Wyzwanie czytelnicze LC
6,11 (333 ocen i 70 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
35
7
69
6
111
5
57
4
18
3
12
2
7
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379765089
liczba stron
540
słowa kluczowe
opowiadania
język
polski

Jedenastu najlepszych polskich autorów kryminałów, jedenaście miejscowości, z których każda naznaczona jest zbrodnią. Każde miasto ma swój rewers. Znajome nazwy, utarte ścieżki i oswojone miejsca kryją ciemną stronę schowaną pod osłoną nocy, w zapomnianych schowkach, starych piwnicach, a często – za oknami pozornie zwykłych mieszkań. Pamiętają i wiedzą o niej mury budynków, brukowane...

Jedenastu najlepszych polskich autorów kryminałów, jedenaście miejscowości, z których każda naznaczona jest zbrodnią.

Każde miasto ma swój rewers. Znajome nazwy, utarte ścieżki i oswojone miejsca kryją ciemną stronę schowaną pod osłoną nocy, w zapomnianych schowkach, starych piwnicach, a często – za oknami pozornie zwykłych mieszkań. Pamiętają i wiedzą o niej mury budynków, brukowane uliczki, ciemne zakamarki parków, miejskie stawy i rzeki.

Rewers to podróż po mrocznej stronie polskich ulic, zaułków i dzielnic, po kraju nierozwikłanych zabójstw, zdrad i tajemnic przeszłości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 843
Robert Frączek | 2016-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2016

Moda na kryminały trwa w najlepsze, a czytelnicy zacierają ręce na kolejne świetne debiuty, czy książki swoich ulubieńców. Poza ciekawą intrygą, charyzmatycznymi postaciami, wszyscy chyba lubimy jeżeli akcja umiejscowiona jest gdzieś w naszej okolicy lub tam, gdzie już byliśmy i możemy wyobrażać sobie konkretne sceny, śledzić palcem po mapie. Kiedyś być może miasta niechętnie myślały o tym, by stały się scenerią dla zbrodni, dziś to raczej powód do dumy, świetny marketing, przyciągający turystów (Sandomierz najlepszym przykładem). I oto jedenastu świetnych autorów kryminałów bierze na warsztat jedenaście miejscowości i pisze opowiadania ze zbrodnią w tle. To musi być przebój. A jednocześnie dla każdego z nich również jakaś forma promocji - może ktoś po przeczytaniu krótszej formy, sięgnie po coś szerszego? Ja na pewno tak mam z Wojciechem Chmielarzem i Robertem Małeckim - o pierwszym dużo dobrego słyszałem, ale dotąd nie miałem okazji czytać, o drugim zbyt wiele nie wiem, ale właśnie coś wydał dla Wydawnictwa Czwarta Strona. Kilka innych opowiadań też jest ciekawych, ale tych dwóch autorów zrobiło na mnie najlepsze wrażenie.
W każdym z opowiadań miasto odgrywa niebagatelną rolę. Obojętnie czy akcja umieszczona jest we współczesności, czy to retro, warto się przespacerować po tych ulicach, bardziej i mniej znanych zakamarkach. Gliwice, Piła, Rapa (słynna piramida), Łódź, Opole, Lublin, Warszawa, Kraków, Toruń, Wrocław, Poznań. Każde miasto ma swoją ciemną stronę. Nic tylko zanurzyć się w fabuły wymyślone przez autorów i w mniej lub bardziej znajome miejsca.


Jak to w kryminałach bywa, zawsze musi być zbrodnia, ale nawet ona jest tu czasem bardzo umowna, czasem to po prostu jakaś tajemnica do odgadnięcia, np. zniknięcie. Mamy policjantów, ale też normalnych ludzi, którzy uwikłani zostali w jakieś niepokojące zdarzenia. Bywa bardzo poważnie, ale jest i humor. Niektórzy w swoim stylu (Wroński i Lublin, choć tym razem oprócz Maciejewskiego, również jego syn albo Guzowska z archeologami), inni bardziej zaskakująco (Mróz, tym razem bez akcji). Czasem mamy do czynienia ze śledztwem, a innym razem z jakimiś wspomnieniami i jedynie dla czytelnika wszystko jest nowe i nieznane. Nawet elementy mrocznego thrillera/horroru się pojawiają (bo raczej tak traktuję opowiadanie Grzegorzewskiej). Każdy pewnie odnajdzie styl i zawartość, która najbardziej mu będzie odpowiadać. Ja polubiłem humor Chmielarza (babcia Wiśniewska!) i Ćwirleja (jak to u niego milicjanci), a im dalej, tym jakoś trudniej mi było się zachwycać, niektóre pomysły wydawały się mało innowacyjne. Było przyjemnie, ale już bez tego dreszczyku emocji - ten towarzyszył mi chyba przy sześciu z opowiadań, pozostałe jakoś przeszły bez większych emocji. Najciekawiej wypadły Gliwice, Toruń i Poznań, czyli "Babcia Wiśniewska" Chmielarza, "Horyzont" Małeckiego i "Nie czytaj tego" Jodełki.

Nie jest łatwo napisać dobre opowiadania, przykuć uwagę czytelnika, zbudować klimat i jeszcze tak poprowadzić fabułę, by zaskoczyć zakończeniem, by nie było zbyt prostackie - większości autorów w tym zbiorze się to udało, więc "Rewers" uważam za lekturę udaną i niezły wstęp do tego, by bliżej poznać (jeżeli tego nie mamy za sobą) twórczość poszczególnych autorów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władca much

Oto książka, z którą spotykałam się od czasów gimnazjum (tak, my jeszcze do nich chodziłyśmy). Poleciła mi ją polonistka, jednak z każdą próbą odkłada...

zgłoś błąd zgłoś błąd