Niewidoczni Akademicy

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 37)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,3 (2475 ocen i 89 opinii) Zobacz oceny
10
147
9
339
8
553
7
837
6
371
5
175
4
16
3
27
2
5
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Unseen Academicals
data wydania
ISBN
9788376483771
liczba stron
400
język
polski
dodała
czupirek

Kolejna książka o Świecie Dysku. Magowie z tajnego uniwersytetu w Ankh-Morpork słyną z mądrości, talentów magicznych i zamiłowania do popołudniowej herbatki. Z całą pewnością jednak nie ceni się ich jako sportowców. Lord Vetinari, lokalny tyran, sugeruje rektorowi, że uniwersytet powinien przywrócić popularną niegdyś tradycję footballową i skomponować drużynę składającą się z kadry...

Kolejna książka o Świecie Dysku. Magowie z tajnego uniwersytetu w Ankh-Morpork słyną z mądrości, talentów magicznych i zamiłowania do popołudniowej herbatki. Z całą pewnością jednak nie ceni się ich jako sportowców. Lord Vetinari, lokalny tyran, sugeruje rektorowi, że uniwersytet powinien przywrócić popularną niegdyś tradycję footballową i skomponować drużynę składającą się z kadry akademickiej i studentów. Profesorowie mają twardy orzech do zgryzienia. Muszą ustalić, dlaczego ich rodacy – niezależnie od wieku i statusu społecznego – przepadają za footballem. Muszą nauczyć się w niego grać. A następnie muszą wygrać mecz, nie korzystając z magii...

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2010

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (5211)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 286
Dusia | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 14 marca 2016

Pierwsza część książki - rewelacja, obserwacja środowiska naukowego fantastyczna, sama prawda, oczywiście opakowana w poczucie humoru autora. Nutt jest kochany. Druga część, w której autor opisuje "dzieje" piłki nożnej nie była już taka fascynująca, ale to dlatego, że ja nie przepadam za piłką.
Napęd chochlikowy świetny :)

książek: 586
krakowskie-puchi | 2018-06-21
Przeczytana: 21 czerwca 2018

"Jeden Macarona, jest tylko jeden Macarona, jeden Macarooo-na, jest tylko jeden Macarooo-na."

Przepraszam wszystkich niewtajemniczonych, zaraz pospieszę z wyjaśnieniami, ale powyższa piosnka stadionowa utkwiła mi w głowie i na ustach, i za Chiny Pańskie Ludowe nie mogę się od niej odczepić.

Terry Pratchett, jeden z najwybitniejszych moim zdaniem pisarzy gatunku znanego pod prostą, acz jakże niewystarczającą w tym przypadku nazwą fantastyki, tym razem postanowił zaprosić do świata Dysku piłkę nożną, dyscyplinę, którą można kochać, można nienawidzić, ale nie da się od niej odpędzić. Zwłaszcza teraz, gdy spora część naszego globu maluje twarze, kupuje piszczałki i zajada się chipsami popijanymi colą, podczas gdy dwudziestu dwóch spoconych facetów biega za piłką po murawie. Z tego, co wiem, nasza piłka co prawda nie robi "gloing", ale co ja tam wiem, może i robi.

W "Niewidocznych akademikach" na barkach cóż, niewidocznych akademików, złożona zostaje odpowiedzialność za...

książek: 1348
Violla92 | 2015-11-10
Przeczytana: 17 października 2015

Książkę po raz pierwszy przeczytałam świeżo po wydaniu, czyli w 2010 roku. Z każdą stroną w głowie pojawiała się myśli: "To nie jest Pratchett!". Początek zapowiada beczkę śmiechu i dużą dawkę pratchettowskiego humoru. Tylko początek, gdyż po kilku stronach nadchodzi: pan Nutt i jego niskie poczucie własnej wartości; Vetinari niby rządzący miastem, ale bez tego czegoś; Sam Vimes, który przestał być złym gliniarzem;brak Śmierci; napuszony Dziekan, a Ankh-Morpork staje się za bardzo spokojne (gdzie są zamieszki, bójki w barach). Do plusów chciałabym zaliczyć mikrokolczugę, która nie obciera, postać Bengo Macarona (znajomo brzmiące nazwisko nieprawdaż?); pedla Nobbsa (żadnego pokrewieństwa!); piłkę która robi bloing! bloing! oraz pierwszego komentatora sportowego - Williama De Worde.

Teraz, gdy od pierwszego razu minęło okrągłe 5 lat i gdy Pratchetta nie ma już wśród nas, przeczytałam NA mniej krytycznie: Nutt ma niskie poczucie wartości, gdyż był źle traktowany; Glenda, aby pomóc...

książek: 960
Michał | 2010-12-03
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2010

Dziekan Niewidocznego Uniwersytetu staje przed nowym wyzwaniem. Ma stworzyć nowe reguły sportu, który do tej pory był nielegalny i grany tylko w zaułkach. Sportu, który zwie się piłką kopaną.
Musi także, wystawić drużynę akademicką, niewystawienie jej grozi cofnięciem pewnego datku. Bez którego uczelnia co prawda by funkcjonowała, ale musiałaby ograniczyć wydatki na jedzenie, w tym palety serowe. A wiadomo, że paleta z tylko pięciu gatunków sera, to nie prawdziwa oferta, a żebry.

W powieści znajdzie się też pewien przedstawiciel wymarłego gatunku, który spróbuje zmienić przekonanie o wartości swych ziomków.

Jak zawsze pełna humoru, jak zawsze zabawna. Podczas czytania nieraz uśmiechałem się, od uch do ucha.

książek: 612
enedtil | 2010-04-24
Przeczytana: 24 kwietnia 2010

Długo przeze mnie wyczekiwana najnowsza książka Terry'ego Pratchetta nie zawiodła mnie [ w końcu nie mogło być inaczej ;-)]. Co prawda spodziewałam się czegoś innego - więcej wątków dotyczący magów i Patrycjusza, jednak wprowadzenie nowych postaci i poświęcenie im większej części książki sprawiło mi również wielką gratkę czytelniczą. Książka jest przepełniona humorem i licznymi, jakże celnymi, porównaniami. Pratchett 'w stanie czystym' ;-) ... Od teraz hołduję również nowej tradycji ... Łowy na Megapoda czas zacząć! ;D


Do tej pory nie mogę wybaczyć Dziekanowi :-/ ... ;D

książek: 2943
Czytam-Sobie | 2014-09-17
Przeczytana: 17 września 2014

Piłka nożna, świat mody, celebryci... po pratchetowsku. Super! Nawet jeśli nie interesujesz się piłką nożną, pokazami mody ani życiem celebrytów :).

książek: 911
Queequeg | 2014-04-15

Magowie Niewidocznego Uniwersytetu plus piłka nożna. Surrealizm w czystej postaci :) a do tego nieodzowny czarny humor, gorąco polecam

książek: 1346
ira | 2014-11-10
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 10 listopada 2014

Miło było po bardzo długim czasie powrócić do Świata Dysku. "Miło" to najlepsze i chyba jedyne określenie, które przychodzi mi na myśl po zakończonej lekturze. Nie było tym razem dzikich wybuchów śmiechu ani gorączkowego wypisywania cytatów, co zdarzało się podczas przygody z Dyskiem lata temu. A i Vetinari jakoś, mam wrażenie, skłania się ku emeryturze.
Jedno wiem - w zakresie przekazywania prawd życiowych o wiele bardziej wolę koncepcje operujące wiadrem krabów niż napuszone trucie w stylu Coelho. :)

książek: 2089
bythewoods | 2010-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2010

Pratchett w najlepszym wydaniu. Tym razem z typowym dla siebie mistrzostwem w celności przytyków jeździ po piłce nożnej i świecie mody. Między innymi. Pozostaje mi tylko trzymać kciuki, żeby jeszcze wiele razy pozachwycał swoim kunsztem. I oczywiście chylę ponownie czoła przed Tłumaczem, a wszystkim polecam czytanie Pratchetta w oryginale - mimo że pan Cholewa odwala kawał niesamowitej roboty, niektórych gier słownych, które nam TP funduje nie da się po prostu przetłumaczyć.

książek: 680
ampH | 2017-03-26
Przeczytana: 26 marca 2017

Nie tak dawno, bo raptem pięć dni temu, skończyłem pierwszy tom "Niewidocznych Akademików" wydany w ramach kolekcji "Świat Dysku". Była to naprawdę świetna lektura, nieco inna niż te, do których przyzwyczaił swoich czytelników Terry Pratchett. Nie tylko była pełna humoru - do czego chyba każdy fan autora jest przyzwyczajony - ale budziła również napięcie! Jak zatem wygląda druga część (która tak naprawdę drugą częścią nie jest)? Cóż, doskonale.

Magowie z Niewidocznego Uniwersytetu stworzyli drużynę i trenują ją pod okiem pana Nutta. To samo robią mieszkańcy Ankh-Morpork, chociaż niekoniecznie trenują drużynę pod okiem pana Nutta. Wyższe sfery za to próbują trenować swoje umiejętności detektywistyczne i uganiają się po całym mieście za Jewels - pięknością, która zaprezentowała niesamowitą mikrokolczugę.

Motywem przewodnim obu części, składających się po prostu na jedną powieść, jest między innymi piłka nożna i jej ogromna popularność. Terry Pratchett nie pozostawił nawet jednej...

zobacz kolejne z 5201 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dyskowe „czasoumilacze”

Choć na przetłumaczenie na polski ostatniego, 41. tomu Świata Dysku przyjdzie nam jeszcze poczekać, to wydawnictwo Prószyński i S-ka nie próżnuje. Dla fanów twórczości Terry'ego Pratchetta przygotowano kilka „czasoumilaczy”, dzięki którym czekanie na „The Shepherd's Crown” stanie się nieco bardziej znośne.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd