Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niziny

Tłumaczenie: Katarzyna Leszczyńska
Wydawnictwo: Czarne
6,86 (99 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
15
8
15
7
33
6
16
5
10
4
3
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Niederungen
data wydania
ISBN
9788389755605
liczba stron
165
język
polski

„Niziny” pisała Herta Müller, pracując jako tłumaczka w fabryce w Timişoarze. Ukazały się po raz pierwszy w ocenzurowanej formie w Rumunii. I odmieniły jej życie. Z jednej strony ten zbiór tekstów, poświęconych przede wszystkim banackiej wsi, ściągnął na autorkę ataki rumuńskich Niemców za kalanie „rodzinnego gniazda”. Z drugiej — po opublikowaniu pełnej wersji w roku 1984 w Niemczech —...

„Niziny” pisała Herta Müller, pracując jako tłumaczka w fabryce w Timişoarze. Ukazały się po raz pierwszy w ocenzurowanej formie w Rumunii. I odmieniły jej życie. Z jednej strony ten zbiór tekstów, poświęconych przede wszystkim banackiej wsi, ściągnął na autorkę ataki rumuńskich Niemców za kalanie „rodzinnego gniazda”. Z drugiej — po opublikowaniu pełnej wersji w roku 1984 w Niemczech — przyniósł jej pierwsze nagrody, uznanie dla „nowego głosu” niemieckojęzycznej literatury. Wyrwał Müller z anonimowości, a tym samym ze szponów służb bezpieczeństwa. Tytułowe opowiadanie opisuje niemiecką wieś w Banacie z perspektywy dziecka. Jego spojrzenia, gesty, lęki konfrontowane są ze światem dorosłych, posiadających władzę nad życiem i śmiercią. Przejście między trzeźwą obserwacją a groźną fantazją jest prawie niewidoczne, granica nieustannie się zaciera, upiory stanowią realne niebezpieczeństwo, nie mniejsze jednak niż sama codzienność. Trudno pozbyć się uczucia zamknięcia w jakimś koszmarze, z którego nie ma wyjścia. Müller opisuje świat zdominowany przez nienawiść i okrucieństwo, przez bezduszne rytuały i normy.
(Katarzyna Leszczyńska)

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (241)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 182
Justyna Wydra | 2015-11-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2015

Proza Herty Mueller jest przygnębiająca w swojej ostrej szczerości. Jest powtarzalna. Jest poetycka.
Króciuteńkie opowiadanka (poza dłuższymi tytułowymi "Nizinami") przenoszą czytelnika w świat, w którym raczej z własnej woli nie chciałby się znaleźć. Świat z dzieciństwa autorki - Niemki ze szwabskiej wsi w Rumunii.

Tu nic nie jest ładne. Nic nie jest dobre. Nic nie jest miłe. Nawet miłość. I nie ma nadziei, że cokolwiek się zmieni na lepsze. Wszędzie zgnilizna - śliwek, buraków, kolb kukurydzy. Kwik okrutnie traktowanych zwierząt. Ludzkie nieszczęścia, przykryte cienką warstwą pozoru.

Musiałabym być niespełna rozumu, by dodać opowiadania z tomu "Niziny" do ulubionych. Są okrutne w prosty, mocny sposób. Żałuję, że je przeczytałam. Będą mi się śniły po nocach.

Punkty ujmuję za monotonię - Mueller w kółko wałkuje ten sam temat.

książek: 120
Maciej85 | 2013-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2013

Poetycka proza...
Opowieść o wszechobecnych lękach, podsycanych przez środowisko, w którym dorasta bohaterka. Narzucane arbitralnie przez rodziców i społeczność wsi schematy zachowań ograniczają swobodę, tępią indywidualizm dziecka. Z tekstu Muller przedziera się zgnilizna, brud i brzydota świata. Nieświadomie unieszczęśliwiamy siebie nawzajem.

książek: 211
anticool | 2014-03-06
Na półkach: Przeczytane

Gdybym potrafiła pisać, chciałabym pisać jak Muller. Tworzyłabym, tak jak ona, zdania niby proste, ale jednocześnie ciężkie i zimne jak ołów. I ci, którzy by je potem czytali, baliby się, że te zdania spadną im na głowę i zabiją swoim ciężarem. Ale nie zważając na ryzyko, że krew z rozbitej głowy zabryzga kartki książki, brnęliby w nie dalej.

książek: 396
inheracil | 2011-05-30
Na półkach: Przeczytane

Dobry debiut. Widać wszystkie charakterystyczne dla twórczości Muller cechy: tematykę niemieckiej wsi, poetyckie obrazy, ostrożnie używany język. Jest to bez wątpienia dzieło interesujące, ale dalekie od wybitności. Jeżeli ktoś bardzo lubi Hertę Muller polecam z całego serca, jeżeli jeszcze jej nie zna powinien sięgnąć po coś innego.

książek: 380
wiesia | 2013-09-17
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 2012 rok

Przejmujące i piękne.

książek: 82
Monika | 2013-11-13
Na półkach: Przeczytane

Język którym pisze Muller jest mroczny i ostry.
Autorka nie boi się łamać schematów tradycyjnej literatury która dość często upraszcza otaczający nas świat.
Choć minęło kilka lat od chwili w której ją przeczytałam mam ją cały czas w pamięci i zamiar wrócenia do niej ponownie.

książek: 80
Marek Ratajszczak | 2016-10-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 października 2016
książek: 225
MrsB | 2016-05-05
Na półkach: Przeczytane
książek: 389
taniec_chochola | 2016-04-20
Przeczytana: 21 kwietnia 2016
książek: 86
zobacz kolejne z 231 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd