Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Terapeutka

Wydawnictwo: Rebis
6,96 (24 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
3
7
5
6
5
5
3
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380621831
liczba stron
312
język
polski
dodała
giovanna

NOWY GŁOS W POLSKIEJ POWIEŚCI KRYMINALNEJ. Listopadowy poranek. W ogrodzie gabinetu terapeutycznego zostają znalezione zwłoki dziecka. Choć pracująca tam terapeutka Marta Szarycka stara się trzymać na uboczu, szybko zostaje wciągnięta w bieg wydarzeń za sprawą dziwnych wiadomości, które otrzymuje, a także policjanta prowadzącego śledztwo. Młoda, świetnie zapowiadająca się psycholog, której...

NOWY GŁOS W POLSKIEJ POWIEŚCI KRYMINALNEJ.

Listopadowy poranek. W ogrodzie gabinetu terapeutycznego zostają znalezione zwłoki dziecka. Choć pracująca tam terapeutka Marta Szarycka stara się trzymać na uboczu, szybko zostaje wciągnięta w bieg wydarzeń za sprawą dziwnych wiadomości, które otrzymuje, a także policjanta prowadzącego śledztwo. Młoda, świetnie zapowiadająca się psycholog, której nienaganny wizerunek naruszają skłonność do przygodnego seksu i angażowanie się w związki bez przyszłości, zostanie zmuszona do skonfrontowania się z najbardziej bolesnymi doświadczeniami z przeszłości. Ile będzie musiała poświęcić w grze, w której stawką jest życie kolejnych dzieci?

Intrygująca fabuła ze świetną, nieszablonową postacią Marty Szaryckiej. To, co wydaje się uporządkowane i bez skazy, w rzeczywistości toczy rak traumy z przeszłości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 761

Lekarzu, ulecz samego siebie

Młoda psycholog Marta Szarycka robi karierę zarówno na uczelni, jak i jako terapeutka w prywatnym gabinecie. Rytm jej życia nagle zaburza makabryczne odkrycie: w ogrodzie gabinetu, w którym pracuje, zostają znalezione zmasakrowane zwłoki kilkuletniego chłopca. Wszystko wskazuje na to, że miejsce porzucenia ciała nie było przypadkowe. Jaki związek może to mieć z przeszłością bohaterki? Jaki sekret skrywa jej kolega z pracy? Czy Marcie uda się pomóc w odnalezieniu sprawcy, zanim zginą kolejne dzieci i jaką stawkę przyjdzie jej za to zapłacić?

„Terapeutka” to debiut powieściowy Bernadety Prandzioch, autorki opowiadań, artykułów, recenzji i esejów. Co istotne, z wykształcenia jest psychologiem, a pisząc o tym, na czym się zna, dodaje całej historii wiarygodności. Doświadczenie psychologiczne było z pewnością pomocne w stworzeniu postaci głównej bohaterki i opisie jej pracy, ale co ważniejsze pozwoliło autorce rozwinąć to, czego często brakuje w kryminałach: warstwę psychologiczną bohaterów. Postacie są dobrze wykreowane, czytelnik może poznać, co nimi kieruje, jakie mają problemy, kompleksy - a jednocześnie wiele aż do końca pozostaje tajemnicą. Sama główna bohaterka również nie jest wyidealizowana, można ją polubić, ale momentami budzi też niechęć, ma swoje problemy, wady i potrzeby, składające się na złożoną osobowość.

Z drugiej strony drobną wadą zaangażowania w rozbudowanie warstwy psychologicznej jest to, że chwilami ucieka wątek kryminalny, na co innego kładzie się...

Młoda psycholog Marta Szarycka robi karierę zarówno na uczelni, jak i jako terapeutka w prywatnym gabinecie. Rytm jej życia nagle zaburza makabryczne odkrycie: w ogrodzie gabinetu, w którym pracuje, zostają znalezione zmasakrowane zwłoki kilkuletniego chłopca. Wszystko wskazuje na to, że miejsce porzucenia ciała nie było przypadkowe. Jaki związek może to mieć z przeszłością bohaterki? Jaki sekret skrywa jej kolega z pracy? Czy Marcie uda się pomóc w odnalezieniu sprawcy, zanim zginą kolejne dzieci i jaką stawkę przyjdzie jej za to zapłacić?

„Terapeutka” to debiut powieściowy Bernadety Prandzioch, autorki opowiadań, artykułów, recenzji i esejów. Co istotne, z wykształcenia jest psychologiem, a pisząc o tym, na czym się zna, dodaje całej historii wiarygodności. Doświadczenie psychologiczne było z pewnością pomocne w stworzeniu postaci głównej bohaterki i opisie jej pracy, ale co ważniejsze pozwoliło autorce rozwinąć to, czego często brakuje w kryminałach: warstwę psychologiczną bohaterów. Postacie są dobrze wykreowane, czytelnik może poznać, co nimi kieruje, jakie mają problemy, kompleksy - a jednocześnie wiele aż do końca pozostaje tajemnicą. Sama główna bohaterka również nie jest wyidealizowana, można ją polubić, ale momentami budzi też niechęć, ma swoje problemy, wady i potrzeby, składające się na złożoną osobowość.

Z drugiej strony drobną wadą zaangażowania w rozbudowanie warstwy psychologicznej jest to, że chwilami ucieka wątek kryminalny, na co innego kładzie się nacisk, kiedy korzystniejszy mógłby się okazać większe skupienie na rozwoju śledztwa. Jednak sama zagadka kryminalna – morderstwa i porwania dzieci – wywiera silne wrażenie tak na głównej bohaterce, jak i na czytelnikach. Na dynamikę powieści korzystnie wpływa też fakt, że autorka nie opisuje jednej zbrodni i mozolnego śledztwa w celu jej rozwiązania, ale bohaterowie ciągle muszą prowadzić szarpiący nerwy wyścig z czasem. Podkreśla to pierwszoosobowa narracja w czasie teraźniejszym oraz przewaga krótkich zdań – chociaż tych akurat nie jestem fanką.

Jak zapowiada okładka, jest to mocny i ciekawy „nowy głos w polskiej powieści kryminalnej”.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (387)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 129
Silesius1948 | 2017-05-28
Na półkach: Przeczytane

Świetnie napisana powieść z inteligentnie skonstruowanym i trzymającym w napięciu wątkiem kryminalnym.

Autorka przede wszystkim bardzo dobrze panuje nad językiem. Czytelnik dostaje dokładnie tyle informacji, ile jest mu potrzebne, a jednocześnie zdania są soczyste i świetnie opisują wydarzenia, miejsca czy przemyślenia bohaterów. Nie ma tu „przegadanych” fragmentów czy nudnych opisów – każde zdanie pełni jakąś istotną rolę. Styl pisania sprawia, że świat powieści jest niezwykle plastyczny i namacalny.

Fabuła trzyma w napięciu do samego końca, nie pozwala się nudzić ani przez chwilę. Postać głównej bohaterki jest bardzo niejednoznaczna, budzi masę sprzecznych emocji, ale przez to jest bardzo rzeczywista i fascynująca. Po prostu książkę chce się czytać.

„Terapeutka” to bez wątpienia jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałem w tym roku. Udany debiut, czekam na więcej.

książek: 143
Cantata | 2017-06-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 czerwca 2017

Do tej pory raczej omijałam książki polskich autorów. Te zagraniczne wydawały mi się bardziej mroczne, lepsze, mniej zaściankowe. O wiele lepiej czytać o morderstwach popełnionych w tętniącym życiem Nowym Jorku niż na polskiej prowincji. "Terapeutka" była dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. My wielbiciele powieści kryminalnych i thrillerów musimy być ze sobą szczerzy i przyznać, że sięgając po ten gatunek nie oczekujemy wielkiej intelektualnej uczty tylko dobrej rozrywki i ciarek przebiegających po plecach. Po przeczytaniu tej powieści jestem w pełni usatysfakcjonowana. Jak na debiut jest to naprawdę dobra książka z ciekawą fabułą, napisana przystępnym jednak przyzwoitym językiem, pełna wiarygodnych bohaterów.

Pełna recenzja na blogu : https://czytankanadobranoc.blogspot.ie/2017/06/terapeutka-bernadeta-prandzioch.html

książek: 558
Tylkomagiaslowa | 2017-06-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przechodząc powoli do samej pisarki, Pani Bernadety... Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Nie spodziewałam się tak dobrego... może nie kryminału, a thrilleru. Dlaczego nie kryminał? Już za moment Wam to wytłumaczę. Moim zdaniem, jest ona napisana w sposób bardzo dokładny. Nic nie zostało pominięte, a wręcz przeciwnie - chwilami pisarka zostawia nas na moment, byśmy mogli się zastanowić co dalej. A dlaczego tak, a nie inaczej. Uważam, że Pani Prandzioch napisała bardzo dokładnie swoją powieść, która UWAGA jednocześnie nie była nudna. Nie było za dużo opisów, ani dialogów. Wszystko było rozłożone tak, jak trzeba i wydawać by się mogło, że Bernadeta ma już tak doszlifowany styl, któremu... nic nie brakuje. Potrafi zaciekawić czytelnika, ciekawie poprowadzić całą fabułę, a pomysł na książkę moim zdaniem jest trafny. Cieszę się, że nasi Polscy pisarze, potrafią napisać tak dobre książki, które czyta się z największą przyjemnością, a co lepiej - oczy wręcz się cieszą...

książek: 279
burzowa | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 02 czerwca 2017

To może dziwny komplement, ale takie odniosłam wrażenie: wcale nie czujemy, że czytamy debiut. Dobra fabuła opowiedziana bardzo dobrym językiem. Historia toczy się sprawnie, ma kilka świetnych przyspieszeń i zwrotów. Zabieg z prologiem - nieprzypadkowy, wspaniale pomysłowy. Zatem za samą treść na pewno 7/10, natomiast dodaję jedną gwiazdkę za styl: zdania lekko niosą nielekką opowieść.

książek: 487
Alex | 2017-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2017

O najgorszych chwilach w życiu można próbować zapomnieć, zepchnąć je w najdalszy kąt umysłu i próbować żyć tak jakby w ogóle nie miały miejsca. Ale w najmniej oczekiwanym momencie powraca to co zraniło dotkliwie i zmieniło tak wiele, dodatkowo komplikując i trudną codzienność. Jak postąpić gdy każdy wybór wydaje się niewłaściwy i wymaga odsłonięcia się? Czy da się jednocześnie ukryć przeszłość i nie zaprzepaścić przyszłości? Odpowiedzi na te pytania wymagają czegoś więcej niż tylko odwagi - stawienia czoła własnymi cudzym demonom.

Śmierć dziecka zawsze wstrząsa ludźmi, nie jest łatwo przejść nad nią do porządku dziennego, zwłaszcza w takich okolicznościach z jakimi spotkała się Marta Szarycka. Z racji zawodu kobiety powinna obie lepiej niż inny poradzić z tą sytuacją, w końcu jest psychologiem. Ale jak zapomnieć o zwłokach kilkulatka porzuconych w ogrodzie tuż obok gabinetu gdzie się pracuje? Ten widok tak szybko nie da się wymazać z pamięci, szczególnie, że komuś zależy by...

książek: 148
ola0034 | 2017-05-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W ogrodzie gabinetu terapeutycznego zostają znalezione zwłoki dziecka.Pracująca tam Marta Szarycka szybko zostaje wciągnięta w bieg wydarzeń,mimo próby trzymania się na uboczu.Dostaje dziwne wiadomości.Wkrótce zostaje zmuszona do skonfrontowania się z bolesnymi wydarzeniami z przeszłości.Ile będzie musiała poświęcić w grze,w której stawką jest życie kolejnych dzieci?

Autorka bardzo sprawnie panuje nad językiem.Nie zanudza i daje czytelnikowi tyle informacji,ile jest potrzebne.Terapeutka jest napisana lekko,a przemyślenia bohaterki są dobrze oddane.

Opis,jak i sama powieść są naprawdę intrygujące.Okładka jest niezwykle tajemnicza i bardzo zachęca do zapoznania się z książką.

Rzadko sięgam po książki polskich autorów,ale Terapeutka tak mnie zaciekawiła,że musiałam się za nią zabrać.Sprawiła,że poczułam większą chęć do zapoznania się z innymi autorami naszego kraju.

Bernadeta stara się trzymać nas w niepewności do samego końca,ale niestety zakończenia domyśliłam się w połowie i...

książek: 148
darinkr | 2017-06-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017

Marta Szarzycka to młoda psycholog, o nienagannym wizerunku, który zaburza skłonność do przygodnego seksu i angażowanie się w związki, które nie przynoszą jej nic dobrego. Pewnego dnia w ogrodzie gabinetu terapeutycznego zostają znalezione zwłoki dziecka. Terapeutka stara się trzymać na uboczu, z dala od sprawy, aczkolwiek szybko zostaje wciągnięta w całą sprawę. Staje się pionkiem w grze, a stawką okazuje się być życie kolejnych dzieci.

Marta to kobieta, która jest psychologiem, a także wykładowcą akademickim. Wydawałoby się, że jest porządną, ułożoną kobietą, jednak jej życie osobiste nie jest uporządkowane. Ma prawie trzydzieści lat, brakuje jej stałego partnera, więc sporo czasu spędza w pracy, a także z mężczyzną, który jest policjantem i ma żonę! W chwili gdy zwłoki dziecka zostają znalezione na tyłach jej gabinetu, wraz z przyjacielem z pracy uważają, że to przypadek. Jednak jak każdemu, nie daje to kobiecie spokoju, tym bardziej, że Marta dostaje wiadomość od porywacza!...

książek: 39
Sebsoon | 2017-06-01
Na półkach: Przeczytane

Recenzja pochodzi z bloga: Zatraceni w kartkach

Miałem wrażenie, że czytam Crossa vol 2. Tak do końca prologu. Później zaczęło się typowo dla tego gatunku.

Marta Szarycka, mieszkanka Katowic dowiaduje się, że w ogródku jej gabinetu terapeutycznego znaleziono ciało dziecka. Chłopca o rozoranej twarzy, który prawdopodobnie ma związek z naszą panią terapeutką. Pytanie tylko jaki?

Marta skrywa tajemnicę. Cień z przeszłości ją w końcu dopadł. Czy poradzi sobie z problemem śmierci dziecka? Czy pojawią się nowe ofiary?

Książka składa się z 8 rozdziałów, które czyta się niemiłosiernie długo. Od razu powiem, że najbardziej podobało mi się zakończenie. Przynajmniej tam było żywo...
Sam prolog mógłby być rozdziałem znajdującym się gdzieś w okolicach 6 rozdziału.

Czytając miałem wrażenie, że autorka umieściła siebie w roli głównej bohaterki. Obie są psycholożkami, mieszkają w Katowicach a na okładce (tak mi się wydaję) znajduje się właśnie Bernadeta Prandzioch. Przypadek? Nie sądzę...

książek: 95
Agand | 2017-06-04
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Znów opis z okładki o wiele ciekawszy niż treść właściwa.
Słuchałam audiobooka, bardzo lubię interpretacje Pauliny Raczyło, więc lektorka uratowała dla mnie trochę tę książkę. Niestety, główna bohaterka nie ma żadnych cech, dzięki którym można by do niej czuć sympatię, czy się z nią identyfikować. Jej rzucanie się w przygodne seksy nie jest dla mnie wiarygodnym następstwem wydarzeń w jej życiu. Sugerowane powiązanie między porwaniami i śmiercią dzieci a traumą bohaterki uważam za naciągane. A ostateczne wyjaśnienie i ujawnienie czarnego charakteru książki mnie nie przekonuje.
Przykro mi. Naprawdę chciałam, żeby ta lektura była wartościowsza.

książek: 155
Klaudia Lewandowska | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Bardzo dobrze mi się czytało, jednak rozwiązanie akcji mnie osobiście kompletnie nie przekonało, było niewiarygodne... Szczególnie doceniam cudnie zbudowaną postać głównej bohaterki, tym mocniej jakoś podsumowanie mnie rozczarowało.

zobacz kolejne z 377 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trzeba wyłączyć swoją osobowość. Rozmowa z Bernadetą Prandzioch

Czy bycie psychologiem pomaga czy przeszkadza w pisaniu powieści? Czy kryminał może być formą terapii? M.in. na te pytania odpowiada Bernadeta Prandzioch, debiutantka wśród autorek kryminałów, autorka powieści „Terapeutki”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd