Mężczyzna w białych butach

Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,62 (193 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
8
8
38
7
58
6
42
5
19
4
8
3
7
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mężczyzna w białych butach
data wydania
ISBN
9788379764648
liczba stron
328
słowa kluczowe
Poznań
język
polski
dodał
ew_cia

Dalej niż kryminał, głębiej niż dokument Rok 1991. Na poznańskim blokowisku niepozornie wyglądający mężczyzna zaczepia idącego do szkoły nastolatka. Wymyśla pretekst, żeby dostać się do jego mieszkania. Chłopiec początkowo nie podejrzewa niebezpieczeństwa… „Mężczyzna w białych butach” trzyma w napięciu mocniej niż jakikolwiek kryminał i wciąga bardziej niż najlepsze reportaże! To powieść...

Dalej niż kryminał, głębiej niż dokument
Rok 1991. Na poznańskim blokowisku niepozornie wyglądający mężczyzna zaczepia idącego do szkoły nastolatka. Wymyśla pretekst, żeby dostać się do jego mieszkania. Chłopiec początkowo nie podejrzewa niebezpieczeństwa…
„Mężczyzna w białych butach” trzyma w napięciu mocniej niż jakikolwiek kryminał i wciąga bardziej niż najlepsze reportaże! To powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, które na początku lat 90. wstrząsnęły Polską. Wychodząc poza ramy gatunku, autorzy przedstawiają historię głośnych zbrodni seryjnego mordercy.
Bohaterowie z krwi i kości, tajemnica psychiki „Dusiciela” oraz brawurowo poprowadzona fabuła sprawiają, że emocje buzują jak podczas oglądania magazynu kryminalnego „997”. Nawet na krok nie odstępujemy mordercy i depczących mu po piętach policjantów, ale czy uda się wygrać wyścig z czasem i uratować chociaż jedno niewinne życie?

 

źródło opisu: czwartastrona.pl

źródło okładki: czwartastrona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Marta książek: 1108

Nie rozmawiaj z obcymi

„Nie rozmawiaj z obcymi”. Oto mantra, jaką rodzice powtarzają swoim pociechom, nie szczędząc przy tym barwnych opowieści o konsekwencjach, jakie mogą czekać dziecko, które wpuści do domu nieznajomego pod nieobecność taty i mamy. Historia, która rozegrała się na terenie Polski na początku lat 90., a o której opowiada „Mężczyzna w białych butach”, z pewnością należy do tych, które przemawiają do wyobraźni – ponieważ wydarzyła się naprawdę.

Już same teoretyczne założenia towarzyszące książce są dość nietypowe. Autorzy, z których jeden jest byłym prokuratorem, drugi zaś – dziennikarzem i pisarzem, postanowili uniknąć zamknięcia w ramach jednego gatunku. Zamiast tego zdecydowali się na mieszankę powieści i reportażu. Połączenie nietypowe, ale doskonale współgra z surową, choć niepozbawioną emocji opowieścią o wyścigu „Ręcznikowego dusiciela” z policją. I choć większa część książki skupia się raczej na działaniach tych drugich, to za bohatera, którego czytelnik poznaje, wraz z jego intencjami i myślami, już na pierwszych stronach, bez wątpienia należy uznać właśnie zabójcę.

Postać „Ręcznikowego dusiciela” to, obok gatunkowej niejednoznaczności, najmocniejszy punkt „Mężczyzny w białych butach”. W owe „białe buty” narracja wślizguje się z zadziwiającą subtelnością. Już pierwszy rozdział – zatytułowany „Polowanie” – daje pełny wgląd w perspektywę zbrodniarza. Czytelnik może zajrzeć do jego głowy, dostrzec podekscytowanie i niezdrową żądzę, gdy morderca spaceruje po blokowisku w...

„Nie rozmawiaj z obcymi”. Oto mantra, jaką rodzice powtarzają swoim pociechom, nie szczędząc przy tym barwnych opowieści o konsekwencjach, jakie mogą czekać dziecko, które wpuści do domu nieznajomego pod nieobecność taty i mamy. Historia, która rozegrała się na terenie Polski na początku lat 90., a o której opowiada „Mężczyzna w białych butach”, z pewnością należy do tych, które przemawiają do wyobraźni – ponieważ wydarzyła się naprawdę.

Już same teoretyczne założenia towarzyszące książce są dość nietypowe. Autorzy, z których jeden jest byłym prokuratorem, drugi zaś – dziennikarzem i pisarzem, postanowili uniknąć zamknięcia w ramach jednego gatunku. Zamiast tego zdecydowali się na mieszankę powieści i reportażu. Połączenie nietypowe, ale doskonale współgra z surową, choć niepozbawioną emocji opowieścią o wyścigu „Ręcznikowego dusiciela” z policją. I choć większa część książki skupia się raczej na działaniach tych drugich, to za bohatera, którego czytelnik poznaje, wraz z jego intencjami i myślami, już na pierwszych stronach, bez wątpienia należy uznać właśnie zabójcę.

Postać „Ręcznikowego dusiciela” to, obok gatunkowej niejednoznaczności, najmocniejszy punkt „Mężczyzny w białych butach”. W owe „białe buty” narracja wślizguje się z zadziwiającą subtelnością. Już pierwszy rozdział – zatytułowany „Polowanie” – daje pełny wgląd w perspektywę zbrodniarza. Czytelnik może zajrzeć do jego głowy, dostrzec podekscytowanie i niezdrową żądzę, gdy morderca spaceruje po blokowisku w poszukiwaniu ofiary. W takich momentach zawsze istnieje ryzyko pojawienia się wartościującej nuty w toku narracji, łagodzącej sylwetkę zbrodniarza lub przeciwnie, czyniącej go odrażającym dla odbiorcy. Autorzy zadbali o to, by człowieka, który okazuje się mordercą i pedofilem, ukazać w tak „zwykłym” świetle, jak to tylko możliwe pomimo wykrzywionej psychiki, bez zbędnego elektryzowania czytelnika faktami niedotyczącymi bezpośrednio sprawy zabójstw Ciężar dźwigania warstwy obyczajowej, bez której książka byłaby wyłącznie suchym zapisem pościgu za mordercą, spoczął na postaciach policjantów zaangażowanych w śledztwo. Jest ich wielu, bliżej zaś możemy się przyjrzeć trzem z nich. Ich portrety są naszkicowane paroma wyrazistymi sytuacjami i wypowiedziami, co dobrze współgra ze świadomością, że oto czytamy o prawdziwych ludziach, którzy rzeczywiście w latach dziewięćdziesiątych tropili „Ręcznikowego dusiciela”.

W tym punkcie zbiegają się pozornie łatwe do połączenia gatunki: powieść i reportaż. Wydawać by się mogło, że przepisanie historii, która wydarzyła się naprawdę, na język narracji i fabularnych sztuczek nie jest trudne, tymczasem po drodze zarówno na autorów, jak i czytelników czyha wiele pułapek. Od początku wiemy, kim jest morderca, jakie czyny popełni na kolejnych stronach i czym skończy się opowieść. Nie ma wiele miejsca na niespodzianki, szczególnie, gdy poznajemy charakterystyczny, „spoilerowy” sposób prowadzenia akcji. Autorom udało się jednak przekonać czytelnika, że nie ma chcieć wiedzieć CO się wydarzy, ale JAK się wydarzy. Narracja sprawia wrażenie chłodnej, surowej – dokładnie takiej, jakiej można by się spodziewać po reportażu albo wręcz notce do akt kryminalnych. Te zresztą w paru punktach się pojawiają, podobnie jak fragmenty artykułów z gazet – akurat w momentach, gdy jesteśmy gotowi zapomnieć, że czytamy opowieść, która została zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami.

„Mężczyzna w białych butach” zachowuje równowagę pomiędzy napięciem typowego kryminału i suchą rzetelnością reportażu. Dzięki rozsądnemu gospodarowaniu potencjałem „rzeczywistych” bohaterów Ciszak i Larek uniknęli ryzyka wpadnięcia w pułapkę snucia historii, której zakończenie wszyscy znają; nie dali się też zapędzić w kozi róg reporterskiej surowości. Dla niektórych książka stanowić będzie dobrą rozrywkę na kilka wieczorów, dla innych – ciekawie ujętą opowieść o wydarzeniu, które pamiętać mogą z telewizji czy gazet. Wszyscy zaś przypomną sobie własnych rodziców, powtarzających, by nie wpuszczać do domu obcych…

Marta Godzisz

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (650)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1361
Anna | 2017-07-21
Przeczytana: 21 lipca 2017

Waldemar Ciszak i Michał Larek w książce „Mężczyzna w białych butach” podjęli się rekonstrukcji prawdziwej historii. Na początku lat dziewięćdziesiątych niepozornie wyglądający mężczyzna zaczepia kilkunastoletnich chłopców. Twierdzi, że pracuje w ZURICIE. Pod pretekstem odebrania kwitu od telewizora przekonuje nastolatków, że musi go niezwłocznie mieć. Chłopcy niepodejrzewający niebezpieczeństwa wprowadzają mężczyznę do domu. Ten zaś wykorzystując ich naiwność okrada mieszkanie. Czasami wykorzystuje seksualnie i zabija.
Dusi zaciągając pętlę na szyi z mokrego ręcznika .
Zawsze emocje towarzyszące czytaniu historii opartej na faktach są olbrzymie. Tak było i tym razem.
„Mężczyznę w białych butach” czytałam niemal na jednym wdechu. Niestety późnym wieczorem, właściwie nocą cały czas mając gulę w gardle. Nie obyło się bez koszmarnych snów. Jestem pewna, że jeszcze długo po odłożeniu książki będę zastanawiała się dlaczego „ręcznikowy dusiciel” zabijał kilkunastoletnich,...

książek: 1487
almos | 2016-08-16
Przeczytana: 08 sierpnia 2016

Książka opisuje autentyczne śledztwo w sprawie seryjnego mordercy grasującego na początku lat 90. Sprawa ciekawa, dynamiczne śledztwo ale nie bez błędów, świetny materiał na dobry reportaż albo powieść kryminalną. Dostaliśmy niestety ani to ani tamto: jak na reportaż, za dużo tam wewnętrznych wynurzeń i dialogów; jak na kryminał, zbyt wiele chaosu i niepotrzebnych wątków. Napisane to nieudolnie i bałaganiarsko, doczytałem do końca z trudem. Dobra okazja została zmarnowana.

Książka szczegółowo prezentuje śledztwo w bulwersującej sprawie seryjnego gwałciciela i mordercy małych chłopców, który grasował na terenie całego kraju na początku lat 90. Rzecz dzieje się głównie w Poznaniu, bo policjanci z tego miasta koordynowali śledztwo. Cała sprawa była niezwykle ciekawa, bo śledztwo obejmowało cały kraj, nie obyło się bez błędów i przepychanek pomiędzy policjantami. Świetny materiał na dobry reportaż albo pasjonujący kryminał. Niestety, autorzy spartolili robotę. Rzecz cała napisana...

książek: 1661
Dominiqe83 | 2016-12-15
Przeczytana: 15 grudnia 2016

"Zabójczy Poznań" - tak mówi o miejscu akcji "Mężczyzny w białych butach" jeden z policjantów zaangażowanych w śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa dwunastoletniego chłopca w lutym 1991 roku.

Autorzy po raz kolejny prowadzą czytelnika w zakamarki umysłu psychopatycznego mordercy oraz przedstawiają arkana pracy śledczych, których działania doprowadzają do ujęcia Tadeusza Kwaśniaka - pedofila i zabójcy pięciu chłopców w różnych miastach Polski. Książka ta wstrząsnęła mną jednak bardziej niż wcześniejsze "Martwe ciała", bo kiedy ofiarami są dzieci w czytelniku budzą się jeszcze dobitniejsze uczucia: gniew, niezgoda, obezwładniające poczucie smutku i niesprawiedliwości. Te emocje towarzyszyły mi podczas lektury nieustannie, tym bardziej że z fikcją książka ta miała niewiele wspólnego.

Jako matka jestem głęboko poruszona ohydą, jaka kryła się w Kwaśnickim - niepozornym "dobrym wujku", który potrafił swoim sposobem bycia omamić swoje ofiary i skazać je na okrutną...

książek: 266
Jadwiga | 2018-10-16
Na półkach: Przeczytane

Wstrząsają człowiekiem wszelkie złe rzeczy,które spotykają dzieci.
Książka pisana dość specyficznie;ni to powieść;ni reportaż.
Osobiście wolałabym czytać reportaż.
Całość trzyma w napięciu,zmusza do przemyśleń.
Niby sprawa zamknięta po samobójstwie mordercy ale pytania pozostają bez odpowiedzi.
P.S.
Lincz w Kutnie w bardzo kiepskim świetle stawia mieszkańców.

książek: 400
Nowalijki | 2016-08-07
Przeczytana: 07 sierpnia 2016

Tomasz Radochoński, nowalijki.blogspot.com
Zupełnie inaczej czyta się powieść kryminalną - nawet najlepszą, mając świadomość, że jej fabuła powstała w wyobraźni piszącego. Kiedy ma się do czynienia z historią, która wydarzyła się naprawdę, każdy jej element odbiera się głębiej, bardziej emocjonalnie. Takie odczucia towarzyszą lekturze najnowszej książki Michała Larka i Waldemara Ciszaka - Mężczyzna w białych butach. Oprócz samych wydarzeń, nadal budzących emocje, ważne jest napisanie już na samym początku, że omawiana książka wymyka się narzuconym przez teoretyków literatury ramom gatunkowym.

Tematem Mężczyzny w białych butach jest historia głośnych w latach dziewięćdziesiątych morderstw z motywem seksualnym, dokonanych ma chłopcach. Pedofil czaił się na nich przy szkołach podstawowych w różnych częściach Polski. Książka dotyczy jego ostatniego morderstwa, które popełnił w Poznaniu na jednym z typowych polskich osiedli. Treść książki to bardzo skrupulatne odtworzenie śledztwa...

książek: 509

Michał Fajbusiewicz, prowadzący pobijającego niegdyś rekordy popularności programu telewizyjnego 997, napisał o tej książce: "Był ktoś gorszy od Trynkiewicza. Ta książka to wciągający pościg za największym potworem-zabójcą dzieci w historii polskiej kryminalistyki." Nie sposób się z nim nie zgodzić. "Mężczyzna w białych butach" to książka, która zawiera wszystkie cechy dobrego reportażu i trzymającego w napięciu kryminału.

Kiedy w 1991 roku na jednym z poznańskich osiedli zostaje zamordowany kilkunastoletni chłopiec, policjanci dość szybko łączą tę sprawę z zabójstwami i gwałtami na dzieciach, do jakich dochodzi w całej Polsce. Bytom, Wrocław, Szczecin, Kutno, Oława i w końcu Poznań. Wszystko wskazuje na to, że w kraju grasuje groźny zabójca, który pod byle pretekstem dostaje się do prywatnych mieszkań i morduje w nich dzieci. Te wydarzenia na początku lat 90. wstrząsnęły Polską. Czy drepczącym po piętach policjantach uda się schwytać przestępcę, zanim zginie kolejny...

książek: 354
Karolina29 | 2016-10-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2016

Miałam wielkie oczekiwania co do tej książki. Od momentu kiedy na portalu lubimy czytać przeczytałam jej opis wiedziałam, że muszę ją mieć.

W końcu po ciężkim tygodniu pracy skierowałam swe kroki w kierunku księgarni. Zaczęłam ją czytać w niedziele i skończyłam wczoraj. To chyba świadczy o tym jak mocno mnie wciągnęła historia w niej opisana.

Tematem „Mężczyzny w białych butach” jest głośna na początku lat 90’ sprawa seryjnego mordercy i pedofila. Przeciętny nie wyróżniający się z tłumu mężczyzna manipuluje młodymi chłopcami by dostać się do ich domów i tam dokonać zbrodni.

Książka ma wiele plusów. Dla mnie najważniejszym był ten, że przez cały czas czułam się tak jakbym była świadkiem tych zdarzeń. Podczas przesłuchań ujętego sprawcy słyszałam stukot maszyny do pisania i czułam tą sama złość, którą czuli śledczy.

Język jakim posługują się Michał Larek i Waldemar Ciszak sprawia, że czytelnik naprawdę wsiąka w klimat tamtych lat. Widzi brudne blokowiska, trzepaki oraz...

książek: 98
Krzysiek Wilusz | 2018-04-08
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2018

Książkę należy na pewno zaliczyć do udanych. Ukazuje śledztwo w sprawie seryjnego mordercy chłopców z lat 90. Etapy tego śledztwa przedstawione są bardzo dokładnie i szczegółowo. Każdy moment możemy sobie dokładnie wyobrazić i poczuć się tak, jakbyśmy byli świadkami zdarzeń. Koniecznie muszę zdobyć "Martwe ciała", również autorstwa Michała Larka i Waldemara Ciszaka.

książek: 750
Radosław Gabinek | 2016-08-21
Przeczytana: 10 sierpnia 2016

Po zdecydowanie udanym spotkaniu z "Punktami zapalnymi", które niewątpliwie bardzo trafnie, a przy tym szalenie intrygująco traktują o aktualnej sytuacji na świecie, przyszła kolej na kolejną książkę opartą na faktach w której maczał palce Michał Larek. Tym razem przy książce współpracował z Waldemarem Ciszakiem. Tak się stało, że okazja do przeczytania "Mężczyzny w białych butach", dzięki niezawodnemu Legimi przypadła na moją wyprawę na wczasy, a że miałem przed sobą jakieś 24 godziny jazdy, to uznałem że będzie to taki w miarę pewny wybór jeśli chodzi o zagospodarowanie czasu. Oczywiście, jak się pewnie domyślacie, nie zajęła mi ta przyjemność aż tyle godzin, bo książka jest napisana w taki sposób, że dosłownie się ją pochłania.

Zacznę od tego, iż Michał Larek jakimś dziwnym sposobem upodobał sobie wprowadzanie czytelnika w nastrój nostalgii i tęsknoty za upływającym czasem, a to sobie mocno u tego autora cenię, bo jest co wspominać jeśli chodzi o ten miniony...

książek: 517
Dama_Karo | 2016-08-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 sierpnia 2016

Niepozorna książka o pięknej okładce i niewinnym tytule, zwracającym uwagę na kolor butów, zelektryzowała mnie do tego stopnia, że momentami musiałam przerwać lekturę i odpocząć od nadmiaru emocji... Te wydarzenia nie są bowiem kolejną fikcją literacką z świetną akcją i dobrze zarysowaną fabułą. Tu fabułę stworzyło życie mordercy, śmierć dzieci i ciężka praca policjantów.

Po Poznaniu, blisko szkoły, kręci się człowiek w białych butach i ciemnej czapce z daszkiem – niepozorny, ale śmiertelnie niebezpieczny. Zaczepia samotnych chłopców idących do szkoły i dopytuje o rodziców. Twierdzi, że musi wziąć z ich domu dokumenty - dziecko może pomóc i wpuścić go dosłownie na moment. Niestety - część z dzieci ugina się pod prośbami i prowadzi do domu, by pomóc sympatycznemu nieznajomemu... To dobro już nigdy do nich nie wraca, a rodzice znajdują jedynie zwłoki zgwałconych i uduszonych dzieci.

Najbardziej przeraża mnie to, że książkę napisano na faktach. Nie mogę tutaj zatem oceniać akcji,...

zobacz kolejne z 640 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Lato w tym roku nie może się rozpędzić. Na jeden dzień względnego ciepła przypada tydzień opadów i październikowych temperatur. Ten weekend nie zapowiada się specjalnie atrakcyjnie, warto więc zadbać o odpowiedni zapas dobrych lektur, ciepły koc i smaczną herbatę. Zobaczcie jakie książki na najbliższe dni wybrały osoby z redakcji lubimyczytać.pl.


więcej
Patronaty tygodnia

I znaleźliśmy się w połowie lata. W pierwszym tygodniu sierpnia polecamy trzy książki pod naszym patronatem, które ukażą się w najbliższych dniach. Zapraszamy również do Szczebrzeszyna, gdzie trwa Festiwal Stolica Języka Polskiego. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd