „kuchnia polityki” zawsze mnie ciekawiła i fajnie było przeczytać o kuluarach tych wszystkich większych i mniejszych spraw. Potwierdziło się kolejny raz, że babrają się nią w większością ludzie, którzy patrzą jedynie na siebie i dbają o swoje interesy. Ola Jakubowska okazała się w tym gronie osobą z zupełnie innej rzeczywistości, ale o tym trochę dalej. Dodatkowo, jej doświadczenia wynikające z pełnienia roli rzecznika, również wzbudziły moje zainteresowanie i są bardzo cenne dla osób, które tym tematem w jakiś sposób się interesują. A historia jej zwykłego dzieciństwa, rodziny i życia, przybliżyła mi ją do siebie.

Do tego książka jest napisana w taki sposób, że czyta się ja bardzo szybko.

Jeżeli chodzi natomiast o samą osobę Pani Jakubowskiej, to żałuję, że nie będzie mi dane nigdy jej bliżej poznać. Jest bowiem w mojej ocenie taka osobą, którą warto znać. I nie z powodu tego, że coś tam posiada materialnie, ale z powodu tego, jakim jest człowiekiem. To ciepła, uśmiechnięta idealistka, która nie traktuje ludzi instrumentalnie, za co zresztą sama wielokrotnie dostała w tyłek. Silna i twarda, uśmiechnięta i uwielbiająca wyznawania, stająca z otwartą przyłbicą do walki. Bardzo podoba mi się jej entuzjazm i takie podejście, które w niej odnajduję a które nazywam w skrócie „będzie dobrze”. Teraz co prawda, lata doświadczeń zapewne już ją zmieniły (już nie jest pewnie tak prostoduszna), jednak wierzę w to, że jest wciąż tą samą osobą.

Odnoszę wrażenie, że będąc w polityce, nie do końca zdawała sobie sprawę z tego, gdzie się znajduje i z jakimi konsekwencjami może jej kiedyś przyjść się zmierzyć. Osoba z takim entuzjazmem a jednocześnie pewną dozą „naiwności” faktycznie mogła być wdzięcznym obiektem do „wykorzystania” lub stworzenia wokół niej fałszywego obrazu, jaki sam przytoczyłem na samym początku tego wywodu. Cóż, tacy ludzie, którzy się wyrywają, prą do przodu „wychylają z szeregu”, w naszej mentalności są raczej piętnowane. Do tego oczywiście media, które mogą przedstawić wszystko w taki sposób, jaki tylko chcą.

A przecież Jakubowska jest tak świetnym przykładem tego, że w życiu trzeba wciąż przeć do przodu! Wciąż iść do przodu, nie bać się wyzwań, odkrywać nowe, bo co nam da stanie w miejscu?

I wierzyć w ludzi, pomagać i nie przejmować się, że kiedyś ktoś się nam za to nie odwdzięczy. Jego problem.. Żyć godnie i w zgodzie z sobą jak Lwica – a wśród tych stu tysięcy ludzi, którzy zawiodą, znajdzie się kilka osób, które przetrwają i to dla nich właśnie warto być. Kto nie ryzykuje, ten nie żyje.

Mamy jedno życie, przeżyjmy je dobrze.

Ta historia Inspiruje. Powodzenia Pani Aleksandro!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tworzenie oprogramowania 30 dni. Programuj zwinnie i szybko!

Bardzo ciężko się ją czyta... Mimo iż o Scrumie mam spore pojęcie. Jedyny plus, że cytaty wykorzystałem w pracy licencjackiej :-)

zgłoś błąd zgłoś błąd