Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sprawa śmiercionośnej zabawki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,65 (71 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
9
7
19
6
25
5
4
4
5
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373843158
liczba stron
221
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Lorrame Jennings dala mu do zabawy naładowaną broń. Zwabiła palcem jego ojca do namiotu, namawiając go, aby zrobił Robertowi niespodziankę. Stało się to, co miała nadzieję, że się stanie. Chłopiec usłyszał hałas, jaki zrobił ojciec, wchodząc do namio

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (133)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 213
byrcyn11 | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

Kryminał w starym dobrym stylu, gdzie najważniejsza jest sama zagadka kryminalna i dochodzenie krok po kroku do jej rozwiązania, a nie etapowanie bestialstwem - jak w tych współczesnych. Bohaterem w książkach Gardner jest błyskotliwy i świetnie kojarzący szczegóły adwokat Perry Mason. Mnie jednak najbardziej "urzekł" sędzia do którego trafiła ta sprawa. Na jego przykładzie możemy wysnuć jedynie możliwy wniosek; ile wart jest bezstronny, kompetentny i elastyczny sędzia, by to winny trafił za kratki, a nie odwrotnie - jak nieraz po latach czyta się w prasie. Oczywiście, amerykańskie prawo różni się od europejskiego i w tym jest ten smaczek dla czytającego, gdzie w dużej mierze o wyroku decyduje postawa, przygotowanie, oraz zdolności krasomówcze zarówno prokuratura, jak i adwokata. Tu "supermenem" jest oczywiście Perry Mason - jeden z najlepszych adwokatów na świecie ;) Polecam.

książek: 445
Kamil | 2014-05-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Kryminał
Przeczytana: 28 kwietnia 2014

Dawno nie czytałem żadnego kryminału. Zaglądnąłem do skromnej biblioteczki mamy i ukradłem właśnie tę pozycję. To była jedyna książką, która zwróciła moją uwagę; może przez banalny tytuł, może przez chęć poznania nowego autora. Jest to lektura łatwa, lekka i przyjemna, taka, która zajmie jeden, góra dwa wieczory, jednak ma w sobie coś, co zachęca do zapoznania się z innymi przygodami głównego bohatera książek Gardnera - adwokata Perry'ego Mansona.

Tak naprawdę ciężko opisywać kryminał nie zdradzając głównego wątku sprawy. Na początku mamy spis postaci, które pojawią się w opowieści, łącznie z krótkim opisem kto jest kim. Następnie poznajemy poszczególnych bohaterów, apodyktycznego, egoistycznego i zawistnego ojca Roberta - Mervina, który nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć swój cel, nie przemierzając w środkach. Jego nowa wybranka, Norda, poznając jego prawdziwe oblicze stara się od niego uwolnić, lecz nie jest to takie proste. Zaczyna dostawać listy z pogróżkami, a raczej...

książek: 912
KiNGa | 2015-05-05
Przeczytana: kwiecień 2009

Lorraine Jennings dała swojemu siedmioletniemu synowi Robertowi do zabawy naładowaną broń i zwabiła jego ojca do namiotu, namawiając go, żeby zrobił niespodziankę. Chłopiec słysząc hałas, podniósł pistolet i wystrzelił. Początkowo wygląda na to, że zrobił to przypadkowo, ponieważ miał on w zwyczaju bawić się prawdziwą bronią, na co pozwalała mu opiekunka, a potem także rodzice. Mervin ginie, a oficjalne podejrzenia padają na Nordę, jego byłą narzeczoną, natomiast nieoficjalne na jego syna, Roberta, mieszkającego z matką i jej drugim mężem. W sprawę włącza się dziadek Roberta, który chce odebrać go matce i wychować go sam. Książka lekka, dobrze się czyta, zwłaszcza w podróży.

książek: 0
| 2011-05-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2011

Polecam!

Książka do przeczytania w jeden dzień. I co najważniejsze warto poświecić na nią ten dzień.

Autor od samego początku podsuwa prawdopodobne rozwiązanie tytułowej "sprawy", a gdy zaczynamy już w nie wierzyć i cieszyć się, iż jesteśmy sprytni niczym detektyw Monk, owa sprawa nabiera całkiem nowego światła a nasze przypuszczenia zostają obalone. I tak kilka razy.

Podczas czytania ciągle zastanawiałam się, co będzie dalej, a to lubię w książkach najbardziej:)

książek: 727

Od dawna lubię twórczość tego autora. (recenzje w profilu i na blogu)
Lektura tej czyli „Sprawa śmiercionośnej zabawki” zajęła mi niewiele czasu – ok 3 godziny.

Była bardzo ciekawa i nie mogłam się oderwać. Do końca nie domyśliłam się kto jest mordercą. Jest to zaleta kryminałów, bo jak zakończenia są przewidywalne to się nie chce czytać.

Za to właśnie lubię ten gatunek czasami przeczytać.

Polecam każdemu.

książek: 4
kilunia1 | 2013-03-19
Na półkach: Przeczytane

Książka godna polecenia:) Warto poświecić na nią trochę czasu i ją przeczytać

książek: 636
mirabelka | 2015-07-10
Przeczytana: 10 lutego 2016

Niestety czysta nuda. Choć pomysł dobry.

książek: 1076
Liliana | 2016-09-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 września 2016
książek: 98
rob-sok | 2016-08-15
Na półkach: Przeczytane
książek: 78
joasias3 | 2016-08-08
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 123 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd