Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zbrodnie w Nickelswalde

Wydawnictwo: Novae Res
6,5 (16 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
2
6
8
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380833456
liczba stron
312
słowa kluczowe
zbrodnie, Nickelswalde
język
polski
dodał
NovaeRes

Kiedy w cichym sennym miasteczku na Żuławach dochodzi do zbrodni, mieszkańcy są wstrząśnięci. Kto mógł zamordować młodą turystkę? Śledztwo prowadzone przez doświadczonego komisarza Cybulskiego z Gdańska i młodego miejscowego sierżanta nie przynosi efektów. Na domiar złego dochodzi do kolejnych zbrodni, a na mikoszewian pada blady strach. Ostatecznie przecież zabójcą może być każdy z nich...

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/

źródło okładki: http://novaeres.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (34)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 813
Izabela Pycio | 2017-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2017

"Tłum kierował się odwieczną potrzebą zaspokojenia ciekawości, bo jak zwykle fascynacja straszną śmiercią okazała się silniejsza od tego, co marzyciele nazywają człowieczeństwem."

Ciekawa przygoda kryminalna, rozgrywana obecnie, ale w klimacie sięgającym końca dwudziestego wieku, w nawiązaniu do typowej ówczesnej odsłony ponurej polskiej rzeczywistości. Malownicza, choć nudnawa nadmorska mieścina, ignorowana przez świat, nieśmiało wkraczająca we współczesne nastroje turystyczno-komercyjne. Żuławy Wiślane, Mikoszewo (Nickelswalde), rybacka wieś, przy drodze wojewódzkiej 501, gdzie nic zaskakującego się nie dzieje. Aż do przyjazdu Elizy i Pawła, małżeństwa po przejściach, szukającego spokojnego wypoczynku i złapania nadziei na odbudowę związku.

Podoba mi się styl, w jaki Agnieszka Bernat angażuje czytelnika w rozgrywającą się powolnym rytmem akcję, stopniowo dokładając do interesującego scenariusza niepokojące zdarzenia, tragiczne wypadki, odkrywając przekonujące cechy...

książek: 675
Rudaczyta | 2017-02-17
Na półkach: Posiadam

Ta, yhy, bo uwierzę, że to debiut. Taki kryminał mogłaby napisać Agatha Christie gdyby znała realia PRL-u ;)
Debiut Pani Agnieszki, moim zdaniem, zasługuje na owację na stojąco.

W małej, pomorskiej miejscowości Mikoszewo dochodzi do zuchwałego zabójstwa, które, przy dobrych watrach mogło ujść za samobójstwo. Młoda turystka – Eliza Głowińska – zostaje naszprycowana narkotykiem i wrzucona do wody w celu upozorowania utonięcia. Sprawą zajmują się: przedstawiciel gdańskiej policji – komisarz Cybulski oraz młody, ambitny, miejscowy policjant Michał Dej, który skrycie marzył o takiej zagadce kryminalnej jak ta. Zaczytując się w powieściach kryminalnych nie przewidział jednak, że primo: pierwszy trup NIE bywa najczęściej ostatni, secundo: zabójca musi znajdować się wśród miejscowych, a przecież tu się wszyscy znają! No chyba że jakiemuś turyście znudziły się kąpiele słoneczne i postanowił urozmaicić sobie urlop w nadmorskim kurorcie. Kiedy ginie kolejna osoba – zrzędliwy, z lekka...

książek: 2104
Aneczka | 2017-02-11
Na półkach: Egzemplarze recenzyjne
Przeczytana: 08 lutego 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sierżant Michał Dej mieszka na Żuławach Wiślanych w małej miejscowości Mikoszewo. Skończył szkołę policyjną w Szczytnie, bo od zawsze chciał być policjantem w wydziale zabójstw. Samych morderstw, z którymi miał do czynienia, biorąc pod uwagę jego gust i zapotrzebowanie niestety nie było. Braki w doświadczeniu nadrabiał w literaturze czytając powieści Agaty Christie, Columba oraz Stiega Larsoona. Zanim miały miejsce zbrodnie, Mikoszewo było całkiem nudnym, zwyczajnym nadmorskim miasteczkiem.

Pierwszą ofiarą mordercy stała się Eliza Głowińska. Przyjechała nad morze na krótki urlop ze swoim mężem, który koniecznie chciał odwiedzić pewną przyszywaną ciocię. Mieli problemy małżeńskie po romansie Elizy, którą charakteryzowała ogólnie obojętność i dystans wobec otoczenia. Kobieta wybiera się na plażę zmęczona cichymi dniami z Pawłem, jednak jest niespokojna, bo odnosi wrażenie, iż ktoś ją śledzi. Okazało się, że to prawda i wszystko wskazuje na to, że znała swojego zabójcę, a ten...

książek: 6631
Kaga | 2017-02-14
Przeczytana: 06 lutego 2017

//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/02/58-zbrodnie-w-nickelswalde-agnieszka.html

W cichym, sennym miasteczku na Żuławach dochodzi do makabrycznej zbrodni. Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że zmarłą jest turystka o dość skomplikowanych relacjach z mężem i byłym kochankiem. Motyw wydaje się być prosty... ale śledztwo, prowadzone przed doświadczonego komisarza nie przynosi efektów. Żeby jeszcze było weselej w tej małej mieścinie - dochodzi do kolejnych zbrodni.
Mieszkańcy zaczynają odczuwać strach. Morderca może kryć się między nimi, każdy jest podejrzany...
Eliza i Paweł do Mikoszewa (Nickelswalde), sennego i pozornie nudnego miasteczka na Żuławach, położonego przy drodze 501 w stronę Gdańska - przybywają z dwóch powodów. Pierwszym jest odwiedzenie rodziny Pawła, wujostwa zamieszkującego stary, rozsypujący się z zaniedbania dom. Drugim zaś jest potrzeba naprawy małżeństwa po zdradzie Elizy. Zaborczy kochanek, Marcin, nie odpuszcza jednak...

książek: 143
halmanowa | 2017-07-04
Przeczytana: 03 lipca 2017

Po książkę Agnieszki Bernat, debiutantki, sięgnęłam z wielką nadzieją. Cieszyłam się, że akcja osadzona jest w miejscu mi bliskim, znanym. Mikoszewo znajduje się zaledwie 13 km w linii prostej od mojego domu! Lepszego tła dla powieści kryminalnej nie mogłam sobie wymarzyć. Oczywiście miałam też trochę obaw. Czy autorka sprosta temu gatunkowi? Czy lektura mnie wciągnie, a może będę z trudem brnąć przez kolejne strony? Debiuty mają to do siebie, że są nieprzewidywalne. Mogą zaskoczyć albo pozytywnie, albo negatywnie. Cóż, kiedy już trzymałam w ręku swój egzemplarz, nie pozostało mi nic innego, jak po prostu to sprawdzić.

Zaskakujący debiut! Myślę, że ten kryminał można śmiało porównać do tych, które wyszły spod pióra Agathy Christie. Mała miejscowość, świetnie nakreślona lokalna społeczność, a pośród mieszkańców morderca. Do tego osobliwy policyjny duet - doświadczony komisarz i młody, ambitny sierżant, któremu marzy się zagadka kryminalna rodem z powieści. Trzon fabuły stanowią...

książek: 825
Kasia | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane w 2017

Mikoszewo – wieś w Polsce położona w województwie pomorskim na obszarze Żuław Wiślanych, przy samym ujściu Wisły do morza Bałtyckiego. To właśnie w tej małej miejscowości rozgrywa się akcja debiutanckiej powieści Agnieszki Bernat „Zbrodnie w Nickelswalde”. Niezaprzeczalnie lubię książkowy klimat niewielkich społeczności, bo pomimo tego, że wszyscy o wszystkich wszystko wiedzą, to w obliczu kryminalnej zagadki na mieszkańców zostaje spuszczona zasłona milczenia, a droga do jej rozwiązania jest naprawdę kręta.
Jak było tym razem? Czy autorka wciągnęła mnie w swoją historię?

W Mikoszewie punktem centralnym jest ulica Gdańska, poza tym zapuszczony bar, kilka ośrodków wypoczynkowych, dwa sklepy, kościół i cmentarz. Tętniącym życiem uzdrowiskiem tej miejscowości na pewno nazwać nie można. Czas się tam zatrzymał. Entuzjaści fusiastej kawy, ceraty na stołach rodem z PRL będą ukontentowani. Natomiast cała reszta omija mieścinę szerokim łukiem i podąża w kierunku Krynicy Morskiej. I co...

książek: 1689
Mea Culpa | 2016-12-20
Na półkach: Współpraca 2016

Agnieszka Bernat w swojej debiutanckiej powieści stworzyła wielowątkowy kryminał oparty na trwałych fundamentach. Mamy tu motyw małego, sennego miasteczka na Żulawach, którym wstrząsa fala morderstw. Pojawiają się podejrzani, a wszyscy mają motyw. Turyści i miejscowi zaczynają podejrzewać siebie nawzajem, a policji brakuje poszlaki, by kogoś jednoznacznie skazać. Wyraźnie widać, że właściwy oskarżony bawi się nimi oraz manipuluje strachem miejscowych. Dodatkowo ludność zaczyna nakręcać się wzajemnie. Śledztwo prowadzi komisarz Cybulski z Gdańska oraz lokalny sierżant. Brak efektów w postępowaniu skutkuje tylko większą ilością ofiar. Czy policjantom uda się złapać mordercę? Kto się nim okaże?

Autorka skrupulatnie wprowadza czytelnika w życie mieszkańców miasteczka jak i przyszłych ofiar czy podejrzanych. Na początku ciężko było mi przebrnąć przez opisy, które wskazywały na literaturę obyczajową niźli kryminalną, jednak całość była zamierzonym zabiegiem, ponieważ najpierw musieliśmy...

książek: 495
Stepan_Astachow | 2017-02-10
Na półkach: Przeczytane

Inteligentny kryminał, który z każdą stroną nabierał tempa. Wyróżnia go płynny i żywy, plastyczny język - zupełnie nie przypomina on języka debiutantów. Szkoda jednak, że główny inspektor - Michał Dej jest dość papierowy; brak mu charyzmy, historii; po prostu policjant bez skazy, przez co w całej powieści wypada on najmniej autentycznie, nie mogąc równać się choćby z z Eberhardem Mockiem Krajewskiego. O wiele ciekawej wypadają za to postaci drugoplanowe: Marzena, Natalia, Marek, pani Zosia, ba! nawet piesek. Ciekawie za to nakreślono morderstwa, miejsca akcji. Bywałem w Lublinie i czytając opis miasta złapałem się na tym, że przytakiwałem temu opisowi.

Sama zaś intryga została bardzo sprawnie zawiązana. Właściwie do końca nie wiadomo, kto tak naprawdę zabił? Mąż, kochanek, kochanek z mężem, a może zupełny szaleniec?

Zaletą książki jest właśnie to niedopowiedzenie. Jednocześnie podobało mi się w niej nawiązanie do innych książek, wierszy, całej tej literatury, której symbolem...

książek: 1
Iwona | 2017-02-09
Na półkach: Ulubione
Przeczytana: 08 stycznia 2017

Bardzo lubię inteligentne kryminały. Czytając tę książkę świetnie się bawiłam.

książek: 98
Rampulstelskin | 2017-03-14
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 13 marca 2017

Książka nudna. Ma zaledwie 300 stron, a było mi ciężko przez nią przebrnąć. Opisy miejsc zbyt rozbudowane, za to kreowanie postaci - żadne. Nie polecam.

zobacz kolejne z 24 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd