Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święto Kozła

Tłumaczenie: Danuta Rycerz
Wydawnictwo: Znak
7,86 (670 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
79
9
171
8
152
7
188
6
40
5
21
4
7
3
11
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La fiesta del Chivo
data wydania
ISBN
9788324043859
liczba stron
388
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Wnikliwe studium terroru. Ojciec Uranii Cabral był ministrem w rządzie dyktatora Rafaela Trujillo i jego zaufanym człowiekiem, częścią nieludzkiej machiny okrucieństwa. Jego posłuszeństwo wystawione zostało na najwyższą próbę w dniu, kiedy dyktator sięgnął po to, co dla Augustina Cabrala było najcenniejsze – jego córkę. Urania opuściła Dominikanę jako dziewiętnastolatka. Po trzydziestu latach...

Wnikliwe studium terroru.

Ojciec Uranii Cabral był ministrem w rządzie dyktatora Rafaela Trujillo i jego zaufanym człowiekiem, częścią nieludzkiej machiny okrucieństwa. Jego posłuszeństwo wystawione zostało na najwyższą próbę w dniu, kiedy dyktator sięgnął po to, co dla Augustina Cabrala było najcenniejsze – jego córkę. Urania opuściła Dominikanę jako dziewiętnastolatka. Po trzydziestu latach wraca do Santo Domingo, by zmierzyć się z koszmarną przeszłością i towarzyszącą jej od dzieciństwa traumą.

„Święto Kozła” to jedna z najważniejszych książek Llosy. Noblista zgłębia mechanizmy terroru, analizuje postępowanie ludzi zwykłych i tych na szczytach władzy, kreśli portrety niepokornych i oportunistów żyjących w cieniu wszechmocnego tyrana.

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 931

Upadek dyktatora

Dyktatura, kiedy jest u swej władzy, trwa niezłomnie. Terror rozsiewany dookoła wymusza posłuszeństwo na osobach u szczytu lub tych, którzy pragną wygodnie przetrwać. Ale wystarczy jeden niewłaściwy ruch, a nawet ci najbardziej cenieni mogą zostać usunięci z magicznego kręgu. Wystarczy też jakiś niespodziewany zwrot akcji, a dyktatura może nagle runąć. Bo jak pisze Ryszard Kapuściński w książce „Chrystus z karabinem na ramieniu”: Dyktatura nigdy nie upada stopniowo i po trochu, tylko zawsze monumentalnie i całkowicie. Do końca wydaje się silna i dlatego nie można przewidzieć tego dnia, w którym przestanie istnieć.

W jednej ze swoich najważniejszy powieści, Mario Vargas Llosa, analizuje właśnie siłę terroru, moment trwania dyktatury oraz jej nagły upadek. „Święto Kozła” jest powieścią silną, jak sama dyktatura. W precyzyjny sposób noblista przeplata w powieści wątki córki ministra w rządzie Rafaela Trujillo, ukazując jej przeszłość oraz traumę, rzutującą na jej dorosłe życie. Ukazuje również mechanizmy sterowania, w scenach gdzie pojawia się sam Trujillo. A wszystko przeplata z momentem upadku dyktatury, kiedy zostaje dokonany zamach na głowę państwa.

Główną bohaterką jest Urania Cabral, córka ministra Augustina Cabrala, która po latach wraca do Dominikany i przy łożu chorego ojca wspomina dawne traumatyczne przeżycia. Augustin Cabral, człowiek niezwykle ceniony przez Rafaela Trujillo, z niewyjaśnionych przyczyn popada nagle w niełaskę u dyktatora i jest w stanie zrobić...

Dyktatura, kiedy jest u swej władzy, trwa niezłomnie. Terror rozsiewany dookoła wymusza posłuszeństwo na osobach u szczytu lub tych, którzy pragną wygodnie przetrwać. Ale wystarczy jeden niewłaściwy ruch, a nawet ci najbardziej cenieni mogą zostać usunięci z magicznego kręgu. Wystarczy też jakiś niespodziewany zwrot akcji, a dyktatura może nagle runąć. Bo jak pisze Ryszard Kapuściński w książce „Chrystus z karabinem na ramieniu”: Dyktatura nigdy nie upada stopniowo i po trochu, tylko zawsze monumentalnie i całkowicie. Do końca wydaje się silna i dlatego nie można przewidzieć tego dnia, w którym przestanie istnieć.

W jednej ze swoich najważniejszy powieści, Mario Vargas Llosa, analizuje właśnie siłę terroru, moment trwania dyktatury oraz jej nagły upadek. „Święto Kozła” jest powieścią silną, jak sama dyktatura. W precyzyjny sposób noblista przeplata w powieści wątki córki ministra w rządzie Rafaela Trujillo, ukazując jej przeszłość oraz traumę, rzutującą na jej dorosłe życie. Ukazuje również mechanizmy sterowania, w scenach gdzie pojawia się sam Trujillo. A wszystko przeplata z momentem upadku dyktatury, kiedy zostaje dokonany zamach na głowę państwa.

Główną bohaterką jest Urania Cabral, córka ministra Augustina Cabrala, która po latach wraca do Dominikany i przy łożu chorego ojca wspomina dawne traumatyczne przeżycia. Augustin Cabral, człowiek niezwykle ceniony przez Rafaela Trujillo, z niewyjaśnionych przyczyn popada nagle w niełaskę u dyktatora i jest w stanie zrobić wszystko, by udowodnić władcy swoją lojalność i oddanie. Postać Uranii to typowa bohaterka Llosy, atrakcyjna kobieta gorącej krwi. Każde jednak jej wspomnienie seksu napawa ją nieprzyjemnym dreszczem. Autor, który świetnie zawsze radzi sobie w wydobywaniu finezji i literackiej aury z seksu i erotyzmu, tym razem mistrzowsko również odwraca podnietę w głęboką odrazę.

Jednak to, co stanowi o niezwykłej wartości powieści, to umiejętne wplecenie fabuły do historycznych faktów. W efekcie otrzymujemy to, czym, jak przyznawał Noblista, fascynował się sam w swych czytelniczych początkach, czytając Aleksandra Dumas czy Victoria Hugo. To powieść stworzona wokół autentycznego problemu, historycznych wydarzeń i historycznej postaci i literackiej próby przeanalizowania jej, aby dzięki tej analizie choć trochę otrzeć się o zrozumienie problemu. Jak mówił sam Llosa, podczas swojego wystąpienia w Polsce: Literatura tworzy poczucie, że świat jest źle zorganizowany. To jest źródło potencjalnej rebelii, buntu. Dlatego literatura jest bardzo ważna w społeczeństwach, które chcą być wolne, nie chcieć żyć w konformizmie. Literatura powinna być elementem tworzenia pokoleń. Dlatego trzeba bronić dobrych książek. Nie tylko jeśli chodzi o przyjemność czytelnika, ale także jeśli chodzi o wolność.

W „Święcie Kozła” to zestawienie wolności z konformizmem wyszło mu na najwyższym literackim poziomie. Jest to być może książka trudna, jak zresztą i sam temat. Autor napełnił ją jednak ogromną siłą. To precyzyjnie przędzone pajęcze nici, za które ciągnie dyktatura, zacieśniając swoją sieć, aż do pokonania wroga lub ostatecznego pęknięcia pajęczyny i upadku pająka.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1960)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 699
Elżbieta | 2017-03-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Nobliści
Przeczytana: 08 marca 2017

Doskonały, słowem namalowany, obraz jednej z najokrutniejszych dyktatur XX wieku, dyktatury Trujillo na Dominikanie. Tyle się już naczytałam o tyranii i bestialstwach stosowanych przez różnych dyktatorów wobec swoich narodów,a ciągle mną wstrząsa kiedy o tym czytam. Na obraz przestawiony nam przez Llosę składają się: wizerunek dyktatora tuż przed udanym zamachem na jego życie i historia Dominikany,która doprowadziła do powstania jego dyktatury ,tragiczne losy zamachowców przed podjęciem się przez nich zamachu i po tym wydarzeniu,oraz okrutna historia córki jednego z prominenckich figurantów reżimu Trujillo,od której powrotu do Dominikany po 35 latach nieobecności rozpoczyna się książka. Opisywanie zwyrodniałej tyranii przez losy konkretnych ludzi, odczuwających na własnej skórze jej okrutne skutki, zawsze bardziej trafia do sumień i emocji czytelników-zwłaszcza kiedy jest opisywane przez tak doskonałego pisarza jak Llosa- niż bezosobowe opisy i statystyki ofiar w podręcznikach...

książek: 425
kiniol89 | 2011-09-26
Na półkach: Przeczytane

Rewelacyjna powieść, póki co najlepsza jaka czytałem tego autora, co prawda jestem jeszcze przed podobno najlepszą "Rozmową w katedrze". Jeżeli powieść naszpikowana jest polityką, najnowszą historią, w miarę uporządkowaną faktografią to jest, to dla mnie dzieło najwyższych lotów. Dyktatorów w XX wieku było wielu Mario Vargas Llosa wziął sobie pod lupę dominikańskiego hegemona.

Właściwie książka jest bardzo rozbudowana i wielowątkowa, z jednej strony mamy do czynienia ze szczegółowym opisem oddziaływania dyktatury, mechanizmu strachu, na jednostki i na społeczeństwo jako całość. W tym wymiarze Peruwiańczyk z precyzją i wiedzą godną wybitnego psychologa prześwietla różne postaci począwszy od bezrefleksyjnych służalców (Chiniros inaczej Moczymorda Konstytucjonalista), cichych i pozornie nieszkodliwych, ale bardzo inteligentnych zwolenników obecnego systemu, który w późniejszym czasie okaże się największym zwycięzca (prezydent republiki Balaguer), despotycznych tyranów z całą masą...

książek: 0
| 2013-04-29
Na półkach: Przeczytane

„Święto Kozła” to książka, która na dobre przekonała mnie do twórczości Mario Llosy. Mimo, że jest świetnie napisana, nie jest to lektura łatwa. Pochłania czytelnika bez reszty, ale wyzwala w nim wiele negatywnych emocji. Po przeczytaniu nie pozwala o sobie zapomnieć. Czytając opisy innych użytkowników LC na jej temat uświadomiłem sobie, że nie jestem jedyny, który po odłożeniu książki na półkę szukał w necie informacji o przedstawionych w niej osobach oraz ich zdjęć. Znalazłem zdjęcia generalissimusa Trujillo, dyktatora Dominikany, Dobroczyńcy narodu, przez swoich współpracowników nazywanego Szefem, bądź Ekscelencją, przez wrogów zaś Kozłem. Jego syna Ramfisa Trujillo, obiekt westchnień dominikańskich nastolatek, pijaka, utracjusza, gwałciciela, niespełnioną nadzieję swego ojca. Manuela Alfonso, pierwszego amanta Dominikany, który brylował na salonach dyplomatycznych, spotykając się w największymi tego świata. Doktora Balaguera, marionetkowego prezydenta republiki Dominikany....

książek: 221
-ai- | 2011-05-24
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 24 maja 2011

"Święto Kozła" to kolejna książka Mario Vargasa Llosy, po którą sięgnąłem ostatnimi czasy, kierując się pewną falą zafascynowania tym autorem. Moją pierwszą stycznością z nim była dość dobra, lecz nie zachwycająca powieść "Szelmostwa Niegrzecznej Dziewczynki", co mogło spowodować pewną niechęć na przyszłość. Dopiero monumentalna "Rozmowa w "Katedrze" pokazała, ile geniuszu kryje się w postaci noblisty z roku 2010. Również "Święto Kozła" jest jedną z tych książek, które mogę bez przeszkód opisać słowem "dzieło".

Llosa zabiera nas tym razem w podróż na Dominikanę, rozpoczynając od powrotu Uranii Cabral do ojczyzny, by skonfrontować się z bolesną przeszłością. Okazuje się jednak, iż jest to tylko tło dla wiele bardziej złożonego obrazu wydarzeń, cofających się do czasów dyktatury Rafaela Leonidasa Trujillo, zamachu na niego, oraz wydarzeń następujących później.

Pisarz równocześnie prowadzi kilka wątków, przerzucając nas pomiędzy nimi dokładnie co rozdział. W każdym z nich narrator...

książek: 252
cavaliero | 2014-09-03
Przeczytana: 03 września 2014

Właściwie mogę napisać to samo co przy "Rozmowie w Katedrze". Wielkie dzieło! Takie książki się pochłania; sugestywnie, precyzyjnie opisujące prawdziwe wydarzenia, historyczne postacie, pokazujące mechanizmy władzy, totalitaryzmu, czy też wreszcie wspaniale kreślące obraz charakterów ludzkich. Uwielbiam fabułę odnoszącą się do autentycznych wydarzeń, w tym wypadku są to przełomowe chwile w historii Dominikany. Teraz inaczej patrze na Karaiby. Llosa tym razem nie miesza w narracji, ale konstrukcja książki, opowiedziana z różnych perspektyw jest znakomita. Wciągające są zarówno opisy uczuć, przeżyć wewnętrznych Uranity, zamachowców, samego Trujillo, jego popleczników, jak i pokazanie polityki, kulisów władzy, aparatu represji. Chyba własnie dogłębne przeanalizowanie megalomanii dyktatora, jego sztuczek zrobiło na mnie największe wrażenie. Miałem wrażenie że Llosa wszedł w umysł Generalissimusa, podobnie jak w kilku innych postaci z kręgu władzy. Szokuje niesamowita skala...

książek: 367
mm8371 | 2014-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 marca 2014

Kto? i jak?
kupuje wasze ja
kto? i jak?
dlaczego tanio tak?

Kolejna podróż w czasie przestrzeni..tym razem Dominikana i tzw. era Trujillo (1930-1961).Hmmm...tym razem jest to podróż mało oryginalna.
Temat dyktatury,jej mechanizmów opartych na strachu i materialnym uzależnieniu jest dość często wykorzystywany nie tylko w literaturze.Autor próbuje ukazać reżim od środka opisując najbliższych współpracowników dyktatora,ich rywalizację między sobą,ich rozterki pomiędzy chęcią władzy i zysku a resztkami własnej godności,które chcieli by ocalić.Nie jest to łatwe gdy życie,rodzina i majątek zależne są od kaprysu jednego człowieka.W to tło Llosa wpisuje pewną rodzinną historię...
Osobny wątek to próba literackiej rekonstrukcji zamachu na Trujillo i bestialskich represji po jego wykonaniu.Według mnie to najciekawsza część powieści.Interesująco ukazane są motywy zamachowców,ich stopniowe dojrzewanie do decyzji...Pełen dramaturgii jest opis samego zamachu i godzin bezpośrednio po...

książek: 495
bewelka86 | 2013-05-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

U Vargasa Llosy cenię to, że mimo charakterystycznego stylu spotykanego w jego powieściach, każda książka jest zupełnie inna od poprzedniej. Nie chodzi mi tylko o zróżnicowaną tematykę, ale też o sposób w jaki opowiadane są historie.
"Święto kozła" ukazuje nam różne oblicza dyktatury Rafaela Leonidasa Trujillo na Dominikanie. I znów, jak w innych powieściach, Llosa serwuje nam narrację z różnych perspektyw - także samego dyktatora.
Moim zdaniem jest to znakomita powieść - nie tylko pod względem formy, ale i treści. Każda z historii jest opowiedziana z punktu widzenia osoby mówiącej, a więc różnią się one nie tylko stylem, ale i ładunkiem emocjonalnym.

Książka wciąga niesamowicie - tak, że po skończonej lekturze czujemy, że czegoś nam będzie brakować. Ja do "Święta kozła" wracam wielokrotnie i zachęcam do tego innych. To jest jedna z pierwszych książek, które oferuje znajomym chcącym przeczytać coś dobrego.

Lubię (i polecam) także ekranizację w reżyserii Luisa Llosy z Isabellą...

książek: 432
alison2 | 2012-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, E-book
Przeczytana: 20 grudnia 2012

Po bardzo pozytywnym, pierwszym spotkaniu z twórczością autora, wprost nie mogłam się doczekać kolejnej książki. Wybrałam tytuł zdecydowanie różniący się od losów niegrzecznej dziewczynki. Powieść, jaką miałam przyjemność przeczytać, postrzegana jest jako jedna z najważniejszych i najostrzejszych książek w dorobku Llosy.

"Święto Kozła" to powieść wielowątkowa, wymagająca pewnego czasu, zanim ogarniemy ilość perspektyw i postaci. Autor ukazuje nam bardzo interesujący, choć i niepokojący obraz Dominikany za czasów panowania dyktatora Rafaela Trujillo, jak i sytuację po jego śmierci. Trzeba przynać, że w bardzo przekonujący sposób buduje on swoje postacie, reprezentujące najróżniejsze postawy wobec dyktatury: od osób bezrefleksyjnie oddanych dyktatorowi i gotowych spełnić jego nawet najbardziej okrutne rozkazy, poprzez osoby dwulicowe, starające się wyciągnąć jak najwięcej korzyści z każdej sytuacji, aż do osób pałających szczerą nienawiścią, desperacko dążących do obalenia...

książek: 579
Jarek1983 | 2014-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2014

Potwornie mocna rzecz, która zostanie w pamięci na zawsze. Mario Vargas Llosa jest mistrzem pisania gęstych i zawiłych fabuł, które wtapiają się w oczy czytelnika. Nie inaczej jest ze "Świętem kozła". Rzecz jest o dyktaturze na Dominikanie. Autor przedstawia całą historię z czterech punktów widzenia: polityczny, heroiczny, tragiczny oraz historyczny. Ta powieść nie pozwala na swobodne oddychanie podczas lektury. Przewija się tu cała gama ludzkich zachowań oraz bezwzględność historyczna. "Święto kozła" może nam powiedzieć więcej o tzw. "Wielkiej Polityce" niż niejeden esej historyczny vide postać Joaquína Balaguera. Najbardziej przejmująca jednak wydaje się historia głównej bohaterki Uranii Cabral. Momenty w niej zawarte są wręcz porażające. Mario Vargas Llosa panuje nad fabułą w sposób perfekcyjny. Zwrócę uwagę na to, że potrafi w odpowiednim momencie wstawić jedno zdanie, które zupełnie zmienia bieg historii opisywanej i przestawia ją na inne tory....

książek: 254
Riwona | 2016-09-26
Na półkach: Przeczytane, Podróże
Przeczytana: 20 sierpnia 2016

Wyjątkowe, błyskotliwe studium tyranii trwającej 31 lat w prawdziwym raju na ziemi..., z którego właśnie wróciłam!

Lazur wody, wielki okrągły księżyc, placek arepa, papaja, marakuja w ogrodzie i ludzie, którzy mówią używając całego swojego ciała. Czy pamiętają jeszcze opowieści o człowieku, który potrafił doskonale odnajdywać w ludziach ich ukryte możliwości?
Bo przecież dostajemy od ludzi to, co w nich wzmacniamy!

Fenomen siły tyrana opisany przez Mistrza jest aktualny również dzisiaj.

Do tej książki się po prostu wraca.
Przekonajcie się sami :-)

Polecam

zobacz kolejne z 1950 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd