Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bezimienni

Cykl: Saga rodu Petrycych (tom 2)
Wydawnictwo: WAM
7,2 (170 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
11
9
18
8
32
7
63
6
31
5
10
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327712189
liczba stron
496
słowa kluczowe
Kraków
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Heroiczna miłość, polskie podziemie i walka o pamięć Nikt nie mógł się o nim dowiedzieć. Odkrycie przez Niemców rannego lotnika RAF–u byłoby kolejną wielką wsypą w krakowskim podziemiu. Pelagia wiedziała, że dla dobra wszystkich musi milczeć – i pozostała wierna tej zasadzie przez kilkadziesiąt lat. Dopiero jej przyjazd do Polski w Boże Narodzenie 1991 roku sprawił, że zaczyna mówić. Jej...

Heroiczna miłość, polskie podziemie i walka o pamięć

Nikt nie mógł się o nim dowiedzieć. Odkrycie przez Niemców rannego lotnika RAF–u byłoby kolejną wielką wsypą w krakowskim podziemiu. Pelagia wiedziała, że dla dobra wszystkich musi milczeć – i pozostała wierna tej zasadzie przez kilkadziesiąt lat.

Dopiero jej przyjazd do Polski w Boże Narodzenie 1991 roku sprawił, że zaczyna mówić. Jej opowieści są jednak tak nieprawdopodobne, że nawet najbliższa rodzina ma wątpliwości, czy to wszystko wydarzyło się naprawdę. Ania Petrycy, córka znanego krakowskiego lekarza i polityka, pomaga przybyłej z Anglii ciotce w odnalezieniu świadków, którzy mogliby potwierdzić jej słowa.

W drugiej części Autorka po raz kolejny zaprasza w niesamowitą podróż ulicami wojennego Krakowa. Czy uda się wyjaśnić tajemniczą misję Liberatora - najsłynniejszego alianckiego samolotu, siejącego postrach wśród nazistów - i odkryć losy jego bohaterskiej załogi?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Gwiazdopatrznia książek: 1014

Obowiązek pamięci

Ku uciesze fanów twórczości Mirosławy Karety, powracamy do krakowskiej rzeczywistości na łono rodu Petrycych. Ponownie mamy przyjemność zgłębić wojenną tajemnicę związaną z dziejami rodziny krakowskiego lekarza.

Ciotka Marii Petrycy – Pelagia, powraca po kilkudziesięciu latach do Polski, a wraz z nią wspomnienia losów załogi Liberatora – najsłynniejszego alianckiego samolotu z czasów II wojny światowej. Ranny lotnik Królewskich Sił Powietrznych - Peter Redlich, trafia pod opiekę młodej, odważnej Pelagii, która dopiero z perspektywy czasu jest gotowa wyjawić prawdę o wojennych wydarzeniach, rodzącym się uczuciu i krakowskiej konspiracji. Kobieta postanawia odtworzyć losy załogi zestrzelonego samolotu oraz utrwalić, wcześniej pomijane, nazwisko Petera na kartach historii.

Ale co zrobić kiedy nikt jej nie dowierza, a dokumenty posiadają klauzulę tajności nawet na sto lat? Pelagia to osoba o porywczej naturze, wyjątkowym harcie ducha, nieokiełznanym i wybuchowym temperamencie, była w niej jakaś twardość, zdecydowanie, gotowość na podjęcie zmagań z życiem, na przyjęcie walki. Jako typowa przedstawicielka swojego pokolenia podejmowała się nawet najniebezpieczniejszych i zakazanych zadań. Twierdziła z pełnym przekonaniem, że wszystko jest możliwe, jeśli człowiek potrafi pokonać pewne przeszkody i posiada wystarczające pokłady tupetu, który niejednokrotnie ratował jej życie. Czy z takim nastawieniem coś mogło stanąć jej na przeszkodzie?

Niezłomna postawa bohaterki przypomina nam o...

Ku uciesze fanów twórczości Mirosławy Karety, powracamy do krakowskiej rzeczywistości na łono rodu Petrycych. Ponownie mamy przyjemność zgłębić wojenną tajemnicę związaną z dziejami rodziny krakowskiego lekarza.

Ciotka Marii Petrycy – Pelagia, powraca po kilkudziesięciu latach do Polski, a wraz z nią wspomnienia losów załogi Liberatora – najsłynniejszego alianckiego samolotu z czasów II wojny światowej. Ranny lotnik Królewskich Sił Powietrznych - Peter Redlich, trafia pod opiekę młodej, odważnej Pelagii, która dopiero z perspektywy czasu jest gotowa wyjawić prawdę o wojennych wydarzeniach, rodzącym się uczuciu i krakowskiej konspiracji. Kobieta postanawia odtworzyć losy załogi zestrzelonego samolotu oraz utrwalić, wcześniej pomijane, nazwisko Petera na kartach historii.

Ale co zrobić kiedy nikt jej nie dowierza, a dokumenty posiadają klauzulę tajności nawet na sto lat? Pelagia to osoba o porywczej naturze, wyjątkowym harcie ducha, nieokiełznanym i wybuchowym temperamencie, była w niej jakaś twardość, zdecydowanie, gotowość na podjęcie zmagań z życiem, na przyjęcie walki. Jako typowa przedstawicielka swojego pokolenia podejmowała się nawet najniebezpieczniejszych i zakazanych zadań. Twierdziła z pełnym przekonaniem, że wszystko jest możliwe, jeśli człowiek potrafi pokonać pewne przeszkody i posiada wystarczające pokłady tupetu, który niejednokrotnie ratował jej życie. Czy z takim nastawieniem coś mogło stanąć jej na przeszkodzie?

Niezłomna postawa bohaterki przypomina nam o tych wszystkich silnych kobietach, bez których Polskie Państwo Podziemne nie miałoby prawa bytu. Skupiając się na tym co je łączyło, zmierzały się ze swoimi wątpliwościami i podejmowały heroiczne decyzje. Dopiero później docierało do nich, że te czyny mogły kosztować je życie. Misje, na pozór niewykonalne, stały się codziennością. Walczyły ile sił i miały nadzieję, że ich walka cokolwiek zmieni. Niestety, wojenne historie kobiet z ruchu oporu są często zapominane lub pomijane, ponieważ zaraz po wojnie wróciły do normalnego życia, nie rozmawiając o swoich doświadczeniach nawet z bliskimi.

Pelagia jest osobą zdeterminowaną, by historyczna prawda wreszcie wyszła na światło dzienne. Jest żywym symbolem pamięci o tych nieludzkich czasach, co nam – czytelnikom – uświadamia, że teraz to my jesteśmy najważniejszymi głosicielami prawdy i pamięci o dawnych dziejach. Jesteśmy to winni wszystkim bohaterom, zarówno tym, których nazwiska są utrwalone na pamiątkowych płytach i kartach, jak i tym, których historia niestety zapomniała.

Mirosława Kareta podjęła się bardzo ważnej, ale i mozolnej pracy. Postanowiła pamiętać, a czasem tak trudno pamiętać rzeczy ciężkie, nieprzyjemne, pokryte kurzem czasu. Posiada ponadprzeciętną znajomość topografii Krakowa. Operuje nazwami znanymi głównie dla miejscowych oraz odświeża wspomnienia, które trwają w pamięci lokalnej społeczności mimo upływu lat. Czytelnik odczuwa czas i energię, które autorka włożyła w dokumentację książki.

Pisarka misternie utkała fabułę, w której postaci i fakty fikcyjne splatają się z autentycznymi. Na swój wyjątkowy sposób snuje historię dramatów i trudnych decyzji, które w latach wojny rozegrały się pod setkami, a nawet tysiącami dachów i strzech. Nie zapomina również o rzeczywistości wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Rodzina Petrycych oraz ich przyjaciele, wraz ze swoimi wadami, słabościami i małymi radościami, wydają nam się całkowicie realni. Aż ma się chęć przebiec przez krakowskie Błonia i zapukać do drzwi przy alei Focha.

Książka budzi w nas ciekawość, zmusza do szukania i grzebania w przeszłości. Wyzwala w nas refleksje nad tym, jakbyśmy zachowali się w tak mrocznych czasach. Jaka była prawda? Czy kiedykolwiek będzie dane nam poznać wszystkie fakty? Czy będziemy musieli pogodzić się z tym, że nigdy nie zgłębimy tak wielu niesamowitych wydarzeń? Autorka zmusza czytelnika do rozmyślania o trudnych czasach i do wyjścia ze strefy komfortu jaką daje życie w XXI wieku.

Nigdy nie będzie tak jak dawniej. Świat już nigdy nie będzie taki sam, jak przed wojną. Miliony bezwzględnie zgaszonych istnień, liczby pod którymi kryją się konkretne osoby i ich życiorysy. Jedno jest pewne: zdarzenia i losy wojenne tych ludzi są zbyt złożone, byśmy mieli prawo oceniać je po latach. Powinniśmy skupić się na podziwie i pamiętaniu, pokornej nauce płynącej z przeszłości.

„Bezimienni” jest powieścią fabularną, lecz zainspirowaną prawdziwymi wydarzeniami i goszczącą na swoich kartach prawdziwych ludzi. Dba o to, by heroiczne dokonania nie odeszły w niepamięć, a bohaterowie nie pozostali Bezimienni. Miejmy nadzieję, że Mirosława Kareta nie składa broni, a raczej pióra, i wkrótce będziemy mogli zgłębić dalsze losy rodu Petrycych.

Anna Gajewska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (589)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 950
Księgowa | 2016-11-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 listopada 2016

Bardzo przyjemnie było powrócić do świata państwa Petrycych. Konwencja podobna jak w "Pokochałam wroga"- przeplatanka czasów, miejsc akcji, tajemnica z przeszłości.
Wiecie, to książka z gatunku takich, które życia nie zmienią, człowiek wolałby powiedzieć, że czyta "Braci Karamazow"- a oderwać się od lektury nie może.

I proszę nie zrażać się okładką. Jej autorka powinna za karę wysprzątać Kościół Mariacki, który wyłania się zza twarzy farbowanej blondyny...

książek: 2843
wiejskifilozof | 2016-12-09
Na półkach: Przeczytane

No i tom drugi za mną,książka od samego początku była dla mnie rewelacyjna.Od samego początku,pokochałem jej styl i fabułę.
Cudowna opowieść o wojnę,uczuciach i trudnych latach 90.

Mi bardzo podobało się,że autorka trzymała się nie tylko lat 90 i drugiej wojny.
Było też coś z czasów zaborów,lat sanacji.Czy też już po wojnie.
Tak,stwierdzam,że tom numer 2,jest lepszy.

Czułem się cudownie zagłębiając w ten świat.

Dzięki MarCyśka :-)

książek: 1370

Książka bardzo dobra, ale dużo słabsza od pierwszej części.
Zmylił mnie opis na okładce. Miałam nadzieję na piękny wojenny romans. Niestety bardzo się rozczarowałam.
Tu nie ma żadnego wojennego romansu.
Większa część to powieść obyczajowa, która dzieje się w Krakowie w 1991-1992 roku i dotyczy normalnego życia rodziny a szczególnie faktu że Ania jest w ciąży a nie chce brać ślubu.
Na Wigilię nagle przyjeżdża z Anglii ciotka Marysi i ona opowiada o swojej wojennej przeszłości.
To ona ukrwała w swoim mieszkaniu przez pewien czas zestrzelonego nad Krakowem lotnika z Liberatora, ona działała w podziemnej organizacji, która później umożliwiła mu wyjazd do Anglii.
Myślałam, że właśnie ta część dotycząca wojny będzie ciekawa i wciągająca.
Dla mnie nie była. Bo nie ma tu akcji. Są tylko krótkie urywki wspomnień, przeskoki w latach, trochę opisane jest młodość i życie zestrzelonego lotnika w Anglii.
Jest za to dużo o autentycznych postaciach pracujących w podziemnej organizacji na terenie...

książek: 1174
Anna | 2017-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2017

„Bezimienni” Mirosławy Karety to kontynuacja dziejów rodziny Petrycych.
Napisana z o wiele większym rozmachem niż „Pokochać wroga”.
W powieści teraźniejszość przeplata się z przeszłością w jeszcze w większym stopniu niż w pierwszej części. To czyni historię ciekawszą choć może być utrudnieniem dla czytającego.
Tym razem wiodącą postacią jest ciotka Pelagia, która niespodziewanie przyjeżdża z Londynu do Krakowa. Celem jej podróży jest odtworzyć losy załogi zestrzelonego najsłynniejszego alianckiego samolotu z czasów II wojny światowej. Przede wszystkim jednak zapisać, wcześniej pomijane, nazwisko jej męża, Petera na kartach historii.
„Bezimienni” Mirosławy Karety to powieść zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami i przepełniona prawdziwymi postaciami. Warto przeczytać…ocalić od zapomnienia. GORĄCO POLECAM!

książek: 2776
Gosia | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane, ROK 2017
Przeczytana: 09 stycznia 2017

W 2 tomie poznajemy ciotkę Pelagię, która przyjeżdża z Londynu do Krakowa by odszukać osoby zaangażowane w działalność konspiracyjną w czasie wojny. Poszukuje informacji o lotnikach z zestrzelonego samolotu w którym leciał jej mąż i szwagier. Wracają wspomnienia czasów wojny, historia jest przeplatana z teraźniejszością. Czy uda jej się wyjaśnić wszystkie wątpliwości? Drugi tom równie dobry jak pierwszy, czekam na następny.

książek: 1366
Madi | 2017-12-13
Przeczytana: 13 grudnia 2017

PIĘKNA powieść,jeszcze lepsza niż jej poprzedniczka.
Teraźniejszość przeplatana jest wspomnieniami z czasów II wojny światowej i o dziwo czasy współczesne na równi podobały mi się ze wspominkami.
Dodatkowym plusem powieści jest to,że została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
Kończy się w bardzo ciekawym momencie i już nie mogę doczekać się kolejnego tomu,by dowiedzieć się jak potoczą się dalsze losy Petrycych,bo co się tyczy wspomnień ,to poczytałam trochę i już wiem ,że będą to czasy powojenne.

książek: 1218
boziaczek | 2017-01-25
Na półkach: Przeczytane

"Bezimienni" to kontynuacja sagi o rodzinie Petrycych. Poznajemy losy ciotki Pelagii, która powraca po wielu latach do Polski, aby odkryć tajemnicę swojego męża - lotnika brytyjskiego, któremu uratowała życie w czasie wojny podczas okupacji Krakowa. Jednocześnie dalej zagłębiamy się w problemy Maksymiliana i jego rodziny...
"Bezimienni" to dobrze napisa druga część "Pokochałam wroga". Czyta sie ciekawie, a p. Kareta udowadnia, że potrafi pisać o wojennych czasach i jej książki nie "znikają" pomiędzy wieloma innymi o podobnej tematyce.
Polecam!

książek: 599
Lidka | 2016-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2016

Kolejna część pochłonięta jednym haustem. Podobnie jak pierwsza część ciekawa i wciągająca. Może nie ma tutaj ,aż tak zawrotnych akcji ale i tak ciekawa byłam jak rozwiążą się sprawy bohaterów.
Polecam

książek: 944
Asia | 2016-12-08
Przeczytana: grudzień 2016

I znowu mam mieszane uczucia po przeczytaniu. Całość bardzo mi się podobała. Pomysł na książkę jak dla mnie super. Piękny romans wojenny. Miłość Pelagii i Petera jest po prostu pięknym materiałem na książkę. Pamięć jest rzeczą ulotną..., ale nie miłość.
Jednak sposób w jaki Pani Mirosława pisze jest trochę "pogmatwany". Trudno mi było się skupić, przez to "skakanie" z czasów wojny do lat 90. Wiele rzeczy było nie potrzebnych, a nie których po prostu zabrakło.
I niestety koniec, jak dla mnie, mało satysfakcjonujący. Autorka za szybko zakończyła powieść. Wiele rzeczy nie do końca zostało wytłumaczone.

książek: 686
Barbara | 2016-12-07
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 07 grudnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Powieść dużo słabsza od pierwszej części. Błędów językowych różnego rodzaju ci tu dostatek. Nie chcę oceniać, bo proces wydawniczy to z pewnością żmudna praca całej masy ludzi i na każdym etapie może dojść do "niedoróbek", ale to niestety zaniża ogólną ocenę i odbiór treści.

zobacz kolejne z 579 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

W czwartek rozpoczynają się Targi Książki w Krakowie – czas wzmożonej liczby premier wydawniczych. Nie zdziwi więc chyba nikogo, jeśli powiemy, że w najbliższych dniach ukaże się wiele naprawdę ciekawych tytułów. Przedstawiamy te, które objęliśmy naszym patronatem. Polecamy!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd