Firstlife. Pierwsze życie

Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Cykl: Wieczne życie (Everlife) (tom 1)
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
6,43 (238 ocen i 91 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
13
8
40
7
56
6
43
5
32
4
14
3
10
2
5
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Firstlife
data wydania
ISBN
9788327625038
liczba stron
432
język
polski
dodał
HarperCollins

Żyje się tylko raz? Nie w tym świecie, tutaj prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Jesteś pełnoletni? A więc pora zdecydować, czy będziesz wyznawać zasady Trojki, czy Miriady. Te dwie frakcje toczą zaciekłą walkę o dusze Niezwerbowanych i prawie nigdy nie grają czysto. Tenley została naznaczona już w chwili narodzin. Jest obdarzona wielką mocą. I Trojką, i Miriada nie cofną się przed...

Żyje się tylko raz? Nie w tym świecie, tutaj prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Jesteś pełnoletni? A więc pora zdecydować, czy będziesz wyznawać zasady Trojki, czy Miriady. Te dwie frakcje toczą zaciekłą walkę o dusze Niezwerbowanych i prawie nigdy nie grają czysto.
Tenley została naznaczona już w chwili narodzin. Jest obdarzona wielką mocą. I Trojką, i Miriada nie cofną się przed niczym, by ją przeciągnąć na swoją stronę. Wciąż nie zdecydowała, dokąd chce trafić po śmierci, a nie wie, że los przygotował dla niej kilka niemiłych niespodzianek.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (933)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2935
Przebudzona | 2017-07-04
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

UWAGA ZAGROŻENIE WYSOKIM POZIOMEM IRYTACJI!!!

POMYSŁ ciekawy, a WYKONANIE ech mogło być o niebo LEPIEJ, ALE jakoś da się ŚCIERPIEĆ, gdy ma się nadzieję do końca, że coś się zmieni, szczególnie w postępowaniu głównej bohaterki, która tak naprawdę NIE wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. To że jakoś zacisnęła zęby w zakładzie i wytrzymywała tortury mogło mnie bardziej ruszyć, gdyby nie to, że gdy otwierała swoja buziulkę to ech ech następował lawinowy spadek sympatii do dziewuszki. Bożesz, ona nawet w końcu sama przyznaje, że zachowywała się jak głupia - dobrze, że choć zauważyła, ALE czy choćby zmądrzała po drodze? Hmm nie wydaje mi się ;)

A cały koncept książki polegający na WYBRANIU przez nią ścieżki pośmiernej, a raczej w jej przypadku trwanie w OŚLIM uporze, że "hmmm już mam dać odpowiedź, tak tak, ALE nie jednak się rozmyśliłam, to zbyt poważna decyzja" Niby ciężko jej było patrzeć na cierpienie innych po drodze, ALE uparta do końca i za to od początku miałam ochotę palnąć ją w...

książek: 845
Fantasy-Bestiarium | 2017-04-12
Na półkach: Przeczytane

„Firstlife. Pierwsze życie” to rewelacyjna pozycja, która wyszła spod pióra Geny Showalter. Przeczytałem ją z dużą przyjemnością i wsiąknąłem w wykreowany przez autorkę świat. Historia jest wielowątkowa, umiejąca nie raz zaskoczyć, sprawiając, że od lektury wręcz nie będziemy mogli się oderwać. Amerykańska pisarka wdarła się szturmem na nasz rynek czytelniczy i wygląda na to, że pozostanie na nim przez dłuższy czas. Z czego jak najbardziej się cieszę, gdyż jej twórczość jest naprawdę godna uwagi.

Podczas lektury przeniesiemy się do świata, gdzie śmierć nie oznacz końca naszego życia. Gdy dana osoba wchodzi w wiek pełnoletni, zostaje przydzielona albo do Trojki, albo do Miriady. Poznamy również główną bohaterkę Tenley, która od dnia swych narodzin została naznaczona ogromną mocą. Frakcje Trojki oraz Miriady zrobią wszystko, aby przeciągnąć dziewczynę na swoją stronę. Tenley jeszcze nie wie, gdzie chce trafić po śmierci, nie przypuszcza nawet, że los szykuje dla niej kilka...

książek: 1003
elenkaa | 2017-03-28
Przeczytana: 28 marca 2017

Recenzja znajduje się również na moim blogu: http://pasion-libros.blogspot.com/2017/03/224-firstlife-pierwsze-zycie-gena.html

Twórczość Giny Showalter nie była mi dotąd znana, choć słyszałam o jej słynnej serii pt. "Kroniki białego królika" o Alicji w Krainie zombie. Niestety ta seria mnie nie interesowała, jednak gdy tylko zobaczyłam okładkę "Firslife", zakochałam się w niej z miejsca. Opis fabuły zapowiadał bardzo ciekawą dystopię dla młodzieży...

Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Tenley Lockwood, która od ponad roku przebywa w więzieniu Prynne. Umieścili ją tam rodzice, a było to karą za to, że nie potrafiła dokonać wyboru pomiędzy dwoma frakcjami werbującymi dusze po Pierwszej śmierci. Musi wybierać pomiędzy Trojką lub Miriadą, jednak Ten postanowiła zostać Niezwerbowaną, gdyż w zasadach obu frakcji widzi mnóstwo wad. Czeka aż osiągnie pełnoletność i będzie mogła żyć, tak jak będzie chciała. Żadna z frakcji nie rezygnuje jednak z Tenley, która posiada niezwykłą moc i...

książek: 624
Lenka | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 czerwca 2017

Jakoś wyjątkowo ciężko ocenić mi jednoznacznie tą książkę. Niby fajny pomysł, nie najgorsi bohaterowie, wartka akcja, a mi cały czas czegoś brakowało. Wszystko jakieś takie na pół gwizdka. Pomysł z dwiema możliwościami do wyboru po śmierci ciekawy - ale nienowatorski. Ten nie irytowała, ale też nie wzbudzała szczególnej sympatii (chociaż jej obsesja z liczeniem do mnie akurat trafiła). Męscy bohaterowie byli super - szkoda tylko, że tacy sami. Czym oni się niby różnili? Chyba tylko kolorem włosów. Wątek romantyczny - zaprzepaszczony potencjał. Eh, liczyłam na coś więcej...

książek: 1174
LaylaA | 2017-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2017

" Nazywam się Tenley Lockwood. Wkrótce będę martwa. Oto moja historia - lecz mój koniec jest dopiero początkiem. "



Żyje się tylko raz? Nie w tym świecie, tutaj prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci. Jesteś pełnoletni? A więc pora zdecydować, czy będziesz wyznawać zasady Trojki, czy Miriady. Te dwie frakcje toczą zaciekłą walkę o dusze Niezwerbowanych i prawie nigdy nie grają czysto. Tenley została naznaczona już w chwili narodzin. Jest obdarzona wielką mocą. I Trojką, i Miriada nie cofną się przed niczym, by ją przeciągnąć na swoją stronę. Wciąż nie zdecydowała, dokąd chce trafić po śmierci, a nie wie, że los przygotował dla niej kilka niemiłych niespodzianek.

Jeżeli kiedykolwiek słyszeliście o Gena Showalter, to z pewnością ze znanego cyklu Kroniki Białego Królika. Jest to bardzo znana seria, która ma fanów na całym świecie, jednak ja nie miałam tej przyjemności się z nią zapoznać, a szkoda, może wtedy poznałabym się już na stylu pisarki i nie byłabym tak rozczarowana...

książek: 498
Zakładka | 2017-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 kwietnia 2017

Jeśłi chodzi o autorkę, kojarzyłam jej nazwisko z popularną serią o Alicji. Niestety nie miałam okazji jej czytać, choc chciałąm, więc Firstlife jest moim pierwszym spotkaniem z tą pisarką. Zatem, z wielką chęcią zabrałam się za czytanie.

Natrafiłąm tu na wielowątkową historię, która pędziła jak szalona. Przy czym nie było możliwości by się pogubić. Poza tym pomysły autorki były bardzo ciekawe. Nieraz dziwiłam sie zawiłościom i komlikacjom w wykreowanym przez nią świecie. Jednak jeśłi już o owym świecie mowa, mam pewne "ale". brakowało mi tu bowiem szerszego opisania problematyki danego świata. Zwykle w książkach tego typu mamy choć w małym stopniu opisane co, jak i dlaczego się dzieje. W przypadku "Firstlife" miałam wrażenie, jakbym wpadła w środek akcji i miała już na starcie wiedzieć już wszystko, oczekując jedynie tego co wydarzy sie w życiu głownej bohaterki.

Sam zamysł frakcji, ogromnie podobał mi się, choć zdecydowanie przypominał mi "Niezgodną". Niestety, tak...

książek: 608
Angie Wu | 2017-04-22
Na półkach: Przeczytane, Zrecenzowane
Przeczytana: kwiecień 2017

Być może kojarzycie Genę Showalter, autorkę powieści Firstlife. Pierwsze życie, z serią Kroniki Białego Królika o przygodach Alicji w krainie żywych trupów. Po lekturze pierwszego tomu tamtego cyklu wszelkie zachwyty nad twórczością tej pisarki uważam za nieuzasadnione, mimo to masochistycznie postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę jej autorstwa, aby ostatecznie wyrobić sobie o niej zdanie. Opis przypadł mi do gustu, rozbudził apetyt na ciekawą lekturę, toteż uznałam, że raz kozie śmierć i ochoczo zabrałam się do czytania.

No i masz, babo, placek, rzekłaby moja Babcia, widząc jak ze strony na stronę na mojej twarzy odmalowuje się wyraz bezbrzeżnego zniesmaczenia. Powieść Firstlife. Pierwsze życie okazała się książką równie nieatrakcyjną i niedopracowaną, co niesłusznie popularna Alicja w krainie zombi. Podobnie jak w przypadku Kronik Białego Królika, nowa seria Geny Showalter wiele obiecuje, ale niewiele tych obietnic wypełnia.

Zacznijmy od pomysłu na książkę. Nie da się ukryć,...

książek: 516
Carnival | 2018-04-07
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2018

Po naprawdę fajnym pomyśle w serii z Alicją, słabej serii "Władców Podziemi", nadszedł czas... kompletnej porażki literackiej. Im dłużej ją czytałam, tym częściej się zastanawiałam o czym to do cholery jest. Tu nic nie ma sensu, dialogi są sztuczne i bez pomysłu a bohaterka denerwująca. Opisy są tak słabe, że nie byłam w stanie wyobrazić sobie wykreowanego przez autorkę świata, co mi się nigdy nie zdarzyło wcześniej. Moim zdaniem - szkoda czasu.

książek: 373
Paulina | 2017-03-31
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 30 marca 2017

* recenzja pochodzi z bloga www.naksiazki.blogspot.com


Nie cierpię trafiać na złe książki. Nie znoszę tępych bohaterów, absurdalnej akcji i kalekiego stylu ich autorów. Mają one jednak jeden atut - wzbudzają emocje (chociaż niekoniecznie te pozytywne).
Wiecie, jakich książek nie lubię jeszcze bardziej? Nijakich.
Dokładnie takich jak nowa powieść Genny Showalter.



Carpe diem, YOLO, live boldly - w końcu życie masz tylko jedno.
Co jednak, jeśli nie do końca jest to prawdą? Jeśli Pierwsze Życie to tylko krótki przystanek przed tym Wiecznym, a ty już zaraz będziesz musiał zdecydować, gdzie je spędzisz?
Trojka czy Miriada - po której stronie się opowiesz? A może zostaniesz Niezwerbowanym i jak Tenley postanowisz grać (i żyć) według własnych zasad...?



Genna Showalter zasłynęła serią książek o przygodach Alicji i stada zombie. I chociaż nie czytałam jej Kronik Białego Królika, to entuzjastyczne o nich opinie sprawiły, że (troszkę bezpodstawnie) uważałam Showalter za dobrą autorkę i...

książek: 267
Kasia | 2018-08-26

Nie jest to książka wybitna. Nie zostanie mi na długo w pamięci. A jednak nie jest najgorsza. Po prostu można ją określić dwoma słowami: zwyczajna młodzieżówka.
Schematy powtarzalne, jak to w takich powieściach bywa.
Główna bohaterka nawet sympatyczna, choć czasem dość irytująca.
Miłość oczywiście była, przyjaźń również. I jeszcze wrogowie, z którymi trzeba się zmierzyć. I do tego pierwiastek magii. Czyli wszystkie elementy, jakie taka książka powinna zawierać, posiadała.
Historia lekko oklepana, ale da się ją przeczytać i to nawet szybko, jednak bez głębszego zastanowienia.

zobacz kolejne z 923 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd