Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księgobójca

Seria: Czarna seria
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,62 (100 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
6
8
11
7
29
6
28
5
13
4
4
3
2
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380156258
liczba stron
332
język
polski
dodała
Ag2S

“Miłość do książek staje się obsesją, miłość do kobiety zbrodnią” Thriller literacki o Wiktorze Krzesimie, amsterdamskim księgarzu polskiego pochodzenia, zawodowym podglądaczu, zakochanym w skrywającej liczne tajemnice kobiecie, który zza szyby księgarni prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci znanego restauratora mebli. Szyba księgarni, tak jak lustro weneckie, zaciera ślad między tym,...

“Miłość do książek staje się obsesją, miłość do kobiety zbrodnią”
Thriller literacki o Wiktorze Krzesimie, amsterdamskim księgarzu polskiego pochodzenia, zawodowym podglądaczu, zakochanym w skrywającej liczne tajemnice kobiecie, który zza szyby księgarni prowadzi prywatne śledztwo w sprawie śmierci znanego restauratora mebli.
Szyba księgarni, tak jak lustro weneckie, zaciera ślad między tym, kto jest podejrzanym, a kto ofiarą. Jednak jeśli czytelnik będzie wystarczająco uważny, odkryje zaszyfrowany w powieści klucz, który ujawnia imię sprawcy.
Wątek kryminalny jest pretekstem do opowieści o starości i sensie osobistych wyborów z perspektywy schyłku życia: grupa podglądanych przez Wiktora przyjaciół, niebanalnych sześćdziesięciolatków, osiedla się wspólnie w wyremontowanej kamienicy naprzeciwko księgarni i zamienia ją w dom „wesołej starości”. Czy w czterech ścianach wąskiego amsterdamskiego domu można ukryć prawdę o zbrodni? A może sprawca znajduje się po drugiej stronie lustra?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 90
MHK | 2017-04-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2017

Każdy ma swoje ulubione miejsca na świecie, Maja Wolny, autorka „Księgobójcy”, zauroczona jest Amsterdamem (a ja lubię zauroczenia miejscami), gdzie w jednej z uliczek umieściła księgarnię prowadzoną przez antykwariusza starej daty z polskimi korzeniami. Holenderski krajobraz miejski, polskie pogmatwane losy emigrantów, interesujący pomysł na fabułę, nie rażąca współczesnymi błędami i trendami polszczyzna, więc można byłoby powiedzieć, że całkiem dobrze, ale… To „ale” zostawię jednak na koniec.
Historia plecie się sympatycznie, jest tam nie dająca o sobie zapomnieć przeszłość bohaterów, są ich współczesne komplikacje, w tle nieco kultury i sztuki, jest miłość i zbrodnia – a wszak wiadomo, trup ożywia nie tylko gazety – a nie ma, co równie ważne dla mnie, wulgarności i przesadnej dosłowności. No i ponadto polska, nieznana mi dotąd pisarka, co daje nadzieję na kolejne warte zakupu książki do poduszki.
Ale jednak jest to wspomniane wcześniej „ale”, które nie do końca może być zarzutem do prozy autorki, tylko bardziej do mego nieszczęsnego trafu i tym samym osobistego przesytu nadmiernie współcześnie wykorzystywanym tematem, który ociera się już o nadpoprawność polityczną. Nie wymienię go z imienia, bo nie chcę psuć lektury – część czytelników się domyśli, inni nawet tego nie zauważą, bo przesycona jest tym współczesna publicystyka, literatura i kino. Mnie przeszkadza, bo inaczej nieco postrzegam rzeczywistość. Temat istnieje, nie przeczę, ale nie występuje wcale tak często w rzeczywistości, jak starają się o tym nas przekonać twórcy i publicyści. Raz, drugi, nawet trzeci, ale kolejna książka pod rząd? Dla mnie to przesada. Taka zatem mała uwaga – nadmierna poprawność w literaturze, to też księgobójstwo, bo może zniechęcić czytelnika, a książki bez czytelników są martwe. Niemniej i tak polecam, warto poznać tę książkę, bo to coś nowego i innego w polskiej lżejszego gatunku prozie – taka literatura quasi-kryminalna, gdzie społeczne i historyczne odniesienia, opisy i atmosfera są nie mniej ważne, niż kryminalna zagadka. A potem można pojechać do Amsterdamu i pospacerować.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Żółta tabletka plus

Żółta tabletka to zbiór opowiadań i humoresek. Książeczka niezbyt gruba, zawierająca 18 tekstów, z których jedne rozbawiają do łez, a inne wprowadzaj...

zgłoś błąd zgłoś błąd