Sprawa niebezpiecznej wdówki

200 str. 3 godz. 20 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Perry Mason (tom 10)
- Data wydania:
- 2008-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2008-01-01
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324586103
Zamożna wdowa Matilda Berenson angażuje Perry?ego Masona, by odzyskał weksle, które jej siostrzenica, Sylvia, namiętna hazardzistka, wystawiła na pokrycie długów. Weksle są w posiadaniu dwóch właścicieli pływającego kasyna. Na statku, w gabinecie jednego z właścicieli, Mason znajduje jego zwłoki, przed gabinetem zaś spotyka Sylvię, twierdzącą, że o niczym nie wie.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Sprawa niebezpiecznej wdówki w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Sprawa niebezpiecznej wdówki
Poznaj innych czytelników
131 użytkowników ma tytuł Sprawa niebezpiecznej wdówki na półkach głównych- Przeczytane 90
- Chcę przeczytać 41
- Posiadam 31
- Erle Stanley Gardner 4
- Chcę w prezencie 3
- E.S. Gardner 2
- Kryminały 2
- 2013 2
- Kiedyś ją dorwę... 1
- 2021 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Sprawa niebezpiecznej wdówki
O tym, żeby nie wystawiać weksli byle komu.
Klientka Perry'ego Masona chce, żeby wykupił z pływającego kasyna weksle, które mają posłużyć do tego, żeby odebrać jej wnuczce prawa do opieki nad dzieckiem, a tym samym pozbawić ją majątku.
Nie wiem, czy ten cykl już mi się przejadł, czy to rzeczywiście jedna ze słabszych książek o Perrym Masonie, ale faktem jest, że niezbyt mi przypadła do gustu. Intryga jest całkiem zawikłana i nie wydaje się wcale jakaś beznadziejna, ale za nic nie mogłam się w to wciągnąć. Zdecydowanie zabrakło mi tu też humoru i nie bez znaczenia jest to, że książka została pozbawiona tego, co było zawsze najmocniejszą stroną tego cyklu - mianowicie nie ma tu rozprawy sądowej.
Troszkę zawód.
O tym, żeby nie wystawiać weksli byle komu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlientka Perry'ego Masona chce, żeby wykupił z pływającego kasyna weksle, które mają posłużyć do tego, żeby odebrać jej wnuczce prawa do opieki nad dzieckiem, a tym samym pozbawić ją majątku.
Nie wiem, czy ten cykl już mi się przejadł, czy to rzeczywiście jedna ze słabszych książek o Perrym Masonie, ale faktem jest, że niezbyt mi...
Nie wciągnęła mnie.
Nie wciągnęła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam
Fajna książka. Krótkie rozdziały. Szybko się czyta. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotwornie skomplikowana intryga, w końcu się pogubiłam. Bardzo się te książki zestarzały.
Potwornie skomplikowana intryga, w końcu się pogubiłam. Bardzo się te książki zestarzały.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę nietypowo, Perry Mason na statku jedzie po bandzie, etycznie wątpliwe, ale jak na książkę na jeden wieczór, albo do autobusu/pociągu całkiem spoko.
Trochę nietypowo, Perry Mason na statku jedzie po bandzie, etycznie wątpliwe, ale jak na książkę na jeden wieczór, albo do autobusu/pociągu całkiem spoko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym przypadku jestem całkiem nieobiektywna! Duet Pery Mason i Della Street to moi ulubieni bohaterowie już od zamierzchłych czasów (nastoletnich). Ich twórca ES Gardner wielokrotnie nie dawał mi spać po nocach. W bibliotece mam ponad 15 tytułów tego autora jeszcze w starym, uroczym formacie kryminałów ("kieszonkowe książki"). Tym razem muszę jednak przyznać, że książka nieco poniżej moich oczekiwań - wyraźnie słabsza od innych historii. Sam pomysł oryginalny, miejsce akcji nietypowe, ale historia jakoś nie porywa. Gardner oczywiście zaskakuje w trakcie opowiadania tej historii, pióro ma lekkie jak zawsze, ale tym razem można odłożyć książkę nie tylko na kilka minut, ale nawet na dzień lub dwa. Dla miłośników gatunku będzie przyjemną lekturą. Dla miłośników Masona/Gardnera obowiązkową :)
W tym przypadku jestem całkiem nieobiektywna! Duet Pery Mason i Della Street to moi ulubieni bohaterowie już od zamierzchłych czasów (nastoletnich). Ich twórca ES Gardner wielokrotnie nie dawał mi spać po nocach. W bibliotece mam ponad 15 tytułów tego autora jeszcze w starym, uroczym formacie kryminałów ("kieszonkowe książki"). Tym razem muszę jednak przyznać, że książka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdwokat Perry Mason załatwia podejrzane interesy z szemranymi osobistościami w nie do końca legalny sposób. To musi go wpędzić w spore tarapaty.
Pewnego pięknego dnia do adwokata Perry’ego Masona zgłosiła się tytułowa niebezpieczna wdówka, czyli Matilda Benson, kobieta po sześćdziesiątce, uważająca samą siebie za „kawał wściekłej cholery”. Pani Benson po śmierci męża postanowiła poużywać życia i zamiast prowadzić żywot statecznej, starszej damy, zdecydowała, że lepiej oddać się zabawie i spełniać swoje zachcianki do woli. Do Masona zgłosiła się jednak nie ze względu na kłopoty, jakie mogłaby na siebie ściągnąć prowadząc swój specyficzny tryb życia, gdyż z takich prawdopodobnie sama siebie wydobyłaby bez żadnego problemu, lecz ze względu na troskę o własną wnuczkę, Sylvię. Sylvia wpadła w szpony hazardu i narobiła sobie długów, o co rodzina obwiniała panią Matildę. Długi zostały złożone u właścicieli pływającego kasyna, w którym Sylvia namiętnie pogrywała, w postaci skryptów dłużnych, opiewających na 7500 dolarów. Pani Benson poprosiła adwokata, by wykupił skrypty po cenie nominalnej lub ewentualnie z jakąś niewielką nadwyżką. Nie zgadzała się natomiast zdecydowanie na żadne duże nadpłaty ponad nominalną ich wartość, na co niestety jeden z właścicieli kasyna mógł chcieć naciągnąć wykupujących skrypty. Miał ku temu dobrą sposobność, gdyż okazało się, że mąż Sylvii był żywo zainteresowany wykupieniem papierów, z dosyć znaczną, jak na tamte czasy, nawiązką, by wykorzystać je przeciwko swojej żonie, o czym wiedział właściciel kasyna. Pani Benson chciała zapobiec przejęciu skryptów przez niegodziwego małżonka swojej wnuczki, odzyskać je od obecnego posiadacza, którego uważała za oszusta i pozbawionego wszelkich skrupułów drania, a także rozegrać wszystko tak, by jej udział w sprawie wykupu pozostał anonimowy. W tym celu zaangażowała Perry’ego Masona do przeprowadzenia tej szczególnej transakcji. Adwokat nie wykazywał dużych chęci do zajęcia się tą sprawą, polecał pani Benson usługi Paula Drake’a i sugerował wręcz, że najprościej byłoby, żeby dała po prostu pieniądze swojej wnuczce na spłatę zobowiązań. Jednak chyba faktycznie ludzie nawiedzający gabinet Masona lubią skomplikowane plany, gdyż pani Benson dopięła swego i to adwokat we własnej osobie podjął się zlecenia. Czy kogoś w takiej sytuacji zdziwi fakt, że gdy w całej sprawie pojawi się morderstwo, Perry Mason będzie w to uwikłany po uszy?
„Sprawa niebezpiecznej wdówki” to kryminał, w którym znajdujemy się wraz z Perrym Masonem po drugiej stronie barykady. Tytuł książki (w oryginale „The Case of the Dangerous Dowager”),to raczej chwyt marketingowy, niż autentyczne nawiązanie do sedna sprawy, gdyż fakt, iż pani Benson jest „niebezpieczną” wdową, nie ma dla intrygi większego znaczenia, jej osoba także odgrywa tutaj rolę poboczną, chociaż pojawi się w kilku istotnych momentach i będzie miała swój skromny udział w ostatecznym rozwiązaniu sprawy. Jest ona na pewno intrygującą zleceniodawczynią nie do końca oczywistego zadania i to jej główna funkcja w tej powieści. Natomiast o wiele więcej do załatwienia będzie miał Perry Mason, który zostanie wplątany w sprawę o morderstwo. I będzie chciał się z niej wyplątać w taki sposób, by jednocześnie obronić główną podejrzaną i upiec kilka innych pieczeni na jednym ogniu. A to wszystko w sposób, nazwijmy go, „półlegalny”. Gdy przyjdzie co do czego, to niby wszystko będzie zgodne z prawem, ale czy palenie ważnych dokumentów nad trupem to normalny sposób dochodzenia do sprawiedliwości?
Co jest bardzo charakterystyczne w tej intrydze, to fakt, iż całe jej rozwiązanie skonstruowane jest na zeznaniach kilku osób, nie ma w niej żadnych rozstrzygających dowodów na cokolwiek, a ustalający ostateczną wersję prokurator będzie musiał się nieźle natrudzić, by poskładać wszystkie zeznania w jedną całość i powybierać z nich te przysłowiowe ziarna prawdy, w czym pomoże mu oczywiście nieoceniony Perry Mason - tymczasowo niekoniecznie służbowy partner prokuratora z sali sądowej, a raczej wspólnik przestępców. A jest od czego owe ziarna oddzielać, gdyż kilka osób chce parę rzeczy ugrać przy okazji tej śmierci, do tego jeszcze, zanim dojdzie do konfrontacji u prokuratora, zamieszani w sprawę będą mieli ze sobą po drodze kilka razy do czynienia i będą próbowali na siebie wpływać. Podejrzani lub świadkowie będą więc kłamać, blefować, pokazywać sfałszowane dokumenty, zmieniać zeznania, wrabiać jeden drugiego w morderstwo. Kluczem do sukcesu jest w tym przypadku to, ile zeznań się ze sobą pokryje, które zeznania jakie wydarzenia mogą bezapelacyjnie potwierdzić lub wykluczyć oraz w jaki sposób zinterpretować kilka zachowań. Szczerze mówiąc, gdybym była prokuratorem, to bym po koniec powieści pozamykała ich wszystkich: te wszystkie blefy, kłamstwa, przekręty, nagłe wyznania przewracające wszystko do góry nogami sprawiły, że ciężko było ostatecznie czyjekolwiek zeznania uznać za wiarygodne i wyobrazić sobie można, jak bardzo bez wielkiego entuzjazmu prokurator wypuścił kilka osób, w tym Perry’ego Masona. Niemniej jednak, intryga jest bardzo ciekawa, gdyż w pewnym momencie zapętla się tak bardzo, że wydaje się, że albo rozwiązaniem będzie jakiś cudownie znaleziony w ostatniej chwili dowód nie do podważenia, co byłoby z dużą szkodą dla opowiedzianej w książce historii, albo wszystko opierać się będzie na stosownie dopracowanej przez autora rozgrywce słownej pomiędzy Perrym Masonem a osobami zamieszanymi w morderstwo. Na szczęście pisarz wybrał drugie wyjście i ostateczna konfrontacja przed prokuratorem to naprawdę całkiem nieźle skonstruowana potyczka, w trakcie której Perry Mason zastawia sidła na mordercę i osobę jemu pomagającą, w które oczywiście ktoś wpaść musi, a ktoś inny musi koniecznie dołożyć swoje trzy grosze, by upewnić prokuratora, że coś jest na rzeczy.
Zanim dojdzie jednak do morderstwa, na pierwszym planie rozgrywać się będzie kwestia skryptów dłużnych i opowieść nieco utknie na formalnych szczegółach z nimi związanych i zagadnieniach z prawa gospodarczego typu: kiedy są one uznane za aktywa spółki, na jakich zasadach można zażądać ich odkupienia i czy można zgodnie z prawem zmusić posiadacza do ich sprzedaży po niższej cenie, niż przez niego oczekiwana. Kto się nie czuje na siłach, by wgłębiać się w te szczegóły, to zapewniam, że, po pierwsze, będą one podane w atrakcyjny sposób, gdyż prezentowane będą podczas prób odzyskania skryptów przez Perry’ego Masona, po drugie: to, co najważniejsze dla intrygi zostanie przez adwokata podsumowane w dwóch zdaniach. Pamiętajmy też, że chociaż my jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że w przypadku ciemnych interesów na ogół chodzi o jakieś wielkie przekręty na miliony dolarów/euro/funtów/złotych czy innej waluty, to te kilka tysięcy dolarów w tą czy w tamtą w roku 1937 (data pierwszego wydania powieści) robiły jednak różnicę i widocznie warto było o nie kruszyć kopie.
Podsumowując, „Sprawa niebezpiecznej wdówki” to interesujący i dosyć nietypowy kryminał. Zamiast stróża prawa czy też detektywa, który stoi po właściwej stronie i po prostu szuka przestępcy, mamy tutaj adwokata, który niekoniecznie w każdym momencie zachowuje się, jak na przedstawiciela wymiaru sprawiedliwości przystało i angażuje się w dosyć mętne zlecenie, od którego czuć kłopotami na kilometr. Niemniej jednak, jak już wiemy, adwokaci to dosyć specyficzni bohaterowie kryminałów, ich głównym celem jest obrona klienta, a nie łapanie złych ludzi. Wskazywanie prawdziwych morderców to jedna z metod tej obrony, a nie poczucie wyższej powinności i obywatelskiego obowiązku. Perry Mason jest jednak takim bohaterem, który dzięki swojemu urokowi osobistemu, niezwykłej zdolności do wyciągania trafnych wniosków oraz wysoko rozwiniętej umiejętności logicznego myślenia i racjonalnego składania strzępków zdarzeń w sensowną całość, pozwala nam uwierzyć, iż faktycznie broni on niewinnej osoby i wszystkie podejrzane interesy załatwia w słusznej sprawie.
Adwokat Perry Mason załatwia podejrzane interesy z szemranymi osobistościami w nie do końca legalny sposób. To musi go wpędzić w spore tarapaty.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewnego pięknego dnia do adwokata Perry’ego Masona zgłosiła się tytułowa niebezpieczna wdówka, czyli Matilda Benson, kobieta po sześćdziesiątce, uważająca samą siebie za „kawał wściekłej cholery”. Pani Benson po śmierci męża...
„Aha, wykombinowałeś rewelacyjny plan. Już to widzę – otrzemy się o więzienie stanowe, jeśli szczęście nam dopisze, a jeśli nie, skończymy w charakterze trupów albo skazańców” (s. 13)
Mając za sobą lekturę co najmniej kilkunastu powieści z cyklu o Perrym Masonie, muszę przyznać, że „Sprawa niebezpiecznej wdówki” nie jest najwybitniejszym dziełem Erle’a Stanleya Gardnera. Autor wodzi wprawdzie czytelników za nos, rzucając informacje, które sprawiają, że czytający zmienia kilkakrotnie swój typ, brakuje tu jednak tempa, rosnącego napięcia i tego czegoś, co sprawia, że opowiedziana historia jest tak interesująca, że nie sposób się od niej oderwać. Szczerze mówiąc, niewiele się tutaj dzieje, a uknuta przez Gardnera intryga nie jest chyba aż tak wciągająca, jak miało to miejsce w przypadku kilku innych jego powieści. Z drugiej jednak strony każde kolejne spotkanie z tak wybitnym umysłem i sprytnym adwokatem jak Perry Mason, który dodatkowo odznacza się zamiłowaniem do pracy detektywistycznej, jest dla sympatyków tego bohatera niezwykłą przyjemnością, co sprawia, że na pewne niedociągnięcia i usterki można przymknąć oko.
W kancelarii Perry’ego Masona zjawia się zamożna wdowa, która zleca prawnikowi wykupienie od właścicieli pływającego kasyna skryptów dłużnych wystawionych przez jej wnuczkę, Sylvię Oxman. Kobieta jest przekonana, że mąż Sylvii będzie chciał je wykorzystać w sprawie rozwodowej jako dowód, że jego żona to nałogowa hazardzistka, która nie potrafi rozsądnie gospodarować własnymi pieniędzmi. Klientka Masona, Matilda Benson, obawia się, że z racji swojej słabości jej wnuczka utraci prawo do opieki nad dzieckiem i przysługującą jej córce częścią funduszu powierniczego. Po namowach ze strony Benson Mason ostatecznie zgadza się podjąć tego zadania. W tym celu udaje się do zlokalizowanego poza strefą dwunastu mil Rogu obfitości, gdzie za sprawą pewnego fortelu spotyka się z jego właścicielami. Wkrótce jednak sprawy się komplikują i to na pozór banalne zadanie okazuje się prawdziwym wyzwaniem. Mason odkrywa, że Sam Grieb, jeden z właścicieli, nie żyje, a Sylvia Oxman była na miejscu zbrodni. Prawnik robi, co może, by chronić swoją klientkę, ale w ten sposób ściąga na siebie kłopoty. Grozi mu proces o morderstwo, współudział w morderstwie lub – w najlepszym przypadku – o poplecznictwo. Policja tymczasem staje na głowie, by doprowadzić słynnego adwokata przed federalną ławę przysięgłych. Ukrywając się przed funkcjonariuszami wymiaru sprawiedliwości, Mason na własną rękę musi odkryć tożsamość zabójcy lub zabójczyni. Czy za śmierć Grieba odpowiedzialna jest Sylvia, czy może po prostu znalazła się w niewłaściwym czasie w niewłaściwym miejscu? Czy motywem zabójstwa były wspomniane weksle czy też coś zupełnie innego? I co najważniejsze: czy to w ogóle było zabójstwo?
Na wszystkie te pytania odpowiedzi będzie szukał Perry Mason, w którego interesie własnym leży rozwiązanie zagadki. W poszukiwaniach będą mu oczywiście pomagać jego stali współpracownicy, czyli niezastąpiona sekretarka, Della Street, oraz właściciel agencji detektywistycznej, Paul Drake.
Jak wspomniałam na początku, nie jest to najlepsza z powieści w dorobku E. S. Gardnera. Nie jest to również typowa powieść sądowa, jak często zwykło się określać kryminały z realiami prawniczymi w tle. Tym razem dla odmiany akcja w ogóle nie rozgrywa się na sali sądowej, co może być pewnym zaskoczeniem. Powieść, jak przystało na książki Gardnera, czyta się szybko, mimo iż niewiele się dzieje. Ogółem można po „Sprawę niebezpiecznej wdówki” sięgnąć, choć osobiście poleciłabym raczej kilka innych powieści z cyklu o Masonie. Gardner ma w swoim dorobku lepsze pozycje i to od nich warto zacząć znajomość ze słynnym adwokatem i jego przygodami.
http://z-literatura-za-pan-brat.piszecomysle.pl/
„Aha, wykombinowałeś rewelacyjny plan. Już to widzę – otrzemy się o więzienie stanowe, jeśli szczęście nam dopisze, a jeśli nie, skończymy w charakterze trupów albo skazańców” (s. 13)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMając za sobą lekturę co najmniej kilkunastu powieści z cyklu o Perrym Masonie, muszę przyznać, że „Sprawa niebezpiecznej wdówki” nie jest najwybitniejszym dziełem Erle’a Stanleya Gardnera....
Średnio lubię ten gatunek i akurat ta pozycja mnie trochę rozczarowała ale i tak w jeden wieczór przeczytana więc tragedii nie ma - przez wiele kryminałów niestety nie do końca umiem przebrnąć :)
Średnio lubię ten gatunek i akurat ta pozycja mnie trochę rozczarowała ale i tak w jeden wieczór przeczytana więc tragedii nie ma - przez wiele kryminałów niestety nie do końca umiem przebrnąć :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę nabyłam za groszowe pieniądze na wyprzedaży. Do kupna zachęcił mnie, oprócz ceny oczywiście, sam fakt, że jest to kryminał.
Dosyć ciekawa książka, momentami jednak może się wydawać trochę groteskowa.
Różnorodne charaktery, wielowątkowa fabuła.
Autor obsadził w głównej roli adwokata, który miał swój detektywistyczny debiut, co jest dla mnie nowością w tego typu lekturach.
Książkę nabyłam za groszowe pieniądze na wyprzedaży. Do kupna zachęcił mnie, oprócz ceny oczywiście, sam fakt, że jest to kryminał.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDosyć ciekawa książka, momentami jednak może się wydawać trochę groteskowa.
Różnorodne charaktery, wielowątkowa fabuła.
Autor obsadził w głównej roli adwokata, który miał swój detektywistyczny debiut, co jest dla mnie nowością w tego typu...