Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niedziela, która zdarzyła się w środę

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,31 (900 ocen i 85 opinii) Zobacz oceny
10
41
9
91
8
244
7
331
6
141
5
33
4
14
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380494312
liczba stron
176
kategoria
literatura faktu
język
polski

Inne wydania

Przyszłość już nadeszła, owe kilka lat minęło dawno. (Niedziela, która zdarzyła się w środę wyszła pod koniec 1996 roku). Uznaliśmy, że dziś jest to już książka historyczna. Tekstom reportera towarzyszą zdjęcia Witolda Krassowskiego, który w tym samym czasie co Mariusz Szczygieł, między rokiem 1989 a 1997, rejestrował życie nowej Polski. Były to lata bardzo fotogeniczne, bo ludzkie twarze...

Przyszłość już nadeszła, owe kilka lat minęło dawno. (Niedziela, która zdarzyła się w środę wyszła pod koniec 1996 roku). Uznaliśmy, że dziś jest to już książka historyczna.

Tekstom reportera towarzyszą zdjęcia Witolda Krassowskiego, który w tym samym czasie co Mariusz Szczygieł, między rokiem 1989 a 1997, rejestrował życie nowej Polski. Były to lata bardzo fotogeniczne, bo ludzkie twarze zmieniały się jak nigdy dotąd. Do tego Witold Krassowski zarejestrował je na prawdziwych negatywach, bo była to epoka sprzed fotografii cyfrowej.

 

źródło opisu: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/niedziela-kt...(?)

źródło okładki: https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/niedziela-kt...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2200)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5064
kajsa | 2016-03-27
Przeczytana: 27 marca 2016

"Niedziela,która zdarzyła się w środę" to polska transformacja lat 90 w pigułce.Mariusz Szczygieł,z charakterystyczną dla siebie wnikliwością,ukazał przemiany dokonujące się w naszym społeczeństwie.Jest to spojrzenie wieloaspektowe i obejmuje rozmaite sfery życia zwykłych Polaków,od kultu świętości po makabryczne zbrodnie.
Mimo że teksty powstały 20 lat temu i można by traktować je jak historyczne,okazują się nadal aktualne,choćby ten poświęcony muzyce disco polo.Jak się okazuje :"Usta zawsze są gorące".To zadziwiający fenomen gustów naszego narodu.

książek: 0
| 2015-04-09

"Ma w sobie pogodę, która przyciąga, tolerancję, która ośmiela, ciekawość, która pochlebia i zjednuje. [...] pisze świetnie, zna wagę słowa, szczegółu, pointy, a przede wszystkim faktów" - tym peanem Małgorzata Szejnert otwiera zbiór reportaży Mariusza Szczygła, życząc mu jednocześnie by to nie był jego ostatni. Szczęśliwie dla nas, czytelników, pan Mariusz nie zakończył tak szybko swojej reporterskiej przygody.

"Niedziela...", skromniutkie wydanie I w porównaniu do kolejnego, to zbiór migawek z pierwszych lat transformacji w Polsce i przemian, jakie wówczas nastąpiły, od gospodarczych do mentalnych i językowych. Podglądanie okresu, gdy rzuceni na głęboką wodę, starliśmy się z kapitalizmem. Dla jednych stał się wiatrem w żagle, dla innych, nienauczonych i nieobytych - całkowitą porażką.

Szczygieł obserwuje, porównuje, oddaje głos bohaterom, nie komentując pozostawia ocenę nam samym za lat kilkanaście. Warte przeczytania ku pamięci, a jego bezstronne reportaże jakże są tu inne od...

książek: 2469
Natalia-Lena | 2014-06-16
Przeczytana: 15 czerwca 2014

Niedziela, która zdarzyła się w środę jest swoistym alfabetem Polski lat 90. Od Amwaya zaczynając… na zabójstwach kończąc. Szesnaście reportaży skupia się na chyba każdej dziedzinie życia: pracy, seksualności, religii, rozrywce, mowie i języku, przestępstwach i prawie. Tematy spięte codziennością zwykłego człowieka tworzą wnikliwy obraz tamtych czasów, czasów niełatwych, bo pełnych zmian. ,,Nowa Polska po upadku komuny postawiła przed przeciętnymi nieprzeciętne zadanie. Dlatego proszę potraktować tę książkę jako relację z zawodów w utrzymywaniu się na powierzchni” – takimi słowami Mariusz Szczygieł podsumowuje swoją książkę. W czasie lektury kolejnych reportaży można zauważyć, jak trudne było utrzymywanie się na powierzchni, podczas gdy uderzały kolejne fale zmian. Jedni trzymali się starych przekonań, inni próbowali łapać kolejne fale licząc, że zaniosą one ku lepszemu życiu.

Reportaże te nie są ,,surowe”, jeśli mogę to tak ująć. W trakcie recenzowania powieści często wspomina...

książek: 1249
Monika | 2011-07-12
Na półkach: Przeczytane

"Polska (nie)przeciętna"

W 1997 roku Mariusz Szczygieł zadebiutował zbiorem reportaży „Niedziela, która zdarzyła się w środę”. W roku 2011 Wydawnictwo Czarne zdecydowało wznowić pierwszą, ważną publikacje polskiego reportera. I dobrze. Bowiem teksty, które składają się na książkę to niebanalne spojrzenie na „nową”, demokratyczną Polskę. Spojrzenie o tyle istotne, że ukazujące niezwykły klimat pierwszych lat transformacji, gdzie rozczarowanie i nadzieje jeszcze nigdy nie funkcjonowały na takim poziomie zażyłości.

Wznowienie literackiego debiutu zawsze niesie za sobą pewne ryzyko. Wymaga od autora niezachwianej wiary we własne umiejętności. Świetnie się stało, że Szczygieł owej ufności nie stracił. Świetnie dla czytelnika.

„Niedziela, która zdarzyła się w środę” to zbiór 16 reportaży z lat 90. ubiegłego wieku. Każdy z nich stanowi swoistą cegiełkę, ważny element w odkrywaniu i zrozumieniu specyfiki Polski okresu przełomu. Młode, kapitalistyczne społeczeństwo oszołomione nagłą...

książek: 1349
vandenesse | 2013-08-03
Przeczytana: 03 sierpnia 2013

Reportaże powstały między 1992 a 1995 rokiem. Choć sam autor krytycznie stwierdził, że po wzięciu książki do ręki każdy zauważy, jak zmienił się styl jego pisania, to dla mnie są to świetne, wciągające teksty i będę je polecała każdemu, kto jeszcze będzie chciał mnie słuchać (ostatnio jestem chodzącą reklamą Szczygła). Okładka to jedna z trzech propozycji - na stronie autora można obejrzeć pozostałe dwie. Myślę, że ta to strzał w dziesiątkę - idealnie oddaje ducha całej książki.

książek: 3633
Anna | 2012-12-17
Przeczytana: 15 grudnia 2012

Obiektywne spojrzenie na samego siebie to rzecz trudna – wydawałoby się wręcz nierealna. Kształtują nas wszak zarówno przeszłość, jak i teraźniejszość. Czy postawienie sobie pytania, jakim jestem dziś Polakiem, ma jakikolwiek sens? W końcu, jeśli odpowiemy sobie szczerze, czy będziemy umieli zaakceptować to, czego dowiemy się o sobie? Przed tymi zagadnieniami stawia czytelnika Mariusz Szczygieł, oddając w jego ręce „Niedzielę, która zdarzyła się w środę”. Jakiś czas temu, nakładem wydawnictwa Czarne, pojawiło się rozszerzenie tej pozycji. Nie mając akurat okazji, przeczytania wznowienia książki, postanowiłam sięgnąć po pierwsze wydanie. Nawet w najmniejszym stopniu nie spodziewałam się, że ten zbiorek reportaży, wywrze we mnie tak wiele emocji i przemyśleń. Zanim jednak przejdę do części zasadniczej, cofnę się na chwilkę do 1996 roku.
Miałam wtedy dziewięć lat. Pamiętam, że rodzice siadywali w niedzielny wieczór przed telewizorem i z wypiekami na twarzy oglądali jakieś rozmowy. Nie...

książek: 1618
Wojciech Gołębiewski | 2014-06-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2014

SZUKAJCIE, A ZNAJDZIECIE. I znalazłem: jeszcze jednego SZCZYGŁA, w mojej torontańskiej bibliotece, ze skromnym działem polskojęzycznym, na półce REPORTAŻY PODRÓŻNICZYCH !!??, między „kapuścińskimi”.
NIESTETY, TO NIE DLA MNIE. Nim wyjąśnię dlaczego, przedstawię kryteria mojej oceny. A więc, jeśli czytam książkę obecnie, w 2014 roku, a jest ona zbiorem reportaży z „innej epoki”, w tym przypadku lat 1992-1996 i z niepowtarzalnych wydarzeń związanych z transformacją ustrojową w Polsce, wydanym w 1996 roku, to stosuję taryfę ulgową uwzględniającą tamtejszą mentalność reportera i, przede wszystkim, ówczesnego czytelnika. W tamtych czasach te reportaże mogły i powinny być ocenione wysoko i zaspakajać oczekiwania czytelnika.
NIESTETY, ja czytam WYDANIE Z 2011 ROKU, WYDANIE ZMIENIONE/!!!/, i Panie Szczygieł, kocham Pana, dałem trzem pańskim książkom po 10 gwiazdek, lecz ...

książek: 619
Konrad Urbański | 2017-04-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 04 kwietnia 2017

Co się w tej Polsce działo, to po prostu się w głowie nie mieści. Zwyczajni ludzie byli milionerami, którzy z trudem mogą kupić bochenek chleba. Wielkie zakłady plajtowały, fortuny „Bobów Kowalskych” kusiły, a w Licheniu budował się największy kościół w Polsce (chociaż i tak zmniejszony o jedną trzecią względem pierwotnego projektu). Dobrze znam te opowieści, od starszych. Jednak dopiero z reportaży Mariusza Szczygła wyłania się tamten prawdziwy świat – na zewnątrz śmieszny, głębiej: potwornie smutny i przygnębiający.

Nie ma co: reportaże Mariusza Szczygła są świetne. Po takim zdaniu trudno dodać cokolwiek obiektywnego. Spróbuję.

Odpowiedzieć na ogłoszenie. A później napisać jeszcze raz, już jako reporter. Reprezentować milionera i zadzwonić do muzeum z prośbą o wypożyczenie Hołdu pruskiego (milioner nie istnieje). Albo dotrzeć do pokrzywdzonych na podstawie ich skarg, wniesionych do RPO.

Czego nie zrobi reporter dla materiału…

Ale właśnie to wszystko – te i pozostałe, już...

książek: 1017
Janiszewskij | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 05 stycznia 2016

Niekwestionowana perła wśród reportaży o Polsce! Tragikomiczne w dużej mierze. W zasadzie już klasyka. Szczególnie reportaż o Amwayu jest powalający i chyba też dobrze znany, bo prekursorski. Przekrój przez przemiany lat 90tych - to chyba najcenniejszy aspekt tego zbioru. Dobre zdjęcia!

Minus za nadmuchanie - układ graficzny, mało tekstu na bardzo dużej stronie. Nawet jeśli był to zabieg estetyczny, a nie marketingowy, to nie przypadł mi do gustu.

książek: 951
Artur Schodziński | 2014-10-08
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 08 października 2014

Zbiór bardzo ciekawych felietonów. Dobry styl, ciekawe spostrzeżenia i wnioski. Duża dawka humoru, czasem czarnego. Nie jest tak dobrze jak w książkach o Czechach, ale warto przeczytać.

zobacz kolejne z 2190 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kolejne zbiory dla Biblioteki Narodowej

Mariusz Szczygieł - reporter i felietonista „Gazety Wyborczej”, laureat wielu prestiżowych nagród literackich przekazał Bibliotece Narodowej część swojego archiwum. Gros przekazanych materiałów dotyczy utworów o tematyce czeskiej. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd