Endgame. Reguły Gry

Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Cykl: Endgame (tom 3)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
6,8 (224 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
13
9
21
8
43
7
54
6
51
5
22
4
13
3
3
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rules of the Game
data wydania
ISBN
9788379245727
liczba stron
352
język
polski
dodała
elenkaa

Graj, aby zwyciężyć. Walcz, aby przetrwać. Najsilniejsi i najsprytniejsi z Graczy dotarli do końcowej fazy Endgame. Klucz Ziemi oraz Klucz Niebios już odnaleziono, ukryty pozostał ostatni klucz do wygranej i ocalenia świata – Klucz Słońca. Zwycięzca może być tylko jeden! Maccabee gra, by wygrać. Posiada Klucz Ziemi i Klucz Niebios. Teraz zrobi wszystko, by zdobyć Klucz Słońca. Ale w Endgame...

Graj, aby zwyciężyć. Walcz, aby przetrwać.

Najsilniejsi i najsprytniejsi z Graczy dotarli do końcowej fazy Endgame. Klucz Ziemi oraz Klucz Niebios już odnaleziono, ukryty pozostał ostatni klucz do wygranej i ocalenia świata – Klucz Słońca. Zwycięzca może być tylko jeden!

Maccabee gra, by wygrać. Posiada Klucz Ziemi i Klucz Niebios. Teraz zrobi wszystko, by zdobyć Klucz Słońca. Ale w Endgame nic nie jest stałe. Maccabee musi grać ostrożnie i bacznie pilnować pleców. An Liu gra dla śmierci. Jego celem jest powstrzymanie Endgame i zagłada całego świata. Aisling porzuciła Grę i zdecydowała się walczyć po stronie życia.

Aisling, Sarah, Jago, Shari i Hilal nie dopuszczą do zakończenia Endgame. Klucz Słońca nie może zostać odnaleziony. Tych pięciu Graczy postanowiło ustanowić własne reguły Gry.

Wszystkich łączy jedno. Są gotowi umrzeć, by osiągnąć zamierzone cele. Doprowadzą sprawy do końca, ale na własnych zasadach.

Czytaj książkę
Szukaj wskazówek
Rozwiązuj łamigłówki
Zwycięzca będzie tylko jeden
Endgame jest prawdziwy
Endgame dobiega końca

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 290
Marta Jac | 2017-03-06
Na półkach: Przeczytane

Trylogia "Endgame", już od pierwszych stron, stała się jedną z tych, które bardzo polubiłam i wiedziałam, że będę dobrze wspominać. Liczyłam więc na genialne zakończenie serii. Zamknięcie jej w efektowny sposób, z wielkim boom! Ale nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, prawda? Tak stało się w tym przypadku. Niestety muszę to napisać - mimo, iż trzecia część nie jest tragiczna, jest najgorszym ogniwem trylogii.
Problem z tą książką jest taki, iż ciągle się tutaj coś dzieje. Jest wiele zwrotów akcji oraz niespodziewanych wydarzeń, ale to wszystko wcale nie angażuje czytelnika. Podczas czytania poprzednich części wcześniej wymienione aspekty działały na mnie, sprawiały, że się denerwowałam, śmiałam, bałam, czasem nawet wzruszałam. Trzecia część niestety nie budzi żadnych emocji. Jej czytanie przywodzi na myśl spokojne siedzenie na skraju jeziora i czekanie, aż ryby 'zaczną brać'. Nie za bardzo rozumiem dlaczego autorom nie udało się to tym razem, skoro poprzednio sukcesywnie osiągali bardzo wysoki poziom zaangażowani czytelnika w historię.
Nie mogę jednak powiedzieć, że brak jakichkolwiek emocji sprawił, iż książka mi się nie podobała. Na największy plus zasługuje początkowa część książki, która jest nieco bardziej żywa od jej reszty. To tutaj podejmowane były bardziej spontaniczne i drastyczne decyzje. Działo się o wiele więcej, a i styl okazał się być lepszy. Zakończenie książki bardzo mnie rozczarowało. Po tej trylogii oczekiwałam czegoś naprawdę genialnego. Ale kiedy przyszło co do czego i historia doszła już do punktu kulminacyjnego - nie zrobiło to na mnie żadnego wrażenia. Pomijam fakt, że mniej więcej od połowy książki przewidziałam jak zostanie zakończona trylogia. Oczywiście zdarzyły się małe chwile, które w jakiś sposób zbiły mnie z tropu, ale to za mało. Całość mnie ciekawiła, mimo, że czytanie szło mi opornie, a to dlatego, iż ciągle miałam nadzieje na rozbudzenie akcji. Muszę też przyznać, że wracałam do "Endgame" chętniej motywowana ciekawością.
W tej części skupiamy się na mniejszej ilości bohaterów, mimo, iż pojawia się kilka całkiem nowych postaci. Pomaga to w lepszym poznaniu postaci oraz łatwiejszym ulokowaniu swojej sympatii, co wiąże się z ostatecznym wyborem - komu kibicujemy. Niestety i na tym polu autorzy zaliczają potknięcie - niewiele postaci jest naprawdę godnych uwagi. Bohaterowie, którzy w poprzednich częściach byli co najmniej ciekawi - już ostatecznie tracą na swojej wartości. Tylko w przypadku kilku postaci, na szczęście tych, które grają największą rolę, dobry poziom ich wykreowania pozostaje zachowany, a nawet jest w pewnym sensie ulepszony. Z jednej strony szkoda mi postaci, które zaliczyły spory upadek, ale z drugiej w ten sposób autorzy podbudowali inne, a to mi się podobało.
Jest to tytuł, który budzi kilka sprzeczności. Jestem bardzo niezdecydowana jeśli chodzi o jego ocenę. Mimo widocznego ogromu włożonej pracy, poświęconych godzin spędzonych na weryfikowaniu danych, na odnajdywaniu sporej liczby źródeł, niezłym kombinowaniu oraz wypijaniu kolejnych kubków kawy, widać w ostatniej części sporo niedociągnięć, których nie było w poprzednich dwóch częściach. Może autorzy po prostu gdzieś w trakcie tworzenia stracili wątek i nie mogli się odnaleźć. Może zakończenie trylogii od początku miało tak wyglądać, ale wkradł się jakiś błąd, który zlekceważony narobił niezłego i niepotrzebnego bałaganu. Cóż więcej mogę napisać? Trylogię będę wspominać dobrze. Mając w pamięci poprzednie tomy, spoglądam na ostatni z pobłażliwością i przymrużeniem oka, ponieważ cenię pracę włożoną w przygotowanie tej serii. Ode mnie to wszystko, ale pragnę jeszcze dodać, iż warto przeczytać tę książkę dla tych kilku postaci i dosyć dobrego początku oraz dla zaspokojenia ciekawości.

Moja ocena: 3/6.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szmaragdowa tablica

Może nie jest to dzieło wybitne, ale książkę czytało mi się miło i przyjemnie, a w drugiej połowie wręcz nie mogłam się od niej oderwać :) Polecam na...

zgłoś błąd zgłoś błąd