Ostatni seans filmowy

Wydawnictwo: Książnica
6,28 (120 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
3
8
16
7
34
6
34
5
12
4
5
3
7
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788371327896
liczba stron
300
kategoria
literatura piękna
język
polski

Lata 50-te, niewielkie senne miasteczko w Teksasie, które pamięta lepsze czasy. Młodzi ludzie dorastają w dusznej małomiasteczkowej atmosferze, przeżywają miłosne przygody, które zazwyczaj kończą się klęską i nie widzą możliwości wyrwania się z marazmu. Niestety miasteczko zaczyna coraz bardziej wymierać, pustoszeje pobliskie kino, a tytułowy ostatni seans filmowy jest metaforą nieuniknionych...

Lata 50-te, niewielkie senne miasteczko w Teksasie, które pamięta lepsze czasy. Młodzi ludzie dorastają w dusznej małomiasteczkowej atmosferze, przeżywają miłosne przygody, które zazwyczaj kończą się klęską i nie widzą możliwości wyrwania się z marazmu. Niestety miasteczko zaczyna coraz bardziej wymierać, pustoszeje pobliskie kino, a tytułowy ostatni seans filmowy jest metaforą nieuniknionych zmian, schyłku pewnej epoki. Najsłynniejsza powieść McMurtry?ego, która doczekała się wybitnej ekranizacji zrealizowanej przez Petera Bogdanovicha, obnaża posępność, pustkę i bezradność życia na prowincji, typowego nie tylko dla Ameryki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (253)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 99
Nata | 2019-05-31
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: maj 2019

Jako, że ostania książka Larry McMurtry ogromnie mnie zachwyciła postanowiłam sięgnąć po kolejną jego autorstwa. Przeczytałam szybko bo objętościowo jest niewielka. Jednakże nie zżyłam się z bohaterami i nie chciałabym mieszkać w opisywanym miasteczku. Czytając tę książeczkę byłam zniesmaczona i zadziwiona.

Autor ukazał bezsens życia i trudy dorastania w małym miasteczku w Teksasie. Zapewne takich miasteczek jest zdecydowanie więcej. To miejsce, w którym brak jest perspektyw, w którym ludzie żywią się plotkami i ich jedynym celem, w szczególności jeśli chodzi o młodzież jest zaliczenie kogokolwiek lub czegokolwiek (nawet seks z krową). Autor przeraził mnie swoją wizją. Przecież każde miasteczko tworzą ludzie, to oni podejmują decyzje o tym jak chcą żyć a mieszkańcy Thalii są bierni, łaskawie znoszą to, co im przyniesie los. Dlaczego?

Larry McMurtry ma niezwykłą zdolność kreowania realnych miejsc. W przypadku powieści „Na południe od Brazos” z ogromną przyjemnością wyruszyłam w...

książek: 294
Maciek | 2017-12-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 01 grudnia 2017

Ta mała, brzydka książeczka zostanie w mojej biblioteczce na zawsze, bo choć przeczytałem ją ładnych parę lat temu, to siedzi w mojej głowie do dzisiaj a przy okazji wydania "Na południe od Brazos" (strasznie długo szukałem tej książki po antykwariatach i Allegro, jednakże ceny wydania trzytomowego, chyba z lat osiemdziesiątych, były zaporowe, toteż poprosiłem Mikołaja i obiecał, że załatwi nowe wydanie - gońcie się spekulanci) postanowiłem sobie ją odświeżyć.
Lary Mc Murtry pisze świetnie i podobno jest znany, i być może naprawdę jest, nie wnikam. Ja się o nim dowiedziałem, to znaczy najpierw o ekranizacji "Ostatniego ...", z książki, chyba, Stephena Kinga, gdzie były silne do niej nawiązania i też tylko dlatego, że był to debiut aktorski Jeffa Bridgesa, a że Jeffa uwielbiam, to sięgnąłem najpierw po książkę. Logiczne dla miłośników literatury prawda?
I znowu, jedyne miejsce, gdzie można dostać Mc Murtrego to Allegro. Nie wahałem się - opcja Ku Teraz, jestem lżejszy o 5 PLN plus...

książek: 675
mynameism | 2014-04-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 kwietnia 2014

Uważam, że niektóre sceny autor mógł sobie odpuścić (jestem chyba zbyt wrażliwa). Wolałabym czytać oryginalną wersję językową (bo trochę nie pasował mi "most Złote Wrota", skoro można napisać "most Golden Gate"). Ale ta książka ma klimat przytłaczającej beznadziei, która z czasem staje się wręcz komiczna. Młodzi ludzie będący bohaterami tej powieści nie mają perspektyw na lepsze życie, bo nie mają do kogo nawet zwrócić się o pomoc - dorośli wiodą tu równie żałosną egzystencję, co młodzież. Ale ten klimat to amerykański klimat, a więc w 100% mój klimat. Gdy tylko przeczytałam pierwszych kilka stron, nie mogłam się oderwać od tej książki, chciałam dowiedzieć się, co spotka Sonny'ego i Duane'a w kolejnych rozdziałach i ciągle było mi mało. Każdy, nawet poboczny bohater miał swoją własną historię, emocje i poczucie porażki. Dawno nie czytałam książki, która aż tak wciągnęłaby mnie w świat, w którym rozgrywa się jej akcja. Jeśli i Wam się spodobała, gorąco polecam "Cold Spring...

książek: 1294
nina19 | 2016-07-18
Na półkach: Przeczytane

Trudno oceniać książkę, którą się przeczytało długie lata po obejrzeniu filmu. A jeszcze trudniej, kiedy ten film widziało się wiele razy i uważa za arcydzieło. Nie, książka arcydziełem nie jest. Ale dla lubiących duszne klimaty amerykańskich lat 50. będzie z pewnością znakomitą lekturą. A tym, którzy jeszcze nie widzieli, polecam film Bogdanovicha pod tym samym tytułem. Zresztą Larry MacMurtry był autorem (współautorem?) scenariusza.

książek: 324
Szymon | 2018-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 kwietnia 2018

Pozycję znalazłem w bibliotecznym antykwariacie. Moją uwagę przyciągnęła okładką, która wydała mi się całkiem znajoma. Pamiętam z lat szkolnych, że brat przyjaciela miał kolekcję książek z takimi okładkami. Czasem je pożyczałem, ale szczegółów fabuł już nie pamiętam. Nie samymi nowościami człowiek żyje więc postanowiłem zapoznać się z Ostatnim seansem filmowym.
Lata pięćdziesiąte, małe amerykańskie, prowincjonalne miasteczko leżące gdzieś w Teksasie. Miasteczko, z którego wszędzie daleko, ale niewielu to wie bo większość mieszkańców nigdy nie opuszczała rodzinnych stron. Jest to opowieść o nastolatkach, którzy niepewnie, ale z nadzieją wkraczają w dorosłe życie

https://salomonik.eu/blog/przeczytane/2045-ostatni-seans-filmowy-larry-mcmurtry

książek: 140
Adrian Burz | 2012-07-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 lipca 2012

Sięgnąłem po tę książkę pod wpływem filmu który powstał na jej podstawie. "The Last Picture Show" Bogdanovicha jest chyba najlepszym obrazem jaki w życiu oglądałem, a na pewno najlepszym Amerykańskim. Zapoznanie się z oryginałem było więc nieuniknione.

Książka zaczyna się dość niepozornie, niewinnie i nie wciąga wcale od pierwszych stronic. Autor skupił się w pierwszych 4 rozdziałach na staraniach by czytelnik poczuł się mieszkańcem Thalii- miasteczka w którym rozgrywa się akcja. Opisy tamtejszych obyczajów bywały męczące. Szybko jednak można poczuć klimat "miejscowości gdzie diabeł mówi dobranoc" i zrozumieć bohaterów, nawet gdy postępują głupio, niemoralnie lub bezsensownie.

Lektura wciąga, bo jest przepełniona pełnokrwistymi postaciami. Mają one w większości mentalność typowych wieśniaków, ich decyzje opierają się na tym "co ludzie powiedzą", myślą najczęściej o sobie, nie potrafią tolerować inności. To wszystko wynika z założeń autora i bardzo trafnie oddaje codzienność...

książek: 255
ANNA | 2015-11-06
Na półkach: Przeczytane, Na półce

Klimat lat 60, amerykańskie senne miasteczko... Początki bywają trudne i właśnie tak było tym razem. Powolutku akcja się rozwija a dalej to już sama przyjemność. Losy młodych ludzi jak i starszych, znudzonych swą codziennością, poszukujących swojego miejsca na ziemi, swojej miłości, tęsknota za lepszym życie i wyrwaniem się z małego miasteczka i całego tego marazmu. Nielegalny związek, tragedia na drodze, zwykła szarość dnia.

książek: 93
Anna | 2016-06-06
Na półkach: Przeczytane

Nie raz zaczynałam bać się o końcową ocenę tej książki. Powieść nasycona jest bowiem szeregiem scen współżycia w wielu odmianach - międzypłciowej oczywiście, międzypokoleniowej, ale - ba! - międzygatunkowej nawet! No i nie żebym miała cokolwiek przeciw przynajmniej dwóm z tych opcji, ale w literaturze, jak i w teatrze nie są mi one niezbędne. Na szczęście okazało się, że - jak to się ostatnio chyba nieczęsto w sumie zdarza - sceny te miały sens, były uzasadnione i naprawdę chyba udane/atrakcyjne literacko. Postaci tu ukazane są bowiem ludźmi młodymi, żyjącymi w prowincjonalnym miasteczku (a co w miasteczku takim jak Thalia można robić poza tym? - jak zauważa matka jednej z bohaterek). Świat powieści przesycony jest ciekawą atmosferą amerykańskiej melancholii, wszystkie jej symbole są nienachalne, ale bardzo wyczuwalne. Jest to z pewnością powieść o dojrzewaniu, która przedstawia prawdę, iż tak naprawdę żyjemy dość krótko - w czasie, gdy wiemy najmniej, a oczekujemy od życia...

książek: 279
ohuu | 2015-08-16
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 10 sierpnia 2015

Klasyka.
Mam wrażenie, że te książki z lat 50/60 są bardziej ponadczasowe niż te obecne... Można odnaleść siebie.

książek: 231
Ania | 2018-09-11
Na półkach: Przeczytane

Okropnie przykra, nie czytajcie jej podczas jesiennej chandry

zobacz kolejne z 243 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd