Wyzwanie czytelnicze LC
6,64 (28 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
3
7
5
6
7
5
2
4
1
3
0
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394209827
liczba stron
250
kategoria
horror
język
polski
dodał
Mantissa

„Wyobraź sobie, że idziesz ruchliwą ulicą i nagle dostajesz erekcji… A w sekundę później wstrząsa tobą orgazm! (...) Wszyscy przechodnie także dochodzą, a później dochodzą do siebie, każdy na własną rękę… Yyy, w swoim tempie”. Ale to tylko początek kłopotów, które niedługo zaczną wszystkich przerastać, sprawiając, że nie będzie już tak rozkosznie. Umarli powstaną, miejski smog zionie ogniem,...

„Wyobraź sobie, że idziesz ruchliwą ulicą i nagle dostajesz erekcji… A w sekundę później wstrząsa tobą orgazm! (...) Wszyscy przechodnie także dochodzą, a później dochodzą do siebie, każdy na własną rękę… Yyy, w swoim tempie”.

Ale to tylko początek kłopotów, które niedługo zaczną wszystkich przerastać, sprawiając, że nie będzie już tak rozkosznie.

Umarli powstaną, miejski smog zionie ogniem, ciasto zacznie mówić do kucharza tato, dentyści ruszą wyrywać wampirom zęby, a dresiarze przemienią się w zombie i nastanie prawdziwa Noc żywych glutów.

Na szczęście wraz z wszechogarniającym chaosem nadpływa ostatnia deska ratunku dla tego pokręconego świata, a na niej fajtłapowaty metalowiec z nadwagą – Hubi – oraz jego złośliwy, przebiegły i... mówiący kocur Wikary wraz z najstarszą metal girl w historii - siwowłosą, wysuszoną staruszką Euzebią, która mimo sztucznej szczęki nie tylko nie waha się używać czarnej szminki i takiegoż lakieru do paznokci, ale także nie stroni od posługiwania się na co dzień pradawną magią.

Jeśli wydaje się wam, że widzieliście już wszystko, macie rację... Wydaje się wam.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalternatywne.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalternatywne.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 290

Gluty i inne wydzieliny

Orgazmokalipsa, to gorączka powieściowa, a raczej próba zmierzenia się dwóch pisarzy Krzysztofa T. Dąbrowskiego i Michała Drzazgi z wymagającym czytelnikiem, który ma do dyspozycji zbiór przesączonych nieco alkoholem i kocią karmą opowiadań.

Panowie serwują treści pełne nieoczekiwanych sytuacji i zdarzeń z dużą dozą fantastyki, groteski, dziwactwa, absurdu i satyry, czyli wpisują się dokładnie w mało w Polsce popularny gatunek, bizarro fiction. Pisarze umiejętnie wyłamują się z kagańców prozy, by dać czytelnikom coś, czego raczej by się nie spodziewali. Czy im to wyszło, musicie ocenić sami... moim zdaniem samo dziwaczenie nie wystarcza...

Orgazmokalipsa prezentuje prześmiewczą drużynę, dzięki której świat wciąż stoi i ma się całkiem dobrze. Są to: pełny nieporadności Hubert Płaczkowski, dla geriatrycznych przyjaciół Hubuś z dużym brzuchem i bez nadziei na przyszłość, jak również ponętna, ale z 40 lat temu, staruszka Euzebia, fanka dobrego metalu i skóry - wiedźma osiedlowa i momentami nieokrzesany, irytujący i bezpośredni kot Wikary. Ta trójka kiedyś zwojuje świat, póki co, ma pełne ręce roboty, bo licho nie śpi i w postaci wielkiego ciasta na pizze chce zniszczyć planetę.

Poza potwornym ciastem, czytelnik będzie musiał zmierzyć się również z wielkim smokiem czy
z kosmicznym, zielonym glutem, który chciał się tylko zaprzyjaźnić, a wyszło jak zawsze.

Jednym z ciekawszych opowiadań nęcących wyobraźnie czytelnika jest opowiadanie Dąbrowskiego
o bożku Orgazmo, który wywołał fale...

Orgazmokalipsa, to gorączka powieściowa, a raczej próba zmierzenia się dwóch pisarzy Krzysztofa T. Dąbrowskiego i Michała Drzazgi z wymagającym czytelnikiem, który ma do dyspozycji zbiór przesączonych nieco alkoholem i kocią karmą opowiadań.

Panowie serwują treści pełne nieoczekiwanych sytuacji i zdarzeń z dużą dozą fantastyki, groteski, dziwactwa, absurdu i satyry, czyli wpisują się dokładnie w mało w Polsce popularny gatunek, bizarro fiction. Pisarze umiejętnie wyłamują się z kagańców prozy, by dać czytelnikom coś, czego raczej by się nie spodziewali. Czy im to wyszło, musicie ocenić sami... moim zdaniem samo dziwaczenie nie wystarcza...

Orgazmokalipsa prezentuje prześmiewczą drużynę, dzięki której świat wciąż stoi i ma się całkiem dobrze. Są to: pełny nieporadności Hubert Płaczkowski, dla geriatrycznych przyjaciół Hubuś z dużym brzuchem i bez nadziei na przyszłość, jak również ponętna, ale z 40 lat temu, staruszka Euzebia, fanka dobrego metalu i skóry - wiedźma osiedlowa i momentami nieokrzesany, irytujący i bezpośredni kot Wikary. Ta trójka kiedyś zwojuje świat, póki co, ma pełne ręce roboty, bo licho nie śpi i w postaci wielkiego ciasta na pizze chce zniszczyć planetę.

Poza potwornym ciastem, czytelnik będzie musiał zmierzyć się również z wielkim smokiem czy
z kosmicznym, zielonym glutem, który chciał się tylko zaprzyjaźnić, a wyszło jak zawsze.

Jednym z ciekawszych opowiadań nęcących wyobraźnie czytelnika jest opowiadanie Dąbrowskiego
o bożku Orgazmo, który wywołał fale ciągłych uniesień, bo żywi się energią ludzką wydzielaną podczas orgazmu, więc czym więcej, tym lepiej... nie jest jednak tak różowo, jak się na początku zdaje, bo ile można...

To zbór opowiadań nie dla każdego, gatunek jest nietypowy, opowiadania mogą zaskoczyć wybrednych bibliofilii, a jednocześnie ich rozczarować poziomem tekstu i dość słabym poczuciem humoru, często na zbyt prymitywnym poziomie, a skutkować może to tym, że po pewnym czasie najzwyczajniej czytelnik może mieć dość.

Mimo wszystko zapraszam do bizarro fiction i bawcie się dobrze z glutami i innymi wydzielinami. 

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (84)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5257
Wkp | 2016-10-31

APOKALIPSA DOCHODZI

Swego czasu „Straszny film 5” reklamowano hasłem „Zło dochodzi, zabezpiecz się”, ale teraz już zabezpieczyć się nie możecie. Dochodzą bowiem wszyscy. Dochodzą do apokalipsy. Do orgazmokalipsy. Ale kto powiedział, że koniec świata musi być nieprzyjemny?

Całość recenzji na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/10/30/orgazmokalipsa-krzysztof-t-dabrowski-z-goscinnym-udzialem-michala-drzazgi/
i portalu Kostnica http://www.kostnica.com.pl/orgazmokalipsa1.htm

książek: 1551
WielkaRecka | 2018-05-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 maja 2018

Książka ,,Orgazmokalipsa.Niesamowite przygody Hubiego i Wikarego " na pierwszy rzut oka może zniechęcić wielu czytelników. Uwierz mi jednak, że warto sięgnąć po tę pozycję ze względu na dużą dawkę humoru oraz świetnie wykreowanych bohaterów. Fabuła wciągnie Cię bardzo szybko. Będziesz z niecierpliwością śledzić poczynania Hubiego i Wikarego. Ja uwielbiam Wikarego, który jak już coś skomentuje to płaczesz ze śmiechu. Elementy fantastyki, które wprowadził autor dodają całej powieści pikanterii. Niech Cię nie zwiedzie tytuł. To nie jest erotyk, choć dużo jest różnych śmiesznych anegdot , czy wydarzeń podejmujących temat seksu. Jednak wszystko to jest zrównoważone i podane ze smakiem. Lekka, szybko się ją czyta za sprawą potocznego języka. Stylem przypominała mi książkę ,,Dożywocie" , więc jeśli lubisz te pozycję to również i ta książka skradnie Twoje serduszko. Jeśli lubisz książki, które ociekają humorem niczym musztarda z kiełbasy to musisz sięgnąć po nią.

książek: 229
SkrytaKsiążka | 2016-09-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka opowiada o przygodach Hubiego - fajtłapowatego metalowca, jego kocura Wikarego i staruszki Euzebii, która ma kontakt z magią. Wszystko mamy podzielone na siedem opowiadań, a żeby nie zdradzać wam wiele, streszczę wam jedno z nich.

Edyta, kobieta naszego głównego bohatera: znika. Hubi, razem z jego synem Adasiem, kotem Wikarym i Euzebią wyruszają na poszukiwania. Trafiają do tajemniczego lasu w którym utknęła Edytka i jej koleżanki i w którym zaczynają dziać się dziwne, a wręcz przerażające rzeczy.

Tytuł może zmylić, ale tak naprawdę książka nie ma charakteru pornograficznego, a erotyka została przedstawiona w bardzo zabawny sposób. Jest to horror humorystyczny, przy którym nie da się nudzić i który wprowadzi nas w naprawdę świetny nastrój.

Na samym początku miałam mieszane uczucia jeśli chodzi o "Orgazmokalipse", ale bardzo szybko zmieniłam zdanie. Cieszę się, że przeczytałam coś tak odmiennego tematycznie od innych książek, które czytam. Było to zdecydowanie ciekawe...

książek: 732
Książkomaniacy | 2016-08-30
Przeczytana: 30 sierpnia 2016

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com


W trakcie wieczoru panieńskiego dziewczyna Hubiego- jednego z głównych bohaterów, zaginęła
w lesie cieszącym się wśród mieszkańców miasta złą sławą. Ludzie znikają tam w tajemniczych okolicznościach, dlatego niezbyt często ktoś zapuszcza się w te strony. Jak wszystkim wiadomo ( a już na pewno bohaterom książki, którzy od alkoholu nie stronią - może z grzeczności?) procenty robią swoje. Tak więc podchmielone koleżanki wyruszyły po przygodę życia - a nie wszystkim udało się wrócić.

Hubi - fajtłapowaty metalowiec z nadwagą okazuje się nie być bez serca. Razem z dzieciakiem swojej dziewczyny (glutożercą), metalową babką Euzebią (jest doskonałym przykładem na to, że wiek to tylko liczba) i kocurem Wikarym (złośliwym kocurem, któremu w głowie tylko kocie tyłeczki), wyruszają na pomoc. Nie wiedzą jeszcze, że to dopiero początek ich kłopotów... Umarli powstaną, miejski smog zacznie ziać ogniem, ciasto rozpozna w kucharzu swojego ojca, a dentyści...

książek: 619
Marta Tadych | 2016-09-26
Przeczytana: 25 września 2016

To będzie prawdopodobnie najtrudniejsza recenzja, jaką przyszło mi napisać. Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania książki "Orgazmokalipsa", wszystko – od tytułu, poprzez okładkę, aż po opis – aż krzyczało, żebym dała sobie z nią spokój. Postanowiłam jednak nie ulegać uprzedzeniom, bo przecież nie powinno oceniać się po pozorach, nie ocenia się książki po okładce, itd. Żywiłam nadzieję, że może jednak czymś zostanę przyjemnie zaskoczona. Jeszcze nigdy tak bardzo się nie pomyliłam.

"Orgazmokalipsa" to zbiór opowiadań, których bohaterem jest Hubert – metalowiec z brzuszkiem i burzą długich, czarnych włosów, właściciel złośliwego, gadającego kota, Wikarego. W każdym z opowiadań spotykają go przedziwne przygody i grozi mu niebezpieczeństwo z rąk niespotykanych potworów, demonów i tego typu stworzeń. Z opresji nie wyszedłby cało, gdyby nie wiekowa sąsiadka, czarownica Euzebia, która mimo wieku z lubością zasłuchuje się w ciężkich brzmieniach, nosi skórę i makijaż w odcieniach...

książek: 2404
Jagoda | 2016-09-17
Na półkach: Przeczytane, Książki 2016
Przeczytana: 17 września 2016

Prozę Krzysztofa T. Dąbrowskiego znam nie od dziś, więc zasadniczo sięgając po Orgazmokalipsę wiedziałam czego się mogę spodziewać. Konkretnie, to wiedziałam, że spodziewać się mogę wszystkiego, tylko nie pełnokrwistego, rasowego horroru. Takie horrory Dąbroswki niewątpliwie czytywał... po czym wpuścił do tych światów, wykreowanych przez Lovecrafta, Mastertona i innych klasyków horroru od A do Z swój własny tercet egzotyczny czyli wiecznie spłukanego, otyłego metalowca Hubiego, jego kota - Wikarego oraz Euzebię - staruszkę inną niż wszystkie. Tercetowi owemu pozwala zaś KTD robić, co mu się żywnie podoba.
Czyli grozy u Dąbrowskiego zdecydowanie spodziewać się nie można, natomiast dobrej zabawy znajdzie się w Orgazmokalipsie całe mnóstwo. Pod warunkiem, że kogoś bawi zabawa słowem czy nawiązaniami literackimi i muzycznymi.

książek: 342
Agata | 2017-01-04
Przeczytana: 01 stycznia 2017

Jaki powinien być metalowiec? Cóż, prawdopodobnie przystojny, niebezpieczny i pociągający – a przynajmniej w moich wyobrażeniach tak wygląda godny metalowiec.
A jakie powinien być kot? Przyjemny, mruczący, przytulający się do człowieka i futrzasty.
A jaka powinna być babcia? Kochająca, piekąca pyszne pierniczki i gotująca najlepszy rosół w świecie.

Cóż. Pierwsza recenzja roku 2017 dotyczyć będzie książki dość przewrotnej. Bo metalowiec będzie fajtłapą z nadwagą, kot o imieniu Wikary posiadać będzie zdolność mówienia a babcia Euzebia ciągle będzie malować usta czarną szminką i będzie najstarszą metal girl w historii świata.
Moi drodzy. Przedstawiam Wam „Orgazmokalipsę.”

Podchodziłam do tej książki jak pies do jeża. I na początku faktycznie lekko się pokułam, bo bezpośredni styl nieco mnie zaskoczył i zniesmaczył. Jednak – zgodnie z powiedzeniem – z czasem człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja i zaczęłam czerpać radość z czytania o przygodach tej nietypowej trójcy. A...

książek: 354
Fasoletti | 2016-10-02
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 02 października 2016

Hubert Płaczkowski to spasiony metalowiec, mieszkający wraz z potrafiącym mówić kotem Wikarym na jednym z krakowskich osiedli. Razem z emerytowaną metalgirl Euzebią, utalentowana czarownicą, przeżywają masę niesamowitych przygód, nie raz i nie dwa razy ratując przy tym naszą byłą stolicę od zagłady.
Bohaterowie są świetnie wykreowani, a poczucie humoru Krzyśka Dąbrowskiego nie raz kładzie na łopatki. Masa odniesień do dzieł popkultury, świat ukazany w krzywym zwierciadle, parodia, groteska... Można by wymieniać w nieskończoność. To wszystko sprawia, że książkę czyta się kapitalnie.

książek: 234
Patrycja Łazowska | 2016-09-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

http://molinkaksiazkowa.blogspot.com/2016/09/10-krzysztof-t-dabrowsk-i-orgazmokalipsa.html


"Jeśli wydaje się wam, że widzieliście już wszystko, macie rację...
Wydaje się wam."

Mówiący kot - Wikary, mężczyzna z nadwagą - Hubi i babka Euzebia, która nie stroni od używania czarnej szminki mimo sztucznej szczęki. To tylko początek szalonych postaci i nieprzewidywalnych wręcz niedorzecznych zdarzeń. Jeśli lubicie się śmiać a przy okazji horror to również wasz ulubiony gatunek ta książka jest idealna!


Mroczny las, zagubieni ludzie - wśród nich dziewczyna Hubiego. Nagle wszyscy ruszają na ratunek, niestety jeszcze nie wiedzą, że to dopiero początek kłopotów jakie zgotował im los. Umarli powstaną a miejski smog za zionie ogniem. Jesteście ciekawi dalszych zdarzeń? Przeczytajcie sami!


Książka nie w moim guście jednak sprawiła miłe oderwanie od schematu. Idealna na dobry humor i miły wieczór. Tytuł zarówno jak i opis odbiegają od rzeczywistej treści co nadaje smaczku gdyż czytelnik...

książek: 85
Baltazar | 2016-09-05
Na półkach: Przeczytane

Krzysztof T. Dąbrowski uparcie pracuje na tytuł największego dowcipnisia wśród polskich pisarzy horrorów. I choć w efekcie jego nowa książka nie jest w gruncie rzeczy horrorem, to potrafi zapewnić kilka godzin bezpretensjonalnej rozrywki nad którą unosi się duch będący skrzyżowaniem skeczów Monty Pythona i filmów Tromy.

Od czasu zdarzy się tu jakaś makabreska ale i Dąbrowski nawet nie udaje że ma być strasznie. Ma być przede wszystkim śmiesznie, fajnie, odjazdowo wiec i każdy "straszniejszy" pomysł czy scenę zaraz rozładowuje serią dowcipów. Nie są to dowcipy wysokich lotów ale Dąbrowski rzuca nimi bezustannie, uderza następnym humorystycznym bodźcem nim jeszcze wybrzmi poprzedni. Wszystko jest tu obliczone na "fajność", wręcz "kultowość". Tak bardzo że czasami robi się nieco infantylnie, ale o dziwo - nie przeszkadza to bardzo, zwłaszcza w tak umownej i luźnej konwencji.

Pióro Dąbrowski ma lekkie i proste. Może nawet zbyt lekkie i zbyt proste ale należy też uczciwie powiedzieć,...

zobacz kolejne z 74 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Trwa głosowanie na najlepszy polski horror!

Ruszyła III edycja Nagrody Polskiej Literatury Grozy im. Stefana Grabińskiego. Od 21 czerwca do 9 lipca 2017 czytelnicy mogą głosować na najlepsze (ich zdaniem) horrory, które ukazały się w Polsce w minionym roku. Zwycięzca zostanie ogłoszony w październiku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd