Łups!

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 34)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,68 (2659 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
225
9
520
8
681
7
839
6
241
5
126
4
13
3
11
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Thud!
data wydania
ISBN
9788376481302
liczba stron
334
język
polski

Dolina Koom to właśnie tam trolle złapały w zasadzkę krasnoludów, a krasnoludy złapały w zasadzkę trolle. To było daleko stąd. To było dawno temu.Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork znowu zobaczy wojnę, tym razem przed własnym biurem, jeśli nie rozwiąże zagadki morderstwa przynajmniej jednego krasnoluda. Kiedy jego ukochana Straż się rozsypuje, kiedy grzmią werble bojowe, musi odsłonić...

Dolina Koom to właśnie tam trolle złapały w zasadzkę krasnoludów, a krasnoludy złapały w zasadzkę trolle. To było daleko stąd. To było dawno temu.Sam Vimes ze Straży Miejskiej Ankh-Morpork znowu zobaczy wojnę, tym razem przed własnym biurem, jeśli nie rozwiąże zagadki morderstwa przynajmniej jednego krasnoluda. Kiedy jego ukochana Straż się rozsypuje, kiedy grzmią werble bojowe, musi odsłonić każdy ślad, przechytrzyć każdego skrytobójcę, pokonać każdą ciemność, by znaleźć rozwiązanie. Aha codziennie o szóstej, niezawodnie, bez żadnych wykrętów, musi wrócić do domu i poczytać synkowi Gdzie jest moja krówka ze wszystkimi odpowiednimi odgłosami podwórka. Są pewne rzeczy, które zwyczajnie trzeba załatwić.Pomysłowe, dowcipne, logiczne... Wszystko, czym powinna być kolejna powieść w cyklu fantasy, a nawet więcej.SFX MagazineMoże pisać łagodne komedie, ale wie, jak przerażająco skomplikowany i ekscytujący jest wszechświat.The Times

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5325)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 528
Marzena | 2018-04-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 kwietnia 2018

Moje pierwsze spotkanie z ankhmorpokańską Strażą Miejską wypadło rewelacyjnie, w sumie nawet nie bardzo mnie to dziwi, ponieważ jeśli chodzi o Świat Dysku dotąd nie zdarzyło się inaczej...
Tym razem jednak Terry Pratchett serwuje nam... kryminał. Prawdziwy - z krwią i kośćmi, intrygą i zwrotami akcji, których nawet sami bohaterowie się nie spodziewają.
Kryminał z maczugą i toporem w tle - bo w wersji prosto z Ankh-Morpork, czyli magiczno-fantastycznej, przezabawnie-sarkastyczno-dowcipnej, krasnoludziej i trollowej, trochę wampirzej i wilkołaczej, a po części też człowieczej i chochlikowej - i to wszystko potwierdza, że Geniusz Terrego Pratchetta to jest COŚ czego nie da się opisać - to po prostu trzeba przeczytać!
Ale do rzeczy:
Samuel Vimes ze swoją Strażą w przededniu kolejnej (niewątpliwie krwawej) rocznicy Bitwy w Dolinie Koom  ma na głowie nie tylko wojny gangów, handlarzy narkotyków czy kradzież drogocennego obrazu, musi przede wszystkim rozwikłać zagadkę morderstwa w liczbie...

książek: 0
| 2014-06-01
Przeczytana: czerwiec 2014

Krasnoludy są ludem dość kłótliwym. To chyba przez te kopalnie...Trolle zaś, cóż trolle trzeba ustawiać na chłodzie, by mogły w miarę normalnie i sensownie wyrecytować tabliczkę mnożenia. Oba te gatunki zaś kultywują nienawiść sięgającą daleko w tył, ku Dolinie Koom. Niedawno krasnoludzi fundamentaliści zaczęli kopać pod Ankh-Morpork, a rocznica pierwszej bitwy w Dolinie Koom zbliża się. Nienawiść rośnie...cóż pocznie Vimes, gdy przyjdzie mu stanąć naprzeciw Ciemności?

Jest to stanowczo jeden z lepszych Dysków. Jest tajemnica, która wciągnęła mnie jak wir wodny znad rzeki Koom. Stanowczo podobają mi się tajemnice i sekrety krasnoludów - wszystkiemu dodaje smaku to, że wszystko dzieje się w ciemnościach, a mordy są bardzo mroczne i...rytualne.

Dochodzi nam nowa postać do Straży, a mianowicie wampir...zyca. Od razu zaczyna grać Angui na nerwach, bo przecież wilkołak i wampir nie mogą zostać nawet na minutę sam na sam, by nie poleciały iskry.

Jak najbardziej sprawdził się duet...

książek: 345
Morgana | 2017-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2017

Nie umiem być obiektywna w stosunku do prozy napisanej przez Pratchett'a. Po prostu nie potrafię, a tym bardziej kiedy zaczytuję się w historii o komendancie Straży Miejskiej w Ankh Morpork. Niestety widzę same plusy: humor komendanta (chyba powinnam napisać o jego braku), zbrodnię i karę, trochę więcej humoru komendanta, wojnę pomiędzy krasnoludami i trollami, i odrobinkę więcej braku humoru Vimesa. Polecam.

książek: 714
Degamisz | 2014-04-15
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Co prawda jeśli o świat Dysku idzie to zdecydowanie najbardziej podobają mi się serie poświęcone Wiedźmom albo Śmierci, ale muszę przyznać, że Sam Vimes i jego "potworna" komenda też potrafi ubawić i to nieźle. Jedna wielka mieszanka dziwacznych postaci, jedna lepsza od drugiej, z trollowo - krasnoludzią wojną w tle. Całość tradycyjnie zanurzona w absurdalnym i genialnym czarnym humorze Pratchett'a. Nie trzeba być miłośnikiem fantastyki, żeby się dobrze bawić przy lekturze :)

książek: 604
enedtil | 2010-08-11
Przeczytana: 2009 rok

Rewelacyjna książka. Jak każda Pratchetta. Zwariowane fantasy z angielskim humorem i irracjonalnymi sytuacjami, przebiegłymi intrygami i mistyką. Vimsowska uliczna wersja 'Gdzie jest moja krówka' a raczej 'Gdzie jest mój tatuś' powaliła mnie na kolana (demniszcze! Tysiącletnia wskazówka i krewetki :D). Gorąco polecam.

książek: 2244
Bed | 2010-12-03
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 02 grudnia 2010

Moja pierwsza książka tego autora. Czytałam lepsze kryminały i lepszą fantastykę, ale powieść ma coś w sobie. Trochę humoru, technika z czasów jaskiniowców i światek zabawnych bohaterów fantasy razem tworzą miły melanż. Czasem autor zastanawia się nad tym co najważniejsze w życiu, czasem powieje smutkiem jakby zbliżała się Ciemność. Może spróbuję coś jeszcze Pratchetta.

książek: 304
Adrian Jeżak | 2018-01-25
Przeczytana: 20 stycznia 2018

Była za dziesięć szósta, Komendant Vimes ruszył biegiem przez miasto, zarekwirował powóz, ruszył najkrótszą możliwą drogą. Przeskoczył nad składającym się mostem zwodzonym i czym prędzej ponowił pościg. Dobiegł do domu, gdy zegar wybijał już punkt szóstą. W progu Wilkins wręczył mu książkę by ten mógł przeczytać ją synowi. Jest to kwintesencja bycia Komendantem Vimesem ;) Są rzeczy które robi jako komendant ale są też rzeczy, które są o wiele ważniejsze, bo dotyczą jego rodziny.
W książce będziecie mogli poznać zarówno te i te a w końcowej scenie, w której wszystko zlewa mu się w jedno, krasnoludy uciekają przed nim w popłochu sądząc, że to wcielenie demona ;)
Polecam wszystkim czytelnikom
Adrian Jeżak

książek: 942
Michał | 2011-01-02
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 01 stycznia 2011

Książka z serii policyjnych o komendancie Samie Vimes.
Tym razem do czynienia ma z możliwymi zamieszkami w mieście, związanymi z rocznicą bitwy w dolinie Koom. Gdzie rozegrała się bitwa między krasnoludami, oraz trollami. Teraz obie te rasy mają sporo swoich przedstawicieli w Ankh-Morpork i zagrażają bezpieczeństwu publicznemu.
Książka nadal trzyma humorystyczny styl, ale jakoś nie parskałem śmiechem co chwila, bo głównie mamy tutaj wątki detektywistyczne. Mam dziwne wrażenie, że starsze książki były zabawniejsze, albo to ja się przyzwyczaiłem i zobojętniałem na styl autora. Możliwe też, że dopadł mnie syndrom Starych Dobrym Czasów i stąd mniejsza wrażliwość na obecne w książce dowcipy.
Jednak nadal uważam książkę za dobrą i wartą przeczytania. Może nie będziemy śmiali się do rozpuku i nie znajdziemy genialnych motywów jak w Blasku Fantastycznym, czy Straż! Straż!, ale dobrą zabawę mamy gwarantowaną.

książek: 213
Hija | 2013-11-20

Uwielbiam , kocham , po prostu ... coś pięknego. Może po prostu jest jeszcze we mnie coś z dziecka, cholera, a może właśnie nie i może lubię poczytać czasem o Komendancie Samie Vimesie , który zdaje się być jedyną szansą na utrzymanie globalnego pokoju? Czemu nie? Partyjka " łupsa" jeszcze nikomu ostatecznie nie zaszkodziła, prawda? Polecam, z całego serca. I owszem zdarzało mi się płakać przy tej lekturze, chciałabym mieć tak żelazne postanowienia .

książek: 708
Leelunia | 2013-09-19
Przeczytana: 02 stycznia 2002

Nadchodzi Ciemność... Strzegąca Ciemność, Przyzywająca Ciemność, Nadchodząca Ciemność, Odchodząca Ciemność, Ciemność, ciemność i różne inne. TA jest najniebezpieczniejsza z tych wszystkich, bo nakreślona krwią konającego krasnoluda. To Klątwa. Wszyscy wiemy, że klątwy (a zwłaszcza Klątwy) są groźne. Tym razem to nie żarty. Zbliża się rocznica bitwy w Dolinie Koom, wydarzenia, o którym informacje są pełne nieścisłości, sprzeczności, a ludzie, którzy malują o niej obrazy, zaczynają wierzyć, że są kurczakami. Czy to sprawa Straży? Wydawałoby się, że nie, ale cztery morderstwa i zamieszki w Ankh-Morpork to jednak poważna sprawa i Sam Vimes musi sobie z tym poradzić, choćby z synkiem pod pachą.

zobacz kolejne z 5315 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd