Święto Kozła

Tłumaczenie: Danuta Rycerz
Wydawnictwo: Znak
7,89 (774 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
98
9
192
8
180
7
215
6
46
5
22
4
9
3
11
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La fiesta del Chivo
data wydania
ISBN
9788324043859
liczba stron
522
język
polski
dodała
Ag2S

Wnikliwe studium terroru. Ojciec Uranii Cabral był ministrem w rządzie dyktatora Rafaela Trujillo i jego zaufanym człowiekiem, częścią nieludzkiej machiny okrucieństwa. Jego posłuszeństwo wystawione zostało na najwyższą próbę w dniu, kiedy dyktator sięgnął po to, co dla Augustina Cabrala było najcenniejsze – jego córkę. Urania opuściła Dominikanę jako dziewiętnastolatka. Po trzydziestu latach...

Wnikliwe studium terroru.

Ojciec Uranii Cabral był ministrem w rządzie dyktatora Rafaela Trujillo i jego zaufanym człowiekiem, częścią nieludzkiej machiny okrucieństwa. Jego posłuszeństwo wystawione zostało na najwyższą próbę w dniu, kiedy dyktator sięgnął po to, co dla Augustina Cabrala było najcenniejsze – jego córkę. Urania opuściła Dominikanę jako dziewiętnastolatka. Po trzydziestu latach wraca do Santo Domingo, by zmierzyć się z koszmarną przeszłością i towarzyszącą jej od dzieciństwa traumą.

„Święto Kozła” to jedna z najważniejszych książek Llosy. Noblista zgłębia mechanizmy terroru, analizuje postępowanie ludzi zwykłych i tych na szczytach władzy, kreśli portrety niepokornych i oportunistów żyjących w cieniu wszechmocnego tyrana.

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Monika książek: 950

Upadek dyktatora

Dyktatura, kiedy jest u swej władzy, trwa niezłomnie. Terror rozsiewany dookoła wymusza posłuszeństwo na osobach u szczytu lub tych, którzy pragną wygodnie przetrwać. Ale wystarczy jeden niewłaściwy ruch, a nawet ci najbardziej cenieni mogą zostać usunięci z magicznego kręgu. Wystarczy też jakiś niespodziewany zwrot akcji, a dyktatura może nagle runąć. Bo jak pisze Ryszard Kapuściński w książce „Chrystus z karabinem na ramieniu”: Dyktatura nigdy nie upada stopniowo i po trochu, tylko zawsze monumentalnie i całkowicie. Do końca wydaje się silna i dlatego nie można przewidzieć tego dnia, w którym przestanie istnieć.

W jednej ze swoich najważniejszy powieści, Mario Vargas Llosa, analizuje właśnie siłę terroru, moment trwania dyktatury oraz jej nagły upadek. „Święto Kozła” jest powieścią silną, jak sama dyktatura. W precyzyjny sposób noblista przeplata w powieści wątki córki ministra w rządzie Rafaela Trujillo, ukazując jej przeszłość oraz traumę, rzutującą na jej dorosłe życie. Ukazuje również mechanizmy sterowania, w scenach gdzie pojawia się sam Trujillo. A wszystko przeplata z momentem upadku dyktatury, kiedy zostaje dokonany zamach na głowę państwa.

Główną bohaterką jest Urania Cabral, córka ministra Augustina Cabrala, która po latach wraca do Dominikany i przy łożu chorego ojca wspomina dawne traumatyczne przeżycia. Augustin Cabral, człowiek niezwykle ceniony przez Rafaela Trujillo, z niewyjaśnionych przyczyn popada nagle w niełaskę u dyktatora i jest w stanie zrobić...

Dyktatura, kiedy jest u swej władzy, trwa niezłomnie. Terror rozsiewany dookoła wymusza posłuszeństwo na osobach u szczytu lub tych, którzy pragną wygodnie przetrwać. Ale wystarczy jeden niewłaściwy ruch, a nawet ci najbardziej cenieni mogą zostać usunięci z magicznego kręgu. Wystarczy też jakiś niespodziewany zwrot akcji, a dyktatura może nagle runąć. Bo jak pisze Ryszard Kapuściński w książce „Chrystus z karabinem na ramieniu”: Dyktatura nigdy nie upada stopniowo i po trochu, tylko zawsze monumentalnie i całkowicie. Do końca wydaje się silna i dlatego nie można przewidzieć tego dnia, w którym przestanie istnieć.

W jednej ze swoich najważniejszy powieści, Mario Vargas Llosa, analizuje właśnie siłę terroru, moment trwania dyktatury oraz jej nagły upadek. „Święto Kozła” jest powieścią silną, jak sama dyktatura. W precyzyjny sposób noblista przeplata w powieści wątki córki ministra w rządzie Rafaela Trujillo, ukazując jej przeszłość oraz traumę, rzutującą na jej dorosłe życie. Ukazuje również mechanizmy sterowania, w scenach gdzie pojawia się sam Trujillo. A wszystko przeplata z momentem upadku dyktatury, kiedy zostaje dokonany zamach na głowę państwa.

Główną bohaterką jest Urania Cabral, córka ministra Augustina Cabrala, która po latach wraca do Dominikany i przy łożu chorego ojca wspomina dawne traumatyczne przeżycia. Augustin Cabral, człowiek niezwykle ceniony przez Rafaela Trujillo, z niewyjaśnionych przyczyn popada nagle w niełaskę u dyktatora i jest w stanie zrobić wszystko, by udowodnić władcy swoją lojalność i oddanie. Postać Uranii to typowa bohaterka Llosy, atrakcyjna kobieta gorącej krwi. Każde jednak jej wspomnienie seksu napawa ją nieprzyjemnym dreszczem. Autor, który świetnie zawsze radzi sobie w wydobywaniu finezji i literackiej aury z seksu i erotyzmu, tym razem mistrzowsko również odwraca podnietę w głęboką odrazę.

Jednak to, co stanowi o niezwykłej wartości powieści, to umiejętne wplecenie fabuły do historycznych faktów. W efekcie otrzymujemy to, czym, jak przyznawał Noblista, fascynował się sam w swych czytelniczych początkach, czytając Aleksandra Dumas czy Victoria Hugo. To powieść stworzona wokół autentycznego problemu, historycznych wydarzeń i historycznej postaci i literackiej próby przeanalizowania jej, aby dzięki tej analizie choć trochę otrzeć się o zrozumienie problemu. Jak mówił sam Llosa, podczas swojego wystąpienia w Polsce: Literatura tworzy poczucie, że świat jest źle zorganizowany. To jest źródło potencjalnej rebelii, buntu. Dlatego literatura jest bardzo ważna w społeczeństwach, które chcą być wolne, nie chcieć żyć w konformizmie. Literatura powinna być elementem tworzenia pokoleń. Dlatego trzeba bronić dobrych książek. Nie tylko jeśli chodzi o przyjemność czytelnika, ale także jeśli chodzi o wolność.

W „Święcie Kozła” to zestawienie wolności z konformizmem wyszło mu na najwyższym literackim poziomie. Jest to być może książka trudna, jak zresztą i sam temat. Autor napełnił ją jednak ogromną siłą. To precyzyjnie przędzone pajęcze nici, za które ciągnie dyktatura, zacieśniając swoją sieć, aż do pokonania wroga lub ostatecznego pęknięcia pajęczyny i upadku pająka.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2299)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 904
Elżbieta | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Nobliści
Przeczytana: 08 marca 2017

Doskonały, słowem namalowany, obraz jednej z najokrutniejszych dyktatur XX wieku, dyktatury Trujillo na Dominikanie. Tyle się już naczytałam o tyranii i bestialstwach stosowanych przez różnych dyktatorów wobec swoich narodów,a ciągle mną wstrząsa kiedy o tym czytam. Na obraz przestawiony nam przez Llosę składają się: wizerunek dyktatora tuż przed udanym zamachem na jego życie i historia Dominikany,która doprowadziła do powstania jego dyktatury ,tragiczne losy zamachowców przed podjęciem się przez nich zamachu i po tym wydarzeniu,oraz okrutna historia córki jednego z prominenckich figurantów reżimu Trujillo,od której powrotu do Dominikany po 35 latach nieobecności rozpoczyna się książka. Opisywanie zwyrodniałej tyranii przez losy konkretnych ludzi, odczuwających na własnej skórze jej okrutne skutki, zawsze bardziej trafia do sumień i emocji czytelników-zwłaszcza kiedy jest opisywane przez tak doskonałego pisarza jak Llosa- niż bezosobowe opisy i statystyki ofiar w podręcznikach...

książek: 452
kiniol89 | 2011-09-26
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjna powieść, póki co najlepsza jaka czytałem tego autora, co prawda jestem jeszcze przed podobno najlepszą "Rozmową w katedrze". Jeżeli powieść naszpikowana jest polityką, najnowszą historią, w miarę uporządkowaną faktografią to jest, to dla mnie dzieło najwyższych lotów. Dyktatorów w XX wieku było wielu Mario Vargas Llosa wziął sobie pod lupę dominikańskiego hegemona.

Właściwie książka jest bardzo rozbudowana i wielowątkowa, z jednej strony mamy do czynienia ze szczegółowym opisem oddziaływania dyktatury, mechanizmu strachu, na jednostki i na społeczeństwo jako całość. W tym wymiarze Peruwiańczyk z precyzją i wiedzą godną wybitnego psychologa prześwietla różne postaci począwszy od bezrefleksyjnych służalców (Chiniros inaczej Moczymorda Konstytucjonalista), cichych i pozornie nieszkodliwych, ale bardzo inteligentnych zwolenników obecnego systemu, który w późniejszym czasie okaże się największym zwycięzca (prezydent republiki Balaguer), despotycznych tyranów z całą masą...

książek: 79
Mavia2033 | 2019-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2019

Jak to jest wspaniale napisane! Opowieść o wydarzeniach odległych o lata, czasem zawracająca czytelnika o godziny zaledwie, lecz widzianych z innego miejsca. I niczego nie gubimy, nigdzie się nie zaplątujemy. Wszystko, co ma być ostatecznie wyjaśnione - wyjaśnione jest.
Ale treść zostawia powieści zostawia po sobie ...lęk. I skojarzenia.
Bo to opowieść o ostatnich dniach Ery Trujillo w Dominikanie oraz ostatnich dniach bezwzględnego tyrana, bestii - Rafaela Leonidasa Trujillo, zwanego Kozłem z powodu rozbuchanych potrzeb seksualnych.
Powieść drobiazgowo pokazuje mechanizm rządów takiego krwiożerczego tyrana oraz dyktatora, jakim był Trujillo. Nie był pierwszym, ani niestety - ostatnim. A mechanizm jest zawsze taki sam - zastraszyć, złamać,dać czasem cukierka w złotym papierku i całkowicie podporządkować. Dlatego przeciwstawić się jest trudno.
Poznajemy mnóstwo takich złamanych osób, jak po praniu mózgów. Antonio Cabral i jego córka Uranita nigdy się nie podnieśli po traumie....

książek: 204
Setna_Małpa | 2018-10-26
Na półkach: Przeczytane

No to uwaga, będę pisać o dziele noblisty, ale najpierw zwyczajowo ponarzekam. Opis na okładce mnie powalił, urzekł i sprawił że wcale już nie jestem pewna czy ludzie tworzący te opisy w ogóle książki czytają czy pobieżnie przeszukując internet kopiuja co tam znajdą i ubarwiaja potem całość takimi słowami jak: monumentalne, epickie, studium, ponadczasowe, wnikliwe (jak mi się jeszcze jakieś przypomną to się wyedytuje - mam, epopeja). A ja mówię won.
Opis książki zawiera szczegóły które Autor, nie wiedzieć czemu, chyba tym noblistom się w doopach poprzewracało od tej kasy, zostawił dla Czytelnika na koniec. No głupi jakiś, przecież wystarczyło od razu wszystko na stół wywalić i nie udawać intelektualisty.
Tak zrobiło Wydawnictwo Znak, więc albo nie czytajcie opisu z okładki albo darujcie sobie lekturę Kozła.
Ok, to był sarkazm, bo to świetna lektura jest. Uwagę zwraca mistrzowska konstrukcja powieści, przeplatające się wątki, mnogość narratorow i, co za tym idzie, spojrzenie na te...

książek: 0
| 2013-04-29
Na półkach: Przeczytane

„Święto Kozła” to książka, która na dobre przekonała mnie do twórczości Mario Llosy. Mimo, że jest świetnie napisana, nie jest to lektura łatwa. Pochłania czytelnika bez reszty, ale wyzwala w nim wiele negatywnych emocji. Po przeczytaniu nie pozwala o sobie zapomnieć. Czytając opisy innych użytkowników LC na jej temat uświadomiłem sobie, że nie jestem jedyny, który po odłożeniu książki na półkę szukał w necie informacji o przedstawionych w niej osobach oraz ich zdjęć. Znalazłem zdjęcia generalissimusa Trujillo, dyktatora Dominikany, Dobroczyńcy narodu, przez swoich współpracowników nazywanego Szefem, bądź Ekscelencją, przez wrogów zaś Kozłem. Jego syna Ramfisa Trujillo, obiekt westchnień dominikańskich nastolatek, pijaka, utracjusza, gwałciciela, niespełnioną nadzieję swego ojca. Manuela Alfonso, pierwszego amanta Dominikany, który brylował na salonach dyplomatycznych, spotykając się w największymi tego świata. Doktora Balaguera, marionetkowego prezydenta republiki Dominikany....

książek: 220
-ai- | 2011-05-24
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 24 maja 2011

"Święto Kozła" to kolejna książka Mario Vargasa Llosy, po którą sięgnąłem ostatnimi czasy, kierując się pewną falą zafascynowania tym autorem. Moją pierwszą stycznością z nim była dość dobra, lecz nie zachwycająca powieść "Szelmostwa Niegrzecznej Dziewczynki", co mogło spowodować pewną niechęć na przyszłość. Dopiero monumentalna "Rozmowa w "Katedrze" pokazała, ile geniuszu kryje się w postaci noblisty z roku 2010. Również "Święto Kozła" jest jedną z tych książek, które mogę bez przeszkód opisać słowem "dzieło".

Llosa zabiera nas tym razem w podróż na Dominikanę, rozpoczynając od powrotu Uranii Cabral do ojczyzny, by skonfrontować się z bolesną przeszłością. Okazuje się jednak, iż jest to tylko tło dla wiele bardziej złożonego obrazu wydarzeń, cofających się do czasów dyktatury Rafaela Leonidasa Trujillo, zamachu na niego, oraz wydarzeń następujących później.

Pisarz równocześnie prowadzi kilka wątków, przerzucając nas pomiędzy nimi dokładnie co rozdział. W każdym z nich narrator...

książek: 260
cavaliero | 2014-09-03
Przeczytana: 03 września 2014

Właściwie mogę napisać to samo co przy "Rozmowie w Katedrze". Wielkie dzieło! Takie książki się pochłania; sugestywnie, precyzyjnie opisujące prawdziwe wydarzenia, historyczne postacie, pokazujące mechanizmy władzy, totalitaryzmu, czy też wreszcie wspaniale kreślące obraz charakterów ludzkich. Uwielbiam fabułę odnoszącą się do autentycznych wydarzeń, w tym wypadku są to przełomowe chwile w historii Dominikany. Teraz inaczej patrze na Karaiby. Llosa tym razem nie miesza w narracji, ale konstrukcja książki, opowiedziana z różnych perspektyw jest znakomita. Wciągające są zarówno opisy uczuć, przeżyć wewnętrznych Uranity, zamachowców, samego Trujillo, jego popleczników, jak i pokazanie polityki, kulisów władzy, aparatu represji. Chyba własnie dogłębne przeanalizowanie megalomanii dyktatora, jego sztuczek zrobiło na mnie największe wrażenie. Miałem wrażenie że Llosa wszedł w umysł Generalissimusa, podobnie jak w kilku innych postaci z kręgu władzy. Szokuje niesamowita skala...

książek: 500
bewelka86 | 2013-05-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

U Vargasa Llosy cenię to, że mimo charakterystycznego stylu spotykanego w jego powieściach, każda książka jest zupełnie inna od poprzedniej. Nie chodzi mi tylko o zróżnicowaną tematykę, ale też o sposób w jaki opowiadane są historie.
"Święto kozła" ukazuje nam różne oblicza dyktatury Rafaela Leonidasa Trujillo na Dominikanie. I znów, jak w innych powieściach, Llosa serwuje nam narrację z różnych perspektyw - także samego dyktatora.
Moim zdaniem jest to znakomita powieść - nie tylko pod względem formy, ale i treści. Każda z historii jest opowiedziana z punktu widzenia osoby mówiącej, a więc różnią się one nie tylko stylem, ale i ładunkiem emocjonalnym.

Książka wciąga niesamowicie - tak, że po skończonej lekturze czujemy, że czegoś nam będzie brakować. Ja do "Święta kozła" wracam wielokrotnie i zachęcam do tego innych. To jest jedna z pierwszych książek, które oferuje znajomym chcącym przeczytać coś dobrego.

Lubię (i polecam) także ekranizację w reżyserii Luisa Llosy z Isabellą...

książek: 327
Riwona | 2016-09-26
Na półkach: Przeczytane, Podróże
Przeczytana: 20 sierpnia 2016

Wyjątkowe, błyskotliwe studium tyranii trwającej 31 lat w prawdziwym raju na ziemi..., z którego właśnie wróciłam!

Lazur wody, wielki okrągły księżyc, placek arepa, papaja, marakuja w ogrodzie i ludzie, którzy mówią używając całego swojego ciała. Czy pamiętają jeszcze opowieści o człowieku, który potrafił doskonale odnajdywać w ludziach ich ukryte możliwości?
Bo przecież dostajemy od ludzi to, co w nich wzmacniamy!

Fenomen siły tyrana opisany przez Mistrza jest aktualny również dzisiaj.

Do tej książki się po prostu wraca.
Przekonajcie się sami :-)

Polecam

książek: 1477
Renata | 2018-10-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 października 2018

Studium tyranii tak jednak to przecież już tyle razy było gdzieś wcześniej. Zatem nic odkrywczego. Tu widzimy konkretną sytuację polityczną opartą na dyktaturze i efekt takiego sprawowania władzy. Wszystko osadzone w realiach społecznych kraju, który jest inny a ludzie mentalnie często obcy i egzotyczni. Llosa pisze w barwny sposób, który czytelnika zaciekawia. Może czytelnikom, którym bliżej do Dominikany to i bliżej do tej książki, mnie nie.

zobacz kolejne z 2289 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wzór na literaturę

Sprowadzić literaturę do matematycznego wzoru, wykresu, tabelki czy prostego schematu? Dla zapalonego czytelnika brzmi to jak bluźnierstwo. A jednak stało się faktem: okazuje się – i nie jest to jakieś swawolne gdybanie, tylko wynik poważnych badań akademickich – że całą literaturę sprowadzić można do sześciu prostych haseł.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd