Księgobójca

Okładka książki Księgobójca
Maja Wolny Wydawnictwo: Czarna Owca Seria: Czarna seria kryminał, sensacja, thriller
332 str. 5 godz. 32 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Seria:
Czarna seria
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2017-02-02
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-02
Liczba stron:
332
Czas czytania
5 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380156258
Tagi:
Amsterdam księgarnia literatura polska miłość obsesja poszukiwanie prawdy relacje międzyludzkie samotność starość śledztwo tajemnica thriller zabójstwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Starość, książki i zbrodnia



1097 48 165

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
321 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
382
379

Na półkach:

Książka zaskoczy, każdego...
Mnie urzekła... miłością do książek (tak pięknie się tu o nich pisze), niebanalną historią, opisem Amsterdamu, poruszeniem tematu polskiej emigracji...
Jestem pod duuuuuużym wrażeniem.

Książka zaskoczy, każdego...
Mnie urzekła... miłością do książek (tak pięknie się tu o nich pisze), niebanalną historią, opisem Amsterdamu, poruszeniem tematu polskiej emigracji...
Jestem pod duuuuuużym wrażeniem.

Pokaż mimo to

avatar
105
57

Na półkach:

Szczerze ... dla mnie słaba

Szczerze ... dla mnie słaba

Pokaż mimo to

avatar
153
40

Na półkach:

Rozczarowanie.

Po książce Mai Wolny spodziewałam się o wiele więcej. O wiele, wiele więcej. Miała być intrygująca zagadka w nietuzinkowym Amsterdamie z książkami w tle. Dostałam przydługą biografię księgarza z obsesją na punkcie pewnej kobiety, a wątku kryminalnego było w tej powieści tyle co kot napłakał...

Niezwykle podobają mi się książki, w których fabuła jest opowiadana z perspektyw kilku osób. Pozwala to na poznanie bliżej kilku bohaterów, ich przeżyć i historii. W "Księgobójcy" ta forma narracji nie sprawdza się. W głównej mierze za sprawą wyboru autorki, na którą postać położyła nacisk. Jej wybór jest tragicznie nietrafiony.

Głównym bohaterem jest Wiktor Krzesim, podstarzały antykwariusz, prowadzący księgarnie w Amsterdamie. Jego opowieść jest prowadzona w narracji pierwszoosobowej. I niestety, jest to postać wybitnie mdła i bezbarwna, która z tytułowym księgobójcą, nie ma praktycznie NIC wspólnego. Więc tutaj nasuwa się pytanie - po co jego postać? Otóż ja sama, po kilku dniach refeksji, nadal nie mam pojęcia...

Wątek kryminalny w tej powieści jest dość interesujący. Przeszłość, która ma wpływ na aktualne zdarzenia. Motywy, emocje, przeżycia, które zostały w ludziach na wiele lat i bynajmniej nie zmalały. TYM powinna stać na książka i mogła być to powieść naprawdę dobra, gdyby tylko skupić się na odpowiednich bohaterach i dać tu odrobinę znajomości natury ludzkiej. Niestety...

Jest też element, który w książce jest dość mało istotny, ale niemniej wpłynął głęboko na odbiór powieści. Wątki romantyczne są absolutnie fatalne. Absurd z nich bijący, motywy zupełnie wzięte znikąd - po co?

I na końcu coś, czego kompletnie nie rozumiem - dlaczego Amsterdam? Główny bohater to Polak, postać najważniejsza pochodzi z Polski, więc dla czego Holandia? Zrozumiałabym ten wybór, gdyby chociaż opisać porządnie miasto, ten kraj, mentalność ludzi innej narodowości. Ale nie. Gdyby tą akcję przenieść do Warszawy, Madrytu, Aten czy Bukaresztu, nic a nic by to nie zmieniło!

Cóż, na koniec mogę tylko stwierdzić, że ogromnie, ogromnie się zawiodłam. Plus na pewno za wydania i przepiękną okładkę. Plus za pomysł na fabułę i zagadkę kryminalną. Plus za jedną postać policjantki, którą naprawdę darzę sympatię (choć z nią wiążę się jeden z najgorszych elementów tej książki - wątek romantyczny). Plus za to, że to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i wtrącenie Amsterdamu, choć bardzo słabo opisanego. Szkoda...

Rozczarowanie.

Po książce Mai Wolny spodziewałam się o wiele więcej. O wiele, wiele więcej. Miała być intrygująca zagadka w nietuzinkowym Amsterdamie z książkami w tle. Dostałam przydługą biografię księgarza z obsesją na punkcie pewnej kobiety, a wątku kryminalnego było w tej powieści tyle co kot napłakał...

Niezwykle podobają mi się książki, w których fabuła jest...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
256
232

Na półkach: ,

Nie jestem jakąś zapaloną miłośniczką kryminałów, choć nie uchylam się od czytania, kiedy tego rodzaju książka wpadnie mi w ręce. Zazwyczaj dużo bardziej niż kryminalna zagadka interesuje mnie tło społeczne, obyczajowe i bohaterowie, niż całe żmudne dochodzenie do prawdy, typowanie kto zabił itp. To dla mnie rzecz drugorzędna, dlatego zapewne nigdy nie będę rasowym znawcą gatunku.
Po "Księgobójcę" Mai Wolny sięgnęłam z dwóch powodów. Pierwszy – bo to znowu książka o książkach, drugi – bo nietypowo, bohaterowie to w większości ludzie dobrze po sześćdziesiątce.
Przyznaję, starość mnie nie przeraża, o ile zachowam sprawność umysłową, co do dolegliwości cielesnych, nie straszą mnie, bowiem od dawna choruję, raczej już nie będę w pełni zdrową osobą, z fizycznym bólem żyję w symbiozie. Książka po tej przykrej stronie starzenia się człowieka raczej się prześlizguje. Jeden siedemdziesięciolatek narzeka na jakieś tam strzykania, kołatania serca i niestrawność, jedna pani utyka, pozostali cieszą się naprawdę świetną formą, piją, palą, uprawiają seks i generalnie prowadzą tryb życia jakiego nie powstydziłby się trzydziestolatek. Kiedy patrzę na znajomych starszych ludzi to zaczynam myśleć, że polskiemu emerytowi daleko do takiego standardu życia, jak ten powieściowy. Chciałabym poznać takich staruszków jak powieściowy księgarz, posiwiałych, ale wciąż z pasją, celebrujących swoją miłość do książek, pielęgnujących małe, codzienne rytuały, albo takich sześćdziesięciolatków jak Marianne, Demeris i reszta, którzy lubią dobrze zjeść, nie stronią od mocnych trunków, imprezują i cieszą się życiem, jakby czas się ich nie imał. Ja spotykam raczej smutnych, zmęczonych starych ludzi, którzy liczą każdy grosz i pomimo, że od dawna na emeryturze, to wciąż szukają sposobów na to żeby dorobić.
Powieściowi bohaterowie cieszą się więc życiem, planują przyszłość, jakby śmierć ich nie dotyczyła, gdy nagle przytrafia im się morderstwo. Oto śmierć stała się namacalna, może wciąż nie jest to ta spowodowana naturalnymi przyczynami, ale śmierć to śmierć. Zaczyna się dochodzenie, które prowadzi młoda policjantka. Młoda patrzy na tych ludzi wokół których toczy się śledztwo, jak na przybyszów z innej planety. Przypomniało mi się jak za młodu człowiek patrzył w kalendarz i myślał " jak będzie 2000 rok to będę miał trzydzieści lat, tyle to na pewno nie dożyję, trzydziestka to zgrzybiała starość". Starzy ludzie brzydzą naszą młodą bohaterkę, ich pomarszczona skóra, brak włosów, niezdarność są odpychające, ich zapach przyprawia ją o mdłości. Z ogromną niechęcią i uprzedzeniem patrzy na starego księgarza i nie widzi w nim człowieka rozmiłowanego w książkach, który posiada rozległą wiedzę, ona widzi trzęsącego się człowieczka, niepotrzebnego nikomu, którego należałoby wypchnąć poza nawias "normalnego" społeczeństwa, do jakiejś niszy z napisem "nieprzydatny". Cieszyłam się że tak mało jej w książce, bo irytowała mnie niemiłosiernie i przez większość czasu miałam ochotę, tak po ludzku, kopnąć ją w tyłek.
Intryga rozwija się bardzo niespiesznie, rzekłabym, że wręcz leniwym nurtem toczy się akcja w "Księgobójcy". Absolutnie mi to nie wadziło, acz podejrzewam że niektórych czytelników może uśpić. Samo rozwiązanie jest średnio satysfakcjonujące, wyjadacze książek kryminalnych pewnie wpadną na trop mordercy dużo wcześniej niż ja, ale generalnie tak jak sama zagadka była nijaka, tak i nijaki jest jej finał. Jak powiedziałam wcześniej, inne rzeczy są tu bardziej interesujące.
Wisienką na torcie jest bardzo ładnie sportretowany Amsterdam, czuć że autorka tam mieszkała i że fascynuje ją to miasto, które opisuje niesamowicie plastycznie i żywo. Kanały, kawiarenki, tętniące życiem nowoczesne księgarnie i zagubione, wiekowe antykwariaty, muzea, biblioteki, turyści wreszcie, Amsterdam tętni życiem na kartach powieści i świetnie się to czyta.
"Księgobójca" to żadna tam wielka literatura, ale kto powiedział że samych Mickiewiczów i Słowackich trzeba czytać? Ja bawiłam się naprawdę dobrze i choć długo w mojej pamięci ta powieść gościć nie będzie to przynajmniej dzięki niej zainteresowała mnie inna książka – "Historia starości. Od Montaigna do pierwszych emerytur". "Księgobójcę" polecam jako niezobowiązującą rozrywkę.

Nie jestem jakąś zapaloną miłośniczką kryminałów, choć nie uchylam się od czytania, kiedy tego rodzaju książka wpadnie mi w ręce. Zazwyczaj dużo bardziej niż kryminalna zagadka interesuje mnie tło społeczne, obyczajowe i bohaterowie, niż całe żmudne dochodzenie do prawdy, typowanie kto zabił itp. To dla mnie rzecz drugorzędna, dlatego zapewne nigdy nie będę rasowym znawcą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
980
588

Na półkach:

Rzadko daję tak wysokie noty róznego rodzaju kryminałom i thrillerom, ale w tym wypadku dziewiątka jest w pełni adekwatna do moich wrażeń z lektury. Maja Wolny osiagnęła bowiem swą powieścią ten poziom literackiego wyrafinowania, jaki sprawia czytającemu wyborną przyjemność obcowania z uniwersalną refleksją umieszczoną w jednostkowym przykładzie, a jednocześnie połączyła emocjonującą fabułę z niebanalnym ładunkiem myślowym. Już sam tytuł wywołuje przyjemne dreszcze, a wgłębiając się w lekturę wsiąka się jeszcze bardziej.

Po raz pierwszy czytam kryminał, w którym większość postaci to osoby powyżej sześćdziesiątki. Starość to także jeden z najważniejszych tematów tej powieści. Z jej perspektywy widziana jest tutaj miłość, przyjaźń i nienawiść, a także twórczość artystyczna – wszystko to może być obecne i w tym wieku.

Choć przez większość książki akcja toczy się raczej wolno, czytelnikowi ani przez moment nie grozi nuda. Splecione ze sobą losy niezwykłego księgarza Wiktora Krzesima, jego miłości Marianny Keller, restauratora antyków Jana Vissera tworzą historię niesamowicie oryginalną, wręcz unikatową. Autorce udało się stworzyć coś więcej niż pasjonujące czytadło. Chętnie sięgnąłbym po jej inne książki.

Rzadko daję tak wysokie noty róznego rodzaju kryminałom i thrillerom, ale w tym wypadku dziewiątka jest w pełni adekwatna do moich wrażeń z lektury. Maja Wolny osiagnęła bowiem swą powieścią ten poziom literackiego wyrafinowania, jaki sprawia czytającemu wyborną przyjemność obcowania z uniwersalną refleksją umieszczoną w jednostkowym przykładzie, a jednocześnie połączyła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2541
827

Na półkach: , ,

"Księgobójca" Mai Wolny to bardzo dobra książka. Wpisuje się ona gatunkowo w kryminał/thriller, ale miejscami jest napisana przepięknym językiem, który zazwyczaj nie cechuje tego typu powieści. Myśli księgarza zostały ujęte w ładne, wręcz opływające poezją słowa. Rzecz jest o starości, zbrodni, ogromnej stracie i niespełnionej miłości całego swojego życia. „Księgobójca” to gratka dla bibliofilów. Książki są jednym z głównych wątków tej powieści - z jednej strony ukazane niemalże jak rzeczy święte, z drugiej potraktowane w sposób bardzo brutalny i prymitywny. Bardzo nie spodobało mi się w jaki sposób księgarz myśli o bibliotekach – byłam wręcz poirytowana jego rozważaniami. Ten bohater z jednej strony wydaje się cichym, skromnym człowiekiem, ale jego zachowanie potrafi zaskoczyć każdego.
Autorka swoimi słowami niespiesznie prowadzi nas po Amsterdamie oraz wspomnieniach i myślach księgarza. Maluje nam jego świat w intrygujący sposób.
Niektóre określenia, jakich używa pisarka, bardzo przypadły mi do gustu:
„W ich dotąd bardzo pracowitym życiu pojawiły się nagle dziesiątki wolnych godzin: czas pęczniał jak ciasto drożdżowe, marniał i pleśniał.”
„(…) pomyślała, ze serce nie siwieje. Może trochę się wyjaławia i wyziębia.”
Kim jest tytułowy Księgobójca? Mogę jedynie zdradzić, iż nie jest on najważniejszą postacią i głównym bohaterem tej książki. 😉 Teraz już cicho sza…
Jeżeli sięgniecie po tę książkę, to przekonacie się sami w którym bohaterze tkwi ogromne zło.
Dla mnie to była lektura kompletna. Polecam.

"Księgobójca" Mai Wolny to bardzo dobra książka. Wpisuje się ona gatunkowo w kryminał/thriller, ale miejscami jest napisana przepięknym językiem, który zazwyczaj nie cechuje tego typu powieści. Myśli księgarza zostały ujęte w ładne, wręcz opływające poezją słowa. Rzecz jest o starości, zbrodni, ogromnej stracie i niespełnionej miłości całego swojego życia. „Księgobójca” to...

więcej Pokaż mimo to

avatar
916
16

Na półkach: ,

Temat książki ciekawy, ale nudno zrealizowany! Czytanie pierwszych 180 stron bardzo mnie nużyło, jednak ja nie lubię zostawiać książki przeczytanej tylko
w połowie, nawet jak pozycja jest bezbarwna i nijaka muszę doczytać do końca. Jak już się przebrnie przez te 180 stron, jest lepiej, ale tylko trochę.

Temat książki ciekawy, ale nudno zrealizowany! Czytanie pierwszych 180 stron bardzo mnie nużyło, jednak ja nie lubię zostawiać książki przeczytanej tylko
w połowie, nawet jak pozycja jest bezbarwna i nijaka muszę doczytać do końca. Jak już się przebrnie przez te 180 stron, jest lepiej, ale tylko trochę.

Pokaż mimo to

avatar
8
2

Na półkach: , ,

Jak dla mnie za dużo marudzenia księgarza, a za mało historii policjantki. Mimo wszystko, wątek kryminalny ciekawy.

Jak dla mnie za dużo marudzenia księgarza, a za mało historii policjantki. Mimo wszystko, wątek kryminalny ciekawy.

Pokaż mimo to

avatar
559
367

Na półkach: , , , , ,

Maja Wolny stworzyła klimatyczną opowieść o księgarzu, dziwaku - Wiktorze Krzesimie, który z fascynacji i miłości do pewnej tajemniczej nieznajomej potrafi poświęcić bardzo wiele, nawet życie i wolność.

Autorka w swej powieści porusza temat starości, przyjaźni i samotności, pokazuje nam różne oblicza miłości i oddania.

Zagadka śmierci Vissera, wokół której toczy się śledztwo jest jedynie wstępem do całej masy większych i mniejszych tajemnic, w jakie uwikłane jest życie bohaterów tej powieści. Wszystko to zawieszone zostało w atmosferze tajemniczości starych ksiąg i kurzu księgarni.

Lektura bardzo przyjemna, do autorki na pewno wrócę.

Maja Wolny stworzyła klimatyczną opowieść o księgarzu, dziwaku - Wiktorze Krzesimie, który z fascynacji i miłości do pewnej tajemniczej nieznajomej potrafi poświęcić bardzo wiele, nawet życie i wolność.

Autorka w swej powieści porusza temat starości, przyjaźni i samotności, pokazuje nam różne oblicza miłości i oddania.

Zagadka śmierci Vissera, wokół której toczy się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
73
61

Na półkach:

Abstrahując od fajnej, nietuzinkowej fabuły - cudny warsztat i wspaniała gra słów. Co bywa nieczęste w twórczości kryminalno-sensacyjnej.
Z niecierpliwością czekam na kolejną twórczość tej pani.

Abstrahując od fajnej, nietuzinkowej fabuły - cudny warsztat i wspaniała gra słów. Co bywa nieczęste w twórczości kryminalno-sensacyjnej.
Z niecierpliwością czekam na kolejną twórczość tej pani.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Maja Wolny Księgobójca Zobacz więcej
Maja Wolny Księgobójca Zobacz więcej
Maja Wolny Księgobójca Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd